Senacka komisja nadzwyczajna w sprawie Pegasusa? Co taka komisja może


Na pierwszym tegorocznym posiedzeniu Senatu ma powstać komisja nadzwyczajna do wyjaśnienia inwigilacji systemem Pegasus. Czy taka senacka komisja ma jakieś nadzwyczajne uprawnienia? Sprawdziliśmy.

Politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiadają, że na pierwszym w tym roku posiedzeniu Senatu powstanie komisja nadzwyczajna do wyjaśnienia inwigilacji z wykorzystaniem izraelskiego systemu Pegasus. Od ujawnienia pod koniec listopada 2021 roku przez media, że system ten wykorzystano w inwigilowaniu mecenasa Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek i senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy politycy opozycji domagają się powołania sejmowej komisji śledczej - ale na tę nie ma na razie szans. Stąd pomysł powołania komisji senackiej.

Mówił o tym przewodniczący PO Donald Tusk 2 stycznia w "Faktach po Faktach" w TVN24. "To jest jedna z tych spraw, która doczeka się publicznego ujawnienia prawdy, sprawiedliwości i konsekwencji wobec tych, którzy dopuścili się tego procederu" – obiecywał. "Będziemy starali się przekonać mimo wszystko posłanki i posłów opozycji i obozu rządzącego, bo chyba tam paru przyzwoitych zostało, albo przynajmniej chcących odkupić część win i może uda się powołać klasyczną komisję śledczą w Sejmie. Jeśli nie, to tak czy inaczej, komisja senacka powstanie. (…) Ona nie będzie miała uprawnień śledczych, ale na pewno dzięki jej pracy uda się ujawnić opinii publicznej przynajmniej część mechanizmu, który doprowadził do tego skandalu" - mówił Tusk.

Sprawdziliśmy, jakie uprawnienia miałaby taka komisja senacka.

Przewodniczący PO Donald Tusk o komisji śledczej w sprawie afery Pegasusa
Przewodniczący PO Donald Tusk o komisji śledczej w sprawie afery Pegasusatvn24

Komisja nadzwyczajna? Bez nadzwyczajnych uprawnień

Dzień po wywiadzie Tuska przewodniczący grupy senackiej w Klubie Parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej senator Marcin Bosacki zapowiedział powstanie komisji senackiej na najbliższym posiedzeniu izby 11 stycznia. "Od rana pierwsze tegoroczne konsultacje klubu senackiego PO/KO. Na najbliższym posiedzeniu @PolskiSenat powołamy komisję nadzwyczajną ds. #Pegasus Poprawimy budżet, dodając pieniędzy na służbę zdrowia, energetykę odnawialną i dla nauczycieli" – zatweetował 3 stycznia senator Bosacki.

Tweet senatora Bosackiego (KO)Twitter.com

Zapowiedź powołania komisji nadzwyczajnej - choć brzmi nadzwyczajnie - oznacza, że powstanie komisja, której kompetencje nie będą się różnić od dotychczas istniejących komisji w Senacie. Regulamin izby w art. 12 ust. 1 stwierdza:

"Komisje Senatu są organami powołanymi do rozpatrywania i opracowywania spraw z własnej inicjatywy oraz przekazanych im przez Senat, Marszałka Senatu lub Prezydium Senatu". A art. 13 ust. 1 stanowi: "Senat powołuje komisje stałe do określonego rodzaju spraw oraz może powoływać i rozwiązywać komisje nadzwyczajne do realizacji określonych zadań".

Nadzwyczajność zapowiadanej przez PO komisji polega w zasadzie na jej doraźnym, tymczasowym trybie działania.

Obecnie jest 15 stałych komisji senackich i jedna nadzwyczajna – do spraw klimatu, powołana 2 lipca 2020 roku. To pierwsza od przeszło 20 lat taka komisja w Senacie – komisji nadzwyczajnych nie powoływano od 19 października 2001 roku. Najwięcej, trzy komisje nadzwyczajne, powołano w III kadencji Senatu.

Komisja śledcza? Tylko w Sejmie

Prawnicy zwracają uwagę, że komisje śledcze to jeden z elementów szeroko rozumianej funkcji kontrolnej Sejmu - i tylko Sejmu. "Senat nie został wyposażony konstytucyjnie w funkcję kontrolną ani w kompetencje do powołania komisji śledczych" – podkreśla w opinii dla Konkret24 prof. dr hab. Piotr Mikuli z Katedry Prawa Ustrojowego Porównawczego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Należy pamiętać, że Senat nie jest 'drugim Sejmem' i nie dubluje jego kompetencji. W zamyśle twórców Konstytucji rola Senatu miała się sprowadzać jedynie do uczestnictwa w uchwalaniu ustaw oraz do udziału w obsadzaniu niektórych urzędów i instytucji państwowych. Nie przewidziano natomiast, by Senat miał podobnie jak Sejm sprawować funkcję kontrolną" - pisze z kolei w opinii dla Konkret24 dr Mateusz Radajewski z Wydziału Prawa SWPS we Wrocławiu. Dlatego "Senat nie może nadać żadnej swojej komisji uprawnień komisji śledczej, gdyż zgodnie z art. 111 Konstytucji jedynie Sejm może powoływać takie komisje" – podkreśla dr Radajewski.

1. Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy. 2. Tryb działania komisji śledczej określa ustawa. art. 111 Konstytucji RP

Co może sejmowa komisja śledcza? Zgodnie z ustawą o sejmowej komisji śledczej ma prawo:

wzywać osoby na przesłuchania (stawiennictwo jest obowiązkowe),

przesłuchiwać osoby wezwane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań,

powoływać biegłych,

zwracać się do Prokuratora Generalnego o podjęcie określonych czynności,

urzędy i instytucje, do których komisja zwróci się o wyjaśnienia lub dokumentu, mają obowiązek ich udostępnienia.

