FAŁSZ

Decyzja o relokacji migrantów już w marcu? Co "przyspiesza" Komisja Europejska

Źródło:
Konkret24
Temat migracji zaczyna dominować w kampanii wyborczej. Rafał Trzaskowski i Donald Tusk mówią o deportacjach
Temat migracji zaczyna dominować w kampanii wyborczej. Rafał Trzaskowski i Donald Tusk mówią o deportacjachMichał Tracz/Fakty TVN
wideo 2/5
Temat migracji zaczyna dominować w kampanii wyborczej. Rafał Trzaskowski i Donald Tusk mówią o deportacjachMichał Tracz/Fakty TVN

"Komisja Europejska przyspiesza", "decyzja o relokacji migrantów już w marcu" - takie informacje można przeczytać w niektórych internetowych serwisach oraz w mediach społecznościowych. To manipulacja, do której wykorzystano jeden z dokumentów paktu migracyjnego. Zawiłość unijnych przepisów powoduje, że często stają się tematem fake newsów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Mimo że unijny pakt migracyjny ma wejść w życie dopiero w połowie 2026 roku, w ostatnich dniach w internecie pojawiły się informacje - podawane w alarmującym tonie - że Komisja Europejska będzie decydować o relokacji migrantów w ramach paktu już w marcu tego roku. Dowodem na to ma być planowana przez KE rewizja koncepcji bezpiecznego kraju trzeciego.

"Uwaga. Komisja Europejska przyspiesza i chce juz zdecydowac w marcu a nie w czerwcu o relokacji migrantów: - Koncepcja bezpiecznego kraju trzeciego umożliwia osobom ubiegającym się o azyl przeniesienie do bezpiecznego kraju, a nie pozostanie w kraju, w którym złożyły wniosek" - napisała 25 lutego 2025 roku Aleksandra Fedorska, dziennikarka Radia Wnet (pisownia postów oryginalna). I odesłała do artykułu na portalu Euractiv.de zatytułowanego "Komisja Europejska wzywa do przyspieszenia przeglądu przepisów azylowych".

Dzień później podobnie informował Jacek Saryusz-Wolski - były europoseł PiS, obecnie członek komitetu wspierającego kandydaturę Karola Nawrockiego. "Relokacja migrantów przyspiesza. Koncepcja bezpiecznego kraju trzeciego ma zostać poddana rewizji na wniosek Komisji Europejskiej, która chciałaby przesunąć [przyspieszyć] termin na marzec. Koncepcja bezpiecznego kraju trzeciego umożliwia relokację osób ubiegających się o azyl do bezpiecznego kraju, a nie pozostanie w kraju, w którym złożyli wniosek. Dzięki procedurze 'odpowiedzialność za ochronę jest przenoszona na inne państwo niż to, w którym osoba ubiegająca się o azyl złożyła wniosek'" - napisał w serwisie. Również portal "Tygodnika Solidarność" informował 26 lutego w tytule swojego tekstu: "Komisja Europejska przyspiesza wdrożenie przymusowej relokacji migrantów".

FAŁSZ
Wprowadzające w błąd wpisy o "przyspieszaniu relokacji migrantów"x.com

Większość komentujących te posty wierzy w przekaz o "przyspieszeniu relokacji migrantów" już od marca tego roku. Piszą, że w tej sytuacji pakt zacznie obowiązywać jeszcze przed majowymi wyborami prezydenckimi. "Czyli będzie gorąco w Polsce jeszcze przed wyborami prezydenckimi"; "Ciekawe czemu im tak śpieszno"; "Spieszą się przed polskimi wyborami!" - alarmują.

Wbrew tym zapowiedziom, jeżeli chodzi o datę wdrażania paktu migracyjnego, nic się nie zmienia.

Rozpatrywanie wniosków poza UE, a nie relokacja

Źródłem owych sensacyjnych informacji miał być artykuł portalu Euractiv z 24 lutego 2025 roku. Powołano się w nim na dokument, do którego mieli dotrzeć dziennikarze: według niego "Komisja Europejska naciska na przyspieszenie przeglądu koncepcji bezpiecznego kraju trzeciego, celując w marzec zamiast czerwca". Czy to oznacza, że KE chce przyspieszyć relokację migrantów w ramach paktu migracyjnego? Nie.

