Krajowy Plan Odbudowy: rzeczywisty obraz Polski według rządu Zjednoczonej Prawicy

Krajowy Plan Odbudowy: rzeczywisty obraz Polski według rządu Zjednoczonej PrawicyAdam Guz/KPRM

Innowacyjność polskiej gospodarki poniżej średniej unijnej; niestabilność i częste zmiany prawa w różnych sektorach rynku; obciążenie finansów publicznych systemami zabezpieczeń społecznych; niedoskonały system konsultacji społecznych aktów prawnych, niski poziom cyfryzacji przedsiębiorstw - wysłany do Brukseli Krajowy Plan Odbudowy pokazuje słabość działań polskiego rządu w wielu sferach.

Tu rząd też przyznaje, że się PiS nie udało?" - zapytał 3 maja na Twitterze Maciej Głogowski, dziennikarz radia Tok FM. W serii wpisów zwrócił uwagę na to, w jaki sposób rząd Zjednoczonej Prawicy w przesłanym Komisji Europejskiej Krajowym Planie Odbudowy diagnozuje sytuację społeczno-gospodarczą - czyli jak ocenia m.in. własne działania od wygranych wyborów parlamentarnych w 2015 roku.

Gdy dziennikarz pokazał na Twitterze fragmenty KPO, w których jest mowa o stanie polskiej gospodarki, systemie prawnym czy ochronie zdrowia, internauci komentowali: "Niezłe podsumowanie tych 6 lat. Hasło: Polska w runie zrealizowane"; "Prawda wyszła na jaw, a przy okazji samokrytyka, której nie powstydziliby się najbardziej twardogłowi komuniści"; "Niesamowite. Myślę, że są kraje gdzie coś takiego byłoby przyczyną dymisji rządu..." (pisownia postów oryginalna).

Przyjrzeliśmy się, czy w przygotowanym przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej dokumencie rzeczywiście przyznano się do słabości infrastrukturalnych i braku skutecznych działań w sferze społeczno-gospodarczej bądź prawnej.

Co znalazło się w KPO wysłanym do Brukseli? Wiceminister Buda odpowiada
Co znalazło się w KPO wysłanym do Brukseli? Wiceminister Buda odpowiadatvn24

KPO wysłany do Brukseli 3 maja

W piątek 30 kwietnia Rada Ministrów przyjęła Krajowy Plan Odbudowy. Tego samego dnia w formie roboczej został on przesłany do Komisji Europejskiej. Ale w poniedziałek 3 maja wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda informował, że już po przesłaniu KE wersji roboczej odbywały się jeszcze ostatnie konsultacje z przedstawicielami komisji - i dokument w ostatecznej wersji wysłano 3 maja ok. godziny 15. Potwierdziła to kilka godzin później na Twitterze Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. "Przysłany z Warszawy Krajowy Plan Odbudowy 'koncentruje się na kluczowych dla gospodarki obszarach'" - napisała.

Krajowy Plan Odbudowy jest konieczny, by móc dostać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska może mieć z tego funduszu do dyspozycji ok. 58 mld euro. Na tę kwotę składa się 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek.

Głęboki wpływ pandemii na gospodarkę

Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności jest obszernym dokumentem liczącym 498 stron. W pierwszym rozdziale rząd przedstawia główne wyzwania, cele i spójność planu, opisując m.in.:

jaki wpływ na sytuację społeczno-gospodarczą miała pandemia COVID-19,

dziewięć wyzwań rozwojowych,

cele i obszary wsparcia.

KPO ma być dokumentem programowym na rzeczywistość postpandemiczną. Jego autorzy podkreślają, że "został sporządzony na podstawie dogłębnej oceny sytuacji społeczno-gospodarczej spowodowanej wybuchem pandemii COVID-19, identyfikacji wyzwań związanych z odbudową i transformacją gospodarki polskiej i europejskiej w kierunku zwiększenia ich produktywności i odporności strukturalnej oraz procesu konsultacji społecznych".

