"Epoka śmierci rozumu". Klimat i australijskie pożary w liczbach


Internauci kwestionują związek pomiędzy pożarami w Australii a zmianami klimatu. Raport australijskiej narodowej agencji meteorologicznej wskazuje jednak na istnienie długofalowych trendów pogodowych sprzyjających pożarom. W tym kontekście wymienia się m.in. obserwowany od lat konsekwentny wzrost temperatury powietrza. Popularne w sieci dyskusje dotyczą również wielkości obszaru dotkniętego ogniem i porównań do takich wcześniejszych zjawisk. Aby wyjaśnić te wątpliwości, sięgamy do danych.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Publicysta Łukasz Warzecha zasugerował na Twitterze, że nie istnieje związek między pożarami w Australii a zmianami klimatu. "Kolejna histeryczka wplata pożary w Australii w sprawy klimatu. My naprawdę żyjemy w epoce śmierci rozumu" - napisał Warzecha, odnosząc się do wypowiedzi Karoliny Korwin-Piotrowskiej, cytowanej przez portal WP.

Dziennikarka napisała e-mail do premiera Mateusza Morawieckiego. Wezwała go do aktywnych działań na rzecz powstrzymania negatywnych zmian klimatu. W korespondencji wspomniała również o "płonącej Australii".

Pożary a zmiany klimatu

Jeden z komentujących wpis Łukasza Warzechy zauważył: "Nauka jednak mówi coś innego. Pożary były zawsze, ich intensywność i siłę wiąże się ze zmianami klimatu. Kropka". "Jakiś dowód, że się wiąże i że jest większa niż np. sto lat temu?" - odpisał publicysta.

Dyskusja pod wpisem Łukasza Warzechy
Dyskusja pod wpisem Łukasza WarzechyDyskusja pod wpisem Łukasza WarzechyTwitter

W odpowiedzi na pytanie Łukasza Warzechy inny internauta udostępnił linki do dwóch artykułów BBC News i SBS News. Cytowane w nich opinie naukowców oraz interpretacje obserwacji zmian temperatury na kontynencie australijskim nie przekonały jednak publicysty. "Linkuje Pan teksty, w których nie ma śladu dowodu ani nawet twardego twierdzenia, że istnieje powiązanie. Chyba ich Pan sam nie czytał" - napisał.

Wzrastają temperatury, wzrasta Indeks FFDI

Udostępniony przez jednego z internautów tekst SBS News przywołuje ustalenia raportu "Stan klimatu 2018", autorstwa Bureau of Meteorology, australijskiej narodowej agencji meteorologicznej. Dokument wskazuje, że temperatura powietrza nad Australią podniosła się od 1910 r. o ok. 1 st. Celsjusza.

Temperatura lądu i mórz w AustraliiAustralian Government Bureau of Meteorology, CSIRO

W raporcie można odnaleźć wykres obrazujący zmiany temperatur powietrza nad kontynentem, a także okalających Australię oceanów. Od 1910 notuje się systematyczne wzrosty obu wskaźników. Anomalie widoczne są od lat 60. ubiegłego stulecia. "Od 2005 r. stwierdzono osiem z dziesięciu najcieplejszych okresów letnich zarejestrowanych w Australii" - zaznaczono w raporcie.

Znajdują się tam również informacje o długoterminowych trendach pogody sprzyjającej pożarom i wydłużaniu się sezonu pożarów w wielu częściach Australii, obserwowanych od lat 50. XX w. "Zmiany klimatu, włączając podwyższające się temperatury, przyczyniają się do tego" - wskazano w raporcie.

Autorzy opracowania w sekcji dotyczącej pożarów powołują się na analizę Indeksu Zagrożenia Pożarami Lasów [ang.: Forest Fire Danger Index (FFDI)]. Służy on do monitorowania zagrożenia pożarowego w oparciu o obserwację temperatury, opadów, wilgotności powietrza i siły wiatru. Autorzy raportu przywołują obserwację Indeksu FFDI w stanie Wiktoria. W latach 1978-2017 można zauważyć wzrost liczby dni ze zwiększonym zagrożeniem pożarowym w okresie wiosennym.

