"Startujemy po to, by te mandaty zdobyć i jak je zdobędziemy, to z całą pewnością je przyjmiemy" - powiedziała w telewizyjnym wywiadzie rzeczniczka PiS Beata Mazurek, odnosząc się do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej Beata Mazurek mówiła, że "jak zdobędziemy mandat, to będziemy decydować, czy będziemy go obejmować". Konkret24 sprawdza jak wyglądają procedury "przyjmowania" mandatu europosła.

Zgodnie z zarządzeniem prezydenta, wybory do PE odbędą się 26 maja. Konkret24 sprawdził w przepisach kodeksu wyborczego, że nie ma w nich procedury "przyjmowania" mandatu. Kodeks opisuje jedynie procedurę wygaśnięcia mandatu posła/senatora w sytuacji wyboru do Parlamentu Europejskiego.

Zasada niepołączalności

Obecne przepisy kodeksu wyborczego nie zakazują parlamentarzystom, członkom rządu, wiceministrom, radnym czy włodarzom miast kandydowania i "bycia wybranym" do Parlamentu Europejskiego. Nic więc dziwnego, że na ogłoszonej przez władze PiS liście 26 "jedynek i dwójek" kandydatów do PE (to pierwsza oficjalna lista kandydatów w tych wyborach) 16 osób to parlamentarzyści – dwoje senatorów, sześciu posłów oraz ośmiu posłów, będących jednocześnie członkami rządu i wiceministrami. Dziesięć osób to obecni europosłowie PiS.

Startująca do PE liczba parlamentarzystów z pewnością jeszcze się powiększy o posłów i senatorów z innych ugrupowań.

Z drugiej strony, kodeks wyborczy stanowczo stwierdza w art. 334, że "mandatu posła do Parlamentu Europejskiego nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła na Sejm albo senatora". W paragrafie 2 napisano: "Poseł do Parlamentu Europejskiego nie może być jednocześnie w Rzeczypospolitej Polskiej członkiem Rady Ministrów ani sekretarzem stanu oraz zajmować stanowiska lub pełnić  funkcji, których,  stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw, nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła na Sejm albo senatora".

To konstytucyjna zasada niepołączalności, ma ona  – jak stwierdza Łukasz Kaczkowski z Uniwersytetu Wrocławskiego w pracy "Wygaśnięcie mandatu posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej" - "eliminować potencjalny konflikt interesów, mogący się pojawić w sytuacji jednoczesnego sprawowania kilku funkcji, zapobiegać korupcji, a także gwarantować pełne poświęcenie w wykonywaniu praw i obowiązków posła".

Jak wybrany poseł zostaje europosłem?

O tym, co stanie się z posłami i senatorami, którzy zostaną wybrani do PE, kodeks wyborczy stanowi jednoznacznie – następuje wygaśnięcie mandatu. W art. 247 par. 1, p. 7 i par. 5 zapisano: "wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku (…) wyboru w toku kadencji na posła do Parlamentu Europejskiego; wygaśnięcie  mandatu posła (…) wybranego w czasie kadencji na stanowisko lub funkcję, o których mowa w § 1 p. 7 (wybór do PE - red.) następuje z dniem wybrania". Podobnie brzmią przepisy dotyczące senatorów, radnych i włodarzy miast.

Co ważne, o wygaśnięciu mandatu w przypadku posłów decyduje marszałek Sejmu (w przypadku senatorów marszałek Senatu, w przypadku radnych - komisarz wyborczy) w specjalnym postanowieniu, ogłaszanym w Dzienniku Ustaw. Nie ma więc w tych przepisach mowy o "przyjmowaniu" mandatu posła do Parlamentu Europejskiego.

Postępowanie w sprawie wygaśnięcia mandatu parlamentarzysty, który w toku kadencji Sejmu lub Senatu został europosłem określa art. 250. Postanowienie o wygaśnięciu mandatu marszałek Sejmu/Senatu niezwłocznie doręcza posłowi/senatorowi, który ma prawo w ciągu trzech dni zaskarżyć tę decyzję do Sądu Najwyższego, a ten ma siedem dni na decyzję. Teoretycznie, niezadowolony z wyboru do PE parlamentarzysta mógłby postanowienie marszałka zaskarżyć, ale byłoby to nielogiczne i sprzeczne z jego wcześniejszą zgodą na kandydowanie w wyborach europejskich.

