Młodzieży rośnie "róg" od pochylania się nad smartfonem? To raczej "esemesowa" szyja

Badania o technologii i "rogach" na czaszce okazały się niedokładneUnsplash | Courtney Clayton

Informacja o tym, że młodym ludziom od pochylania głowy nad smartfonem rośnie dodatkowa kość, mocno rozpowszechniła się w sieci. Źródłem tych doniesień miały być badania australijskich naukowców. Ich publikacja na ten temat nie potwierdza jednak bezpośredniego związku między schorzeniem a korzystaniem z telefonu.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Nietrudno ustalić, dlaczego informacja o rzekomym "rogu", pojawiającym się u młodzieży, stała się tak popularna. W Stanach Zjednoczonych podały ją media o dużej renomie, takie jak "Washington Post", telewizja NBC czy "Newsweek". Wszystkie te media powołały się na badanie naukowców z australijskiego University of Sunshine Coast (Queensland), opublikowane w lutym 2018 roku w czasopiśmie "Scientific Reports".

Badania dotyczyły powiększania się tzw. zewnętrznego guza potylicznego (external occipital protuberance, EOP). Wykazano w nich, że takie schorzenie, w wyniku którego z tyłu głowy tworzy się kość przypominająca "rogi", częściej dotyka ludzi młodych niż starych. Badacze w podsumowaniu przeprowadzonych testów napisali: "przypuszczamy, że powiększony EOP może być związany z utrzymującymi się nieprawidłowymi pozycjami", jakie przyjmują zwłaszcza ludzie młodzi. W tym opisie dodano także przypuszczenie, że takie pozycje mogą być "związane z pojawieniem się i szerokim wykorzystaniem trzymanych w ręku współczesnych technologii, takich jak smartfony i tablety".

Zamiast towarzystwa wolą smartfony. Naukowcy stworzyli sylwetkę polskiego "cyberdzieciaka"
Zamiast towarzystwa wolą smartfony. Naukowcy stworzyli sylwetkę polskiego "cyberdzieciaka" Adrianna Otręba | Fakty po południu

Po rozpowszechnieniu ustaleń z tej publikacji, wyjaśnieniem sprawy zajął się między innymi dziennik "The New York Times" i amerykański portal fact-checkingowy "Snopes". Zgodzono się, że ewentualne powiększenia EOP wynikają z nieprawidłowej postawy, ale zastrzeżono, że w badaniu nie ma dowodów na to, że "rogi" z tyłu czaszki są wyłącznie skutkiem korzystania ze smartfonów. Wynika to m.in. z faktu, że u badanej grupy... nie mierzono parametrów związanych z urządzeniami mobilnymi.

U młodych częściej niż u starszych

Zgodnie z wynikami badań naukowców z Queensland, problem powiększonego guza potylicznego dotyka jedną trzecią całej populacji. Ustalono, że prawdopodobieństwo wystąpienia tego schorzenia można ustalić z ponad 70-procentową pewnością, biorąc pod uwagę dwa czynniki: stopień odchylenia głowy do przodu w stosunku do normy oraz wiek pacjenta. Przewidywanie można opierać także na płci, ponieważ mężczyźni doświadczają powiększenia EOP ponad pięć razy częściej niż kobiety.

Główną obserwacją badaczy była jednak rosnącą liczba przypadków powiększonego guza potylicznego u osób między 18 a 30 rokiem życia. Takie ustalenia określono jako "nieoczekiwane", ponieważ to odkrycie stało "w sprzeczności do dokumentów historycznych i naszego rozumienia anatomii EOP oraz struktur otaczających guza". Pisząc takie sformułowania, naukowcy mieli na myśli chociażby fakt, że największe stałe pochylenie głowy do przodu występuje u osób w wieku 60+ i jest typowym schorzeniem starczym. Jednak to nie grupa seniorów, a "grupa wiekowa 18–30 lat jest znacznie bardziej narażona na prawdopodobieństwo wystąpienia EEOP (extended external occipital protuberance - powiększony zewnętrzny guz potyliczny)".