Liczba dni z wysokim zagrożeniem pożarowym w stanie Victoria (w okresie wiosny)
Liczba dni z wysokim zagrożeniem pożarowym w stanie Victoria (w okresie wiosny)Liczba dni z wysokim zagrożeniem pożarowym w stanie Victoria (w okresie wiosny)The Bureau of Meteorology, CSIRO | "State of the climate 2018"

SBS News cytuje również wypowiedź Glendy Wardle, badaczki Uniwersytetu w Sydney zajmującej się m.in. uwarunkowaniami dla wzrostu organizmów. Prof. Wardle stwierdza, że zmiany klimatu są "przyczynowo związane ze zdrowiem buszu" i mają "bezpośredni i pośredni wpływ na katastrofalne pożary".

Analiza trendów

Prof. Wardle jest również cytowana w udostępnionym przez internautę artykule BBC News. "Nie każde zdarzenie pogodowe jest bezpośrednią konsekwencją zmian klimatu. Jeśli jednak przyjrzeć się trendom (...) stają się w niepodważalny sposób powiązane ze zmianami klimatu" - stwierdza prof. Wardle.

Cytowany przez BBC News dr Imran Ahmed z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego, który zajmuje się badaniami zmian klimatu powiedział natomiast: "To co robią zmiany klimatu, to zaostrzenie warunków, w jakich dochodzi do pożarów buszu".

Tekst BBC News, podobnie jak artykuł SBS News, podkreśla obserwowany wzrost temperatury powietrza w Australii. W tym kontekście pojawia się także wypowiedź trzeciego eksperta, dr Richarda Thorntona z The Bushfire and Natural Hazard Cooperative Research Centre [Centrum Badań nad Pożarami Buszu i Zagrożeń Naturalnych]. Thornton stwierdza, że badanie powiązań pomiędzy zmianami klimatu a konkretnymi zdarzeniami jest bardzo trudne, czego przyczyną jest fakt, że zdarzenia te wciąż trwają. Podkreśla jednak, że w Australii wcześniej rozpoczynają się sezony pożarowe, a w wielu rejonach kraju wzrasta zagrożenie pożarowe.

Warto w tym miejscu ponownie przytoczyć stwierdzenia zawarte w raporcie "Stan klimatu 2018" odnoszące się do trendów pogodowych w stanie Wiktoria. "Pomimo istnienia znaczących różnic pomiędzy poszczególnymi latami, w ostatnich dekadach podczas okresu wiosennego widoczny jest trend w kierunku większej liczby dni o pogodzie sprzyjającej pożarom" - napisano w nim.

W ostatnich dniach wiele materiałów dotyczących relacji między zmianami klimatu a pożarami w Australii publikował w mediach społecznościowych także fizyk dr Robert Rohde. Wśród jego wpisów można odnaleźć animowany wykres historycznych średnich temperatur i opadów w Australii. Kropki w kolorze czerwonym dotyczą wskazań rejestrowanych w latach 2000-2019. "Gorąca i sucha pogoda w ostatnich latach jest głównym czynnikiem wpływającym na poważny przebieg obecnych pożarów" - napisał Rohde na Twitterze.

Rozmiar katastrofy

Spory o zmiany klimatyczne to tylko część dyskusji wokół pożarów w Australii. Autor popularnego wpisu na Twitterze udostępnia dane z Wikipedii. Porównuje powierzchnię objętą ogniem w latach 2001-2002 oraz 1974-75 z tegorocznymi szacunkami spalonych terenów. Wskazuje, że trwające pożary nie są tak duże jak te z początku lat dwutysięcznych i połowy lat 70.

"18 lat temu w Australii spłonęło ponad 2 razy więcej buszu niż w aktualnym pożarze. W 1974/75 spłonęło ponad 100 milionów hektarów buszu (aktualnie 6 mln). Histeria mediów i celebrytów to jedynie dowód na rozwój internetu i portali społecznościowych, a nie na rozmiar katastrofy" – twierdzi autor tweeta.

