FAŁSZ

Media "straszą epidemią", bo trzeba pozbyć się zalegających w magazynach szczepionek?

06.11 | Odra na Pomorzu. Sprawę nadzoruje sanepidSZCZEPIENIA.PZH.GOV.PL/tvn24

Co miałoby wynikać z tego, że w lipcu w poznańskiej WSSE było 5132 szczepionek przeciwko odrze, śwince i różyczce z terminem ważności do końca grudnia? Nic. Zużyto je, równolegle dostarczając nowe. Zatem bazujące na takich "danych" sugestie, że "straszenie epidemią" wynika z chęci pozbycia się zalegających w magazynach szczepionek to po prostu manipulacja.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Propagator pseudonauki i medycyny niekonwencjonalnej Jerzy Zięba opublikował 2 listopada na YouTube nagranie, w którym podejmuje temat powodów i źródeł nagłaśniania przez media przypadków zachorowań na odrę w ostatnim czasie. Jego zdaniem, jest wśród nich chęć przewietrzenia magazynów z uwagi na to, że: "31 grudnia upływa termin ważności do zastosowania szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce". Nagranie zostało zamieszczone na licznych stronach i grupach na Facebooku (w tym tych zamkniętych, prowadzonych przez przeciwników szczepień) i portalach.

Nie jest to odosobniony przypadek tego typu prób wyjaśnienia zainteresowania mediów tematem szczepień i rosnącej liczby przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na odrę, przede wszystkim w województwie mazowieckim. Jest to w środowisku osób sprzeciwiających się obowiązkowym szczepieniom argument często wracający. 26 sierpnia w podanym dalej ponad pięć tysięcy razy wpisie na Facebooku Aneta Śmigielska starała się przedstawić swoje przewidywania w tej sprawie:

Aneta Śmigielska to działaczka z Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP na Śląsku. Koordynowała m.in. zbieranie podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą pod hasłem "Jest ryzyko, musi być wybór", domagającą się dobrowolności szczepień.

"Wyraźne ostrzeżenie od losu". Gdyby nie szczepionki, zachorowałyby tysiące ludzi
"Wyraźne ostrzeżenie od losu". Gdyby nie szczepionki, zachorowałyby tysiące ludziFakty TVN

Zarówno wypowiedzi Jerzego Zięby, jak i liczne komentarze komentarze pod wpisem Śmigielskiej w ostatnich dniach, a także w grupach i na stronach antyszczepionkowych opierają się na jednym argumencie: w mediach jest głośno o kolejnych zachorowaniach na odrę, ponieważ trzeba przestraszyć epidemią, by zużyć szczepionki zanim te się popsują. Czy jest on zasadny? Nie.

Trzeba przestraszyć epidemią, by zużyć szczepionki zanim się zepsują?

Nie

Jest to manipulacja.

Po pierwsze, "kampania" czy, jak to jest określane - "szał szczepionkowy" w mediach, która miałaby doprowadzić do zwiększenia liczby szczepień i zużycia "zalegających" szczepionek, o tyle nie miałaby sensu, że szczepienia na odrę są obowiązkowe i bezpłatne, co regulują odpowiednie przepisy. Nie można wywołać zatem "szału szczepionkowego".

Ciężko także odnaleźć specjalny interes urzędów w rozdysponowaniu szczepionek o "kończącej się dacie ważności" na siłę, gdyż zgodnie ze standardową procedurą, w przypadku przeterminowania po prostu się je utylizuje.

Argumentów przeciwko stawianym przez tzw. antyszczepionkowców tezom jest jednak więcej. Wyjaśnijmy sprawę od początku.

Zdjęcia

Nie udało nam się potwierdzić ze 100 proc. pewnością autentyczności dokumentacji stanu szczepionkowych zasobów magazynowych poszczególnych wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych i jednostek podległych (dalej: "WSSE") ze zdjęć internautki Anety Śmigielskiej, ale jak się dowiedzieliśmy w Głównym Inspektoracie Sanitarnym (dalej: "GIS"), jest bardzo prawdopodobne, że są one prawdziwe. Każdy może starać się o takie dokumenty, występując o dane w trybie dostępu do informacji publicznej. Do GIS-u spływa dziennie kilkadziesiąt, a w momentach antyszczepionkowego wzmożenia nawet po kilkaset, zapytań w przeróżnych sprawach właśnie w takim trybie.