Komisja senacka może jedynie żądać

Takich kompetencji jak sejmowa komisja śledcza żadna senacka komisja (także nadzwyczajna) mieć nie będzie. Jak więc senatorowie z komisji nadzwyczajnej mogą zmusić przedstawicieli rządu i służb do wyjaśnień w sprawie Pegasusa? Zdaniem prof. Mikuli "Senat może wykorzystać pewne instrumenty regulaminowe". Ekspert wskazuje na art. 60 ust. 3 regulaminu Senatu:

Na żądanie komisji albo przewodniczącego komisji, w sprawach będących przedmiotem jej zakresu działania, przedstawiciele Rady Ministrów, państwowych i samorządowych organów, instytucji, zakładów i przedsiębiorstw, spółek prawa handlowego z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych oraz organizacji społecznych korzystających z dotacji z budżetu państwa są obowiązani do współpracy z komisją, w szczególności do: 1) przedstawienia informacji, wyjaśnień, opinii w formie pisemnej lub przy wykorzystaniu odpowiedniego nośnika; 2) przekazania materiałów; 3) czynnego udziału w posiedzeniach komisji. art. 60 ust. 3 regulaminu Senatu

Ale - jak zauważa dr Mateusz Radajewski - postanowienia senackiego regulaminu nie są dla osób wymienionych w tym artykule wiążące. "Wynika to z faktu, że regulamin Senatu jest co do zasady aktem wewnętrznym i obowiązki może nakładać jedynie na senatorów oraz organy Senatu i jednostki mu podległe (np. Kancelarię Senatu). Konstytucja w art. 112 w związku z art. 124 stanowi, że regulamin Senatu może jedynie określać sposób wykonywania obowiązków innych organów państwa wobec Senatu, ale pod warunkiem, że same te obowiązki zostały nałożone Konstytucją lub ustawą. Obecnie natomiast żaden przepis Konstytucji lub ustawy nie nakłada na członków rządu obowiązków związanych z poddaniem działalności egzekutywy kontroli Senatu" - wyjaśnia dr Radajewski w opinii dla Konkret24.

Aktem prawnym, który zobowiązuje przedstawicieli rządu do udzielania wyjaśnień parlamentowi, jest regulamin pracy Rady Ministrów przyjęty w formie uchwały rządu, a nie w formie ustawy. W par. 166 tego regulaminu zapisano:1) Członkowie Rady Ministrów, inne organy lub osoby upoważnione do reprezentowania Rządu przed Sejmem i Senatem, zwani dalej "przedstawicielami Rządu", biorą udział w pracach parlamentarnych i, w granicach udzielonych im upoważnień, przedstawiają stanowisko Rady Ministrów.2. W toku prac parlamentarnych osoby, o których mowa w ust. 1, w granicach udzielonych im upoważnień prezentują również opinie, udzielają wyjaśnień, zgłaszają wnioski oraz podejmują inne czynności wymagane ze względu na charakter sprawy oraz obowiązujący tryb postępowania zgodnie ze stanowiskiem Rady Ministrów."Przepis ten ma również charakter wewnętrzny, więc może być traktowany jako obowiązek, który rząd przyjął sam na siebie" - stwierdza dr Mateusz Radajewski z SWPS. "W praktyce działalność Rady Ministrów do pewnego stopnia podlega kontroli Senatu, ale jest to jedynie pewien zwyczaj mający umocowanie przede wszystkim w autorytecie Senatu. Natomiast z konstytucyjnego punktu widzenia Senat nie ma żadnych kompetencji kontrolnych wobec rządu. Można więc zakładać, że w razie gdyby Senat dążył do powołania czegoś na kształt komisji śledczej, Rada Ministrów odmówi współpracy z nim, co będzie spójne z konstytucyjnymi regulacjami dotyczącymi relacji między tymi organami" - podsumowuje dr Radajewski.

Do powołania sejmowej komisji śledczej na razie brakuje głosów4 stycznia poseł KO Jan Grabiec mówił w Sejmie dziennikarzom: "Przygotowujemy wniosek o powołanie komisji śledczej w Sejmie, zbieramy wszystkie fakty dotyczące tej sytuacji, by ten wniosek był kompletny i zgodny z prawem". I dalej: "Cieszą nas deklaracje ze strony innych klubów opozycyjnych dotyczących poparcia wniosku. Myślę, że wspólnie będziemy nad tym projektem pracować". Ocenił, że złożenie wniosku dotyczącego powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie użycia systemu Pegasus jest "kwestią najbliższego czasu".Zgodnie z regulaminem Sejmu projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony przez Prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów – tu nie będzie kłopotów, bo sam klub KO ma 126 posłów.Komisję śledczą powołuje oraz wybiera i odwołuje jej skład osobowy Sejm bezwzględną większością głosów - czyli liczba głosów za danym rozwiązaniem musi być większa od liczby głosów przeciw i wstrzymujących się. Przy 100-proc. frekwencji podczas głosowania opozycja musi mieć co najmniej 231 głosów. KO, Lewica, PSL, Polska 2050, Porozumienie, PPS to 210 głosów; do pomysłu sejmowej komisji śledczej trzeba by więc przekonać posłów Konfederacji, Kukiz"15, z koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych.PiS jest przeciw, bo - jak powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki - "zabawa w komisję śledczą w takiej kwestii nie wydaje się uzasadniona".

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: PAP/TVN24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24