Premier: "W Warszawie ciepło dostarczają Francuzi". Jego bank doradzał przy tej prywatyzacji


Mateusz Morawiecki wytknął władzom stolicy, że komunalną spółkę ciepłowniczą sprzedano Francuzom. To prawda, tyle że gdy w 2011 roku prywatyzowano Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, doradzał w tym bank BZ WBK, którego prezesem był Morawiecki. Dotarliśmy do pełnomocnictwa z jego podpisem.

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził we wtorek 7 lipca m.in. Chodzież, gdzie spotkał się z mieszkańcami i samorządowcami. W swoim przemówieniu do nich zachwalał działania rządu Zjednoczonej Prawicy w czasie pandemii COVID-19. Odniósł się także do sytuacji w Warszawie, gdzie prezydentem jest Rafał Trzaskowski (Platforma Obywatelska), kontrkandydat Andrzeja Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich.

"To tak ma wyglądać Polska, panie Rafale?"

"Zdałem sobie sprawę... Wiecie, jak to jest w Warszawie? Otóż: prąd dostarczają Niemcy, ciepło dostarczają Francuzi. Ostatnio wyszło na jaw, że przewozy komunikacją miejską obsługują również częściowo Niemcy. Tramwaje budują Koreańczycy, metro budują Włosi i Turcy. Myślicie, że może na przykład wypożyczalnie rowerów są polskie? Nie. Wypożyczalnie rowerów też są niemieckie. To tak ma wyglądać Polska, panie Rafale? - zwracał się publicznie Morawiecki do Trzaskowskiego.

Premier Mateusz Morawiecki o prywatyzacji przedsiębiorstw w Warszawie
Premier Mateusz Morawiecki o prywatyzacji przedsiębiorstw w Warszawietvn24

2011: Francuzi kupują SPEC

Mówiąc, że ciepło w Warszawie "dostarczają Francuzi", Mateusz Morawiecki miał na myśli firmę Veolia Energia Warszawa. To wiodący dostawca ciepła w Polsce, zarządzający największym systemem ciepłowniczym w Unii Europejskiej i jednym z największych na świecie. Spółka zaspokaja ok. 80 proc. potrzeb cieplnych miasta, ogrzewa ponad 19 tys. obiektów. Należy do francuskiej grupy Veolia. Poprzednio działała pod nazwą Dalkia Warszawa - która od 2011 roku zaczęła dostarczać ciepło do domów w stolicy.

Morawiecki prezesem BZ WBK, bank doradza w prywatyzacji SPEC-u

Dzień po wypowiedzi Mateusza Morawieckiego w Chodzieży odniosła się do niej na Twitterze rzeczniczka stołecznego Ratusza Karolina Gałecka. "Premier Mateusz Morawiecki zaatakował @warszawa na wiecu @DUDA2020 za prywatyzację w 2011 @SPEC. Przypominam: to premier był wtedy prezesem Banku Zachodniego WBK, który jako doradca Warszawy przygotował Strategię prywatyzacji. Zapisał w niej, że nie ma argumentów przeciw prywatyzacji" - napisała.

Mateusz Morawiecki, zanim wszedł w listopadzie 2015 roku do rządu Beaty Szydło, był od maja 2007 roku prezesem Banku Zachodniego WBK (obecnie Santander).

Jesienią 2009 roku warszawscy urzędnicy, przygotowując się do procesu prywatyzacji SPEC-u, ogłosili przetarg nieograniczony na wybór doradcy w tym procesie. Wartość zamówienia wynosiła 1,29 mln zł.

Pełnomocnictwo podpisane przez Morawieckiego

Mateusz Morawiecki był już wtedy prezesem BZ WBK. Dotarliśmy do pełnomocnictwa datowanego na 21 stycznia 2010 roku. W dokumencie jest napisane, że Bank Zachodni WBK SA (nazwany liderem konsorcjum), reprezentowany przez Mateusza Morawieckiego, prezesa zarządu, działając w imieniu własnym oraz konsorcjum, udziela Rafałowi Skowrońskiemu, dyrektorowi departamentu doradztwa, obszar rynków kapitałowych w Banku Zachodnim WBK SA, pełnomocnictwa do zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego z przewidywaną opcją przez Miasto Stołeczne Warszawa dotyczącej wykonania analizy przedprywatyzacyjnej Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej SA i przygotowania strategii prywatyzacyjnej spółki.

Pełnomocnictwo zostało udzielone na czas nieokreślony i pozostaje ważnie do chwili jego odwołania. Na dole dokumentu widnieje podpis Mateusza Morawieckiego.

