O 40 procent więcej dla kancelarii premiera w 2022 roku. Jak rosły wydatki KPRM

Budżet 2022: dla kancelarii premiera o 40 procent więcejKrystian Maj/KPRM

Ponad 830 milionów złotych zaplanowano dla Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w projekcie budżetu na 2022 rok. Opozycja przypomina, że za rządów Platformy Obywatelskiej wydawano na ten urząd 150 milionów. Wyjaśniamy, skąd ten wzrost i porównujemy koszty działania KPRM za obecnej i poprzedniej władzy.

Mają rozmach" – brzmiał jeden z komentarzy n Twitterze po tym, jak media obiegła informacja, że w 2022 roku działalność Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma kosztować 900 mln zł. Powiedział to 17 grudnia przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk w programie "Kropka nad i" w TVN24. Tego dnia Sejm uchwalił nowelizację ustawy medialnej zwaną lex TVN, ale ponadto przyjął ustawę budżetową na 2022 rok.

"Gdy odchodziłem z rządu, wydawaliśmy na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów 150 milionów złotych, a Morawiecki kosztuje nas 900 milionów złotych. To wszystko, gdy Polacy zobaczą podwyżki rachunków za gaz i prąd"– powiedział Tusk.

Przewodniczący PO Donald Tusk o wydatkach kancelarii premiera Morawieckiego
Przewodniczący PO Donald Tusk o wydatkach kancelarii premiera Morawieckiegotvn24

Informację tę szybko zaczęli powtarzać inni politycy PO. Poseł tej partii Maciej Lasek napisał na Twitterze: "900 mln zł na Kancelarię Premiera Morawieckiego. Prawie 1 mld zł. Mają rozmach ..." (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Post ten podał dalej senator KO Adam Szejnfeld. Z kolei poseł KO i szef Nowoczesnej Adam Szłapka zatweetował: "Najdroższa Kancelaria Premiera w historii Polski. @MorawieckiM ponad 900 mln". A jego klubowy kolega Dariusz Joński skomentował, że "najwyższy czas sprawdzić czym uzasadniają tak wysoki wzrost budżetu".

Wpisy polityków Koalicji Obywatelskiej o budżecie kancelarii premiera Twitter.com

Od początku prac nad budżetem na 2022 rok opozycja sprzeciwiała się tak wysokiemu poziomowi wydatków na KPRM. W toku sejmowych prac złożyła 74 poprawki obniżające wydatki kancelarii premiera, lecz żadna nie została uwzględniona.

Nie 900 milionów, ponad 830 milionów

W projekcie ustawy budżtowej wydatki kancelarii premiera w 2022 roku mają wynieść dokładnie 830 968 000 zł. To prawie 40-procentowy wzrost w porównaniu do wydatków KPRM zapisanych w nowelizacji ustawy budżetowej na 2021 rok, czyli 594 mln zł. Te ponad 830 mln zł to najwyższa kwota planowanych wydatków KPRM od prawie 15 lat.

W czasie rządów PO-PSL wydatki kancelarii premiera planowano na kilkukrotnie niższym poziomie niż obecnie. W pierwszej kadencji tamtych rządów, w latach 2008-2011, nie było to więcej niż 120 mln zł rocznie. Najniższy budżet zaplanowano w 2010 roku - 106 mln zł. W drugiej kadencji planowane koszty KPRM szacowano na poziomie od 116 mln zł w 2012 roku do nieco ponad 125 mln w 2015 roku.

Planowane w ustawach budżetowych wydatki kancelarii premiera nik.gov.pl

Od 2016 roku, czyli po objęciu władzy przez Zjednoczoną Prawicę, widać znaczny wzrost planowanych w ustawach budżetowych wydatków KPRM - ponad pięciokrotny, uwzględniając budżet 2022. W budżecie na 2016 rok zaplanowano 146,6 mln zł, a w 2021 roku (przed nowelizacją budżetu) - 379,7 mln zł; na rok 2022 natomiast już 831 mln zł.

Jak zrealizowano planowane wydatki KPRM?

