Nieprawdy premiera Morawieckiego. Cykl Konkret24 (część II)

Nieprawdy premiera Morawieckiego (okładka części II)
Nieprawdy premiera Morawieckiego (część II)KPRM | Krystian Maj

Mateusz Morawiecki w 2019 roku musiał wraz z PiS prowadzić dwie kampanie wyborcze. Jeszcze uważniej był więc rozliczany ze składanych wcześniej obietnic, ich realizacji oraz z tego, co przedstawiał. Pomimo tego oraz dwóch spraw przegranych w sądach nadal w walce politycznej stosował nieprawdy, manipulacje i selektywne podejście do danych.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W pierwszej części cyklu "Nieprawdy premiera Morawieckiego" opisaliśmy, jak Mateusz Morawiecki został pierwszym premierem w najnowszej historii Polski, który musiał przyznać, że publicznie powiedział nieprawdę. I to dwukrotnie. Jednak decyzje sądów nie sprawiły, że przestał mówić nieprawdy, manipulować faktami i wybiórczo korzystać z danych. Wypominali mu to przeciwnicy polityczni, eksperci, publicyści, ale też zwykli obywatele. Ponieważ 2019 rok był rokiem wyborczym – wiosną odbywały się wybory do Parlamentu Europejskiego, jesienią do Sejmu i Senatu – to, co mówi szef rządu, stało się wyjątkowo ważne. Na prezesie Rady Ministrów spoczywa bowiem szczególna odpowiedzialność nie tylko za styl uprawiania polityki, ale też za słowa kierowane do opinii publicznej. W kolejnej części naszego cyklu przedstawiamy weryfikację publicznych wystąpień premiera z 2019 roku.

Cykl Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego" liczy pięć części. Obejmuje wypowiedzi premiera z lat 2018-2022
Cykl Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego" liczy pięć części. Obejmuje wypowiedzi premiera z lat 2018-2022 tvn24

Część II cyklu: wypowiedzi Mateusza Morawieckiego z 2019 roku

Fałsz: "Stawiamy teraz na rozwój. Zobaczcie na przykładzie Świdnicy. Ulica Kossaka – siedem milionów złotych z budżetu centralnego"

Świdnica, 22 września 2019 roku

WERYFIKACJA: Podczas wyborczego spotkania w Świdnicy premier Mateusz Morawiecki mówił o projektach infrastrukturalnych i o "stawianiu na rozwój". "Zobaczcie na przykładzie Świdnicy. Ulica Kossaka – siedem milionów złotych z budżetu centralnego" – podał przykład.

Jak relacjonował Onet, na te słowa zareagowała na Facebooku prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska: "W Świdnicy nie ma ulicy Kossaka. Być może pan Morawiecki miał na myśli ulicę Kraszowicką. Ale tu też wyjaśnienie – środki na dofinansowanie remontów dróg lokalnych pochodzą z powołanego przed laty funduszu, który nie bez powodu nazwany został 'schetynówki'" - zainicjował go w 2008 roku ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna z PO. Dalej Moskal-Słaniewska informowała, że koszt całego remontu to ponad 7 mln zł, z czego kwota dofinansowania to około 3,7 mln zł. "Drugie tyle dołoży miasto ze swojego budżetu" - wyjaśniała.

Z Urzędu Miasta w Świdnicy dostaliśmy bardziej precyzyjne dane, z których wynika, że w ramach zadania "Rozbudowa wraz z przebudową ul. Kraszowickiej w Świdnicy – Etap I i III" wartość umowy zasadniczej wyniosła 6,5 mln zł (ostateczna wartość inwestycji wyniosła 6,6 mln zł). Koszty robót kwalifikowanych do dofinansowania wyniosły 5,8 mln zł. Dofinansowanie wyniosło 50,9 proc. środków kwalifikowanych – 2,9 mln zł.

Fałsz: "Cztery lata temu chciano zamykać wszystkie praktycznie czy większość kopalni"

X Piknik Rodzinny w Siemianowicach Śląskich, 21 lipca 2019 roku

WERYFIKACJA: Mateusz Morawiecki był wówczas liderem listy wyborczej PiS w Katowicach w zaplanowanych na 13 października wyborach parlamentarnych. Premier wziął udział w pikniku rodzinnym w Siemianowicach Śląskich, gdzie mówił m.in. o sytuacji branży górniczej. "Cztery lata temu chciano zamykać wszystkie praktycznie czy większość kopalni" - stwierdził Morawiecki.