Jak tłumaczyliśmy w Konkret24, unijny pakt migracyjny składa się z dziesięciu dokumentów: dziewięciu rozporządzeń i jednej dyrektywy. "Relokacja migrantów" - czyli jeden z trzech mechanizmów solidarnościowych stworzonych do pomocy państwom poddanym presji migracyjnej - została opisana w rozporządzeniu dotyczącym zarządzania migracją i azylem (z 14 maja 2024 roku). Ten dokument jest w Polsce często niesłusznie utożsamiany z całym paktem migracyjnym.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Wąsik "ujawnia straszne skutki" paktu migracyjnego. I trzy razy mija się z prawdą

Natomiast koncepcja bezpiecznego kraju trzeciego, której przegląd chce przyspieszyć KE, została opisana w innym dokumencie: rozporządzeniu o wspólnej unijnej procedurze azylowej (z 14 maja 2024 roku). Pomysł zakłada, że kraj Unii Europejskiej, w którym migrant składa wniosek o ochronę międzynarodową (np. o azyl), może odesłać go do bezpiecznego kraju trzeciego, by ten rozpatrzył wniosek.

Kluczowy jest fakt, że "bezpieczne kraje trzecie" w rozumieniu prawa unijnego to wyłącznie kraje nienależące do Unii Europejskiej. Ponadto nie unijni urzędnicy decydują o tym, które kraje spoza UE są bezpieczne, tylko same państwa członkowskie. W dokumentach unijnych opisano tylko warunki, które musi spełnić dany kraj, by można go było uznać za kraj bezpieczny: to m.in. brak zagrożenia życia i zdrowia z powodu rasy, religii czy narodowości oraz respektowanie prawa do ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy. Na tej podstawie kraje członkowskie mają decydować, czy i które kraje spoza UE uznają za "bezpieczne kraje trzecie".

Tak np. Malta za takie kraje uznaje m.in. Senegal, Brazylię czy Kanadę. Gdy migrant trafia na Maltę i składa wniosek o ochronę międzynarodową, służby graniczne - po spełnieniu konkretnych przesłanek - mogą zdecydować o odesłaniu go np. do Senegalu, ponieważ ich zdaniem ten kraj może zapewnić mu bezpieczeństwo i rozpatrzeć jego wniosek azylowy. Co istotne, państwo trzecie może nie zezwolić migrantowi na wjazd na swoje terytorium, bo przecież nie podlega prawodawstwu Unii Europejskiej. W tej sytuacji to kraj unijny musi przeprowadzić procedurę azylową.

A o jakich zmianach dotyczących "bezpiecznych krajów trzecich" chce dyskutować Komisja Europejska? Otóż w obecnej koncepcji państwa członkowskie UE muszą wykazać "istnienie związku między wnioskodawcą a danym państwem trzecim". Ten związek nie został doprecyzowany, ale poza bliskością kulturową czy językową chodzi o to, że migrant mógł na przykład wcześniej mieszkać na terenie danego kraju, przejeżdżać przez niego na trasie swojej migracji lub mieć tam rodzinę. Z informacji portalu Euractiv wynika, że KE chciałaby omówić m.in. usunięcie kryterium związku wnioskodawcy z krajem trzecim lub zastąpienie go kryterium przejazdu przez ten kraj na trasie danej migracji. To rozszerzyłoby katalog bezpiecznych krajów, do których można by kierować migrantów na rozpatrzenie ich wniosków.

KE chce wcześniej przejrzeć koncepcję innego rozporządzenia

Wróćmy do opisanego wyżej fałszywego przekazu, jakoby KE chciała zdecydować o relokacji migrantów w ramach paktu już w marcu tego roku. W rozporządzeniu o wspólnej unijnej procedurze azylowej przyjętym w maju 2024 roku zapisano: "W terminie do dnia 12 czerwca 2025 r. Komisja dokona przeglądu koncepcji bezpiecznego kraju trzeciego i w stosownych przypadkach zaproponuje ukierunkowane zmiany". Czyli nie chodzi o zmianę rozporządzenia dotyczącego zarządzania migracją i azylem, tylko innego, dotyczącego bezpiecznych krajów trzecich.

Z dokumentu, do którego dotarli dziennikarze Euractiv wynika, że Komisja nie chce czekać do końca tego terminu, lecz dokonać przeglądu koncepcji już w marcu. Rozporządzenie na to pozwala, ponieważ określa jedynie czerwiec jako końcowy termin. Ponadto po dokonaniu przeglądu Komisja nie musi wprowadzać żadnych zmian, bo ma je zaproponować tylko "w stosownych przypadkach".

Podsumowując: alarmujące przekazy o "przyspieszaniu relokacji migrantów" przez Komisję Europejską to manipulacja bazująca na tym, że przepisy unijne są zawiłe i łatwo je błędnie wykorzystać. KE w marcu tego roku chce jedynie dokonać przeglądu koncepcji bezpiecznego kraju trzeciego dotyczącej rozpatrywania wniosków azylowych w państwach poza Unią Europejską. Nie ma to związku z mechanizmami solidarności przewidzianymi w pakcie migracyjnym i nie zmienia faktu, że sam pakt wejdzie w życie dopiero w połowie 2026 roku.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: BOUGIOTIS EVANGELOS/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24