218,8 tysięcy osób pobierało w 2018 r. emeryturę niższą niż minimalna, czyli mniej niż 1029,80 złotych. Chodzi o osoby, które nie są w stanie wykazać wymaganego stażu pracy. Z opublikowanego w maju raportu ZUS wynika, że trend wzrostowy jest obserwowany od 2011 roku, ale w ostatnich dwóch latach liczba takich emerytów wzrosła znacząco.

Najniższa emerytura od marca tego roku to 1100 złotych. Przysługuje ona osobom, które spełnią dwa warunki – osiągnęły wiek emerytalny i posiadały okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet.

Czy można otrzymać emeryturę mniejszą niż jej ustawowa minimalna kwota? Tak, takie świadczenie oferowane jest osobom w wieku emerytalnym, które nie są w stanie wykazać wymaganego stażu pracy. Ze względu na niedopełnienie warunku stażu, ich emerytur nie wyrównuje się do kwoty minimalnej.

Poseł PO, Krzysztof Brejza, 14 sierpnia złożył wniosek o informację publiczną do Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - zapytał w nim, ile osób w latach 2015-2018 pobierało emeryturę niższą niż minimalna, tj. mniej niż 1029,80 złotych (to stawka, która obowiązywała od marca 2018 do marca 2019 r. - red.). 22 sierpnia opublikował tweet, w którym udostępnił swoje zapytanie oraz odpowiedź ZUS-u. Zwrócił w nim uwagę na wzrost liczby emerytów otrzymujących takie świadczenie na przestrzeni ostatnich czterech lat.

"Ogromny skok liczby Polaków z głodowymi emeryturami

Oficjalna odpowiedź #ZUS 3xwzrosła 2015-2018 liczba Polaków z emeryturami NIŻSZYMI niż wysokość najniższej.

2015  76 tys

2018  219 tys

#GłodoweEmerytury #UzdrowićPolskę" (pisownia oryginalna - red.) - czytamy w tweecie.

Taką samą treść poseł opublikował na swojej oficjalnej stronie na Facebooku.

218,8 tys. emerytów z emeryturą mniejszą niż minimalna

Dane przedstawione w mediach społecznościowych posła są zgodne z tymi opublikowanymi przez ZUS już w maju tego roku.

Departamentu Statystyki i Prognoz Aktuarialnych ZUS przygotował szczegółowe opracowanie danych na temat grupy emerytów otrzymujących świadczenie mniejsze niż emerytura minimalna. Przedstawia je za lata 2011-2018, czyli okres dłuższy niż ten, którym zainteresowany był poseł Brejza.

Z raportu ZUS wynika, że liczba osób otrzymujących emeryturę niższą niż najniższa rośnie stale od 2011. W ciągu analizowanych ośmiu lat wzrosła dziewięciokrotnie - z 23,9 tys. do 218,8 tys. osób.

W latach 2011-2016 liczba osób, które miały emeryturę niższą niż najniższa rosła od 12 tys. do 19,1 tys. rok do roku. Za to w latach 2017 i 2018 miały miejsce znaczące wzrosty - kolejno o 71,2 tys. i o 52,2 tys. osób. W ubiegłym roku wzrost wyniósł ponad 30 proc. w stosunku do roku wcześniejszego.

Z początkiem października 2017 r. weszły w życie przepisy, które przywróciły wiek emerytalny obowiązujący do 2012 r.: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Liczba emerytur niższych niż minimalna
Liczba emerytur niższych niż minimalna Foto: tvn24 / ZUS

W przypadku świadczeń niższych od najniższych, mowa o emeryturach przyznanych osobom o niepełnym stażu, których świadczeń, zgodnie z art. 87 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, nie podwyższa się do kwoty najniższej emerytury - czytamy w publikacji ZUS. Ich udział w liczbie wypłacanych emerytur nowosystemowych, w tzw. systemie zdefiniowanej składki obowiązującym od 1999 r., wzrósł z 4,2 proc. w 2011 do 8,5 proc. w 2018.

To właśnie segment "bardzo niskich" emerytur rośnie najszybciej - szybciej niż segment emerytur minimalnych.

