Ceny paliw rok temu i dziś. Jakie jest drugie dno popularnej narracji

Źródło:
Konkret24
Rzecznik Orlenu o cenach paliw
Rzecznik Orlenu o cenach paliwTVN24
wideo 2/6
Rzecznik Orlenu o cenach paliwTVN24

Od kilku dni w sieci rozpowszechniany jest przekaz mający pokazywać, jak droga jest teraz benzyna. Zbudowany został na zestawieniu ceny baryłki ropy i cen paliw przed rokiem oraz dziś. Chętnie kolportują go politycy opozycji, w tym były prezes Orlenu Daniel Obajtek. Jednak ta narracja jest manipulacją obliczoną na to, że Polacy nie pamiętają o nagłych "awariach dystrybutorów" rok temu na stacjach Orlenu. Zatem przypominamy.

Ceny paliwa to jeden z wciąż aktualnych tematów zarówno w publicznych dyskusjach, jak i w mediach społecznościowych. W niedzielę, 22 września, znowu zaistniał w serwisie X, gdy jeden z internautów opublikował grafikę, na której czytamy: "Dokładnie rok temu baryłka ropy kosztowała 403 PLN a benzyna na Orlenie 5,99. Dziś baryłka kosztuje 275 PLN a benzyna 6,40." "Prawda to?" - zapytał autor (pisownia wszystkich postów oryginalna). Wygenerował ponad 320 tys. wyświetleń.

Dwa dni później inna internautka pociągnęła tę narrację, pisząc: "Rok temu baryłka ropy kosztowała 110 $, dolar 4,27, a benzyna ok. 5.99 zł. Dziś baryłka kosztuje 60 $, dolar 3,80, a paliwo ok. 6,19 zł. Mistrzowie biznesu dlaczego paliwo nie jest po 5,19 zł? A przy okazji jak wyniki Orlenu?".

Wpisy o cenach paliw opublikowane 22 i 24 września 2024 w serwisie XX.com

Narrację podchwycił 24 września europoseł PiS Patryk Jaki, publikując wpis treści: "Rok temu baryłka ropy kosztowała ok 403 zł a benzyna była za 5,99 zł. Dziś baryłka kosztuje 285 zł a paliwo mamy za 6,11 zł. Cuda Tuska".

Wpis Patryka Jakiego z 24 wrześniax.com

25 września temat cen paliw poruszył w rozmowie w Radiu Zet były prezes Orlenu, a obecnie europoseł PiS Daniel Obajtek. "Teraz proszę zobaczyć, jakie są ceny paliw, mimo iż dolar kosztuje 3,80, a baryłka 70 dolarów. Więc według moich wyliczeń paliwo w Polsce [powinno kosztować] około 5,50, 5,40. A ile kosztuje? (...)" - mówił. I przekonywał: "Myśmy nie łupili tych Polaków, bo proszę zobaczyć, w jakich warunkach pracowaliśmy. Dolar dochodził nawet do 4,60, a nawet powyżej. A baryłka przekraczała nawet czasami 100 dolarów. Orlen łupi Polaków".

O jakim czasie 2023 roku wspominają politycy opozycji i internauci? Otóż przywoływany wrzesień ubiegłego roku to szczyt kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu (wybory były 15 października). Przypominamy, co wówczas obserwowaliśmy na stacjach Orlenu i dlaczego wtedy benzyna była tania.

Przedwyborcze "cuda na Orlenie" jesienią 2023 roku

W połowie września 2023 roku eksperci zaczęli pisać o anomalii lub o "cudach na Orlenie" - bo u nas paliwa taniały pomimo tego, że ropa naftowa była we wrześniu najdroższa w całym roku, a złoty stracił na wartości względem dolara. Ekonomiści ostrzegali wówczas przed "scenariuszem węgierskim", czyli sytuacją, w której zaniżone ceny benzyny mogą doprowadzić do braków na stacjach (o tym dalej). W Polsce obniżone ceny od razu wywołały ogromny popyt. I wtedy na niektórych stacjach Orlenu pojawiły się informacje o braku paliwa, a na dystrybutorach zawisły karteczki z napisem "awaria". Do innych stacji ustawiały się kolejki.

