Adam Andruszkiewicz 2015 vs. 2019

Opozycja domaga się odpowiedzi ws. Andruszkiewicza. Premier milczytvn24

"Nie ma czegoś takiego, że w 2015 roku, w dniu wyborów, narodził się nowy Andruszkiewicz" - mówił w Sejmie poseł PO Marcin Kierwiński, w kontekście pozytywnej wypowiedzi nowego wiceministra cyfryzacji na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Jeszcze kilka lat temu był wobec niej krytyczny.

Czy Pan uważa, że w Polsce potrzebna jest obecność wojsk amerykańskich? - na to pytanie zadane przez reportera TVN24 Radomira Wita nowo wybrany wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, wchodząc do budynku resortu, odpowiedział twierdząco. - Oczywiście, że tak. Fort Trump bardzo wzmocni siłę państwa polskiego. O tym mówię odkąd jestem posłem publicznie - zapewnił poseł.

2015 - "USA nie będą nas bronić w razie konfliktu"

Na dostępnych w sieci wystąpieniach publicznych z okresu, gdy Andruszkiewicz jeszcze posłem nie był, można usłyszeć jednak inne stanowisko. Chociażby podczas manifestacji Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej z maja 2015 roku, kiedy Andruszkiewicz był prezesem tej drugiej organizacji. - Nie bądźcie mamieni tym, że Stany Zjednoczone będą nas bronić w razie konfliktu. Bo nie będą - ogłaszał wtedy z mównicy.

Wiceminister Andruszkiewicz. Kontrowersyjne wypowiedzi polityka
Wiceminister Andruszkiewicz. Kontrowersyjne wypowiedzi politykatvn24

Podobnie wypowiadał się Andruszkiewicz także wcześniej, podczas wystąpienia w marcu 2015 roku w ramach białostockich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. - Żołnierze Wyklęci przed nikim nie klękali. Dzisiaj toczy się dyskusja geopolityczna w Polsce na ten temat, jakie wojska mają w Polsce stacjonować. Niedawno wyzbyliśmy się wojsk sowieckich. Ja wam odpowiadam: żadne wojska. Żadne wojska nas nie obronią. Polska ma być wielka własnymi siłami - mówił.

To nie będzie tak, że teraz Platforma Obywatelska mówi: może będziemy gościć wojska niemieckie w Polsce, druga partia mówi: nie, ja wolę wojska amerykańskie. To się nie odbywa za darmo. Jeżeli przyjmiemy kiedyś całkowitą kuratelę obcego mocarstwa, miejmy tę świadomość, że będziemy bezradni. [...] Dlatego budujmy swoją siłę. Adam Andruszkiewicz, marzec 2015

Od majowej manifestacji do wyborów w 2015 r. Andruszkiewicz nie wypowiadał się publicznie o obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Nie inaczej było po tym, jak zaczął zasiadać w sejmowych ławach jako poseł Kukiz'15.

Po zakończeniu szczytu NATO w Warszawie w lipcu 2016 roku poseł wysłał jednak oficjalną interpelację do Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, w której napisał, że "w Warszawie zakończył się dwudniowy szczyt NATO. Podczas tego ważnego wydarzenia członkowie państw należących do Paktu Północnoatlantyckiego debatowali o zwiększeniu obecności militarnej we wschodniej flance Sojuszu" i w związku z tym pytał m.in. "W jakim terminie rozpocznie się stacjonowanie wojsk NATO w Polsce?". W odpowiedzi napisano, że "rozmieszczenie pododdziałów przewidzianych do wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu ma się rozpocząć w pierwszym półroczu 2017".

2019 - "Fort Trump bardzo wzmocni siłę państwa polskiego"

Po pojawieniu się amerykańskich żołnierzy na poligonie w Orzyszu poseł Andruszkiewicz nie wypowiadał się w tej sprawie na posiedzeniach Sejmu, ani nie wysyłał zapytań i interpelacji w tej sprawie. Temat powrócił w grudniu 2018 roku i przybrał nieoczekiwany obrót.

5 grudnia 2018 parlamentarzysta wystosował interpelację do szefa MON "w sprawie spotkania w Waszyngtonie dotyczącego kwestii utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce". Pytał w niej Mariusza Błaszczaka m.in. o stosunek resortu do spotkania z amerykańskim sekretarzem obrony Jamesem Mattisem i samej kwestii potencjalnych baz. Do dziś nie otrzymał odpowiedzi, jednak jak wskazują ostatnie wypowiedzi publiczne, zmienił swój stosunek do nich.