W lutym 2011 roku, po zaproszeniu przez miasto firm do składania wstępnych ofert w sprawie prywatyzacji miejskiej spółki, Rafał Skowroński oceniał, że branża ciepłownicza jest postrzegana przez rynek jako bardzo atrakcyjna. "Należy pamiętać, że w tego typu procesach liczba odebranych memorandów nie przekłada się na końcowy sukces. Z szacowaniem zainteresowania potencjalnych inwestorów tę spółką bylibyśmy na razie ostrożni. Choć cieszy nas pozytywny oddźwięk dla tej transakcji" - cytował jego słowa portal Forbes.pl

Stołeczny ratusz pod koniec lipca 2011 roku informował na swojej stronie internetowej, wyjaśniając zawiłości reprywatyzacyjne mieszkańcom, że "w toku procesu prywatyzacji, doradca zewnętrzny, wybrany w drodze przetargu – czyli konsorcjum firm, w skład którego wchodził m.in. BZ WBK S.A., dokonał wyceny SPEC S.A., zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami prawa, w tym przepisami Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 lutego 2009 r. w sprawie analizy spółki, przeprowadzanej przed zaoferowaniem do zbycia akcji należących do Skarbu Państwa (pisownia oryginalna - red.)".

Prezes PiS: "Niszczycielski pomysł"

Prywatyzacja SPEC-u od początku budziła emocje. Władze Warszawy i radni PO przekonywali, że będzie to olbrzymi zastrzyk pieniędzy dla budżetu miasta. Natomiast samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości oraz politycy tej partii byli przeciwni sprzedaży. Obawiali się, że mieszkańcy będą płacili wyższe rachunki za ciepło. Nazywali SPEC "perłą w koronie warszawskich spółek", podkreślali jej świetne wyniki finansowe.

"Musimy się temu niszczycielskiemu pomysłowi przeciwstawić. Mogą to zrobić mieszkańcy Warszawy. (...) Trzeba się zmobilizować, stworzyć szeroki ruch społeczny. Tego nie może zrobić jedna partia, ona może być uczestnikiem tego ruchu" - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Tłumaczył, że nie należy prywatyzować spółek, które mają monopolistyczną pozycję na rynku. Jego zdaniem przyczynia się to do radykalnego wzrostu cen.

"Prywatyzacja Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej może opłacać się mieszkańcom Warszawy, bo takie spółki wolniej podnoszą ceny, gdy nie są w rękach publicznych" - odpierał zarzuty odpowiedzialny za tę prywatyzację ówczesny wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak.

SPEC ma zostać sprywatyzowany (materiał archiwalny)
SPEC ma zostać sprywatyzowany (materiał archiwalny)TVN Warszawa

Sprzedaż mimo protestów

W lutym 2011 roku radni PiS zażądali nadzwyczajnej sesji rady miasta w sprawie prywatyzacji. Jak relacjonowała "Gazeta Stołeczna", przybyło na nią również przeszło 150 związkowców SPEC-u sprzeciwiających się sprzedaży przedsiębiorstwa. Na tę sesję radni PO nie przyszli.

W czerwcu ok. 300 związkowców zebrało się pod siedzibą spółki. Były gwizdy, petardy i transparenty z hasłami sprzeciwiającymi się prywatyzacji SPEC-u; pracownicy domagali się zwiększenia wynagrodzeń. Opozycyjni radni - zarówno PiS, jak i Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Zieloni - domagali się pierwszego w historii ogólnowarszawskiego referendum, by mogli się w tej sprawie wypowiedzieć mieszkańcy. W lipcu 2011 roku PiS złożył wymaganą liczbę podpisów, ale komisja referendalna zakwestionowała część z nich. Do referendum nie doszło.

Według "Gazety Stołecznej" wstępne oferty na kupno SPEC-u złożyły m.in. francusko-australijska Dalkia, fiński Fortum, czesko-słowacka Silesia, słowacko-czeska Penta Investments, a także Kulczyk Holding, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Polska Grupa Energetyczna.

26 lipca 2011 roku prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz na konferencji prasowej ogłosiła, że SPEC zostaje kupiony przez firmę Dalkia za 1,44 mld zł. Tego dnia miasto podpisało umowę przedwstępną z inwestorem. "Dla warszawiaków to dobra wiadomość, bo poziom usług SPEC dzięki inwestycjom wzrośnie, a ceny kontroluje Urząd Regulacji Energetyki, wiec nie ma mowy o nieuzasadnionych podwyżkach" - mówił wiceprezydent Jarosław Kochaniak. Inwestor zobowiązał się do zainwestowania 1 mld zł w rozwój spółki w ciągu siedmiu lat. Miasto zachowało złotą akcję. "To zagwarantuje nam, że nie zmieni się siedziba spółki, co oznacza, że spółka będzie nadal płaciła podatki w Warszawie" - informowała prezydent.