Zatem przyjmując, że sfotografowana dokumentacja stanów magazynowych poszczególnych WSSE jest prawdziwa, wypada zadać zasadnicze pytanie: co z tych danych wynika? Dlaczego akurat one miałyby prowokować media i państwowe urzędy do "straszenia epidemią"?

Mechanizm manipulacji

Bez dodatkowych założeń, sama informacja o tym, że np. w katowickiej WSSE 13 lipca znajdowało się 4411 fiolek ze szczepionką MMR VAX PRO (przeciw odrze, śwince i różyczce) z terminem przydatności 31.12.18 nie mówi absolutnie nic.

Sugestia, że pięciomiesięczny termin ważności kilkuset czy kilku tysięcy sztuk tego typu produktu leczniczego w danym województwie byłby sytuacją alarmująco dużego naddatku, który jakoby zmuszałby media i urzędy do nagłaśniania sprawy szczepień, wymagałaby na wstępie dodatkowej wiedzy. A mianowicie:

ile szczepionek w danej jednostce czasu i na danym obszarze się zużywa;

jak działa system ich rozdzielania do poszczególnych stacji.

Bez podania takich danych sugestia Jerzego Zięby i innych osób mówiących na ten temat, bazuje tylko na wyobrażeniach i uprzedzeniach internautów i osób sprzeciwiających się obowiązkowym szczepieniom. Liderzy opinii - także lokalni, a takimi w środowiskach antyszczepionkowych Zięba i Aneta Śmigielska są, narzucają w ten sposób interpretację na mocy swojego autorytetu.

Aby obrazowo zatem podejść do tematu, można odwołać się do przykładu z życia codziennego:

jak można ocenić zawartość wnętrza czyjejś lodówki, gdy nie wiemy ile ta osoba je oraz jak często robi zakupy?

Sprawdziliśmy mechanizm działania GIS-u i podległych mu jednostek w kwestii zarządzania zasobami szczepionkowymi, a także konkretne liczby.

Obsługa zapotrzebowania na szczepionki

GIS nadzoruje stan magazynowy i dystrybuuje szczepionki zakupione przez Ministra Zdrowia do realizacji Programu Szczepień Ochronnych. Zajmuje się szacowaniem zapotrzebowania na dane preparaty - dysponuje bardzo dużą ilością danych z okresów poprzednich, informacjami dotyczącymi urodzeń, prognozami demograficznymi itp., co w połączeniu z obowiązkowością interesujących nas szczepień, znajomością ich kalendarza, ale i specjalnym systemem informatycznym pozwala temu urzędowi z dużą precyzją, ale i płynnością obsługiwać zapotrzebowanie państwa na te produkty lecznicze.

Struktura, po której rozchodzą się interesujące nas fiolki i ampułki, rozgałęzia się od GIS-u i jego magazynów Centralnej Bazy Rezerw w Porębach, przez WSSE, po niektóre stacje powiatowe. Jej konkretny kształt wynika przede wszystkim z możliwości chłodniczych placówek w danych jednostkach administracyjnych. Każde województwo dysponuje odpowiednimi warunkami do magazynowania szczepionek, ale np. nie każdy powiat.

By zapanować nad całym systemem GIS posługuje się tzw. elektronicznym sposobem nadzoru, który pozwala centrali, wręcz w czasie rzeczywistym, mieć podgląd na szczepionkowe stany magazynowe w stacjach w całej Polsce.

Bez przerwy monitorując zasoby w mniejszych jednostkach, GIS rozsyła - z odpowiednim wyprzedzeniem - szczepionki do miejsc, w których pojawia się na nie akurat zapotrzebowanie. W sytuacji, gdy pewne partie szczepionek mają krótszą datę ważności, rozdysponowuje je w pierwszej kolejności.

Jeżeli szczepionki jednak zdążą się przeterminować - są one utylizowane. W procedurze tej bierze udział nie tylko tylko GIS, ale i Ministerstwo Zdrowia. Sytuacje takie mają miejsce, ale nie są częste - właśnie z uwagi na zasygnalizowaną wyżej płynność obsługi zapotrzebowania na preparaty przez GIS.

Wszystko opiera się na odpowiednim szacowaniu, robieniu zamówień przez ministra i rozlokowywaniu produktów na podstawie danych z podglądu, oraz informacji z konkretnych placówek.