Mówił o sytuacji z 2015 roku, czyli końcówki rządów koalicji PO-PSL. Temat zamykanych zakładów wydobywczych wywoływał wówczas duże emocje. Słowa premiera sprawdzaliśmy wówczas w Konkret24, konsultując to z ekspertami. "Nie planowano zamknięcia większości kopalni" - mówiła w rozmowie z Konkret24 Karolina Baca-Pogorzelska, dziennikarka specjalizująca się w tematyce energetyki i górnictwa. (W tekście obszernie wyjaśnialiśmy, na czym polegały plany PO-PSL restrukturyzacji górnictwa oraz jak i dlaczego po wygranych wyborach PiS wrócił jednak do tej kwestii – całość materiału tutaj).

Premier Morawiecki z wizytą w Siemianowicach Śląskich
Premier Morawiecki z wizytą w Siemianowicach Śląskichtvn24

Sytuacja finansowa wielu kopalń była ciężka, lecz bankructwo groziło przede wszystkim tym skupionym w ówczesnej Kompanii Węglowej. Na początku roku Rady Ministrów przedstawiła "Plan naprawczy dla Kompanii Węglowej SA". W planie pojawiła się informacja o czterech kopalniach, które miały zostać przeniesione do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) "w celu stopniowego wygaszania działalności (z możliwością innych działań restrukturyzacyjnych)". Piąta kopalnia miała trafić do katowickiej spółki Węglokoks. W tamtym czasie w ramach Kompanii Węglowej działało 14 kopalń.

"Na początku 2015 roku rząd PO-PSL, a konkretnie pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk, przedstawił plan, w którym zapowiedziano zamknięcie tylko kilku kopalń. W tym czasie działało ich jeszcze 25" – tłumaczyła Karolina Baca-Pogorzelska.

W lutym 2015 roku Katowicki Holding Węglowy SA przyjął plan zakładający przejście dwóch (z czterech) kopalń do SRK celem stopniowego wygaszenia. W 2015 roku do SRK trafiła jeszcze trzecia kopalnia. Nie znaleźliśmy źródeł z 2015 roku dowodzących, że istniały wtedy inne plany zamykania wówczas działających kopalń.

Trudna sytuacja była także w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, w ramach której w 2015 roku działały cztery kopalnie. "Kiedy we wrześniu 2015 roku ING Bank Śląski zażądał od niej wcześniejszego wykupu obligacji, spółce zajrzała w oczy niewypłacalność" – tłumaczyła Konkret24 Baca-Pogorzelska.

O ocenę słów Morawieckiego na temat planów zamykania w 2015 roku "wszystkich praktycznie, czy większość kopalni" zapytaliśmy Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki. Mówi o siedmiu kopalniach przedstawionych do likwidacji po przejęciu fotelu premiera przez Ewę Kopacz. – Nigdy nie przedstawiano listy likwidacji wszystkich kopalń w jednym czasie, bo to byłby jakiś absurd – stwierdza Steinhoff. Dodaje, że najwięcej nierentownych kopalń (23) zlikwidowano w czasach, gdy to on był w rządzie (1997-2001).

Na podstawie wypowiedzi ekspertów i dostępnych informacji ustaliliśmy zatem, że w 2015 roku planowano zamknięcie siedmiu kopalń. W raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku "NIK o górnictwie węgla kamiennego w latach 2007-2015" jest lista przedsiębiorstw prowadzących wydobycie węgla kamiennego wraz z informacją o liczbie kopalń: 1 stycznia 2007 roku istniały w Polsce 33 kopalnie, a 31 grudnia 2015 roku – 28.

Manipulacja: "My, rząd Prawa i Sprawiedliwości, obniżyliśmy każdy istotny podatek"

Konwencja PiS, 23 lutego 2019 roku

WERYFIKACJA: Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki pochwalił się, że rząd Zjednoczonej Prawicy obniżył "każdy istotny podatek". Wśród tych, które wymienił, były CIT, podatek akcyzowy i VAT w przypadku niektórych produktów.