W sierpniu 2011 roku sprzedaż zatwierdziła - po burzliwej sesji - Rada Miasta (większość miała Platforma Obywatelska). W następnym miesiącu na prywatyzację zgodziła się Komisja Europejska.

Dyrektor z BZ WBK: oferta Dalkia Warszawa zapewniała korzyści dla spółki i miasta

Jak pisaliśmy powyżej, wyceny SPEC SA dokonało konsorcjum firm, w skład którego wchodził BZ WBK. Po podpisaniu wstępnej umowy dyrektor Skowroński z BZ WBK mówił w TVN24 BIS o prywatyzacji SPEC-u. Przytaknął, gdy prowadzący określił go jednym z głównych doradców przy tej transakcji. "Reprezentowałem konsorcjum, które doradzało miastu" - mówił.

"Praktycznie przygotowania my jako konsorcjum doradcze rozpoczęliśmy w zeszłym roku (w 2010 roku - red.). Przygotowaliśmy cały komplet analiz przedprywatyzacyjnych. Nie tylko analiz stanu prawnego, środowiskowych, wycen, operatów szacunkowych, ale przede wszystkim to, co najważniejsze: przygotowaliśmy dokument Strategię prywatyzacji. Ta strategia prywatyzacji została zaakceptowana i skutecznie wdrożona" - tłumaczył Skowroński. I dodał: "Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wybrana oferta (złożona przez spółkę Dalkia Warszawa - red.) zapewniała maksymalizację we wszelkich możliwych aspektach korzyści zarówno dla spółki, jak i dla miasta".

Tymczasem opozycyjni radni, eksperci, a także lokalne media zarzucali stołecznym urzędnikom brak transparentności w procesie prywatyzacji. Ratusz nie podawał m.in., jakie oferty zostały złożone i przez kogo. Na stronie internetowej urzędu miasta tłumaczono, że "inwestorzy, którzy składali oferty w procesie prywatyzacji zastrzegali, że sam fakt ich udziału w tym procesie stanowi informację poufną i nawet po jego zakończeniu nie może być ujawniany przez miasto".

Podano, że wpłynęło 13 ofert od inwestorów, miasto wybrało 11, które zostały zakwalifikowane do kolejnego etapu, czyli szczegółowego badania spółki. Urzędnicy otrzymali oferty wiążące od siedmiu inwestorów. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że Dalkia złożyła najlepszą ofertę cenową i przedstawiła najlepszy program rozwoju spółki.

Zwróciliśmy się do stołecznego ratusza o udostępnienie dokumentów, w tym analizy przedprywatyzacyjnej, strategii reprywatyzacyjnej oraz memorandum informacyjnego spółki. Dostaliśmy odpowiedź, że niemożliwe jest przekazanie jakichkolwiek dokumentów z tego postępowania, ponieważ wszystkie są zastrzeżone.

BZ WBK doradzał także przy innych prywatyzacjach

Po wypowiedzi Mateusza Morawieckiego w Chodzieży przypominano, że w czasach, gdy obecny premier był prezesem Banku Zachodniego WBK, bank ten doradzał także przy innych reprywatyzacjach polskich przedsiębiorstw państwowych.

Sprawę sprzedaży PKP Cargo przypomniał na Twitterze Jakub Karnowski, były szef kolei w czasie rządów PO-PSL. "W 2011 roku BZ WBK doradzał także PKP w prywatyzacji PKP Cargo. Bank ówczesnego doradcy Premiera Tuska twierdził, że należy sprzedać Spółkę inwestorowi branżowemu. Na krótkiej liście były RŻD czyli koleje rosyjskie, którymi kierował Jakunin, przyjaciel Putina" - napisał Karnowski. "Wiosna 2012 roku Zarzad PKP którym kierowałem zablokował możliwa sprzedaż PKP Cargo Rosjanom i podziękował doradcom. W 2013 PKP Cargo zadebiutowało na giełdzie. Sprzedaliśmy łącznie 67% spółki uzyskując 2.2 mld bez utraty kontroli. W 2015 PKPC było warte 4 mld. Dziś to 0.5 mld" - dodał w kolejnym wpisie.

W listopadzie 2011 roku PKP spośród pięciu chętnych wybrała konsorcjum czterech firm, które miało pomóc PKP Cargo w restrukturyzacji i prywatyzacji. "W skład konsorcjum wchodziły: McKinsey & Company, Bank Zachodni WBK, Dom Maklerski BZ WBK i Kancelaria Weil Gotshal & Manager – Paweł Rymarz". "Doradcy mają służyć PKP Cargo pomocą w trakcie restrukturyzacji i powiązać działania naprawcze spółki z jej przygotowaniem do prywatyzacji" - pisała wówczas "Rzeczpospolita".

