Andrzej Duda o mianowaniu sędziów dublerów: "Trybunał orzekł o tym później". Czego nie mówi?

Źródło:
Konkret24
Rządzący chcą rozwiązać kwestię Trybunału Konstytucyjnego. "Będą konkretne działania"
Rządzący chcą rozwiązać kwestię Trybunału Konstytucyjnego. "Będą konkretne działania"Maciej Knapik/Fakty TVN
wideo 2/5
Rządzący chcą rozwiązać kwestię Trybunału Konstytucyjnego. "Będą konkretne działania"Maciej Knapik/Fakty TVN

"Nikt o tym nie wiedział, którzy sędziowie są tak naprawdę wybrani prawidłowo"; "jaką możliwość prezydent w tej sytuacji miał?" - tak prezydent Andrzej Duda tłumaczył w wywiadzie, dlaczego przyjął ślubowanie od sędziów dublerów do Trybunału Konstytucyjnego. W rozmowie pominął jednak fakty, które pokazują, jaką rolę odegrał w wydarzeniach 2015 roku i jak aktywnie wspierał rządzącą większość, będąc świadomym wątpliwości prawnych.

W wywiadzie udzielonym 2 lutego dla Kanału Zero prezydent Andrzej Duda przyznał, że okres intensywnych sporów wokół polskiego systemu prawnego rozpoczął się wtedy, gdy wygrał wybory prezydenckie w 2015 roku, a do władzy doszła Zjednoczona Prawica. Według niego jednak ówczesny obóz rządzący nie jest temu winien. "Wy zawiązaliście ten supeł?" - pytał prezydenta Krzysztof Stanowski. "Nie, okazało się nagle, że zasady demokratyczne przestały obowiązywać, bo wygrali nie ci, co powinni" - odpowiedział Andrzej Duda. Na to zaprotestował drugi dziennikarz prowadzący rozmowę, Robert Mazurek - zaczął przypominać wydarzenia z 2015 roku i powstały wówczas spór o Trybunał Konstytucyjny. Przypomniał, jak pod koniec VII kadencji Sejmu sejmowa większość PO-PSL wybrała pięcioro sędziów TK (choć tu Robert Mazurek pomylił się, bo mówił o szóstce sędziów- red.). I że urzędujący już wtedy prezydent Andrzej Duda nie przyjął od tych sędziów ślubowania - za to odebrał przysięgę od sędziów wybranych niedługo później, już w kolejnej kadencji Sejmu, po wyborach wygranych przez Zjednoczoną Prawicę.

Prezydent: "Nikt o tym nie wiedział, którzy sędziowie są tak naprawdę wybrani prawidłowo, a którzy nie"

Robert Mazurek zauważył, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż trzech sędziów spośród tych wskazanych jeszcze przez większość PO-PSL zostało wybranych prawidłowo. "Pan wtedy mógł przyjąć ślubowanie od trzech prawidłowo wybranych jeszcze przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - stwierdził Mazurek. "Przepraszam, ale nikt o tym nie wiedział, którzy sędziowie są tak naprawdę wybrani prawidłowo, a którzy nie. Ja osobiście do dzisiaj uważam, że wszyscy byli wybrani nieprawidłowo" - odpowiedział na to prezydent.

Andrzej Duda tłumaczył dalej, że nowa większość parlamentarna uchyliła przecież uchwałę poprzedniego Sejmu o wyborze sędziów TK. Przyznał, że było to "być może rozwiązaniem prawnie dyskusyjnym". "A strażnik konstytucji, jakim jest prezydent, to klepnął" - wtrącił Mazurek. "Ale prezydent nic do tego nie ma, nie ma... co znaczy klepnął?" - zirytował się Duda. "Przepraszam bardzo, a jaką możliwość prezydent w tej sytuacji miał?" - zapytał po chwili.

Mazurek powtórzył, że prezydent mógł przecież przyjąć ślubowanie od trzech sędziów prawidłowo wybranych przez poprzednią większość sejmową, o czym orzekł TK. "Ale trybunał orzekł o tym dopiero później, po uchyleniu tej uchwały i po zapadnięciu następnej" - argumentował Duda.

Choć prezydent obszernie mówił o wydarzeniach z 2015 roku związanych z TK, pewne rzeczy pominął. Zwrócił na to uwagę np. profesor Marcin Matczak: "PAD mówi w wywiadzie dla Kanału Zero dość bezczelnie, że ponieważ orzeczenie TK zapadło dopiero po tym, jak on zaprzysiągł dublerów, więc on nie wiedział, że odbiera przysięgę od nielegali" - ironizował 2 lutego w serwisie X. Przypomniał, że prezydent zaprzysiągł nowych sędziów późnym wieczorem 2 grudnia 2015 roku, a orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dowodzące, że nie mógł tego zrobić zapadło 3 grudnia rano. "Dodatkowo TK prosił o to, aby poczekał. Zaprzysiągł więc dublerów działając co najmniej w zamiarze ewentualnym" - ocenił prawnik (pisownia postu oryginalna). Podkreślił, że prezydent tygodniami nie przyjmował ślubowania od legalnie wybranych sędziów, a tzw. sędziów dublerów zaprzysiągł w ciągu kilku godzin. Według prof. Matczaka poprzez nieprzyjmowanie ślubowania Andrzej Duda naruszył konstytucję.