Dzień przed oficjalnym mianowaniem go wiceministrem cyfryzacji, poseł Andruszkiewicz był gościem Telewizji "Republika". Zapytany o potencjalne wyjście Polski z Unii Europejskiej, odpowiedział: - Polexit obecnie, moim zdaniem, jest podwójnie niebezpieczny. Po pierwsze byłby bardzo na rękę Rosji, taka rozbita Europa... wtedy wiadomo, że silniejsi biorą górę. A my jesteśmy militarnie niestety jeszcze słabsi.

Chociaż po obecności wojsk amerykańskich to będzie się zmieniało troszeczkę na naszą korzyść. Adam Andruszkiewicz, grudzień 2018

Dzień później potwierdził swoje słowa o sprzyjaniu projektowi powszechnie znanemu jako "Fort Trump".

Poseł PO Marcin Kierwiński, zapytany podczas konferencji prasowej o tak różne stanowiska nowego wiceministra, mówił: - W ten sposób pokazuje trafność powiedzenia "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Dopóki nie siedział na fotelu wiceministra ds. cyfryzacji, uważał jedno, nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczął uważać co innego. [...] To nie jest tak, że jakąś cezurą czasową dla polityka jest to, od kiedy został posłem. Cała historia pana Andruszkiewicza świadczy o nim i o jego karierze politycznej. Nie ma czegoś takiego, że w 2015 roku, w dniu wyborów, narodził się nowy Andruszkiewicz i teraz jeszcze kolejny narodził się 28 grudnia 2018 roku. To jest jedna i ta sama osoba - komentował Kierwiński.

Obecność amerykańskiego wojska w Polsce to jednak nie jedyny temat, jaki ówczesny lider Ruchu Narodowego na Podlasiu podejmował publicznie jeszcze przed wyborem na posła. Mówił też o kontaktach Polski z Białorusią, czy o zdecydowanym sprzeciwie wobec przyjmowania islamskich uchodźców. Tu jednak, jego poglądy i wygłaszane opinie, wydają się niezmienione.

2015 - "Chcemy repatrianta, a nie imigranta"

Pół roku przed wyborami parlamentarnymi, w maju 2015 roku, Młodzież Wszechpolska przy wsparciu Ruchu Narodowego zorganizowała pod biurem PO w kilku miastach Polski manifestację pt. "Chcemy repatrianta, a nie imigranta. "NIE" dla afrykańskich uchodźców w Polsce!". W Białymstoku na tej akcji obecny był między innymi Adam Andruszkiewicz - ówczesny prezes Młodzieży Wszechpolskiej i lider Ruchu Narodowego na Podlasiu.

Na materiałach z tego wydarzenia widać, jak wykrzykuje on antyislamskie i antyimigracyjne hasła, takie jak "Polska wolna od meczetów". Następnie przemawiał z mównicy, gdzie również odniósł się do głównego tematu manifestacji:

Musimy bez kompleksów mówić, że nie chcemy żadnych kolorowych imigrantów tutaj. Nie chcemy i koniec Adam Andruszkiewicz, maj 2015

- A lewactwo, które mówi, że to jest bardzo fajne, to ja zapraszam, żeby wzięli swoje dzieci albo swoje kobiety i wysłali do muzułmańskiej dzielnicy nocą - mówił do zebranego tłumu. - Niech wyślą do Paryża, na dzielnice na obrzeżach, swoje kobiety, niech poprzechadzają się latem w krótkich spódnicach po tych dzielnicach. Zobaczymy, jak skończą. [...] Paryż, Londyn zaczęły finansować różne arabskie rewolucje, chcieli przejąć złoża, które tam się znajdują. [...] I teraz dziwimy się, że ludzie stamtąd uciekają i chcą się swoją głupotą z nami dzielić - komentował.

Postulat sprzeciwienia się przyjmowaniu islamskich uchodźców, zwłaszcza w województwie podlaskim, był też jednym z haseł, z jakimi Andruszkiewicz wystartował do wyborów parlamentarnych z list Kukiz' 15. Po uzyskaniu sejmowego mandatu, zdania w tej kwestii nie zmienił.

Mocno podkreślał to chociażby przy okazji planu ulokowania grupy uchodźców w Białymstoku w styczniu 2016 roku, cztery miesiące po wyborze. W stolicy Podlasia zorganizowano wtedy kolejną manifestację, podczas której Andruszkiewicz mówił: - Jeżeli komukolwiek przyjdzie do głowy, aby tych imigrantów tu sprowadzać, to będzie wiedział, że nie będzie nas tutaj 300 osób, a 3 tysiące. Albo więcej, jeśli będzie trzeba. [...] My jesteśmy tutaj gospodarzami i nie mamy prawa bać się w swoim mieście mieszkać, nie mamy prawa bać się o swoje kobiety, żeby wieczorem wychodziły.

