Paprocka o decyzji Dudy w sprawie ułaskawienia: "najkrótsza możliwa droga". Prawnicy: nieprawda

Źródło:
Konkret24
Prezydencka minister o decyzji Dudy w sprawie postępowania ułaskawieniowego wobec Kamińskiego i Wąsika
Prezydencka minister o decyzji Dudy w sprawie postępowania ułaskawieniowego wobec Kamińskiego i WąsikaTVN24
wideo 2/5
Prezydencka minister o decyzji Dudy w sprawie postępowania ułaskawieniowego wobec Kamińskiego i WąsikaTVN24

Małgorzata Paprocka z Kancelarii Prezydenta w radiowej dyskusji przekonywała, że wybrany przez Andrzeja Dudę tryb ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika był "najkrótszą możliwą drogą" i że prezydent nie mógł już zastosować prawa łaski na mocy artykułu 139 Konstytucji RP. Prawnicy tłumaczą, dlaczego minister Paprocka nie ma racji.

Mimo że dyskusja na temat decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o wszczęciu postępowania ułaskawieniowego wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika trwa od 11 stycznia (dnia jej ogłoszenia), właśnie pojawił się nowy wątek - a konkretnie: nowe wyjaśnienie, dlaczego wybrał taki a nie inny tryb. Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka 21 stycznia w Radiu Zet oświadczyła, że wybrana przez prezydenta procedura na podstawie Kodeksu postępowania karnego to "najkrótsza możliwa droga", ponieważ akt łaski wydany na podstawie artykułu 139 konstytucji "bez przeprowadzenia tej formy, którą wybrał prezydent, (...) nie byłby respektowany".

Zwracając uwagę, że wyrok dwóch lat pozbawienia wolności dla Kamińskiego i Wąsika jest prawomocny, Małgorzata Paprocka mówiła: "W takim momencie, jeżeli jest orzeczenie prawomocne, to cała procedura jest uregulowana kodeksem postępowania karnego". Prowadzący rozmowę Andrzej Stankiewicz zareagował: "Żebym dobrze zrozumiał: czy pani uważa, że prezydent nie mógł zastosować konstytucyjnego swojego uprawnienia ułaskawienia?". Paprocka odpowiedziała:

Jestem głęboko przekonana, że w momencie, w którym zostałby wydany akt na podstawie artykułu 139 konstytucji bez przeprowadzenia tej formy, którą wybrał prezydent, uważam, że ten akt nie byłby respektowany.

Po czym kontynuowała: "Dzisiaj prezydent zdecydował o najkrótszej możliwej drodze, czyli wyłącznie wniosek prokuratora generalnego, wszczęcie w trybie prezydenckim - aby było to przeprowadzone w stu procentach zgodnie z obowiązującym prawem od 1997 roku, aby ani politycy, ani sądy, ani doktryna nie mogła tego kwestionować". Gdy prowadzący program zapytał raz jeszcze: "Czy pani uważa, że po prostu innej, krótszej metody nie ma, tak?", Małgorzata Paprocka powtórzyła:

To jest najkrótsza metoda, którą dzisiaj można zastosować: wszczęcie w trybie prezydenckim z wyłącznym stanowiskiem prokuratora generalnego. Specjalnie prezydent wszczął bez występowania o opinie sądów.

Najpierw nieskuteczne ułaskawienie, potem postępowanie ułaskawieniowe

Przypomnijmy: prezydent Andrzej Duda pierwszy raz ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w 2015 roku, ale zrobił to przed prawomocnym wyrokiem sądu, co zdaniem Sądu Najwyższego - ale też zdaniem wielu prawników - sprawiło, że akt łaski był nieskuteczny. Szerzej tę kwestię wyjaśnialiśmy w Konkret24, przypominając, za co skazano polityków PiS.

