Bez mierzenia temperatury, raczej bez maseczek, ale z dystansem – zalecenia kanadyjskich medyków dla szkół


Prezentujemy rekomendacje dotyczące powrotu dzieci do szkół podczas pandemii, które opublikował The Hospital for Sick Children z Toronto. Raport ten przywołał minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie na temat nowego roku szkolnego.

Podczas konferencji prasowej w środę 5 sierpnia minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski ogłosił: "1 września uczniowie wracają do szkół". Dodał, że rząd "robi wszystko, by [uczniowie – red.] uczyli się w bezpiecznych warunkach". "Przygotowujemy rozwiązania, wytyczne sanitarne i rozwiązania prawne, które pozwolą odpowiednio zareagować i podjąć właściwe decyzje, gdy pojawi się ognisko zakażenia" – zapowiedział.

Minister edukacji narodowej o wytycznych dla szkół
Minister edukacji narodowej o wytycznych dla szkółtvn24

Jeszcze w środę przedstawiono wytyczne przygotowane przez ministerstwa edukacji i zdrowia oraz Główny Inspektorat Sanitarny. Dzieci w szkołach nie będą miały obowiązku zakrywania nosa i ust, ale maseczki będą musieli zakładać rodzice odprowadzający uczniów do szkoły. Sale i korytarze należy wietrzyć co najmniej raz na godzinę, w czasie przerwy, a w razie potrzeby także w czasie zajęć.

Pełna lista wytycznych MEN, MZ i GIS >

Dwa dni wcześniej, w poniedziałek 3 sierpnia, minister zdrowia Łukasz Szumowski był gościem Programu I Polskiego Radia. Pytany o plany rządu co do nowego roku szkolnego, odpowiedział, że w tej kwestii rząd "będzie proponował pewne rozwiązania legislacyjno-prawne (…) między innymi po to, żeby dać możliwość większej regionalizacji działań". Następnie dodał:

Swoją drogą wiemy, jest taki raport Toronto Children’s Hospital, który rekomenduje po prostu powrót dzieci do szkół. Łukasz Szumowski

Nie wytłumaczył, który dokładnie dokument miał na myśli, jednak największy szpital dla dzieci w Toronto – The Hospital for Sick Children – rzeczywiście opublikował raport dotyczący rekomendacji ws. powrotu dzieci do szkół podczas pandemii.

Jego zaktualizowana 29 czerwca wersja – "Updated COVID-19: Guidance for School Reopening" – rzeczywiście rekomenduje powrót dzieci do szkół, ale jednocześnie przedstawia wytyczne dotyczące organizacji edukacji i funkcjonowania placówek.

Przeanalizowaliśmy treść raportu i poprosiliśmy dyrektorów szkół o ocenę rekomendacji kanadyjskich lekarzy.

Wracać - ale ze strategią ochrony

Raport opracowali specjaliści zdrowia publicznego, epidemiolodzy i pediatrzy ze szpitala w Toronto, sieci szpitali katolickich Unity Health Toronto i sieci szpitali pediatrycznych w stanie Ontario.

Na wstępie podkreślają, że w decyzjach o powrocie dzieci do szkół kluczowe jest znalezienie balansu pomiędzy ryzykiem zakażenia koronawirusem a stratami poniesionymi przez dalsze zamknięcie szkół. Za te drugie uważają chociażby szkody dla zdrowia, także psychicznego, dzieci czy możliwe opóźnienia rozwojowe wynikające m.in. z mniej komfortowych i skutecznych metod uczenia.

Autorzy przedstawiają dane pokazujące, że niebezpieczeństwo zakażenia się koronawirusem jest u dzieci mniejsze niż u dorosłych. Przywołują statystyki wskazujące, że dzieci do lat 10 mogą być nie tylko mniej podatne na zakażenie, ale także mniej skłonne do transmisji wirusa. "Większość dzieci i młodzieży zakażonych SARS-CoV-2 przechodzi chorobę w sposób bezobjawowy lub ze skąpymi objawami" – piszą.