Konkret24 weryfikował wówczas te słowa. Od 2017 roku rzeczywiście obniżono podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) z 19 na 15 proc. Zmiana dotyczyła tylko podatników, których przychód ze sprzedaży nie przekroczył 1,2 mln euro i tych dopiero zaczynających działalność. Według rządowych prognoz z połowy 2016 roku niższy CIT miał dotyczyć około 90 proc. podatników. Potem, w 2019 roku, dla pewnej grupy podmiotów stawkę obniżono z 15 do 9 proc. – lecz jednocześnie przybyło warunków, jakie należy spełnić, by móc korzystać z tych zmian. Podobnie prawdą jest, że od stycznia 2019 wprowadzono czterokrotną obniżkę akcyzy na energię elektryczną - z 20 zł na 5 zł za MWh.

"Tak bardzo szanujemy opozycję, że spełniamy jej własne obietnice"
"Tak bardzo szanujemy opozycję, że spełniamy jej własne obietnice"tvn24

Tylko że premier mówił o obniżeniu "każdego istotnego podatku", a stawki najważniejszego dla większości Polaków podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) nie zmieniono. Dochody w tym czasie były opodatkowane na 18 lub 32 proc., bądź stawką 19 proc. Dwie pierwsze stawki obowiązywały od 2009 roku na mocy ustawy rządu PiS, Samoobrony i LPR. Z ostatniej stawki korzystają głównie osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Za rządów PiS wzrastała jednak kwota wolna od podatku dla osób najmniej zarabiających - w 2018 roku do 8 tys. zł. Zmieniły się jednak zasady podatku PIT dla zarabiających co najmniej milion złotych rocznie - taka osoba musiała odprowadzić tzw. daninę solidarnościową (ustawa weszła w życie 1 stycznia 2019 roku).

Co z podatkiem VAT? W listopadzie 2018 roku, czyli trzy miesiące przed omawianą wypowiedzią premiera, Sejm głosami PiS zdecydował o utrzymaniu podwyższonej stawki VAT (8 proc. i 23 proc.). Sejm zdecydował tylko o zmianie stawki VAT na niektóre produkty - obniżonym podatkiem 5 proc. VAT obłożono m.in. pieczywo, produkty dla dzieci, artykuły higieniczne.

Manipulacja: "Ci, którzy się fantastycznie rozwinęli, muszą ponosić największe koszty, a my jednocześnie wskazujemy na to, że jesteśmy tym państwem, które najwięcej zredukowało emisję CO2 od 1988 roku, o ponad 30 procent"

Rozmowa w RMF FM, 22 czerwca 2019 roku

WERYFIKACJA: W wywiadzie dla radia RMF FM premier Mateusz Morawiecki mówił o negocjacjach Rady Europejskiej podczas szczytu 20 i 21 czerwca 2019 roku w sprawach polityki klimatycznej UE. Polska i kilka innych krajów zablokowały wówczas zapisy wniosków końcowych mówiące m.in. o dojściu UE do neutralności klimatycznej do 2050 roku. Morawiecki argumentował ten ruch, że Polska jest tym państwem, "które najwięcej zredukowało emisję CO2 od 1988 roku, o ponad 30 procent".

28 czerwca 2019 roku serwis Demagog.org.pl ocenił tę wypowiedź jako manipulację. Do weryfikacji słów premiera wykorzystał dostępne wówczas raporty Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) oraz raport Komisji Europejskiej bazujący na danych z unijnej bazy EDGAR.

I tak: w latach 1988-2016 w Polsce zredukowano emisje CO2 o 35,6 proc. – wynikało z dostępnego wtedy raportu KOBiZE. Jednak dane z unijnej bazy EDGAR pokazały, że dziewięć krajów ówczesnej UE oraz Wielka Brytania, ograniczyły emisje w większym stopniu. Dania, jeden z najbogatszych krajów UE, ograniczył emisję dwutlenku węgla w podobnym wymiarze co Polska.