Piszą o znaczeniu kolejnych tarcz antykryzysowych. "Zainicjowane przez rząd finansowe pakiety interwencyjne (kolejne odsłony Tarczy Antykryzysowej, Tarcze Finansowe Polskiego Funduszu Rozwoju, Tarcza Branżowa oraz pomoc udzielana przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Agencję Rozwoju Przemysłu) o łącznej, planowanej wartości ponad 312 mld zł oraz działania legislacyjne stały się instrumentarium szybkiej i bezpośredniej odpowiedzi Państwa i zapewnienia pomocy dla poszkodowanych przedsiębiorców oraz sektorów (w tym w szczególności sektora zdrowia) w celu przeciwdziałania ekonomicznym i społecznym skutkom pandemii, związanymi przede wszystkim z wprowadzanymi lockdown-ami" - czytamy. Ale autorzy przyznają, że w tych działaniach wykorzystano środki z Unii Europejskiej.

Zaznaczając, że "sytuację społeczno-gospodarczą Polski w 2020 r. zdeterminował wpływ pandemii COVID-19", piszą o spadku aktywności gospodarki narodowej, co było wynikiem m.in. niższego Produktu Krajowego Brutto w 2020 roku, pogorszenia na rynku pracy, niższej produkcji sprzedanej przemysłu, spadku sprzedaży detalicznej, wzrostu zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych. Ale podkreślają, że rządowi udało się ograniczyć deficyt budżetowy o 22,3 proc. od tego założonego w znowelizowanej ustawie budżetowej.

Szczególnie jeden akapit wydaje się być złożoną przez rząd Zjednoczonej Prawicy samokrytyką:

"Zjawiska, które pojawiły się w wyniku pandemii COVID-19, należy widzieć na tle innych słabości strukturalnych polskiej gospodarki, które wpływają negatywnie na poziom konkurencyjności i produktywności, a pośrednio w dłuższym okresie decydują o perspektywach wzrostu poziomu i jakości życia mieszkańców. Należą do nich m.in.: obciążenia systemu finansów publicznych systemami zabezpieczeń społecznych, stosunkowo niski poziom wykorzystania rodzimych zasobów pracy, niski popyt i niedoskonałości systemu wdrażania innowacji, duża energochłonność gospodarki, zależność od paliw kopalnych, zagrożenia środowiskowe, luka infrastrukturalna w zakresie infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej, niski poziom inwestycji przedsiębiorstw prywatnych, zróżnicowanie terytorialne dostępu do podstawowych usług publicznych oraz dobrej jakości pracy".

Opozycja podzielona w sprawie Krajowego Planu Odbudowy
Opozycja podzielona w sprawie Krajowego Planu Odbudowytvn24

Innowacyjność polskiej gospodarki: poniżej średniej unijnej

Dokument KPO zapowiada, że zgodnie ze Strategią Odpowiedzialnego Rozwoju "Polska dąży do transformacji strukturalnej gospodarki polegającej na zwiększeniu znaczenia czynników rozwoju w postaci wiedzy, innowacji i tworzenia nowych technologii", co ma się przełożyć m.in. na zwiększenie produktywności gospodarki, a w konsekwencji na wzrost jakości życia społeczeństwa. Ale przegląd poszczególnych elementów kluczowych dla tej transformacji nie wygląda pozytywnie.

I tak: czytamy, że pomimo wzrostu w ostatnich latach nakładów w stosunku do PKB (do 1,32 proc. w 2019 roku), poziom innowacyjności polskiej gospodarki mieści się poniżej średniej unijnej (2,19 proc.). Jest to związane m.in. ze strukturą gospodarczą, niskim poziomem wykorzystania rozwiązań cyfrowych i nasycenia robotami oraz słabością systemu współpracy uczelni, sektora prywatnego i administracji przy tworzeniu i wdrażaniu przełomowych technologii.

Dalej czytamy, że "w zakresie robotyzacji Polska pozostaje daleko w kontekście średniej europejskiej - 46 robotów na 10 000 pracowników zatrudnionych w przemyśle, średnia europejska - 114 robotów", a polskie małe i średnie przedsiębiorstwa "zostają w tyle za europejskimi konkurentami w zakresie cyfryzacji i wprowadzenia technologii cyfrowych". 60 proc. polskich przedsiębiorstw charakteryzuje się bardzo niskim poziomem cyfryzacji, podczas gdy w UE jest to 39 proc. Zaledwie 11 proc. polskich przedsiębiorstw są w wysokim stopniu zcyfryzowane, podczas gdy w UE - 26 proc.