Internauci dyskutujący pod wpisem poddawali w wątpliwość zawarte w nim dane. "Rozumiem, że Wikipedia na bieżąco uzupełnia dane tak? Bo nie wiem czy wiesz, ale powierzchnia obecnych pożarów już niemal dwukrotnie przebiła poprzedni rekord z 1974 r." - napisał jeden z internautów.

Dane pochodzące z opracowań naukowych i rządowych raportów wskazują, że autor tweeta udostępnił wiarygodne statystyki. Jednak, co ważne, obecny sezon pożarów jest bezprecedensowy z uwagi na rozprzestrzenianie się zagrożenia na tereny, w których wcześniej nie notowano pożarów, bądź notowano mniej dotkliwe ataki żywiołu.

Co mówią dane?

Podane w tweecie dane o sezonie pożarów w latach 70. są bliskie stanowi faktycznemu. Raport z 2004 r. przygotowany dla Rady Rządów Australii wskazuje, że w sezonie pożarów 1974-1975 w Australii spłonęło około 101,8 mln ha terenu. Największe zniszczenia odnotowano w Terytorium Północnym (45 mln ha), Zachodniej (29 mln ha) i Południowej Australii (16 mln ha).

Podobnie bliskie stanu faktycznego są informacje dotyczące pożarów sprzed 18 lat. Według Australijskiego Biura Statystyk w sezonie pożarów 2002-2003 łącznie spłonęło 22 mln 241 tys. ha. Tylko w samym Terytorium Północnym spłonęło wtedy 15 mln ha. To także jeden z najsłabiej zaludnionych obszarów Australii. Według danych z połowy 2019 r., Terytorium Północne zamieszkuje 245,9 tys. osób. Dla porównania, w Nowej Południowej Walii mieszka ponad 8 milionów osób, a w stanie Wiktoria ponad 6,5 mln.

Według danych udostępnionych 12 stycznia przez agencję Reuters, podczas obecnego sezonu pożarowego w Australii zginęło co najmniej 28 osób, ok. 2 tys. domów uległo zniszczeniu, a pożar dotknął obszaru ok. 11,2 mln hektarów.

"Bezprecedensowy" sezon pożarów

Warto zaznaczyć, że prawie połowa spalonego w tym sezonie terenu znajduje się w Nowej Południowej Walii. Według opracowania "The Guardian", w historii pożarów Nowej Południowej Walii skalę zniszczeń, która zbliża się do obecnej, odnotowano ostatni raz w sezonie 1974-75, gdy spaliło się 3,5 mln ha terenu.

- Skala pożarów buszu jest "niespotykana" jak na ten czas w sezonie - powiedziała rzeczniczka Rural Fire Service (ochotniczej straży pożarnej - red.) stanu Nowa Południowa Walia Angela Burford, cytowana przez "The Guardian". - W ostatnich kilku latach w ciągu jednego sezonu płonęło około 280 tys. ha - powiedziała rzeczniczka RFS odnosząc się do powierzchni pożarów na terenie stanu. Wypowiedź pochodzi z artykułu opublikowanego w grudniu, kiedy spalonych było już 3,41 mln ha.

David Bowman, dyrektor Centrum Pożarnictwa na Uniwersytecie w Tasmanii powiedział "The Guardian", że zasięg geograficzny pożarów czyni ten sezon bezprecedensowym. - Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, by ogień ogarnął teren od południowego Queensland, przez Nową Południową Walię, Gippsland, Wzgórza Adelajdy, okolice Perth aż po wschodnie wybrzeże Tasmanii – stwierdził Bowman.

"W tym roku, na początku listopada, straciliśmy już tyle domów, ile podczas katastrofalnego sezonu pożarów buszu w latach 2001-2002. Teraz przyćmiliśmy straty pożarów w 1994 roku" - napisał w artykule dla "Sydney Morning Herald" Greg Mullins, były komendant straży pożarnej stanu Nowa Południowa Walia.