W specjalnym wideo nagranym w sejmie w maju 2017 roku Andruszkiewicz już jako członek koła Wolni i Solidarni ostrzegał:

Wiemy doskonale, że islamscy imigranci są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa. Mordują ludzi na ulicach, gwałcą nasze kobiety. Jesteśmy w Polsce, tutaj zawsze szanowaliśmy kobiety, nikt ich nie gwałcił masowo na ulicach. Adam Andruszkiewicz, maj 2017

2018 - "Jeśli ktoś postuluje relokację, jest rasistą"

Na temat sprzeciwu wobec przyjmowania uchodźców poseł Andruszkiewicz wypowiadał się też niejednokrotnie na posiedzeniach Sejmu. Przykładowo w marcu 2016 wspomniał, że "istnieją realne obawy, że Unia Europejska narzuci Polsce kolejne kwoty nielegalnych islamskich imigrantów, na co nasz klub [Kukiz' 15 - red.] zdecydowanie nie wyraża zgody".

Antyimigranckie wypowiedzi Andruszkiewicza pojawiły się także w wywiadzie udzielonym w październiku 2018 roku Telewizji wPolsce. "Herzlich Willkomen [z niem. serdecznie witamy - red.] ze strony Angeli Merkel w kierunku Afryki Północnej skończyło się tragicznie, dlatego że nagle do Europy zaczęły szturmować setki tysięcy imigrantów. Jeśli tak często politycy europejscy, czy też ich podwykonawcy polskojęzyczni ze strony na przykład Nowoczesnej, mówią o tolerancji, to nie ma nic wspólnego z tolerancją. [...] Wydaje mi się, że tolerancją jest to, że jeśli taki człowiek chce mieszkać w Niemczech, to ma do tego prawo. A nie ich przekładać na siłę jak jakieś rzeczy, kazać im mieszkać w Polsce, kiedy oni nie chcą mieszkać w Polsce. Uważam, że jeśli ktoś postuluje relokację, jest rasistą", mówił.

Jeśli chcecie tam [w Niemczech, Francji, Wlk. Brytanii - red.] mieszkać, to sobie tam mieszkajcie. W Polsce nie chcą, my też nie chcemy. Pełna zgoda. Adam Andruszkiewicz, październik 2018

2015 - Białoruś - "Nas nie interesuje, kto tam rządzi"

Drugim postulatem, obok sprzeciwu wobec przyjmowania imigrantów, z jakim Andruszkiewicz szedł do wyborów, było zacieśnienie współpracy polsko-białoruskiej, głównie w sferze gospodarczej. Na tej samej manifestacji w Białymstoku, gdzie w 2015 roku mówił o imigrantach, podzielił się z tłumem swoim stanowiskiem w sprawie relacji z graniczącą z Podlasiem Białorusią.

My chcemy handlu z państwami, z którymi sąsiadujemy, z Białorusią chociażby. Nas nie interesuje to, kto tam rządzi. Adam Andruszkiewicz, maj 2015

- Możemy poprawić tam los Polaków, to, co się znajduje na wschodzie, bo innej opcji w tym momencie nie mamy - mówił Andruszkiewicz, ówczesny prezes Młodzieży Wszechpolskiej.

Kilka tygodni przed wyborami, w październiku 2015 roku, doprecyzował swoje stanowisko w tej kwestii podczas konferencji KWW Kukiz'15 w okręgu podlaskim. "Pisałem pracę licencjacką i magisterską ze współpracy z Białorusią, byłem praktykantem na Uniwersytecie w Grodnie i chciałbym zajmować się w przyszłym parlamencie właśnie rozwijaniem relacji Polski z Białorusią. [...] Uważamy, że ten wschodni rynek jest tym kierunkiem, w którym powinniśmy patrzeć. [...] Polacy i Białorusini są to bratnie kulturowo narody i uważam, że troszeczkę sztucznie jesteśmy obecnie podzieleni. Czujemy się dobrze w swoim towarzystwie, nie słyszałem o jakiś niesnaskach między naszymi społecznościami, więc myślę, że jest to fajny kierunek", mówił.

Andruszkiewicz nie zmienił kierunku politycznych zainteresowań po wejściu do Sejmu. W marcu 2016 roku założył zespół parlamentarny ds. współpracy Polsko-Białoruskiej (pisownia oryginalna). Siedmioosobowa grupa spotkała się 16 marca 2016, aby wybrać Prezydium Zespołu (przewodniczącym został Andruszkiewicz) i... było to jej ostatnie posiedzenie do dzisiaj.