Rynek pracy: słabe instrumenty wsparcia dla osób w trudnej sytuacji

W KPO wymieniono dziewięć wyzwań rozwojowych Polski. Zdaniem autorów jednym z najważniejszych jest niekorzystny trend demograficzny. Z prognoz Eurostatu wynika, że w ciągu najbliżej dekady populacja Polski zmniejszy się o prawie milion osób, a trend ten będzie się utrzymywał w kolejnych dekadach. Ma następować stały wzrost liczby osób starszych przy dość niewielkim wzroście urodzeń.

"Zasoby siły roboczej i osób aktywnych zawodowo kurczą się od kilku lat, co w powiązaniu z dynamicznie rozwijającą się gospodarką powoduje presję na zwiększenie aktywności zawodowej osób nieaktywnych (m.in. kobiet i starszych pracowników) oraz import pracowników zagranicznych" - czytamy w KPO. Odnotowano, że polski rynek pracy, podobnie jak w pozostałych krajach UE, jest rynkiem starzejącego się społeczeństwa. Ale też że odsetek osób w wieku produkcyjnym nieaktywnych zawodowo jest u nas na tle krajów europejskich stosunkowo wysoki.

W KPO przyznano, że w Polsce niewystarczająco dostosowano instrumenty polityki rynku pracy do wspierania grup będących w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy (osoby młode, kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, osoby z niskimi kwalifikacjami, osoby pozostające rolnictwie z uwagi na brak alternatywnych form zatrudnienia, osoby starsze).

Natomiast poziom uczestnictwa dorosłych Polaków w kształceniu i innych formach zdobywania umiejętności i kwalifikacji w 2018 roku wyniósł 5,7 proc., podczas gdy średnia dla UE wynosi 11,1 proc. "Nadal wyzwaniem jest lepsze dopasowanie kształcenia zawodowego do potrzeb rynku pracy" - czytamy w KPO.

Grabiec: nasza strategia w sprawie KPO jest konsekwentna
Grabiec: nasza strategia w sprawie KPO jest konsekwentnatvn24

System prawny i jakość rządzenia: "pole do usprawnień"

W diagnozie na temat klimatu inwestycyjnego i poziomu inwestycji prywatnych w Polsce autorzy dokumentu przytaczają zdanie przedsiębiorców, którzy uważają, że "warunki prowadzenia działalności gospodarczej nie są w dalszym ciągu optymalne". Jako powód wskazują m.in. niestabilność i częste zmiany prawa dotykające różne sektory.

W dokumencie czytamy, że Polska "ma pole do usprawnień", jeśli chodzi o jakość funkcjonowania systemu prawnego i jakość rządzenia. Jest tam np. takie zdanie: "Istotną kwestią w otoczeniu przedsiębiorstw jest również sprawność, niezawodność, rzetelność i niezawisłość systemu sądownictwa oraz niezależność i sprawność działania instytucji regulacyjnych zapewniających rzetelną konkurencję rynkową, jak również brak przewidywalności i przejrzystości procesu legislacyjnego".

Albo takie: "Zatem nadal jako duży problem postrzegana jest, pomimo istnienia podstaw prawnych, niedoskonałość systemu konsultacji społecznych ustaw i innych aktów prawnych (w tym także związanych z zagospodarowaniem przestrzennym)".

Autorzy KPO piszą też, że nadal problemem też jest zwiększanie dostępności do kapitału inwestycyjnego wśród mikro przedsiębiorstw oraz małych i średnich przedsiębiorstw w tych obszarach, które są najbardziej dotknięte skutkami lockdownu oraz w tych, które wiążą się z działalnością gospodarczą o dużym stopniu ryzyka i nieprzewidywalności i dotyczą sfer związanych z zielonymi technologiami czy cyfryzacją.

Gospodarka a klimat: wyzwaniem dekarbonizacja, smog

Polska gospodarka jest oparta na węglu, a udział tego paliwa w miksie elektroenergetycznym spada - czytamy w dokumencie. "W kontekście transformacji w kierunku gospodarki neutralnej dla klimatu kluczowym wyzwaniem jest dekarbonizacja gospodarki" - napisano.

