Paweł Rabiej zakomunikował, że w Warszawie będą wprowadzone szczepienia przeciwko HPV. Nie tylko dziewczynek, ale i chłopców. I wbrew wyśmiewającym tę zapowiedź głosom, jest to postępowanie zalecane przez ekspertów. Przeprowadzone w odpowiednim momencie pozwala skutecznie ograniczyć zachorowania nie tylko na raka szyjki macicy, ale i w szeregu innych lokalizacji. Także u mężczyzn.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej napisał w światowy dzień walki z rakiem, że w Warszawie dzieci w wieku 12 lat będą szczepione przeciwko HPV, "by zmniejszyć ryzyko raka szyjki macicy". Był to jego komentarz do wypowiedzi dr Grzegorza Luboińskiego z Polskiej Unii Onkologii o tym, że 20 lat po wprowadzeniu szczepionek przeciwko HPV, jak udowodnili australijscy naukowcy, istotnie zmalała zachorowalność na tego raka.

HPV, czyli wirus brodawczaka ludzkiego, jest najczęściej przenoszony drogą płciową. Jak można przeczytać na stronie Państwowego Zakładu Higieny, do zakażenia dochodzi zazwyczaj w początkowym okresie po rozpoczęciu aktywności seksualnej. Dostaje się do organizmu poprzez otarcia, rozdarcia czy inne uszkodzenia naskórka, niekoniecznie widoczne gołym okiem. Przypuszczalnie poziom przeciwciał ochronnych, dzięki prewencyjnym szczepieniom, może utrzymywać się kilkadziesiąt lat.

Sytuacja "wybitnie niekorzystna"

Wirus jest odpowiedzialny za rozwój raka w wielu częściach ciała. Przede wszystkim - szyjki macicy. Ten, po raku piersi, jest drugim najczęściej występującym nowotworem występującym u kobiet. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, w 2018 r. na świecie wykryto około 570 tysięcy nowych przypadków, a 311 tysięcy kobiet z jego powodu zmarło. Ostatnie zbiorcze dane PZH dotyczące Polski z 2016 r. mówią o liczbie 1570 zgonów w ciągu roku z powodu raka szyjki macicy.

Karpińska i Panek o raku szyjki macicy i profilaktyce

W przypadku raka szyjki macicy, współczynnik pięcioletnich przeżyć w Polsce w latach 2010-2014 wynosił 55 proc. To o 4,5 punktów procentowych więcej niż w latach 2000-2004, ale sytuacja w Polsce jest nadal najgorsza w porównaniu do pozostałych europejskich krajów. W nich pięcioletnie przeżycia wynoszą na ogół od 60 proc. do ok. 80 proc. Poziom umieralności kobiet z powodu raka szyjki macicy jest dla ogółu kobiet w Polsce wyższy o 97 proc. od średniej unijnej. Szacuje się, że potrzeba jeszcze co najmniej dziesięciu lat, by poprawić statystyki i dogonić inne państwa członkowskie.

W raporcie "Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania" Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, tę dotyczącą raka szyjki macicy określa się dwoma słowami: "wybitnie niekorzystna".

Wirus i rak nie patrzą na płeć

Jednak rak szyjki macicy nie jest jedynym, za który odpowiadać może wirus HPV. Mogą to być również: rak sromu, odbytu, jamy ustnej, gardła, głowy i szyi. Może także odpowiadać za raka prącia.

Jednym słowem, zakażenia HPV dotyczą nie tylko kobiet, lecz także mężczyzn. Negatywne efekty dla zdrowia, jakie on ze sobą niesie, także dotyczą obydwu płci.

Mężczyźni mogą być nosicielami wirusa HPV, ale też chorują na raka odbytu, raka głowy i szyi, raka prącia.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego- Państwowy Zakład Higieny

Jednak szereg internautów, komentujących pod wpisem Pawła Rabieja, miało na ten temat inne zdanie. "Chłopcy mają macicę..no popatrz Pan.." głosił popularny tweet. "Którzy chłopcy mają macicę Panie Rabiej, bo coś jestem nie na bieżąco z postępem w nauce?", pytał inny użytkownik.

Media społecznościowe wypełniły się "żartami" i prześmiewczymi komentarzami. "Nowocześni chłopcy szczepieni przeciwko rakowi szyjki macicy", "Chyba jakiś wybrakowany syn mje się urodził, bo macicy ani śladu!", "Prawo do posiadania macicy jest niezbywalne zarówno dla kobiet jak i mężczyzn i powinno być zagwarantowane w #OTUA. Chłopcy już od najmłodszych lat powinni zadbać o swoje macice i się zaszczepić!", to tylko kilka z nich (pisownia oryginalna).

Wynikały one najprawdopodobniej z kojarzenia w powszechnej świadomości wirusa HPV tylko i wyłącznie z jednym schorzeniem - rakiem szyjki macicy. Oraz nieświadomością roli mężczyzn w jego rozpowszechnianiu, a co za tym idzie - związku z poziomem zachorowań na nowotwory także wśród kobiet.

