FAŁSZ

Mapa autostrad Morawieckiego. "Byk na byku"

Źródło:
Konkret24
Minister Adamczyk: autostrady w Polsce nie będą płatne
Minister Adamczyk: autostrady w Polsce nie będą płatneTVN24
wideo 2/4
Minister Adamczyk: autostrady w Polsce nie będą płatneTVN24

Premier Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych opublikował mapę pokazującą kraje unijne, w których trzeba płacić za korzystanie z autostrad. Tyle że na mapie są błędy.

"Rząd @pisorgpl spełnia obietnice! Pracujemy nad tym, by nasza infrastruktura wyglądała tak, jak w najbogatszych krajach Europy" - napisał 5 czerwca na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. "#BezpłatneAutostrady dla polskich kierowców to kolejne zobowiązanie, które chcemy zrealizować jak najszybciej" - informował (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Tweet zilustrował grafiką mapy Europy zatytułowaną: "Gdzie w UE korzystanie z autostrad jest płatne?" W podtytule wyjaśniono: "Dotyczy samochodów osobowych".

Mapa autostrad premiera MorawieckiegoTwitter

Przypomnijmy: w połowie maja prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej partii zapowiedział zniesienie "w najkrótszym możliwie okresie" opłat dla samochodów osobowych za korzystanie z autostrad zarządzanych przez państwo. W 2024 roku miałyby zostać zniesione opłaty za korzystanie z autostrad prywatnych lub zarządzanych przez prywatne firmy. Stosowną ustawę dotyczącą pierwszej części obietnicy Sejm przegłosował 26 maja. Od pierwszego lipca odcinki autostrady A2 Konin - Stryków (ok. 100 km) oraz A4 Wrocław - Sośnica (ok. 140 km) będą wolne od opłat.

Z mapy pokazanej przez premiera Morawieckiego wynika, że korzystanie z autostrad przez kierowców samochodów osobowych jest bezpłatne (kolor ciemnoniebieski) na Cyprze, w Estonii, Finlandii, Litwie, Luksemburgu oraz na Łotwie. Bezpłatne z wyjątkiem wjazdu do niektórych tuneli lub na mosty (kolor jasnoniebieski) są autostrady w Niemczech i Szwecji. Płatne (kolor czerwony) są autostrady w Austrii, Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Węgrzech i we Włoszech.

Zauważmy: pominięto Maltę - jest zaznaczona na biało. Ponieważ mapa dotyczy krajów unijnych, pozostałe państwa oznaczono kolorem beżowym.

Na mapie nie odwołano się do żadnego źródła danych. Internauci zaczęli wytykać premierowi błędy. "W Belgii i Holandii autostrady są bezpłatne"; "Od 20l jeżdzę w Holandii i nie płaciłem ani razu za przejazd autostradą"; "Przecież autostrady w Belgii i Holandii są bezpłatne"; "FAŁSZ! W Danii autostrady są darmowe!"; "Strasznie niechlujnie zrobione te zestawienie. Byk na byku" - komentowali (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

Jak sprawdziliśmy, na mapie pokazanej na profilu premiera rzeczywiście są błędy. Korzystaliśmy z oficjalnych źródeł i pomocniczo z serwisów internetowych tworzonych przez entuzjastów transportu. Przyjęliśmy definicję autostrady Europejskiej Agencji Środowiska (EEA). Korzysta z niej również Eurostat; używa jej też w dokumentach Komisja Europejska. W myśl tej definicji autostrada: - ma dwie oddzielone od siebie jezdnie dla dwóch kierunków ruchu; - nie krzyżuje się z żadną drogą, torami kolejowymi lub tramwajowymi czy chodnikiem; - jest specjalnie oznaczona jako autostrada.

- W Polsce są trzy autostrady: A1, A2 i A4. Wszystkie pozostałe drogi mają status "S", czyli dróg podwyższonego standardu - mówi Konkret24 prof. dr hab. Wojciech Paprocki, dyrektor Instytutu Infrastruktury, Transportu i Mobilności Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Zaznacza jednak, że nomenklatura to jedno, a stan faktyczny coś innego. - Dosyć długi odcinek S8 zbudowanej od nowa pomiędzy Łodzią a Wrocławiem ma wyższy standard zarówno pod względem konstrukcji samej infrastruktury jak i walorów użytkowych, w tym bezpieczeństwa ruchu, w stosunku do autostrady A4, która od Katowic w kierunku granicy niemieckiej jest w stanie bardzo złym a w niektórych miejscach fatalnym. To w ogóle nie jest autostrada. Węzły zbudowano jeszcze w czasie drugiej wojny światowej według standardów, jakie wtedy obowiązywały, czyli 80 lat temu. To się tylko nazywa autostrada, w świetle tego jak dziś patrzymy na świat - kończy.

Belgia, Holandia, Dania - autostrady bezpłatne z wyjątkiem niektórych tuneli i mostów

Za przejazd autostradą samochodem osobowym trzeba zapłacić w Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, na Węgrzech i we Włoszech. Te kraje zostały na mapie prawidłowo zaznaczone na czerwono.

Natomiast w naszej ocenie w przypadku Belgii, Danii i Holandii autor mapy popełnił błąd. Kraje te powinny być zaznaczone na jasnoniebiesko.

Zgodnie z informacjami na stronie belgijskiej międzyregionalnej agencji rządowej Viapass opłaty za przejazd nie obowiązują kierowców pojazdów o wadze poniżej 3,5 tony. Wszyscy kierowcy muszą jednak zapłacić za przejazd tunelem Liefkenshoektunnel.