Choć zdaniem autorów Polska w w ostatnich kilkudziesięciu latach odnotowała postęp w zmniejszeniu negatywnego wpływu sektora energii na środowisko, to oparcie gospodarki polskiej na węglu ma konsekwencje w zanieczyszczeniu powietrza, a to przekłada się na problemy zdrowotne. Przytaczają dane Światowej Organizacji Zdrowia: że z jej raportu z 2018 roku wynika, że na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE aż 36 są to polskie miasta. "Z analiz wynika, że za ten stan rzeczy odpowiedzialny jest przede wszystkim sektor bytowo-komunalny, transport oraz w niewielkim zakresie przemysł (w dużej mierze dzięki coraz powszechniejszym inwestycjom prośrodowiskowym)" - napisano w dokumencie.

I choć w Polsce poprawia się jakość powietrza, wyzwaniem pozostaje smog. W transporcie publicznym dużą część stanowi stary tabor, a "udział nowego, ekologicznego jest zbyt mały". Liczba samochodów elektrycznych zarejestrowanych w Polsce jest bardzo niewielka - według dokumentu ok. 10 tys. na koniec 2020 roku.

Z drugiej strony, według autorów KPO Polska w ostatnich latach poczyniła "ogromne postępy zakresie oszczędności zużycia energii". Piszą, że "w ciągu ostatnich trzech dekad energochłonność krajowej gospodarki uległa redukcji o ok. 30 procent".

Umiejętności cyfrowe: Polska poniżej średniej unijnej

Pandemia COVID-19 wymusiła zmianę systemy pracy i edukacji na zdalną i hybrydową. W KPO przyznano, że "doświadczenia z kilku ostatnich miesięcy pokazały, że polskie społeczeństwo nie jest w pełni gotowe na sprostanie temu wyzwaniu". Przytoczono wyniki badań przeprowadzonych w 2020 roku: 56 proc. nauczycieli wskazało wówczas braki sprzętowe jako główny problem bądź problem w edukacji zdalnej. Problemem było też zaplecze technologiczne szkół oraz poziom kompetencji i umiejętności cyfrowych zarówno nauczycieli, jak i uczniów.

Autorzy dokumentu oceniają, że odsetek specjalistów w dziedzinie ICT (technologii informacyjno-telekomunikacyjnych) i absolwentów kierunków teleinformatycznych wynoszący 3 proc. siły roboczej jest poniżej średniej unijnej, która wynosi 3,9 proc. Zauważają, że w tym gronie zbyt mało jest kobiet.

Identyfikują też inne problemy: niski poziom cyfryzacji przedsiębiorstw, niewystarczająca cyberodporność systemów informacyjnych wykorzystywanych w podmiotach wchodzących w skład krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. "Pod względem dostępności usług administracji elektronicznej dla przedsiębiorstw wynik Polski to 75 punktów na 100, podczas gdy średnia dla UE wynosi 88" - czytamy.

Biejat o poparciu dla KPO: Lewica nikogo nie ograła, wzięliśmy sprawy w swoje ręce
Biejat o poparciu dla KPO: Lewica nikogo nie ograła, wzięliśmy sprawy w swoje ręcetvn24

Opieka zdrowotna: tu wyzwanie za wyzwaniem...

W KPO przyznano, że w Polsce oczekiwana długość życia w chwili urodzenia wciąż jest o trzy lata niższa od średniej UE; że liczba zgonów możliwych do uniknięcia dzięki interwencji medycznej w dalszym ciągu jest wyższa niż średnia unijna.

"Wyzwaniem nadal pozostaje ograniczony dostęp do specjalistycznych świadczeń zdrowotnych i wiążący się z tym długi czas oczekiwania na uzyskanie takiego świadczenia" - piszą autorzy raportu. Wśród głównych bolączek polskiej służby zdrowia wymieniają m.in. niedobory pracowników medycznych w placówkach publicznych, nieoptymalne wykorzystanie czasu pracy, brak lekarzy specjalistów, stan infrastruktury podmiotów leczniczych, braki nowoczesnego sprzętu diagnostycznego.