CIR: ponad 360 mln zł dotacji dla RARS

Jak informowaliśmy w Konkret24, w roku 2021 budżet KPRM miał wynieść najpierw 379,7 mln zł, we wrześniu zwiększono go o 200 mln zł (czyli o 56 proc. w stosunku do planu) - Ministerstwo Finansów wyjaśniało wtedy, że to pieniądze na dotację dla Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) "w celu realizacji zadań wspierających proces rehabilitacji osób niepełnosprawnych".

Z wyjaśnień, które 20 grudnia otrzymaliśmy z Centrum Informacyjnego Rządu, wynika, że z tej dotacji mają być sfinansowane zakupy "sprzętu rehabilitacyjnego, asystującego oraz kompensacyjnego dla osób z niepełnosprawnościami". CIR informuje: "Zgodnie z zawartą umową o udzielenie dotacji zadania te mają być realizowane przez RARS w terminie do dnia 30 listopada 2022 roku".

Ten sam mechanizm zastosowano, tworząc ustawę budżetową na 2022 rok. Czyli do wydatków KPRM wpisano kolejną dotację dla RARS: tym razem 363,5 mln zł. W uzasadnieniu do projektu ustawy budżetowej na 2022 rok nie ma wyjaśnienia celu tej dotacji, nie wyjaśnił tego także wiceminister finansów Sebastian Skuza 14 października podczas pierwszego czytania w Sejmie projektu budżetu.

Sejm przyjął budżet na 2022 rok. Wśród głosujących był również Łukasz Mejza
Sejm przyjął budżet na 2022 rok. Wśród głosujących był również Łukasz MejzaFakty po południu TVN24

W odpowiedzi na pytania Konkret24 Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że dotacja dla RARS obejmuje:

270 652 000 zł - "dotacja celowa dla RARS na częściowe sfinansowanie wydatków w 2022 roku związanych z rezerwami strategicznymi oraz zakup asortymentów do rezerw zgodnie z decyzjami i dyspozycjami organów właściwych"

92 848 000 zł - "dotacja podmiotowa dla RARS na pokrycie wydatków funkcjonowania Agencji zapewniające prawidłową realizację zadań ustawowych".

Wydatki KPRM za rządów PO-PSL i PiS

Podczas rozmowy w "Kropce nad i" Donald Tusk zestawił planowane w 2022 roku wydatki KPRM z "wydanymi na kancelarię premiera" 150 mln zł w czasie jego rządów. Chodziło mu prawdopodobnie o zrealizowane wydatki z roku 2015, które wyniosły 146,8 mln zł. Był to najwyższy budżet KPRM w ciągu lat rządów PO-PSL. Najmniej na KPRM wydano w 2009 roku – niecałe 109 mln zł.

Od przejęcia rządów przez Zjednoczoną Prawicę wszystkie wydatki KPRM (na wynagrodzenia, materiały, inwestycje, bieżącą działalność, dotacje dla różnych instytucji, finansowanie instytutów naukowych i uczelni) rosną: ze 154 mln zł w 2016 roku do 342 mln zł w 2018. W 2019 roku nieco zmalały – do 335 mln zł.

Zrealizowane wydatki kancelarii premiera w latach 2008-2020NIK

W roku 2020 zrealizowane wydatki KPRM osiągnęły rekordową wysokość - ponad 11,2 mld zł. Ale to dlatego, że do KPRM przesunięto z rezerwy budżetowej prawie 10,9 mld zł na zwalczanie pandemii COVID-19. A zgodnie z uchwalonymi wówczas przepisami antycovidowymi dysponentem tych środków był premier.

CIR: "Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w 2021 roku jest zupełnie innym urzędem niż była w roku 2015"

W reakcji na dyskusję, jaka powstała na temat planowanego na 2022 rok budżetu KPRM, Centrum Informacyjne Rządu stwierdziło w wydanym 18 grudnia oświadczeniu, że "porównywanie obecnego budżetu KPRM z budżetami z lat ubiegłych jest nierzetelne i nieadekwatne". Tłumaczy: "wielkość urzędu, liczba realizowanych zadań, reagowanie na zupełnie inne wyzwania – wszystko to sprawia, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w 2021 roku jest zupełnie innym urzędem niż była w roku 2015".