"Holandia nie ma płatnych dróg. Niektóre tunele i mosty wymagają opłat" - czytamy na stronie internetowej Królewskiego Holenderskiego Stowarzyszenia Turystycznego ANWB. Zapłacić trzeba tunelami Kil oraz Westerschelde, a także mostem Nieuwerbrug.

Również w Danii przejazdy drogowe są dla samochodów osobowych bezpłatne. Opłata obowiązuje tylko za przejazd dwoma mostami: Storebaelt oraz Oresund. Wraz z początkiem 2022 roku przejazd mostem Kronprinsesse Marys stał się bezpłatny.

Nasze ustalenia potwierdza Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor". "Tyle tylko, że kraje te [Belgia, Holandia, Dania] nie posiadają największej sieci autostrad. Odpowiednio około 1 760, 3 100 i 1 350 km" - zaznacza w odpowiedzi dla Konkret24.

Furgalski zwraca uwagę na Niemcy, gdzie sieć dróg jest rozbudowana, a drogi są bezpłatne. Próbowano tam już wprowadzić opłaty. "Niemcy chcieli wprowadzić winiety, ale przekombinowali" - pisze Furgalski i wyjaśnia, że kontrowersje budził pomysł obarczenia opłatą tylko obcokrajowców. W czerwcu 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że planowana opłata byłaby sprzeczna z prawem UE. Furgalski zauważa, że w innych krajach europejskich z największą siecią dróg trzeba zwykle zapłacić za przejazd nimi.

Profesor dr hab. Wojciech Paprocki podziela zastrzeżenia co do mapy opublikowanej na profilu premiera. Mówi też o Hiszpanii, gdzie większość autostrad jest bezpłatna. I rzeczywiście: jak informuje hiszpańskie ministerstwo transportu spośród "12 091 km dróg o dużej przepustowości, czyli autostrad, dróg dwujezdniowych i wielopasmowych (...) płatnych pozostaje 1 435 km". To ok. 12 proc.

Łotwa i bezpłatne autostrady? Jest jedno ale

Na Cyprze, w Estonii, Finlandii, Litwie, Luksemburgu rzeczywiście nie zapłacimy za przejazd samochodem osobowym. Te kraje zostały prawidłowo zaznaczone kolorem ciemnoniebieskim.

Znak zapytania należy postawić przy Łotwie. Na stronie Latvijas Valsts ceļi (Łotewskich Dróg Państwowych) nie ma informacji o istniejących w tym kraju autostradach. Najwyższa kategoria drogi to galvenie autoceļi (droga główna). W informacji Eurostatu o długości autostrad w poszczególnych krajach Europy przy Łotwie widnieje 0 km (najnowsze dostępne dane za 2020 rok). Eurostat korzysta z definicji EEA. Według nas jednak ten kraj nie pasuje do żadnej kategorii przyjętej na mapie.

Niektóre źródła podają, że autostrad nie ma również w Estonii. Na stronach estońskiego Transpordiamet - zarządu transportu podlegającego pod estońskie Ministerstwo Gospodarki i Komunikacji - wspomina się jedynie o Põhimaantee (drodze głównej). Lecz Eurostat raportuje o 200 km autostrad w tym kraju. Zdjęcia dostępne na mapach Google potwierdzają istnienie odcinków (np. w okolicach Tallina), które spełniają definicję EEA.

W Szwecji autostrady są dla samochodów osobowych bezpłatne. Opłaty obowiązują tylko podczas przekraczania mostów nad Sundsvallsfjärden oraz Motalaviken. W Niemczech - według informacji ze strony niemieckiego automobilklubu ADAC - płatny jest tylko przejazd niektórymi tunelami. W naszej ocenie więc Szwecja i Niemcy zostały prawidłowo zaznaczone kolorem jasnoniebieskim.

Pytanie o źródło mapy użytej na Twitterze przez Mateusza Morawieckiego wysłaliśmy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. KPRM poinformowało jednak, że nie prowadzi profili premiera w mediach społecznościowych. Analogiczne pytanie wysłaliśmy na adres biura poselskiego Morawieckiego. Do czasu publikacji tekstu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Autorka/Autor:Krzysztof Jabłonowski

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje informacja, jakoby Biały Dom miał zażądać od prezydenta Zełenskiego założenia garnituru na spotkanie z prezydentem USA - i że to był warunek odbycia tego spotkania. Przekaz ten w polskiej sieci szeroko rozpowszechniały anonimowe konta. To narracja zgodna z prorosyjską dezinformacją, której celem jest dyskredytowanie prezydenta Ukrainy. Jednak nie ma potwierdzenia, że Biały Dom postawił taki warunek.

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Źródło:
Konkret24

"Czego amerykańskie media nie pokazały" - brzmi komentarz do rozpowszechnianego w mediach społecznościowych filmu. Ma przedstawiać scenę, gdy amerykańscy piloci "narysowali" na niebie gwiazdę dla Putina podczas szczytu na Alasce. Film robi wrażenie, ale nie wierzcie w te opisy - choć rosyjska propaganda bardzo próbuje nas do tego przekonać.

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy o ochronie polskiej wsi - w tym przed wyprzedażą ziemi obcokrajowcom. Teraz politycy przeciwnych opcji kłócą się, za których rządów sprzedano więcej polskiej ziemi. Obie strony jednak wprowadzają w błąd, prezentując dane albo wybiórczo, albo bez kontekstu. A ten jest istotny.

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

W sieci od lipca rozchodzi się przekaz, jakoby rolnicy byli karani "za korzystanie z własnej studni" - co wielu internautów rozumie jako sytuację nową, wymuszoną kolejnymi restrykcjami Unii Europejskiej. To manipulacja, choć kary rzeczywiście są - lecz za coś innego i nie od dzisiaj. Natomiast resort infrastruktury analizuje inny problem.

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

Źródło:
Konkret24