Odsetek emerytur niższych niż minimalna
Odsetek emerytur niższych niż minimalna Foto: tvn24 / ZUS

W 2018 emeryturę niższą niż minimalne świadczenie pobierały przeważnie kobiety - blisko 86 proc. Mają one niższy ustawowy wiek emerytalny niż mężczyźni, a zatem otrzymały swoje pierwsze świadczenia począwszy od roku 2009 r. Do 2014 r. emerytury "nowosystemowe" w powszechnym wieku emerytalnym przyznawane były tylko kobietom - czytamy w raporcie ZUS.

W 2014 r. mężczyźni stanowili 1,2 proc. wszystkich emerytów w tej grupie, rok później 5 proc., a w 2018 już 14,2 proc.

Średni wiek osób pobierających świadczenie mniejsze niż minimalne to 64 lata - w przypadku kobiet było to 63 lata, w przypadku mężczyzn – 66 lat.

Ponad połowa z nich nigdy nie odprowadzała składek

Średnia wysokość pobieranej emerytury w wysokości niższej niż najniższa w 2018 roku to 731,90 złotych. Średnia wśród kobiet wynosiła 742,00 zł, a średnia dla mężczyzn 673,34 zł - o 70 złotych mniej.

ZUS wskazuje, że ponad połowa osób pobierających w 2018 r. emeryturę w wysokości niższej niż najniższa (51,6 proc.) nigdy nie odprowadzała składek po 1998 r. To znaczy, że ich emerytura została wyliczona jedynie z kwoty zwaloryzowanego kapitału początkowego. Za to tylko 2,7 proc. tych emerytów nie zgromadziło kapitału początkowego.

Emerytury nowosystemowe niższe niż wysokość najniższej emerytury
Emerytury nowosystemowe niższe niż wysokość najniższej emerytury Foto: ZUS

Groszowe emerytury

Najniższa emerytura w Polsce w 2018 r. wynosiła 2 grosze. "Pobierała ją osoba, która nie podlegała ubezpieczeniu społecznemu przed 1.01.1999 r., a po tym okresie udowodniła jeden dzień ubezpieczenia" - wyjaśnia sytuację Zakład. Chodzi o osobę, która przez jeden dzień pracowała na umowie zlecenia. Jak w rozmowie z dziennikiem "Rzeczpospolita" mówiła prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska, kobieta ta otrzymała jednak z ZUS rodzicielskie świadczenie uzupełniające w wysokości 1100 zł, gdyż wychowała aż szóstkę dzieci.

Warto zauważyć, że tylko 0,5 proc. emerytów z świadczeniem mniejszym niż minimalna emerytura otrzymało je w wysokości 10 złotych lub mniej, a 1,9 proc. od 10,01 zł do 100 zł.

Za to ponad 1/3 (34,4 proc.) pobierało kwotę z przedziału 100,01 - 600 zł, a 32,1 proc. w wysokości pomiędzy 600 a 800 zł. Kolejna 1/3 (33,5 proc.) otrzymywała świadczenie wyższe niż 800 zł, ale mniejsze niż lub równe 1 029,79 zł. - czytamy w raporcie ZUS.

Jak podkreśla w swoich komunikatach ZUS, "mimo tych bardzo niskich emerytur, zróżnicowanie dochodów emerytów jest mniejsze niż ogółu dochodów ludności".

M.in. szara strefa i artyści, którzy nie płacili regularnie składek

W majowej rozmowie z "Rzeczpospolitą", prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska wyjaśniała, że ponad połowa z osób pobierających emerytury niższe od minimalnej, ma świadczenie obliczone wyłącznie na podstawie kapitału początkowego, czyli okresów pracy przed 1999 r. "Wychodzi na to, że ponad 100 tys. obecnych emerytów, przez ostatnie 20 lat nie podejmowało żadnej aktywności zawodowej. Jest to w pewnym stopniu zbieżne z utrzymującą się przez lata w Polsce niską stopą zatrudnienia, zwłaszcza wśród osób w przedemerytalnych przedziałach wiekowych", tłumaczy. Prezes ZUS dodała, że najprawdopodobniej większość z tych osób "to osoby zdolne do pracy, ale nieaktywne ekonomicznie, które z tego też powodu pozostawały poza systemem emerytalnym".