Mullins zauważa, że pożary wybuchają w miejscach i w intensywności nigdy wcześniej nie notowanych. Płoną lasy deszczowe w północnej Nowej Południowej Walii, lasy tropikalne Queensland i kiedyś mokre, stare lasy Tasmanii.

Autor: Krzysztof Jabłonowski, Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; Zdjęcie tytułowe: robdownunder/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

Pozostałe wiadomości

Po wizycie niemieckiego kanclerza Olafa Scholza w Warszawie wrócił temat reparacji wojennych. Jednak w trwającej debacie publicznej politycy raz mówią o "reparacjach", innym razem o "odszkodowaniach". Oba terminy oznaczają jednak inne pieniądze i dla kogo innego. Wyjaśniamy.

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Źródło:
Konkret24

Tytuł tekstu jednego z serwisów posłużył politykom opozycji do rozpowszechniania tezy o "rządowym festiwalu podwyżek". Chodzi o większe opłaty za publiczne żłobki. Tylko że ich wysokości nie ustala rząd, a powodem podwyżki jest rozporządzenie premiera... Mateusza Morawieckiego.

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

- W amerykańskiej polityce głośne wydarzenia polityczne interpretuje się w kategoriach zerojedynkowych, a to sprzyja rozpowszechnianiu teorii spiskowych - uważa prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Według profesor, te zaś powstają zwykle na zamówienie polityczne. Nie inaczej jest po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

Źródło:
Konkret24

Daniel Obajtek przekonuje, że upublicznione nagranie jego rozmowy z dziennikarzem Piotrem Nisztorem nie jest prawdziwe, bo "prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania". Według niego to właśnie jest dowód, że "nie ma żadnych nagrań". Były prezes Orlenu manipuluje. Powód decyzji prokuratury był inny. Śledczy w ogóle nie badali prawdziwości nagrań.

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie 

Źródło:
Konkret24

Pismo wysłane z tarnobrzeskiego Powiatowego Inspektoratu Nadzoru politycy Prawa i Sprawiedliwości publikują jako "dowód", że rząd wydał już "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To nieprawda. W dokumencie nie ma słowa o migrantach, a powstał jako efekt przepisów uchwalonych za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, o co chodzi w tej historii.

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

Jeden z internautów twierdzi, że Bill Gates rzekomo jest autorem artykułu, w którym prezentuje pomysł, by poprzez przymusowe szczepienia doprowadzić do zmniejszenia liczby ludności, a w konsekwencji - do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Nieprawdziwy okazuje się nie tylko sam przekaz o napisaniu tekstu przez Gatesa, ale także stawiane wobec niego zarzuty. Wyjaśniamy.

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Źródło:
Konnkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS nagłaśniają w ostatnich dniach tezę, że od początku lipca w Polsce są najwyższe ceny prądu w Europie. Zdaniem Pawła Kukiza "nawet Niemców przegoniliśmy". Na dowód politycy zamieszczają w mediach społecznościowych różne zestawienia i mapy z cenami energii. Tylko że to porównania cen nieporównywalnych. Wyjaśniamy tę manipulację.

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości i członek Suwerennej Polski stracił immunitet poselski. Prokuratura zarzuca mu niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Polityk broni się - przytaczamy najważniejsze argumenty, którymi Michał Woś odpowiada na zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości i wyjaśniamy, o co tak naprawdę go oskarżono.

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"I bardzo dobrze, podatki się płaci" - komentują jedni. "Nic co było dane, nie będzie zabrane" - kpią inni. To reakcje internautów na rozpowszechniany przekaz, jakoby rząd postanowił zlikwidować zerowy PIT dla osób do 26. roku życia. Ministerstwo Finansów dementuje.

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

Źródło:
Konkret24

Mateusz Morawiecki uważa, że za jego rządów do Polski wróciło "pół miliona Polaków, którzy wyjechali za Tuska". Jak dodał, za rządów Platformy Obywatelskiej z kraju miało wyjechać od miliona do dwóch milionów Polaków. Sprawdziliśmy dane GUS o migracji. Po raz kolejny nie potwierdzają słów byłego premiera.

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24