Jak czytamy w KPO, wyzwaniem jest też zwiększenie finansowania systemu opieki zdrowotnej. W 2018 roku Polska wydała na statystycznego obywatela trochę ponad 2 tys. dolarów, podczas gdy średnia w krajach OECD wyniosła około dwa razy więcej.

W dokumencie napisano o reformach w szpitalnym systemie opieki zdrowotnej, o wdrożeniu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), potocznie zwanego siecią szpitali. "Obejmowała 600 z ponad 900 działających w kraju szpitali i miała skrócić czas oczekiwania oraz zapewnić kompleksowe leczenie. Cel ten został tylko częściowo osiągnięty" - przyznano.

W KPO czytamy również, że wskaźnik liczby łóżek opieki długoterminowej w Polsce na tle państw OECD jest jednym z najniższych, a rozmieszczenie placówek z tymi łóżkami jest nierównomierne.

Ponadto wyzwaniem jest utrzymujące się uzależnienie od dostaw zagranicznych w sferach decydujących o zdrowiu i związany z tym brak możliwości skutecznej i szybkiej reakcji w przypadku sytuacji kryzysowych. "Doświadczenia pierwszych miesięcy pandemii COVID-19 pokazały, że Polska jest zależna od dostaw z Chin i Indii" - piszą autorzy dokumentu. "Tylko ok. 30 procent leków sprzedawanych w aptece pochodzi z produkcji polskiej. Dodatkowo, udział polskiego API w tych lekach jest marginalny" - przyznają.

Infrastruktura kolejowa: stary tabor, zły stan techniczny, ciągnące się remonty

Autorzy KPO otwarcie wymieniają, co wpływa negatywnie na konkurencyjność kolejowych przewozów towarowych i pasażerskich: niezadowalający stan techniczny infrastruktury kolejowej oraz taboru kolejowego, ograniczenia przepustowości i przedłużające się remonty linii kolejowych, które prowadzą do częstych zakłóceń ruchu i ograniczeń operacyjnych pod względem szybkości, długości składów i dopuszczalnego maksymalnego nacisku osi.

Średni wiek pasażerskiego taboru kolejowego wykorzystywanego przez krajowych przewoźników przekracza 30 lat, a nadal - pomimo stopniowej poprawy jakości linii kolejowych - ok. 25 proc. linii kolejowych klasyfikowana jest pod względem stanu technicznego w kategorii niższej niż dobra.

"Ze względu na brak kompleksowego planowania transportu intermodalnego efektywność inwestycji w tym sektorze jest ograniczona. Zdolność przeładunkowa i liczba terminali intermodalnych do przeładunku towarów jest ograniczona, a cyfryzacja usług intermodalnych nie postępuje w zadowalającym tempie" - piszą autorzy KPO. Jednocześnie informują o "systematycznych wzrostach" w segmencie intermodalnym: że w okresie 2010-2019 przewozy intermodalne wzrosły z 4,4 do 19,5 mln ton oraz z 1,9 do 7,1 mld tonokilometrów. Ale wciąż wykorzystanie tej formy transportu jest u nas niższe w porównaniu z innymi państwami UE.

"Pożądane zwiększenie transparentności oraz efektywności wydatków publicznych"

W KPO przyznano, że recesja związana z pandemią COVID-19 doprowadziła w Polsce do znaczącego pogorszenia wyniku sektora instytucji rządowych i samorządowych oraz wzrostu długu tego sektora. "W obliczu skutków pandemii COVID-19 tym bardziej pożądane staje się zwiększenie transparentności oraz efektywności wydatków publicznych poprzez ich ściślejsze powiązanie z uzyskiwanymi rezultatami, podniesienie jakości i dostępności danych budżetowych i finansowych oraz wzmocnienie budżetowego procesu decyzyjnego poprzez uwzględnienie w nim perspektywy wieloletniej".

Aby to osiągnąć, konieczne jest m.in. rozszerzenie zakresu stabilizującej reguły wydatkowej (SRW) na większą liczbę jednostek sektora instytucji rządowych i samorządowych przy jednoczesnym zachowaniu operacyjności tej reguły (uwzględnienie państwowych funduszy celowych).

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Adam Guz/KPRM

Źródło zdjęcia głównego: Adam Guz/KPRM

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24