Dzień wyborów czy dzień wybrania?

Kiedy więc poseł staje się europosłem? Kodeks wyborczy w cytowanym już artykule 247 stanowi jedynie, że z "dniem wybrania". Jak pisał w "Obserwatorze Konstytucyjnym" prof. Andrzej Szmyt, prawnik z Uniwersytetu Gdańskiego, "jak wiadomo z praktyki, oficjalny wynik wyborów powszechnych na ogół nie jest znany w dniu głosowania, nie wiadomo, kto został wybrany. Teoretycznie możliwe są dwa różne rozumienia ustawowego pojęcia 'dzień wybrania' - będzie to albo dzień wyborów (głosowania), albo dzień ogłoszenia wyników wyborów".

Zdaniem prof. Szmyta, "w praktyce dopiero dzień oficjalnego ogłoszenia wyników faktycznie umożliwia zmianę statusu. Wprawdzie to w dniu głosowania wyborcy opowiadają się za powierzeniem mandatu określonemu kandydatowi, ale z faktu tego nie daje się wywieść praktycznych konsekwencji zaka­zu łączenia mandatów (wygaśnięcia mandatu)".

Tę tezę potwierdza praktyka sprzed pięciu lat. Oto fragment postanowienia marszałek Sejmu Ewy Kopacz w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu poselskiego Julii Pitery, wybranej wówczas do Parlamentu Europejskiego:

"Poseł Julia Teresa Pitera uzyskała mandat posła do Parlamentu Europejskiego w przeprowadzonych w dniu 25 maja 2014 r. wyborach w okręgu wyborczym nr 5. Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej o wynikach wyborów do Parlamentu Europejskiego zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 27 maja 2014 r. Z tym dniem poseł Julia Teresa Pitera utraciła mandat poselski". I tę samą datę – 27 maja 2014 r. - ma postanowienie marszałek Kopacz.

Takiej treści postanowienia otrzymało wówczas 17 posłów, którzy zdobyli mandat w wyborach europejskich.

Czy w takim razie można zrezygnować z mandatu europosła tuż po wyborach? Kodeks wyborczy w art. 363 dopuszcza możliwość zrzeczenia się mandatu. Ale poseł, wybrany w wyborach europejskich, by móc się zrzec mandatu europejskiego musi mieć postanowienie marszałka Sejmu, w którym ten stwierdza uzyskanie przez niego mandatu do PE. A postanowieniu tym jest też decyzja o jednoczesnym wygaśnięciu jego mandatu krajowego.

Dwa tygodnie dla ministrów

Inaczej wygląda sytuacja ministrów i sekretarzy stanu, którzy starają się o wybór do Parlamentu Europejskiego. Członek rządu, sekretarz stanu oraz osoby, zajmujące stanowiska lub pełniące funkcje, "których, stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw, nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła na Sejm albo senatora" – od dnia ogłoszenia przez PKW wyniku wyborów do PE mają dwa tygodnie na złożenie do marszałka Sejmu oświadczenia, że rezygnują z zajmowanych stanowisk. Tak stanowi art. 364 w paragrafie 2.

Być może to miała na myśli Beata Mazurek, mówiąc: "jak zdobędziemy mandat, to będziemy decydować, czy będziemy go obejmować".

Jeśli tego nie zrobią – tracą mandat europejski. Wtedy marszałek Sejmu, na podstawie informacji z PKW zawiadamia kolejnego kandydata z tej samej listy kandydatów, który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów, o przysługującym mu pierwszeństwie do mandatu. Ten z kolei ma siedem dni na decyzję, czy obejmie mandat europejski.

Z opublikowanej przez PiS pierwszej listy kandydatów wynika, że do PE startuje ośmiu ministrów i sekretarzy stanu. Wszyscy są jednocześnie posłami. Co w takim razie z nimi? Które z przepisów mają zastosowanie do nich w pierwszej kolejności? Jak wyjaśnił nam Wojciech Dąbrówka, rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej, stosuje się wobec nich przepisy dotyczące wygaśnięcia mandatu poselskiego.