Z udzielonego wywiadu wynika, że Andrzej Duda umywa ręce od odpowiedzialności za sytuację, jaka powstała w 2015 roku w Trybunale Konstytucyjnym - a która rzutowała na stan prawa w Polsce i doprowadziła do konfliktu wobec TK. Przekonuje, że "nikt nie wiedział, którzy sędziowie są tak naprawdę wybrani prawidłowo", ale był przecież aktywnym uczestnikiem tych wydarzeń. Teraz - jak przekonuje - podejmował decyzję, nie mając wiedzy.

Przypominamy więc, co się działo od momentu wyboru sędziów TK przez większość PO-PSL aż po grudniowe zaprzysiężenie przez Andrzeja Dudę nowych sędziów.

Październik 2015. Sejmowa większość PO-PSL wybiera sędziów "na zapas"

8 października 2015 roku podczas ostatniego posiedzenia Sejmu VII kadencji (parlamentarną większość miała koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego) wybrano pięcioma sejmowymi uchwałami na sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka, Andrzeja Jakubeckiego (z kadencjami od 7 listopada 2015), Bronisława Sitka i Andrzeja Sokalę (z kadencjami odpowiednio od 3 i 9 grudnia 2015). Mieli oni zastąpić pięciu sędziów, których kadencje kończyły się 6 listopada oraz 2 i 8 grudnia 2015 roku.

Podstawą wyboru była nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z 25 czerwca 2015 roku. Projekt zgłosił ówczesny prezydent Bronisław Komorowski. Podczas prac poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki zgłosił poprawkę, na którą potem zgodził się cały Sejm. Zezwalała już Sejmowi VII kadencji, gdzie większość miała koalicja PO-PSL, na wybór dwóch sędziów trybunału, choć ich kadencje rozpoczynały się po jesiennych wyborach parlamentarnych w 2015 roku, czyli w trakcie kolejnej - VIII kadencji Sejmu. Wybór tych dwóch sędziów na 17 dni przed wyborami był więc niejako "na zapas". Rządząca koalicja mogła spodziewać się wyborczej porażki, bo kilka miesięcy wcześniej prezydentem został popierany przez PiS Andrzej Duda.

Po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach parlamentarnych Sejm VIII kadencji zebrał się na pierwsze posiedzenie 12 listopada 2015 roku. Cztery dni później prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł nowy rząd z Beatą Szydło na czele.

Tymczasem sprawę legalności powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez ustępujący rząd PO-PSL badał Trybunał Konstytucyjny. Wyrok w sprawie czerwcowej ustawy o TK, która była podstawą wyboru pięciu sędziów przez Sejm 8 października, był oczekiwany 3 grudnia 2015 roku. Wniosek o zbadanie tej sprawy przez TK pierwotnie złożyli posłowie PiS, którzy później go wycofali, bo w wyniku wygranych wyborów zdecydowali się na nowelizację ustawy. 17 listopada 2015 roku wniosek do TK ponowili posłowie PO i PSL. Do ich wniosku przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar - w zakresie kwestionującym przepis, na którego mocy Sejm wybrał następców dwóch sędziów, których kadencja kończyła się w grudniu.

Co istotne: już 30 listopada 2015 roku Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie zabezpieczające. Wezwał Sejm do "powstrzymania się od wszelkich działań zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do czasu rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny wniosku grupy posłów objętego postępowaniem".

3 grudnia 2015, kwadrans po północy. Prezydent zaprzysięga sędziów TK

Jednak nowy Sejm, w którym większość miała już Zjednoczona Prawica, błyskawicznie przystąpił do zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Już 19 listopada 2015 roku większość sejmowa przegłosowała zmianę ustawy o TK umożliwiającą m.in. powtórny wybór sędziów trybunału. Dzień później ustawą zajął się Senat - nie wniósł poprawek. I jeszcze tego samego dnia - 20 listopada - podpisał ją prezydent. Ustawa miała 14-dniowe vacatio legis, tak więc wchodziła w życie 5 grudnia 2015 roku. Jednak rządząca w parlamencie większość nie chciała czekać.