Natomiast w czerwcu 2010 roku ówczesny rzecznik Grupy PKP Łukasz Kurpiowski informował, że "w spółkach Polskie Koleje Linowe i PKP Energetyka jeszcze w czerwcu prace rozpoczną doradcy prywatyzacyjni". "Doradcą dla PKP Energetyka będzie konsorcjum firm, którego liderem jest Bank Zachodni WBK" - podał portal Forbes.pl.

Były prezes Polskiego Banku Przedsiębiorczości o Mateuszu Morawieckim: "Bycie politykiem partii władzy oznacza duży kompromis z tym, co się wcześniej robiło"
Były prezes Polskiego Banku Przedsiębiorczości o Mateuszu Morawieckim: "Bycie politykiem partii władzy oznacza duży kompromis z tym, co się wcześniej robiło"tvn24

Z kolei Dom Maklerski BZ WBK pośredniczył w wezwaniu do zapisywania się na sprzedaż akcji spółki Ciech. Jak wynika z informacji na portalu Rejestr.io gromadzącym dane z Krajowego Rejestru Sądowego, Mateusz Morawiecki zasiadał wówczas w radzie nadzorczej tej spółki.

Mateusz Morawiecki zaczynał pracę pod koniec lat 90. w państwowym Banku Zachodnim, który w 1999 roku został sprywatyzowany przez irlandzkiego inwestora - grupa Allied Irish Banks kupiła 80 proc. Banku Zachodniego (po połączeniu z Wielkopolskim Bankiem Kredytowym powstał BZ WBK). W materiale "Czarno na białym" TVN 24, poświęconym m.in. zmianie nastawienia Mateusza Morawieckiego do inwestorów zagranicznych po jego wejściu do rządu, przypomniano, że "dziś szef rządu uważa, że akurat ta prywatyzacja [Banku Zachodniego] była słuszna".

Za czasów prezesury Morawieckiego irlandzki właściciel BZ WBK sprzedał akcje tego banku hiszpańskiej spółce Santander.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; Gazeta Stołeczna; zdjęcie: PAP/Tytus Żmijewski

Pozostałe wiadomości

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Za pomocą treści reklamowych, lecz nieoznaczonych jako płatne, prorosyjska sieć propagandowa rozsyła wśród internautów w Europie treści zniechęcające do pomocy Ukrainie i podważające politykę Unii Europejskiej. W ciągu ostatniego pół roku te przekazy dotarły do co najmniej 38 milionów użytkowników internetu we Francji i Niemczech. 

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński, motywując członków Prawa i Sprawiedliwości do pracy przed drugą turą wyborów samorządowych, przekonywał ich, że partia ma teraz więcej kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast niż w 2018 roku. Nie ma jednak racji.

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes

Poseł PiS Sebastian Kaleta straszy, że według projektu nowelizacji Kodeksu karnego, jeśli publicznie "sprzeciwisz się tęczowym piątkom w szkole twojego dziecka", to "może się tobą z urzędu zająć prokurator". Podobnie ma rzekomo być wówczas, gdy ktoś powie, że "są tylko dwie płcie". Prawnicy tłumaczą, na czym polega manipulacja posła PiS.

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Źródło:
Konkret24

Według popularnego wpisu uczniowie rzekomo są uczeni, że Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku. Dowodem ma być zdjęcie mapy ze szkolnego atlasu. Z tej mapy to nie wynika, co wyjaśnia wydawnictwo i eksperci.

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

Źródło:
Konkret24

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Ponad połowa Polaków wie, że celem fake newsów i teorii spiskowych jest manipulowanie opinią publiczną i realizowanie politycznych interesów. Mimo to ulegają tym manipulacjom. Jak wynika z najnowszego raportu "Dezinformacja oczami Polaków", co trzeci Polak wierzy, że zaplanowano już kolejną pandemię. Niemal co trzeci - że w Smoleńsku doszło do zamachu. Jedna piąta uważa, że skoro pada śnieg, to żadnego ocieplenia klimatu nie ma.

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Źródło:
Konkret24

Nie sądzę, żeby prokuratura mogła tak bezczelnie kłamać - to reakcja Antoniego Macierewicza na informacje, że prokuratura nie znalazła dowodów na wybuch w polskim samolocie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Bo na rzekomym wybuchu, do którego miało dojść w tupolewie, Macierewicz i PiS budowali przez lata swoje kłamstwo smoleńskie. Oto jego główne założenia.

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

Źródło:
Konkret24, "Czarno na białym" TVN24

Kobiety czekają na zmianę prawa, a koalicja rządząca dyskutuje zarówno o terminie procedowania czterech projektów ustaw w sprawie aborcji, jak też jego formie. Wyjaśniamy, o jakich projektach mowa, co w nich zaproponowano, jaka musi być ścieżka legislacyjna i dlaczego różna.

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

Źródło:
Konkret24