W połowie 2023 roku sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który 20 grudnia wydał prawomocny wyrok. Skazał Kamińskiego i Wąsika na dwa lata pozbawienia wolności oraz nałożył na nich pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk w administracji. 10 stycznia 2024 roku obaj politycy trafili do więzienia, a już dzień później prezydent Duda ogłosił, że wszczyna postępowanie ułaskawieniowe. Jednocześnie zawnioskował do prokuratora generalnego Adama Bodnara, by ten zawiesił wykonywanie kary i zwolnił z więzienia polityków PiS na czas postępowania.

Jak wyjaśnialiśmy w Konkret24, wszczęcie postępowania ułaskawieniowego w trybie prezydenckim - opisane w Kodeksie postępowania karnego (kpk) - nie jest tym samym, co ułaskawienie w oparciu o Konstytucję RP. Tylko ten drugi tryb spowodowałby, że Kamiński i Wąsik od razu wyszliby z więzienia. Prezydent był więc krytykowany za wybór procedury, która wymaga, że prokurator generalny musi przesłać głowie państwa akta sprawy, co wydłuża cały proces. 23 stycznia wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała, że Adam Bodnar prześle akta "nawet dzisiaj, najdalej jutro". Tego samego dnia Marcin Mastalerek, szef Kancelarii Prezydenta, powiedział w TVN24, że "w dniu, kiedy prezydent dostanie akta i opinię prokuratora generalnego, podejmie decyzję w sprawie ułaskawienia skazanych Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika".

Małgorzata Paprocka tłumaczyła jednak w radiowej dyskusji, że jeśli w sprawie Kamińskiego i Wąsika zapadł prawomocny wyrok, to "cała procedura jest uregulowana Kodeksem postępowania karnego", a gdyby prezydent raz jeszcze ułaskawiłby polityków w oparciu o art. 139 konstytucji bez tej procedury, to "ten akt nie byłby respektowany". Dlatego jej zdaniem procedura, którą wybrał prezydent, "to najkrótsza metoda, którą dzisiaj można zastosować". Prawnicy - specjaliści od prawa karnego i konstytucyjnego - których poprosiliśmy o komentarz, są zgodni: nie jest to prawda.

Prawnicy: prezydent nie jest związany procedurą

Doktor Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego stawia sprawę jasno:

Twierdzenie o tym, że prezydent nie może skorzystać z aktu łaski po prawomocnym wyroku, bo jest przewidziana procedura w Kodeksie postępowania karnego, to nieprawda. Prezydent może ułaskawić prawomocnie skazanego w każdej chwili. Prezydent zawsze stosuje prawo łaski na podstawie konstytucji, bo to z konstytucji wynika to jego uprawnienie. Nie ma innej procedury niż ta konstytucyjna.

Co ciekawe, takie stanowisko przedstawił też Marcin Mastalerek współpracujący z Małgorzatą Paprocką w Kancelarii Prezydenta. Zapytany w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, czy prezydent podejmie decyzję na bazie Kodeksu postępowania karnego, odpowiedział: "Na bazie konstytucji i Kodeksu postępowania karnego, bo każde ułaskawienie jest konstytucyjne".

Mastalerek o sprawie ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika: w dniu, kiedy prezydent dostanie akta, podejmie decyzję
Mastalerek o sprawie ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika: w dniu, kiedy prezydent dostanie akta, podejmie decyzjęTVN24

Witold Zontek tłumaczy, że procedura ułaskawieniowa, którą wybrał prezydent, "to absolutnie nie jest żadna osobna procedura, która zastępuje tę procedurę z art. 139 konstytucji albo się z nią wyklucza" - może ją jedynie poprzedzić i spełnić tym samym funkcję pomocniczą.

- Ta procedura z kpk ma służyć tylko i wyłącznie temu, żeby prezydent, kiedy przychodzi do niego, do prokuratura generalnego lub do sądu wniosek o ułaskawienie od obywatela, uzyskał informacje o danej sprawie - wyjaśnia dr Zontek. - Bo generalnie, kiedy prezydent dostaje wniosek od obywatela, nie ma pojęcia, kim jest przysłowiowy Jan Kowalski i czego dotyczy jego sprawa. Procedura z kpk pozwala prezydentowi zażądać akt i gwarantuje, że jest jakiś podmiot, który mu te akta prześle. Dodatkowo sąd może sporządzić opinię dotyczącą zasadności danego wniosku, jeśli prezydent by ich zażądał. I tylko tyle - zaznacza.