Lecz wbrew temu, co mówił minister Szumowski, nie rekomendują "po prostu wracać do szkół". Podkreślają bowiem:

Nasza rekomendacja z perspektywy ogólnego stanu zdrowia jest taka, żeby dzieci i młodzież wróciły do modelu codziennej szkoły, ale z opracowaną strategią ograniczania ryzyka na miejscu. "Updated COVID-19: Guidance for School Reopening"

Jakie strategie proponują medycy kanadyjskich szpitali?

Rekomendacje w 15 obszarach

Raport przedstawia zalecenia w 15 obszarach, w każdym podając pomysły na ich realizacje:

Bez mierzenia temperatury, raczej bez maseczek

Szczególnie interesujące są zalecenia dotyczące monitorowania dzieci, noszenia maseczek i dbania o zdrowie psychiczne uczniów.

Monitoring powinien odbywać się w dwóch miejscach: w domu jeszcze przed wyjściem dziecka do szkoły i na terenie samej placówki. Lecz medycy z Toronto nie zalecają pomiarów temperatury, tłumacząc, że te u dzieci mogą prowadzić do mylnych wniosków.

"Mierzenie temperatury i poziomu tlenu we krwi nie są rekomendowane, ponieważ gorączka i niedotlenienie nie są stałymi objawami u dzieci i młodzieży (obecne tylko w mniejszości przypadków), a mogą skutkować kolejkami przy wejściu do szkoły" – piszą autorzy raportu.

Monitoring ma polegać na obserwacji objawów zakażenia koronawirusem przez rodziców w domu (w tym celu należy zapewnić im listę objawów do sprawdzania), a na terenie placówki przez dodatkowo zatrudniony w tym celu personel. "To nierozsądne oczekiwać od nauczycieli i innych pracowników szkoły wykonywania rutynowego monitoringu ponad ich regularne obowiązki zawodowe" – argumentują eksperci.

Wiceminister edukacji: Nie możemy spowodować, że będzie dowolność, że ten kto się boi, ten nie idzie do pracy
Wiceminister edukacji: Nie możemy spowodować, że będzie dowolność, że ten kto się boi, ten nie idzie do pracytvn24

Specjaliści z kanadyjskich szpitali są podzieleni natomiast co do rekomendacji noszenia maseczek przez dzieci. Tłumaczą to m.in. faktem, że ciągle zbyt mało przebadana jest skuteczność maseczek w przypadku młodych ludzi w pomieszczeniach zamkniętych.

Generalnie w raporcie rekomenduje się noszenie maseczek dla uczniów liceów, ale tylko tam, gdzie zachowanie bezpiecznego odstępu nie jest możliwe. Większość ekspertów nie zaleca obowiązku zakładania maseczek przez dzieci w podstawówkach. W raporcie bardziej niż noszenie maseczek rekomenduje się edukowanie dzieci na temat odpowiedniej higieny rąk i znaczenia zachowania stosownego dystansu.

Podobne zalecenia dotyczą nauczycieli. Nie rekomenduje się im noszenia maseczek w pracy w młodszymi dziećmi, dla których informacje i emocje przekazywane mową ciała są istotne w prawidłowym przyswajaniu wiedzy. Dodatkowo dla dzieci w szkole podstawowej noszenie przez nauczyciela maseczki może powodować dyskomfort - może negatywnie wpływać na ich koncentrację, a nawet kondycję psychiczną.

W podstawówce jeden metr, w liceach dwa metry

Co do organizacji życia w szkołach, raport sugeruje takie zagospodarowanie przestrzeni, by pozwolić uczniom zachować bezpieczny dystans. W przypadku dzieci z podstawówki określono go na jeden metr, a w liceach rekomenduje się dwa metry odległości.

Zaleca się także utrzymywanie dystansu przez nauczycieli - choć autorzy przyznają, że ta rekomendacja może być trudna do realizacji przy pracy z młodszymi dziećmi.

W miarę możliwości kanadyjscy medycy zalecają stosowanie izolacji. Mogłaby polegać np. na wydzieleniu konkretnych części szkoły (np. klas czy pięter), w których bardziej ograniczano by kontakty między dziećmi.