Graficznym przedstawieniem takiej tendencji miał być zamieszczony w raporcie wykres:

Wykres procentowego występowania schorzenia z podziałem na wiek i płećNature

Dlaczego badanie nie jest przesądzające?

W odniesieniu do wykresu, Snopes zwraca uwagę na pierwszą nieścisłość - nie zgadza się on z ustaleniami, które zostały zapisane w tym samym dokumencie w formie tekstowej. Kilka wersów przed nim napisano mianowicie, że "płeć była głównym czynnikiem predykcyjnym u mężczyzn, którzy są 5,48 raza bardziej narażeni na EEOP niż kobiety". Na wykresie natomiast linia oznaczająca odsetek panów posiadających schorzenie nie odbiega znacznie od linii tego odsetka wśród kobiet. W tej sytuacji ciężko wyciągnąć jednoznaczne wnioski, czy najważniejszym czynnikiem sprzyjającym przerostowi guza potylicznego poza pochylaniem głowy jest wiek czy płeć.

Mocnym argumentem za tezą, że badania nie potwierdziły powiązania schorzenia i korzystania ze smartfonów, jest brak wykorzystania w testach grupy kontrolnej. "The New York Times" zwraca uwagę, że bez wzięcia pod uwagę także osób niekorzystających m.in. ze smartfonów i tabletów, ciężko wyciągać wnioski o ich wyłącznym wpływie na zmiany w czaszce. Przy badaniach na grupie kontrolnej mogłoby okazać się, że EEOP wywołują także inne czynności, które wymagają długotrwałego pochylania głowy.

Szczecin testuje listwy LED-owe na przejściach z myślą o ludziach "z nosem w telefonie"
Szczecin testuje listwy LED-owe na przejściach z myślą o ludziach "z nosem w telefonie"Fakty TVN

Amerykański dziennik skupił się także na innym elemencie badania, który m.in. zdecydował, że portal Snopes zakwalifikował całą historię jako "niepotwierdzoną". Wśród egzaminowanych osób znalazły się takie, u których bóle głowy były na tyle duże, że nie zgodziły się na badanie rentgenowskie i nie badały się w ten sposób już od jakiegoś czasu. Z tego powodu ciężko odnosić ewentualne wyniki badania do całej populacji, ponieważ niemożność dokładnego zbadania całej grupy poglądowej może wpływać na ich reprezentatywność.

Na konieczność przeprowadzania częstych badań rentgenowskich przy udowadnianiu tego typu schorzenia zwraca uwagę także Adrian Rymarczyk, ortopeda z Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego. - Żeby udowodnić jakiekolwiek schorzenia tego elementu czaszki, trzeba było bardzo długo obserwować ewentualnego pacjenta - komentuje w rozmowie z Konkret24 dr Rymarczyk. - Do tego, trzeba by często go naświetlać, ponieważ to miejsce jest niewidoczne gołym okiem, leży pod mięśniami i tkankami - dodaje.

Ortopeda zaprzeczył także, żeby kiedykolwiek w swojej wieloletniej praktyce natrafił na tego typu schorzenie.

Nigdy w swojej karierze nie spotkałem się z takim przypadkiem. Rzeczywiście, w części potylicznej występuje przyczep mięśni szyi do potylicy i przy pochylaniu może on być pociągany mocniej, ale ja nigdy żadnych jego zmian, także u młodych ludzi, nie zauważyłem. Adrian Rymarczyk

Jeden z kluczowych powodów, dla którego badania nie należy traktować jako potwierdzającego hipotezę o wpływie pochylania nad smartfonami i powiększania EOP, podał oficjalny portal PBS, czyli sieci amerykańskich telewizji publicznych. Podkreślono tam, że autorzy pracy w swoim badaniu... nie uwzględnili używania urządzeń elektronicznych przez badaną grupę. Kiedy dziennikarz PBS zapytał jednego z naukowców odpowiedzialnych za ten raport, dlaczego nie uwzględnili tego czynnika w badaniu, ten odpowiedział, że "nie dotyczyło ono używania urządzeń mobilnych, ale rozpowszechnienia EEOP w różnych grupach wiekowych". Nie powstrzymało to jednak naukowców przed sformułowaniem w swojej pracy hipotezy o korelacji używania smartfonów i rozwoju "rogu".