To prawda - w Konkret24 opisywaliśmy, że za rządów Zjednoczonej Prawicy KPRM staje się superministerstwem powielającym zadania innych resortów. Jak komentowali eksperci, jest to sprzeczne z celami, do jakich kancelarię premiera przed laty stworzono: czyli do bieżącej obsługi premiera i Rady Ministrów.

Wysoki poziom planowanych wydatków CIR tłumaczy także wielkością urzędu. Jak sprawdziliśmy, w 2015 roku w KPRM średnie zatrudnienie wyniosło 555 osób, w 2020 już 689.

Zestawienie planowanych wydatków kancelarii premiera na 2022 roksejm.gov.pl

Jakie więc nowe zadania realizuje KPRM? Z projektu ustawy budżetowej na 2022 wynika, że z budżetu KPRM, poza bieżącą działalnością urzędu, będzie też finansowana działalność różnych instytucji:

Narodowego Instytutu Wolności rozdzielającego dotacje dla organizacji pozarządowych

Centrum Badania Opinii Społecznej CBOS

Ośrodka Studiów Wschodnich

Krajowej Szkoły Administracji Publicznej

Rady ds. Uchodźców

pięciu instytutów naukowych utworzonych w czasie rządów PiS (o których pisaliśmy).

To daje 144,9 mln zł – niemal tyle, ile wyniosły wszystkie wydatki KPRM w 2015 roku. Wtedy jednak z budżetu kancelarii - oprócz bieżącej działalności - również finansowano działalność CBOS, Ośrodka Studiów Wschodnich, Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, Rady ds. Uchodźców, Rady ds. Polaków na Wschodzie. Łączne wydatki na te instytucje wyniosły 22,5 mln zł.

Koszty administracji KPRM też rosną od 2016 roku

Przyjmując, że obecnie KPRM ma więcej zadań niż za poprzednich rządów, porównaliśmy wydatki na bieżącą działalność, która nie dotyczy dodatkowych zadań, finansowania rozmaitych rad czy instytucji. W sprawozdaniach budżetowych te wydatki zapisane są w rozdziale 75001 jako: "urzędy naczelnych i centralnych organów administracji rządowej". Tu umieszczane są koszty funkcjonowania samego urzędu: wynagrodzenia, koszty podróży służbowych, zakupy materiałów, wydatki na inwestycje itp.

Wydatki na działalność administracyjną kancelarii premiera w latach 2008-2020nik.gov.pl

Z powyższego zestawienia wynika, że przez osiem lat rządów PO-PSL ten rodzaj wydatków w kancelarii premiera nie przekraczał 100 mln zł rocznie. Po objęciu władzy przez Zjednoczoną Prawicę koszty bieżącej działalności KPRM znacznie wzrosły – do prawie 172 mln zł w 2019 roku; w 2020 były niższe – 161 mln zł.

Aktualizacja 1 stycznia 2022 roku

W przesłanym 31 grudnia 2021 roku wyjaśnieniu, Rządowa Agencja Rezerw Srategicznych poinformowała, że 200 mln dotacji, jakie otrzymała z budzetu KPRM na 2021 rok "jest przeznaczona na zakup urządzeń i sprzętu rehabilitacyjnego na potrzeby tworzonej we współpracy z Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej, PFRON oraz NFZ wypożyczalni takiego sprzętu dla osób z niepełnosprawnościami". Jak twierdzi RARS, dzięki temu zwiększy się dostępność takiego wyposażenia "a w przypadku urządzeń które podlegały częstym wymianom ze względu na specyfikę choroby lub procesu rehabilitacji obniżą się koszty zakupu i obsługi". RARS kupi sprzęt, będzie go także magazynować i serwisować.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Krystian Maj/KPRM

Źródło zdjęcia głównego: Krystian Maj/KPRM

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24