Fałsz. Gdy dziennikarka zapytała o realizację programu Mieszkanie Plus, podając liczbę 867 oddanych mieszkań, premier powiedział: "Być może jest nie ta liczba, którą pani wymieniła, tylko parę tysięcy"

TVN24, 27 sierpnia 2019 roku

WERYFIKACJA: W wywiadzie dla TVN24 premier Mateusz Morawiecki był pytany przez Anitę Werner o stan realizacji programu Mieszkanie Plus, czyli rządowego programu budowy mieszkań na wynajem z opcją dojścia do ich własności. Prowadząca rozmowę Anita Werner zauważyła, że do początku sierpnia w ramach programu oddano 867 mieszkań. W odpowiedzi premier wspomniał, że "już dzisiaj na desce kreślarskiej jest co najmniej 38 tys. mieszkań na różnych etapach budowy". Zauważył, że liczba, o której mówi dziennikarka, dotyczy już oddanych mieszkań. "Być może jest nie ta liczba, którą pani wymieniła, tylko parę tysięcy" - powiedział. Słowa premiera weryfikował Konkret24.

Mateusz Morawiecki o programie "Mieszkanie Plus"
Mateusz Morawiecki o programie "Mieszkanie Plus"tvn24

28 sierpnia 2019 roku na mplus.pl, stronie prowadzonej przez PFR Nieruchomości, która nadzoruje program Mieszkanie Plus, informowano o 867 wybudowanych mieszkaniach. Kolejne 864 mieszkania miały status "w budowie". Skąd wspomniana przez premiera liczba 38 tysięcy? Być może chodziło o mieszkania, które były dopiero w trakcie projektowania lub ich powstanie było przedmiotem analiz. Takich potencjalnych mieszkań było 38,6 tys.

Sugestia premiera o tym, że w ramach programu oddano "parę tysięcy" mieszkań nie była zatem prawdziwa.

Manipulacja: "Przez 25 lat pokazywaliście nam, politykom generalnie, że ta liczba stron ustaw co roku wzrasta. Otóż chcę powiedzieć, że w 2018 roku po raz pierwszy spadła"

Forum Ekonomiczne w Krynicy, 4 września 2019 roku

WERYFIKACJA: 4 września 2019 roku podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Mateusz Morawiecki chwalił się ograniczeniem objętości tworzonych aktów prawnych. "Przez 25 lat pokazywaliście nam, politykom generalnie, że ta liczba stron ustaw co roku wzrasta. Otóż chcę powiedzieć, że w 2018 roku po raz pierwszy spadła. Z 31 tysięcy stron na około 15 tysięcy, czyli o około połowę". Premier powołał się na liczby podawane przez firmę doradczą Grand Thornton.

Wypowiedź sprawdził serwis fact-checkingowy Demagog.org.pl. Według opublikowanego w 2019 roku raportu Grand Thornton w 2018 roku powstało 14 641 stron maszynopisu nowych aktów prawnych – było to 46 proc. mniej niż w 2017 roku i był to największy spadek w historii tego badania.Demagog sprawdził jednak dane z poprzednich lat. Wynika z nich, że wbrew słowom premiera liczba stron ustaw w 2018 roku nie spadła po raz pierwszy w ciągu 25 lat. Spadki były też bowiem w latach 2017, 2011, 2008 oraz w latach 2004-2006.Ponadto w 2018 roku, o którym mówił premier, znacząco spadła liczba stron opublikowanych rozporządzeń – ale jeśli weźmiemy pod uwagę tylko liczbę stron ustaw, to w 2018 roku był wzrost. W Dzienniku Ustaw opublikowano wtedy ustawy o łącznej objętości 3,36 tys. stron, podczas gdy w 2017 roku – o objętości 2,62 tys. stron.

Manipulacja. Premier, mówiąc o płacach minimalnych, stwierdził: "Dla porównania w Finlandii jest to 1200 euro, w Hiszpanii 1050 euro dzisiaj"

Konwencja PiS w Katowicach, 7 września 2019 roku

WERYFIKACJA: Podczas konwencji programowej PiS premier Mateusz Morawiecki mówił o obietnicach podniesienia płacy minimalnej do 2,6 tys. zł w 2020 roku, do 3 tys. zł rok później i do 4 tys. zł w 2023 roku. "Weźmy realną wartość pieniądza. Według podawanych przez Eurostat dzisiaj statystyk siły nabywczej pieniądza, te 2600 i te 3000 złotych to będzie ponad tysiąc euro" - mówił premier. "Dla porównania w Finlandii jest to 1200 euro, w Hiszpanii 1050 euro dzisiaj" - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki o płacy minimalnej i sile nabywczej pieniądza
Premier Mateusz Morawiecki o płacy minimalnej i sile nabywczej pieniądza

