700 tys. zł. dotacji z Narodowego Instytutu Wolności na działalność otrzyma Ośrodek Analiz Prawnych, Gospodarczych i Społecznych im. Hipolita Cegielskiego. Na liście jego ekspertów jest Jerzy Kwaśniewski, szef znanej z antyaborcyjnych projektów fundacji prawniczej Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, pełniący jednocześnie funkcję wiceprezesa ośrodka ds. finansowych. Prezesem ośrodka zaś jest Tymoteusz Zych, zasiadający w Radzie Narodowego Instytutu Wolności, jako wiceprzewodniczący Ordo Iuris.

Ostatnia analiza ośrodka im. Cegielskiego, opublikowana na jego stronie, pochodzi z lutego tego roku, i dotyczy "nieprawidłowości i wątpliwych praktyk, które są stosowane w PE w Brukseli". Została przygotowana na zlecenie europosła Dobromira Sośnierza z partii Konfederacja.

Wśród 14 organizacji, którym NIW przyznał najwyższe dotacje na bieżącą działalność jest także Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej z Białegostoku, organizator Marszu Rodzin, kontrmanifestacji wobec białostockiego Marszu Równości, jaki odbył się 20 lipca. Sąd apelacyjny zakazał Marszu Rodziny w Obronie Tradycyjnych Wartości i Rodzin, zezwolił na zgromadzenie przeciwników Marszu Równości przed białostocką katedrą. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, po wydarzeniach z 20 lipca, oskarżył działaczy instytutu o blokowanie marszu LGBT.

Ośrodek Cegielskiego otrzymał również ponad 285 tys. zł dotacji z programu rozwoju think-tanków obywatelskich, a organizacja z Podlasia – prawie 300 tys. z programu aktywizacji społecznej obywateli.

"Wsparcie działań misyjnych"

Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego to rządowa instytucja, zajmująca się, zgodnie z ustawą, rozdzielaniem dotacji między organizacje pozarządowe. 9 sierpnia NIW ogłosił wyniki konkursu na dofinansowanie działalności w ramach priorytetu 1a. "Wsparcie działań misyjnych i rozwoju instytucjonalnego" w programie rozwoju organizacji obywatelskich na lata 2018-2030.

 

Zgłosiło się ponad 3,8 tys. organizacji, NIW przyznał dotacje 154. W sumie, na trzy lata otrzymają one ponad 86 mln. zł. Maksymalna kwota 3-letniej dotacji wynosiła 700 tys. zł. Wśród beneficjentów jest Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej – jej lekarze leczą uchodźców m.in. w obozach Libanie. 700 tys. otrzymało także słupskie Centrum Pomocy dla Jeży i Zwierząt Dziki Azyl, Lokalna Grupa Rybacka Obra-Warta, fundująca stypendia dla uczniów z 11 gmin, Fundacja Wspólnota Nadziei z małopolskiego, zajmująca się ludźmi z autyzmem.

 

Oprócz Ośrodka im. Cegielskiego  i Podlaskiego Instytutu Rzeczypospolitej Suwerennej maksymalną dotację 700 tys. zł przyznano również Stowarzyszeniu Czas Rozwoju z Łomży. Jak podaje ono na swojej stronie internetowej, cieszy się wsparciem posłanki PiS Bernadety Krynickiej, która w tym regionie startowała do Sejmu.

700 tys. zł dotacji przyznano również Fundacji Instytut im. Mikołaja Sienickiego, który zajmuje się analizą rozwiązań prawnych i ekonomicznych z zakresu zrównoważonego rozwoju. Jego szef Bohdan Pretkiel jest członkiem Rady Nadzorczej Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, i członkiem zespołu ekspertów ministra Adama Lipińskiego, pełnomocnika ds. społeczeństwa  obywatelskiego i równego traktowania.

Na dwóch albo trzech listach

Instytut im. Siennickiego znalazł się także na innej liście dotacji, przyznawanych przez NIW. W lipcu rozstrzygnięto konkurs na dofinansowanie w ramach priorytetu 4. "Rozwój instytucjonalny think- tanków obywatelskich". Dofinansowanie otrzyma 25 organizacji.

Instytut im. Sienickiego dostanie maksymalne dofinansowanie w wysokości 300 tys. zł. Czyli – w sumie z dwóch programów – otrzyma 1 mln zł. Podobnie, na liście grantów dla think-tanków znalazł się też Ośrodek Analiz Prawnych, Gospodarczych i Społecznych im. Hipolita Cegielskiego. Z tego tytułu otrzyma 285 088 zł, dodając do tego grant na "działalność misyjną” – w sumie będzie to ponad 985 tys. zł.