I tak jednak muszą podać się do dymisji (zgodnie z art. 334 par.2) - tak, jak to pięć lat temu zrobiła np. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka PO (jej mandat został wygaszony) i jednocześnie minister ds. równego traktowania.

Jesienna zamiana miejsc?

W publicznych dyskusjach pojawia się pytanie, czy wybrani w majowych wyborach europosłowie będą mogli startować w jesiennych wyborach parlamentarnych, by ponownie trafić do Sejmu. Kodeks wyborczy nie zakazuje posłom PE kandydowania w wyborach do Sejmu czy Senatu. Ale z chwilą wyboru na posła czy senatora, zgodnie z punktem 3 art. 364 par. 1, następuje utrata mandatu do PE. Ten trafi do kolejnego kandydata z tej samej listy wyborczej, który uzyskał największą liczbę głosów.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Wysokość kary za korupcję. Eksperci krytykują nowelizację kodeksu karnego, wiceminister zapowiada pozew

Wśród kilkudziesięciu senackich poprawek, jakie przyjął Sejm nowelizując Kodeks karny, jedna może doprowadzić do tego, że prezesi niektórych spółek z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa będą mogli liczyć na mniejsze wyroki za przestępstwa korupcyjne niż szefowie spółek, w których państwo ma ponad 50 proc. udziałów. Nowelizację krytykują prawnicy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a wiceminister sprawiedliwości zapowiada skierowanie przeciw nim pozwu "za kłamstwo, a nie za krytykę".

"Nasze 700 plus" premiera Morawieckiego, w tym 100 zł od rządu PO-PSL

W spocie zapowiadającym podwyższenie płacy minimalnej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że będzie to "największy wzrost płacy minimalnej od denominacji w 1995 roku". Patrząc na liczby bezwzględne rzeczywiście tak będzie, ale procentowo minimalna stawka mocniej poszybowała w poprzedniej dekadzie. Dodatkowo, premier mówi o 700 złotych wzrostu, podczas gdy rządy PiS uchwaliły łącznie o 100 zł podwyżki mniej.

Niezawodowy poseł, który jednak nie zrezygnował z publicznych pieniędzy

Wśród opublikowanych na początku czerwca na stronach Sejmu poselskich oświadczeń majątkowych zwraca uwagę dokument podpisany przez Dominika Tarczyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Poseł zadeklarował w nim pobieranie uposażenia poselskiego i diety, a także nieosiąganie dochodów z tytułu działalności gospodarczej. Wcześniej, w mediach społecznościowych Tarczyński deklarował, że nie pobierał pieniędzy publicznych.

Kto, co i kiedy musi wpisać do oświadczenia majątkowego?

460 posłów, 100 senatorów, prezydent i dziewięciu jego ministrów, 24 członków rządu, ponad setka wiceministrów to, jak wyliczył Konkret24, raptem 0,14 procent tych wszystkich osób, które w Polsce, na podstawie rozmaitych przepisów, są zobowiązane do składania corocznych oświadczeń majątkowych.

Poprzednicy Dworczyka więcej latali rządowymi samolotami? Kancelaria nie podaje pełnych danych

W "Rozmowie Piaseckiego" z 4 marca, ówczesny szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zapewniał, że "nie wyróżnia się na tle" swoich poprzedników pod względem podróży rządowymi samolotami. Jak mówił prowadzącemu program, informacje te "można prześledzić". Konkret24 wystąpił więc o dane dotyczące lotów szefów KPRM. Po ponad dwóch miesiącach i wymianie korespondencji, otrzymaliśmy tylko częściowe i niepełne informacje.

PiS i długo nic. Jak głosowali mieszkańcy wsi

Wśród mieszkańców wsi zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w eurowyborach jest niezaprzeczalne - ten komitet poparło prawie 60 proc. głosujących. Druga Koalicja Europejska nie zdobyła nawet połowy tego wyniku. Partia rządząca ma też na wsi zdecydowanie więcej wyborców niż pięć lat temu. Wiosna na wsi nie przekroczyłaby progu wyborczego.