Szczepionki MMR

Popatrzmy konkretnie na dokumenty, które w internecie zamieściła Aneta Śmigielska. Dla WSSE Łódź szczepionek MMR VAX PRO z terminem ważności 31.12.18 r. było 13 lipca 261 fiolek, ale tych z datą 31.3.2020 r. - 2421.

Podobnie było w stacji olsztyńskiej: zaledwie 466 fiolek tego samego produktu leczniczego z datą 31.12.18 r. i 5280 z terminem 31.3.2020 r.

W stacji opolskiej było nie inaczej: 277 fiolek z tą samą krótszą datą i 1240 z datą dłuższą.

Tak samo w stacji warszawskiej, odpowiednio: 522 i 4035 sztuk.

Czy stacje otrzymywałyby kolejne szczepionki z nową, dłuższą datą w dużej ilości, gdyby szacowano, że nie dadzą rady przez następne pół roku zużyć kilkukrotnie mniejszej liczby z datą krótszą? Żeby ten argument był zasadny, trzeba by założyć złą wolę wszystkich kolejnych szczebli systemu dystrybucji szczepionek - władz i specjalistów w Polsce ustanawiających taki system zaopatrywania mniejszych placówek w te produkty lecznicze, ale także taki, a nie inny kalendarz szczepień. Do tego jeszcze złą wolę składających te konkretne, ostatnie zamówienia - w tym przypadku ministra zdrowia.

Pośród zdjęć opublikowanych przez Anetę Śmigielską znajduje się kilka przykładów dokumentacji dotyczącej stacji, które mają rzeczywiście albo względnie dużą ilość szczepionek "z krótkim terminem ważności", albo wręcz tylko takie szczepionki. Są to np. WSSE katowicka, czy poznańska.

Niepokój, który mogą budzić u internautów owe liczby (4411 szczepionek w WSSE Katowicach czy 5132 w WSSE w Poznaniu) uspokoić powinna... demografia. W ubiegłym roku w Polsce urodziło się ok. 402 tys. dzieci, w tym roku liczby te nie będą drastycznie różne. Gdy dodać do tego, że szczepienia na odrę są obowiązkowe, oraz że nie są jednorazowe, nagle liczba czterech, pięciu tysięcy dawek w wojewódzkim magazynie na pięć miesięcy przestaje wyglądać na dużą, a wręcz na ryzykownie małą i taką byłaby w istocie, gdyby zasobów nie uzupełniano do końca roku.

Liczby

Żeby pomóc wyobrazić sobie właściwą skalę w dyskusjach na tematy szczepionkowe poprosiliśmy GIS o komentarz.

I tak np. jak powiedział Konkretowi rzecznik prasowy GIS-u Jan Bondar: w Polsce ilościowe roczne zapotrzebowanie na szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (tzw. "MMR") wynosi około 740 000 dawek.

Średnie miesięczne ich zużycie wynosi ok. 60 000 dawek.

Zakupów szczepionek przeciwko odrze dokonuje się przeważnie mniej więcej trzy razy do roku.

31.12.18

Jak dowiadujemy się, na podglądzie GIS-u, który obejmuje wszystkie chłodnie, 30 października szczepionek MMR VAX PRO z datą 31.12.18 były już tylko trzy sztuki.

Ani w katowickim WSSE, ani w poznańskim szczepionek MMR z datą 31.12.18 zatem od dawna już po prostu w ogóle nie ma.

To także dowód na to, że rzekomy "szał szczepionkowy", o którym mówią tzw. antyszczepionkowcy, czyli doniesienia medialne na temat przypadków osób chorych na odrę - wybuchł już po tym, jak szczepionki z krótszym terminem ważności zostały zużyte.

W Centralnej Bazie Rezerw w Porębach znajduje się aktualnie 94400 dawek szczepionki MMR VAX PRO z datą ważności 31.7.2020 r. Drugie tyle ich znajduje się "w terenie". Co więcej - w tym roku planowane jest jeszcze jedno zamówienie.

Chcą punktów za szczepienie. Bez nich - trudniej o miejsce w żłobku i przedszkolu
Chcą punktów za szczepienie. Bez nich - trudniej o miejsce w żłobku i przedszkoluFakty TVN

Autor: Oskar Breymeyer-Darski, Konkret24 / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: SZCZEPIENIA.PZH.GOV.PL/tvn24

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24