Jakie mogą być przyczyny wzrostu grupy emerytów otrzymujących świadczenie mniejsze niż minimalne tłumaczy dla Konkret24 dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych.

- Przyczyn sytuacji poza formalną, którą jest brak wykazania się odpowiednimi okresami składkowymi, może być wiele. Wiele osób mogło odprowadzać składki, ale z różnych przyczyn nie są w stanie przedstawić dokumentacji. Kolejne powody to praca w szarej strefie, długie przerwy w pracy, a w przypadku przedsiębiorców - nieregularne prowadzenie zarejestrowanej działalności. Sytuacja niskich wypłat dotyczy m. in. artystów, którzy nie płacili regularnie składek ze swoich honorariów - komentuje dr Bohdan Wyżnikiewicz.

- Funkcjonujemy w systemie, który premiuje pracę - komentuje raport ZUS dla Konkret24 prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. - Pytanie, na ile chcemy premiować nie-pracę? - dodaje.

- Wyrównywanie emerytury osobom, które nie wykazały odpowiedniego stażu pracy, odbywałoby się kosztem obecnie pracujących. Pytanie, na ile możemy obciążać ich takim zobowiązaniem? Oczywiście są sytuacje, w jakich należy pomagać i wyrównywać to świadczenie. Określenie jakie to sytuacje, wymaga jednak namysłu i mądrego zastanowienia. Nie jest to temat na kampanię wyborczą - ocenia prof. Marek Góra.

Od 1 października 2017 r. wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to emerytura w powszechnym wieku emerytalnym i aby się o nią ubiegać, nie trzeba mieć określonego stażu ubezpieczeniowego – liczą się przede wszystkim środki na koncie emerytalnym w ZUS.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24, TVN24BiS, ZUS; Zdjęcie tytułowe: Shutterst0ck

Pozostałe

Co w sprawie dyskryminacji osób LGBT robi pełnomocnik ds. równego traktowania? Monitoruje sytuację

Mimo coraz częstszych ataków - słownych i fizycznych - na osoby LGBT nie słychać o interwencjach podjętych przez pełnomocnika rządu ds. równego traktowania. Z informacji otrzymanej przez Konkret24 i ze sprawozdania pełnomocnika za 2019 rok wynika jedynie, że "stale monitoruje sytuację związaną z uchwalaniem przez jednostki samorządu terytorialnego tzw. 'uchwał przeciwko LGBT'".

Rekompensata dla KGHM i Lotosu za zakup chińskich maseczek? Ustawa to umożliwia

Nie tylko Poczta Polska, ale także KGHM, Lotos czy inne państwowe firmy będą mogły się ubiegać o rekompensatę wydatków, jakie poniosły w trakcie epidemii, realizując polecenia premiera. Zapewnią im to cztery artykuły ustawy, nad którą proceduje Senat. W żadnym nie określono limitu takich wydatków i nie wprowadzono mechanizmu kontroli tych rekompensat.

"Bon turystyczny sprzedam" - działanie nieuprawnione? Wyjaśniamy

W sieci już pojawiły się ogłoszenia o sprzedaży bonów turystycznych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przestrzega, że bon nie podlega wymianie ani na gotówkę, ani na inne środki płatnicze, a mogą z niego skorzystać tylko osoby uprawnione. W ustawie brak jednak wprost wyraźnego wskazania, że bonem nie można handlować i że nie można go zbywać.

Śmietniki w Gdańsku stały tam, gdzie mordowano Polaków? Wyjaśniamy

Mimo dementi władz Gdańska informacja o tym, że "tam, gdzie mordowano Polaków, stawiają śmietniki", rozchodzi się w sieci niczym viral. Prawdą jest, że na tyłach Muzeum Poczty Polskiej ustawiono kubły na śmieci - zniknęły po kilkudziesięciu godzinach. Jednak to nie w tym miejscu we wrześniu 1939 roku wymordowano pocztowców.