Dlaczego szczepionki?

Szczepów wirusa HPV jest ponad 100 (mówi się o 150, nawet 200), z czego ponad 14 onkogennych. Większość ludzi w czasie życia zachoruje na któryś z nich, ale wyleczy się z niego samoistnie w kilka miesięcy. 90 proc. po dwóch latach.

Ocenia się, że dwa typy HPV: 16 i 18 - uznane przez Światową Organizację Zdrowia za czynnik rakotwórczy dla człowieka - odpowiadają za 70 proc. wszystkich zachorowań na raka szyjki macicy.

Ginekologiczne towarzystwa naukowe zalecają powszechne szczepienia przeciw HPV. Polski Zakład Higieny zaleca szczepienie

• dziewcząt w wieku 11 – 12 lat

• dziewcząt w wieku 13-18 lat, które nie zostały wcześniej zaszczepione

• chłopców w wieku powyżej 11-12 lat

• młodych mężczyzn utrzymujących kontakty homoseksualne, którzy nie zostali wcześniej zaszczepieni

• nosiciele wirusa HIV obydwu płci w wieku 9-26 lat, którzy nie zostali wcześniej zaszczepieni.

Rozpoczęcie szczepień zalecane jest w 11-12 r.ż., ale chłopcy i młodzi mężczyźni powinni być również szczepieni.
Szczepienia chłopców chronią również pośrednio kobiety, które w ten sposób unikną zakażenia wirusem od mężczyzn.

PZH

PZH informuje również, że najwyższą skuteczność szczepionki obserwuje się w grupie młodych nastolatek przed inicjacją seksualną. Przypuszczalnie poziom przeciwciał ochronnych może utrzymywać się kilkadziesiąt lat. "Po 10 latach programów szczepień przeciw HPV, kraje prowadzące szczepienia odnotowały 90 proc. redukcję infekcji wirusem HPV typu 6, 11, 16 i 18 oraz 90 proc. zmniejszenie zachorowalności na brodawki narządów płciowych", informuje Zakład.

Radom: miasto sfinansuje szczepienia 13-latek przeciw wirusowi HPV

Amerykańska rządowa agencja Centers for Disease Control and Prevention CDC także zaleca szczepienie zarówno dziewczynek, jak i chłopców. Rozstrzygająca wątpliwości internautów argumentacja mieści się tu w jednej ramce:

Szczepienie na HPV jest również dla chłopców! Może pomóc ich ochronić przed zachorowaniem na te typy HPV, które powodują raka jamy ustnej, gardła, penisa, odbytu. Szczepionka ta może także pomóc w zapobieganiu powstawania kłykcin kończystych. Najpewniej da również korzyści kobietom przez redukcję szerzenia się wirusa.

CDC

Szczepionki nie są lekiem na już rozwiniętego raka.

Autor:  Oskar Breymeyer-Darski
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Nie, Duesseldorf nie zniósł nakazu noszenia maseczek, dlatego że szkodzą zdrowiu

W Duesseldorfie zniesiono nakaz noszenia maseczek, bo obywatel udowodnił w sądzie, że to powoduje niedobór tlenu i uszkodzenie mózgu - informują się internauci w grupach na Facebooku skupiających głównie koronasceptyków. Prawdą jest, że przepis nakazujący noszenie masek w miejscach publicznych w Duesseldorfie został zniesiony - ale z zupełnie innego powodu.

"Testy PCR to totalna bujda"? Przedstawione tezy nie są prawdziwe

Test PCR nie został opracowany do wykrywania koronawirusa; wykrywa fragment RNA występujący także w ludzkim DNA; daje wynik dodatni u każdej osoby - takie tezy przedstawia rozpowszechniana teraz w internecie grafika. Nie są nowe i wielokrotnie były już obalane, ponieważ nie są prawdziwe.

Antybiotyki leczą COVID-19? Stosowanie cynku jest skuteczne? Odpowiada "Koronawirus Konkret24"

Użycie antybiotyków wobec wirusów jest daleko nieskuteczne, a jednocześnie nasze bakterie są uszkadzane przez antybiotyk, więc nie tylko nie pomagamy, ale również szkodzimy sobie - powiedział w programie "Koronawirus Konkret24" doktor Paweł Grzesiowski. Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej odniósł się także do mitów o tym, że przenoszenie wirusa przez przedmioty nie zostało udowodnione naukowo oraz że większość ludzi ma już wrodzoną lub nabytą odporność na koronawirusa.

Wskaźnik śmiertelności CFR dla COVID-19 w Polsce wynosi 1,5 proc. Co to znaczy?

Prawdopodobieństwo, że ktoś umrze z powodu koronawirusa, zależy m.in. od jakości leczenia. W Polsce wskaźnik śmiertelności CFR dla COVID-19 należy do najniższych w Europie - z czego wynikałoby, że radzimy sobie z opieką nad pacjentami z koronawirusem. Wyjaśniamy, co kryje się za spadkiem CFR w Polsce i innych krajach Europy.