"Rogi" nie, inne schorzenia tak

W kontekście przeprowadzonych badań australijskich naukowców należy zwrócić uwagę, że nie przesądzali oni bezpośredniego powiązania zmian w guzie potylicznym z pochylaniem się nad telefonem lub tabletem. Była to wyłącznie hipoteza badawcza, zaznaczona na początku pracy, podczas gdy przedstawione dowody nie były wystarczające do potwierdzenia jej prawdziwości. Głównie z tego powodu portal Snopes nadał tym doniesieniom status "niepotwierdzonych".

Narośla, torbiele i problemy z koncentracją. Eksperci: ograniczmy używanie smartfonów
Narośla, torbiele i problemy z koncentracją. Eksperci: ograniczmy używanie smartfonówFakty TVN

Dr Rymarczyk podkreśla jednak, że pomimo ciężkiej do udowodnienia tezy z wyrastaniem "rogu", nieustanne pochylanie się na telefonem już przynosi konkretne skutki m.in. u jego młodych pacjentów. - W dolnym odcinku szyjnym coraz częściej występuje u nich zauważalny garbik, który do niedawna był powszechny wśród pracowników biurowych w wieku około 50 lat - tłumaczy ortopeda.

Ciężar głowy w stosunku do umięśnienia szyi jest tak duży, że przez częste pochylanie się może dojść do deformacji kręgosłupa. Takie schorzenie nazywa się bawolą lub żółwią szyją. Teraz zaczyna dotykać również młodzież. Adrian Rymarczyk

To schorzenie ma także inną, mniej naukową nazwę, która jednoznacznie wskazuje na jego związki z pochylaniem się nad urządzeniami elektronicznymi - "esemesowa szyja". Wyjaśnienia dotyczącego tego i innych schorzeń związanych z korzystaniem z telefonów, m.in. dotyczących kciuków, można znaleźć w artykule opublikowanym w Magazynie TVN24.

Zapytaliśmy ortopedę, w jaki sposób korzystać z telefonu, aby było to jak najmniej obciążające dla naszego kręgosłupa. - Poza tym, że powinniśmy się zastanowić, czy musimy koniecznie korzystać z telefonu nieustannie każdego dnia, warto starać się patrzeć na ekran trzymany przed nami - odpowiada dr Rymarczyk. - Na przykład, kiedy jedziemy pociągiem, nie kładźmy telefonu na stoliku, tylko trzymajmy go tak, żeby jak najmniej patrzeć w dół - dodaje.

Sprostowania i wątek "konfliktu interesów"

Po opublikowaniu różnorodnych analiz, podważających badania z hipotezą o pochylaniu się nad smartfonem i powiększaniem kości czaszki kilka redakcji, które podały te informacje, dodało do nich wyjaśnienia.

Na oficjalnej strona telewizji NBC News napisano, że "po opublikowaniu tego artykułu zaczęto zadawać pytania dotyczące metodologii badania i wniosków. Zaktualizowany artykuł ze szczegółami na temat wad badania można znaleźć tutaj" i zamieszczono link z wyjaśnieniami dotyczącymi niejasności badania.

Podobną treść zamieszczono także w "The Washington Post", choć amerykański dziennik podał także, że jeden z autorów tekstu mógł mieć własny interes w publikacji konkretnych wyników badań. "Po opublikowaniu tej historii pojawiły się obawy dotyczące nieujawnionego przedsięwzięcia biznesowego jednego z naukowców, który pracuje jako kręgarz. Ta historia została zaktualizowana, aby odzwierciedlić pytania dotyczące możliwego konfliktu interesów dotyczącego jego działalności. Naukowcy zapewnili, że dokonują drobnych zmian w swoim dokumencie, ale podtrzymują swoje wnioski" - napisano na stronie stołecznego dziennika.

Portal "Quartz" uzupełnił tę informację, pisząc, że jeden z autorów badania - David Shahar - prowadzi internetowy sklep z poduszkami korygującymi postawę.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, Snopes; Zdjęcie tytułowe: Unsplash

Źródło zdjęcia głównego: Unsplash | Courtney Clayton

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24