Pierwsze i ostatnie posiedzenie założonego przez Andruszkiewicza zespołu parlamentarnegosejm.gov.pl

Miesiąc później Andruszkiewicz wszedł w skład Polsko-Białoruskiej Grupy Parlamentarnej, której jest współprzewodniczącym. Między innymi dlatego w grudniu 2016 roku uczestniczył w spotkaniu marszałka Senatu RP z prezydentem Republiki Białorusi Alaksandrem Łukaszenką. Po powrocie, w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Polska The Times" mówił, że będzie robił wszystko, aby współpraca między tymi krajami się rozwijała.

Dwa lata po wypowiedziach o Białorusi na białostockiej manifestacji Andruszkiewicz już jako poseł nagrał film dla kanału "Prosto z Mostu" w serwisie YouTube, w którym mówił: - W ostatnich latach polska dyplomacja polegała na tym, że albo na zachodzie musieliśmy się kłaniać w pas zachodnim politykom, a na wschodzie pamiętamy choćby pijanego prezydenta Kwaśniewskiego, który ciężko stał na nogach na grobach polskich w Charkowie. [...] Od wielu miesięcy odwiedzam Białoruś, również przyjmujemy delegacje z Białorusi, tak aby odbudować relacje z naszymi sąsiadami. [...] Nie dzieli nas historia, mamy wspólną historię, wspólnie budowaliśmy potęgę I Rzeczpospolitej. Jest to nasz bratni naród.

Zawsze mówimy i my, i Białorusini, że nie damy się podzielić ani naszym przeciwnikom ze Wschodu ani z Zachodu. Adam Andruszkiewicz, maj 2017

2018 - Węgry - "Docelowo tak to powinno wyglądać"

W trakcie swojej parlamentarnej kariery poseł Andruszkiewicz zaczął chwalić także inny europejski kraj - Węgry Victora Orbána, które weszły w konflikt z kontestowaną przez nowego wiceministra cyfryzacji Unią Europejską. W wywiadzie udzielonym prawicowemu internetowemu publicyście Marcinowi Roli w maju 2018 mówił nawet, że współtworzone przez niego Stowarzyszenie Endecja wzoruje się na partii prezydenta Węgier.

W naszym najbliższym obszarze moim zdaniem takim wzorem są obecnie Węgry i właśnie Fidesz Viktora Orbána, który zaczynał jako taka typowo młodzieżowa, niewielka struktura i powoli doszedł do tego, do czego doszedł. Adam Andruszkiewicz, maj 2018

- A dzisiaj Węgry są kilka kroków przed nami. Odzyskali własne media, są w stanie publicznie mówić o tym, że wypraszają fundacje związane z panem Sorosem ze swojego kraju, chcą w konstytucji zapisać chociażby ochronę przed islamską imigracją. [...] My dzisiaj jeszcze takich zdobyczy nie mamy. To jest ten wzór właśnie, docelowo tak to powinno oglądać - dodawał w wywiadzie.

03.01.2019 | Kontrowersje wokół nowego wiceministra. Opozycja pyta o działania ABW
03.01.2019 | Kontrowersje wokół nowego wiceministra. Opozycja pyta o działania ABWJakub Sobieniowski | Fakty TVN

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Paweł Supernak/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości straszą, że rząd Donalda Tuska chce wprowadzić cenzurę w internecie - a sposobem na to ma być ustawa wdrażająca unijne regulacje. Lecz choć opozycja grzmi o "cenzorskich gilotynach", to zdaniem ekspertów ustawa właściwie nie zakaże niczego więcej, niż to, co już dziś jest zakazane.

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Źródło:
Konkret24

Oburzenie, krytyka polskiego rządu i fala antyukraińskich komentarzy, w tym pełnych nienawiści - to reakcje na platformach społecznościowych na rozpowszechniane nagranie spod szpitala w Stalowej Woli. Co robili tam ukraińscy żołnierze? Tłumaczą starosta, szpital oraz resorty obrony i zdrowia.

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w sieci i setki tysięcy podań dalej osiągają wpisy o raporcie, który rzekomo ujawnia prawdę o związkach między szczepionkami a autyzmem. Przestrzegamy: został umiejętnie przygotowany właśnie po to, by go promować. Bazą są materiały wycofane za manipulacje, a w tle jest działalność Andrew Wakefielda, któremu udowodniono oszustwa.

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

Źródło:
TVN24+

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24