985 tys. zł dotacji dla Instytutu im. Mikołaja Sienickiego
985 tys. zł dotacji dla Instytutu im. Mikołaja Sienickiego

 

Na liście think-tanków, które otrzymają granty znalazł się także Instytut Spraw Obywatelskich. Jego szef  Rafał Górski jesienią ubiegłego roku był kandydatem Kukiz’15 na prezydenta Łodzi. ISO – jako think-tank - otrzyma 298 760 zł, natomiast  z programu rozwoju organizacji obywatelskich – na działalność 498 680 zł.

Dotacje z tych dwóch programów otrzyma także działająca od 2010 r. Fundacja Court Watch Polska (jej prezes Bartosz Pilitowski jest laureatem nagrody Polskiej rady Biznesu), realizująca "obywatelski monitoring sądów": 299 760 z programu dla rozwoju think-tanków i 692 000  na "działalność misyjną".

 

Maksymalną kwotę dotacji na działalność think-tanku – 300 tys. zł - otrzyma też opolska szkoła liderów Collegium Nobilium Opoliense, której NIW przyznał także dotację z programu rozwoju organizacji obywatelskich - w wysokości 636 600 zł. To daje w sumie ponad 991 tys. zł.

Niewiele mniej – bo 903 992 zł otrzyma Reduta Dobrego Imienia Macieja Świrskiego, byłego wiceprezesa Polskiej Fundacji Narodowej. Reduta została "powołana dla inicjowania i wspierania działań mających na celu prostowanie nieprawdziwych informacji na temat historii Polski, a szczególnie przebiegu II wojny światowej, udziału w niej Polaków, stosunku Polaków do Żydów, na temat niemieckich obozów koncentracyjnych". Reduta dostanie 417 tys. zł z programu rozwoju organizacji obywatelskich. Wcześniej, NIW przyznał tej organizacji 486 992 zł dotacji na, o czym już pisaliśmy na Konkret24, "Manuał Dobrego Imienia" i jest on z obszaru "rozwijania edukacji obywatelskiej i kompetencji społecznych".

 

 

Z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich w marcu NIW przyznał 262 700 zł Stowarzyszeniu Projekt Poznań. Obecnie - w ramach programu wsparcia rozwoju organizacyjnego to stowarzyszenie otrzymało 700 tys. zł na utworzenie klubu dyskusyjnego. Od 2018 r. członkinią tego stowarzyszenia jest Sara Szynkowska vel Sęk, siostra obecnego wiceszefa msz Szymona Szynkowskiego vel Sęk, w 2014 r. Jak informował portal epoznan.pl, Szynkowski założył to stowarzyszenie w 2011 r., ale od 2015 nie jest jego członkiem.

Natomiast na wszystkich trzech listach dotacji znalazła się Fundacja Republikańska. W 2016 r. na zlecenie ministra kultury Piotra Glińskiego eksperci FR przeprowadzili audyt ministerstwa i podległych mu instytucji w okresie rządów PO-PSL. Fundacja otrzymała 299 160 zł na "spółdzielcze rewolucje" w ramach programu "aktywizacji obywateli". 299 712 zł FR otrzymała z programu wsparcia obywatelskich think-tanków  oraz 681 993 zł z programu wsparcia organizacji. W sumie – 1 280 865 zł.

Z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich NIW przyznał w marcu maksymalne wsparcie 5 projektom. Po 300 tys. zł dostali strażacy – ochotnicy z Idzbarka w warmińsko-mazurskiem, podobnie trzy stowarzyszenia z tego województwa – Mozaika, Razem dla Innych, Spróbujmy Razem.  300 tys. otrzyma także Stowarzyszenie Odra-Niemen, pomagające Polakom żyjącym na Litwie i na Ukrainie, podkarpacka Fundacja Tradycyjna Zagroda, Krakowski Instytut Polityk Publicznych i Fundacja Pomyśl o Przyszłości.