W nocy z 25 na 26 listopada większość sejmowa uchwaliła nieważność wyboru sędziów TK dokonanego przez Sejm poprzedniej kadencji. Uchwały z 8 października miały zostać podjęte z naruszeniem prawa, przez co uznano je za nieważne. Argumentowano, że nie zakończono procedury wyboru sędziów przez poprzedni skład Sejmu, ponieważ prezydent Duda nie przyjął od nich ślubowania - a zebrał się już nowy Sejm. Uznano, że październikowy wybór całej piątki sędziów podlega więc zasadzie dyskontynuacji. Tę zasadę konstytucjonalista prof. Marek Zubik opisuje następująco: "prace parlamentu rozpoczęte, a niezakończone w danej kadencji izby, uznaje się za zamknięte" (choć istnieją od niej wyjątki). 26 listopada Sejm zmienił też swój regulamin tak, by móc szybko wybrać sędziów TK w sytuacjach nadzwyczajnych, m.in. po powstaniu wakatu.

2 grudnia 2015 roku - czyli już po wydaniu przez TK postanowienia zabezpieczającego dotyczącego powstrzymania się Sejmu od wyboru sędziów TK - Sejm wybrał Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Piotra Pszczółkowskiego i Julię Przyłębską na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

I bardzo szybko, bo w nocy z 2 na 3 grudnia 2015 roku prezydent przyjął ślubowanie czterech z pięciu osób wybranych na sędziów głosami PiS kilka godzin wcześniej. Na stronie prezydent.pl widnieje data 3 grudnia jako daty złożenia przysięgi. Z informacji przekazanych przez prezydenckiego ministra Andrzeja Derę wynika, że stało się to kwadrans po północy. Ślubowanie wobec prezydenta złożyli wtedy: Henryk Cioch, Lech Morawski, Mariusz Muszyński i Piotr Pszczółkowski. Ślubowania nie złożyła wybrana także tego dnia Julia Przyłębska. Prezydent odebrał od niej ślubowanie 9 grudnia, po upływie kadencji sędziego, którego zastąpiła w TK.

Sejm nie uszanował zatem postanowienia zabezpieczającego Trybunału Konstytucyjnego z 30 listopada. Prezydent, który - jak wynika z powyższego kalendarium - był bardzo aktywnym uczestnikiem tych wydarzeń, m.in. podpisując ekspresowo ustawę o Trybunale Konstytucyjnym i przyjmując sędziów nocą, by złożyli ślubowanie, również zignorował postanowienie zabezpieczające TK. No i zapewne wiedział, że wyrok TK w sprawie legalności powołania sędziów trybunału przez poprzedni Sejm ma zapaść 3 grudnia.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego: trzej sędziowie wybrani zgodnie z konstytucją. Prezydent nie przyjął od nich ślubowania

3 grudnia 2015 roku o godzinie 14 Trybunał Konstytucyjny - wówczas prezesem był jeszcze Andrzej Rzepliński - orzekł, że przepis, na podstawie którego wybrano trzech sędziów TK podczas VII kadencji Sejmu (Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka, Andrzeja Jakubeckiego) był zgodny z Konstytucją RP - czyli osoby wybrane potem na ich miejsca nie powinny zasiadać w trybunale. Trybunał w uzasadnieniu wyroku zaznaczył, że uchwały Sejmu z 25 listopada 2015 roku o wyborze sędziów TK nie są przedmiotem kontroli w tym postępowaniu. Jednak odniósł się do ich charakteru prawnego - ocenił, że nie wpłynęły na moc prawną uchwał Sejmu VII kadencji w sprawie wyboru sędziów trybunału. Zdaniem TK nie mogły więc wywrzeć w tej mierze żadnego skutku prawnego. TK ocenił, że z mocy konstytucji uchwały Sejmu o wyborze sędziów TK są ostateczne i nikt nie może ich wzruszyć.

9 grudnia 2015 roku - a więc tydzień po tym, jak Sejm VIII kadencji wybrał już pięciu kolejnych sędziów TK (których nocą zaprzysiągł Andrzej Duda) - Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność dokonanej przez Sejm nowelizacji ustawy o trybunale z 19 listopada 2015 roku (którą dzień później podpisał Andrzej Duda).

Według tych dwóch wyroków trybunału zgodnie z prawem zostali wybrani przez Sejm VII kadencji w ostatnich miesiącach 2015 roku trzej sędziowie TK. Jednak przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy argumentowali, że Sejm 2 grudnia 2015 roku już dokonał wyboru, a Trybunał Konstytucyjny jest w komplecie. Na miejsce prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów TK prezydent bowiem zaprzysiągł Henryka Ciocha, Lech Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego.

Cioch i Morawski zmarli w 2017 roku, na ich miejsca Sejm wtedy wybrał Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego. O tych trzech sędziach (Muszyński, Wyrembak, Piskorski) mówi się właśnie "dublerzy", ponieważ zajęli miejsca wybranych 8 października 2015 roku przez Sejm VII kadencji sędziów Hausera, Ślebzaka i Jakubeckiego - których wybór, jak stwierdził TK, był zgodny z konstytucją.

CZYTAJ TEŻ W KONKRET24: Przyłębska: w TK nie ma sędziów wybranych niezgodnie z prawem. A kto zmienił prawo i co zrobił Andrzej Duda?

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24