Dyrektor szkoły: Odpowiedzialność za zdrowie nie jest odpowiedzialnością historyka z przygotowaniem do zarządzania oświatą
Dyrektor szkoły: Odpowiedzialność za zdrowie nie jest odpowiedzialnością historyka z przygotowaniem do zarządzania oświatątvn24

Duży nacisk w rekomendacjach położono na oswojenie dzieci z nową sytuacją poprzez dokładne wytłumaczenie im nowego sposobu organizacji pracy i jego celu. A w przypadku dzieci z zaburzeniami, uczniów autystycznych, raport zaleca m.in. wizytę w budynku szkoły jeszcze przed jej otwarciem dla wszystkich uczniów. To pomoże w aklimatyzacji dzieciom, na które nagła zmiana otoczenia może mieć negatywny wpływ.

"Nie mam szans, żeby zapewnić dystans, bo jest tak ciasno"

O komentarz do rekomendacji kanadyjskich medyków poprosiliśmy dyrektorów szkół: liceum i podstawówki.

- Wszystko jest możliwe, jeśli będzie jedna rzecz: kasa – mówi Ryszard Sikora, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 36 w Krakowie. – W tej rzeczywistości specjalnie bym na to nie liczył – dodaje.

Z kwestią dodatkowych środków łączy m.in. zatrudnienie personelu monitorującego stan zdrowia uczniów. - Nie sądzę, żeby ten kierunek był możliwy w naszych realiach – mówi Ryszard Sikora.

- Te wytyczne są jednak na dużym stopniu ogólności – komentuje Marcin Jaroszewski, dyrektor XXX LO w Warszawie. – Patrząc na moją szkołę, wiem jedno: będzie mi się teraz czkawką odbijać reforma minister Zalewskiej - dodaje.

Mamy podwójny rocznik, liczba uczniów w moim liceum wzrosła z 350 do 700 i o ile przed reformą pewnie z dystansem bym sobie poradził, tak teraz nie mam szans, żeby zapewnić jakikolwiek dystans, bo jest u nas tak ciasno. Marcin Jaroszewski

- Zastanawiam się nad rozwiązaniami. Być może praca na zmiany, być może usztywnienie przydziału sal dla klas. Do tej pory uczniowie przechodzili z pracowni do pracowni, może teraz będzie trzeba zrobić tak, żeby to nauczyciele przychodzili do nich – dodaje dyrektor liceum.

Na problem z zapewnieniem odpowiedniego dystansu zwraca też uwagę Ryszard Sikora z krakowskiej podstawówki. - Jeśli ja mam sale lekcyjne, które mają 48-50 metrów kwadratowych, a w tych salach są jeszcze szafy czy inne sprzęty, to przestrzeń użytkowa jest w granicach 40-45 metrów kwadratowych. Klasa liczy 25 osób. Łatwo więc policzyć, jaka przestrzeń przypada na jednego ucznia – mówi.

Nawet gdyby była zupełnie pusta sala i weszło do niej 25 osób, nadal są to dwa metry kwadratowe na osobę, czyli już nie spełniamy polskich wytycznych, które najmniej sugerują dwa i pół metra. Ryszard Sikora

- Poza tym chciałbym zobaczyć tego, kto potrafi utrzymywać dystans wśród siedmiolatków przez cztery-pięć godzin, kiedy dzieci są w klasie albo w świetlicy, w której siedzą czasami nawet dłużej – dodaje dyrektor Sikora.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Florian Van Eenoo/PAP

Pozostałe wiadomości

Politycy Konfederacji rozpowszechniają przekaz, jakoby Rada Unii Europejskiej "chciała zalania 400 tysięcy hektarów jednych z najlepszych ziem w Polsce", przez co "ucierpi 35 tysięcy gospodarstw rolnych". To nieprawda. Fałszywy przekaz dotyczy niedawno przyjętego rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych. Sprawdziliśmy jego zapisy.

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24