Losowo dobierani eksperci

Po opublikowaniu przez media, m.in. "Gazetę Wyborczą", wyników konkursu, o których „GW”  w artykule "Podlascy wrogowie LGBT wygrali konkurs na granty. Narodowy Instytut Wolności przyznał dotacje" napisała, że "pośród dofinansowanych inicjatyw jest wiele innych związanych z PiS, Ligą Republikańską czy skrajnie prawicowym Instytutem Ordo Iuris" -  Narodowy Instytut Wolności wydał 14 sierpnia oświadczenie, w którym przypomniał, że ocena wniosków została "dokonana na podstawie kryteriów zawartych w ustawie o NIW, zgodnych z międzynarodowymi standardami oceny, w tym np. stosowanymi przy ocenie projektów przez Komisję Europejską."  Eksperci NIW "mają doświadczenie w zakresie tematyki społecznej" i są dobierani losowo. Ich nazwiska nie są udostępniane wnioskodawcom.

 

 

Listę wniosków, wyłonionych przez ekspertów, zatwierdza dyrektor Narodowego Instytutu Wolności (o czym oświadczenie NIW nie wspomina, odsyła jedynie do regulaminów). Dyrektorem NIW jest Wojciech Kaczmarczyk, kiedyś związany z Fundacją Demokracji Lokalnej, bliski współpracownik Piotra Glińskiego. Nadzór nad NIW sprawuje Komitet ds. Pożytku Publicznego, którego przewodniczącym, powołanym przez prezydenta, jest wicepremier Piotr Gliński. W skład Komitetu wchodzą również sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, pełnomocnik ds. społeczeństwa obywatelskiego Adam Lipiński (wiceprezes PiS), dyrektor NIW oraz przedstawiciele wszystkich resortów.

Autor:  Piotr Jaźwiński
Źródło:  Konkret24, epoznan.pl, Gazeta Wyborcza

Pozostałe

Nie, nikt nie "aresztował" choinki z bombkami nawiązującymi do konstytucji

W sieci pojawiła się grafika z informacją: "PiS aresztował choinkę bożonarodzeniową". Chodzi o drzewko z bombkami dekorowanymi napisem "Konstytucja", które stanęło w jednym z krakowskich sądów. Grafika jest fotomontażem, a pokazywana na niej choinka jest z ubiegłego roku. Wbrew sugestiom autora grafiki, drzewko nie zostało ani "aresztowane", ani skonfiskowane.

Sejmowe oświadczenie szefa NIK. Czego nie powiedział Marian Banaś?

W środę szef Najwyższej Izby Kontroli wygłosił z kartki oświadczenie. Opinia publiczna nie usłyszała jednak odpowiedzi na wiele pytań stawianych od ponad dwóch miesięcy. Marian Banaś nie wytłumaczył m.in. "niejasnych przepływów sporych sum" między nim a pasierbem krakowskiego przestępcy. Nie wspomniał, że jego współpracownicy, zwolnieni z resortu finansów urzędnicy, zamieszani - zdaniem prokuratury - w wyłudzenia VAT, uniknęli dyscyplinarek. Nie mówił o tym, że w 2005 roku umowę na dzierżawę krakowskiej kamienicy podpisał z firmą syna.

Emilewicz: liczba mieszkań "jest niewystarczająca". Polska w tyle Europy

W programie "Rozmowa Piaseckiego" minister rozwoju Jadwiga Emilewicz - pytana o swoje pomysły na poprawę obecnej sytuacji mieszkaniowej - przyznała, że liczba mieszkań na tysiąc mieszkańców w Polsce "jest niewystarczająca" i "jesteśmy rzeczywiście daleko w statystykach europejskich". To prawda - Polska w takim zestawieniu za 2017 rok zajmuje ostatnie miejsce w UE razem ze Słowacją.

Jedno selfie i fala krytyki. Posłanka Lewicy tłumaczy chronologię zdarzeń

Wspólne zdjęcie posłanek Lewicy z marszałek Sejmu Elżbietą Witek zostało zrobione dzień przed budzącym kontrowersje, anulowanym głosowaniem nad kandydaturami nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Posłanki przekonywały Witek do wprowadzenia w Sejmie tzw. feminatywów. Część internautów uwierzyła jednak, że fotografia powstała po głosowaniu, co spotkało się z falą krytyki.

"Duda hajluje już jako prezydent"? Nie. To przerobione zdjęcie

W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, na którym widać polskiego prezydenta z dłonią uniesioną w charakterystyczny sposób. To powrót przeróbki zdjęcia, które zrobił prezydencki fotograf pod koniec 2015 roku podczas wizyty Andrzeja Dudy na poligonie pod Orzyszem.