Również dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z Katedry Prawa Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu, w odpowiedzi dla Konkret24 pisze:

Większość doktryny wskazuje, że Prezydent RP po prawomocnym skazaniu nie jest związany procedurą opisaną w kpk - to znaczy, że może skutecznie zastosować prawo łaski, pomijając procedury ustawowe. Wynika to przede wszystkim z zasady, że Konstytucję RP wolno stosować bezpośrednio, chyba że ona sama w określonym zakresie odsyła do ustawy (czego w przypadku prawa łaski nie robi).

Prawnik zauważa jednocześnie, że "istnieją też jednak nieliczne głosy (m.in prof. [Piotra - red.] Kruszyńskiego), że procedura z kpk musi zostać zachowana". "Warto przy tym zwrócić uwagę, że najprostszy tryb ustawowy polega jedynie na przekazaniu akt przez Prokuratora Generalnego, więc w zasadzie trudno sobie wyobrazić potrzebę jego pomijania (poza przypadkami, w których Prokurator Generalny bezprawnie odmówiłby przekazania akt, próbując tym samym uniemożliwić skorzystanie przez Prezydenta ze swojej prerogatywy)" - dodaje.

"Oczywiście, że nie jest to najkrótsza droga"

Dlatego dr Witold Zontek nie zgadza się ze słowami Małgorzaty Paprockiej, że zastosowany teraz konstytucyjny akt łaski w stosunku do Kamińskiego i Wąsika "nie byłby respektowany". - Nie wydaje mi się, żeby potencjalne ułaskawienie w trybie artykułu 139 konstytucji mogło być podważane. Wszyscy prawnicy, którzy krytykowali prezydenta za jego decyzję, w zasadzie za abolicję z 2015 roku, jak jeden mąż powtarzają, że ułaskawienie teraz, po prawomocnym wyroku sądu, byłoby od strony formalnej prawidłowe. Inna kwestia, to ocena konkretnej sprawy i zasadności aktu łaski - mówi.

Tego samego zdania jest dr Mateusz Radajewski:

Nie byłoby żadnych powodów do nierespektowania aktu łaski wydanego przez prezydenta w trybie art. 139 konstytucji teraz, po prawomocnym wyroku sądu, przede wszystkim dlatego, że prezydent nie jest związany procedurą ustawową. Nawet jednak, gdyby przyjąć tezę odwrotną, to i tak tego typu naruszenie przepisów proceduralnych nie wpływałoby moim zdaniem na samą skuteczność aktu łaski.

Doktor Witold Zontek obala również tezę, że wybrana przez prezydenta procedura ułaskawieniowa to "najkrótsza metoda, którą dzisiaj można zastosować". - Oczywiście, że to nie jest najkrótsza możliwa droga, bo taką byłoby po prostu wydanie dzisiaj przez prezydenta postanowienia o ułaskawieniu. Prezydent zdecydował jednak, że chce się zapoznać z aktami, które musi mu przesłać prokurator generalny, a to przecież musi trwać. Jasne, że wolelibyśmy, żeby prezydent podejmował tak istotne decyzje po zapoznaniu się z aktami sprawy - tak powinno być w każdym przypadku - ale przecież nie zmusimy go do przeczytania tych wszystkich materiałów i nie zmienia to faktu, że może skorzystać z aktu łaski w dowolnym momencie - podsumowuje ekspert.

Słowa karnisty potwierdza konstytucjonalista dr Mateusz Radajewski: "Nie jest to najkrótsza metoda. Jeśli przyjmiemy tezę, że możliwe jest zastosowanie prawa łaski na podstawie samego art. 139 konstytucji, to oczywiście byłaby to metoda jeszcze krótsza, niewymagająca w ogóle angażowania innych podmiotów niż sam prezydent".

CZYTAJ TEŻ W KONKRET24: Prezydent "wszczął postępowanie ułaskawieniowe". A mógł inaczej. Wyjaśniamy

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24