W Konkret24 przeanalizowaliśmy dane Eurostatu, do których odwoływał się premier. Europejski urząd statystyczny udostępnia dane o sile nabywczej płacy minimalnej. Nie wyraża jej jednak w euro, a w wirtualnej jednostce PPS (parytet siły nabywczej) na miesiąc. Według dostępnych wówczas danych w lipcu 2019 roku polska płaca minimalna - 2250 zł - przełożyła się na 920 PPS. Po wzroście do 2,6 tys. zł w 2020 roku i do 3 tys. zł rok później nie przełożyłaby się - jakmówił Morawiecki - na ponad 1 tys. euro w sile nabywczej pieniądza, lecz na ponad 1 tys. jednostek w skali PPS.

Eurostat podaje również stawki płac minimalnych w euro, ale to już statystyki nieobejmującetego, ile dóbr i usług można nabywać za tę samą jednostkę pieniądza w różnych krajach. Według tych danych w kwotach nominalnych rzeczywiście pensja minimalna wynosiła w Hiszpanii 1050 euro. Jednakże podanie tej kwoty zaraz po wspomnieniu, że w Polsce za niedługo płacaminimalna przekroczy 1000 euro, wprowadza w błąd. Polska płaca minimalna - 2250 zł - była w 2019 roku blisko dwukrotnie niższa od hiszpańskiej; według przelicznika walutowego wynosiła 523 euro. Jak szacowaliśmy, przy planowanym wtedy wzroście do 2600 zł w 2020 roku powinnazatem oscylować w okolicach 604 euro. W danych Eurostatu nie było żadnych informacji o minimalnej pensji w Finlandii, ponieważ wtym kraju odgórnie nie ustalało się takiej stawki dla własnych obywateli i obywateli krajów UE.

Przytoczone przez premiera 1200 euro mogło odnosić się do stawki minimalnegowynagrodzenia, które zgodnie z regulacjami z 2019 roku należało wypłacać pracującym w Finlandii obywatelom krajów spoza Unii Europejskiej.

Cykl Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego". Krzysztof Jabłonowski o wypowiedziach premiera z 2019 roku
Cykl Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego". Krzysztof Jabłonowski o wypowiedziach premiera z 2019 rokutvn24

Jak powstał cykl "Nieprawdy premiera Morawieckiego"

Zespół Konkret24 zebrał i zweryfikował wypowiedzi Morawieckiego od momentu objęcia przez niego kierownictwa Rady Ministrów w grudniu 2017 roku. Oprócz twierdzeń wybranych przez nas - które uznaliśmy za istotne - sięgnęliśmy również do wystąpień, które już zostały ocenione jako nieprawda, fałsz lub manipulacja przez inne redakcje (m.in. OKO.press, "Gazetę Wyborczą", Onet.pl, Demagog.org.pl) i ponownie je weryfikowaliśmy. Tak powstał pięcioczęściowy cykl "Nieprawdy premiera Morawieckiego", w którym prezentujemy kilkadziesiąt nieprawdziwych wypowiedzi premiera – każda część cyklu obejmuje jeden rok jego kierowania rządem. Kolejne części będziemy publikować co tydzień w Konkret24 i na stronie głównej TVN24.pl.

Nie jest to lista zamknięta – na bieżąco sprawdzamy wystąpienia Mateusza Morawieckiego. Jednocześnie zachęcamy czytelników do kontaktu z nami i zgłaszania wypowiedzi premiera (ale też innych polityków) do weryfikacji. Można to zrobić zarówno przez formularz na stronie, jak i mailem na adres konkret24@tvn.pl.

Podsumowanie cyklu Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego"
Podsumowanie cyklu Konkret24 "Nieprawdy premiera Morawieckiego"tvn24

Autor: Konkret24 / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Krystian Maj/KPRM

Źródło zdjęcia głównego: KPRM | Krystian Maj

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24