Według danych serwisu E-petrol.pl 28 sierpnia litr benzyny Pb95 kosztował średnio 6,64 zł - a miesiąc później (27 września) już tylko 5,99 zł, czyli ponad 10 proc. mniej.

Gdy o powody tych nagłych obniżek cen pytani byli ówcześni przedstawiciele Orlenu i politycy rządzącej wówczas Zjednoczonej Prawicy, zapewniali, że nic spektakularnego się nie dzieje. Ówczesny minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewniał 2 października w Radiu Zet, że "nie ma żadnego sztucznego zaniżania cen", a obniżka to "decyzja rynkowa". "Po prostu Orlen tak skalkulował te ceny, żeby uzyskać godziwy zysk, a jednocześnie nie łupić Polaków. No właśnie dlatego mamy spółki Skarbu Państwa, żebyśmy mogli rzeczywiście w ten sposób prowadzić naszą politykę cenową" - przekonywał.

Eksperci nie mieli jednak wątpliwości, że decyzja Orlenu była podyktowana politycznymi interesami partii rządzącej. Bo tak jak Orlen sterował wtedy cenami paliwa, tak zmieniała się narracja rządzących co do zasadności takich czy innych cen. Raz koncern przekonywał, że lepiej, jak jest drożej u nas niż w innych krajach, innym razem - że lepiej, jak paliwo tanieje. A staniało nagle właśnie podczas kampanii wyborczej. To, jak zmieniała się narracja Zjednoczonej Prawicy i władz Orlenu na temat polityki cenowej paliw w 2023 roku, opisaliśmy szczegółowo w październiku 2023 roku w Konkret24.

CZYTAJ WIĘCEJ: Od "byłyby kolejki na stacjach" do "możemy sobie na to pozwolić". Jak zmieniała się narracja o cenach paliw

Dynamiczną zmianę ceny benzyny widać na wykresie z danych E-petrol.pl: w lipcu i sierpniu 2023 roku cena wahała się między 6,50 a 6,70 zł, natomiast nagły spadek zaczął się właśnie na początku września - mimo podwyżek cen ropy i słabnącego złotego.

Na wykresie widać, że nagły spadek cen benzyny zaczął się na początku września 2023 rokuE-petrol.pl

Gdy ekonomiści pisali o kolejnym "cudzie na Orlenie", biuro prasowe Orlenu zapewniało: "W miarę możliwości, jakie wyznacza rynek, Orlen stara się, aby ceny oferowanego paliwa były jak najbardziej atrakcyjne dla klientów". Ale w oświadczeniu koncernu było też zdanie: "Ceny paliw, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, zależą od notowań gotowych produktów paliwowych na europejskich giełdach. Dodatkowo na ceny paliwa na poszczególnych rynkach oraz w ofercie konkretnych dostawców wpływ mają także, m.in. źródła pozyskania paliw, koszty surowców, obciążenia fiskalne oraz koszty produkcji i usług, w tym koszt energii, logistyki i koszty pracy. Cena baryłki ropy jest tylko jednym z wielu czynników wpływających na ostateczną cenę paliw gotowych (benzyny i oleju napędowego)".

Nagłą obniżkę cen paliw komentowali także politycy. Jacek Sasin twierdził, że Orlen "może pozwolić sobie na obniżenie cen" i zachwalał kondycję spółek Skarbu Państwa: "dzięki tym firmom Polska nie jest dziś krajem bezzębnym". Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski na uwagę, że z tych obniżek cieszą się Niemcy, u których cena paliwa oscyluje w okolicach 9 zł, odpowiedział: "Więc zapraszamy Niemców, żeby przyjeżdżali do Polski, kupowali w polskich sklepach i tankowali na polskich stacjach". Ówczesny rzecznik rządu Piotr Mueller utrzymywał, że obniżenie cen paliw przez Orlen w czasie, gdy na świecie rosną, nie jest działaniem wyborczym.

- O cenie końcowej decyduje wiele czynników. Wówczas, przed wyborami w 2023 roku, Orlen wprowadził ujemną marżę lądową, co spowodowało, że cena na stacjach była mniejsza o około 1,3 zł netto. Na pozostałych stacjach było drożej, ponieważ dysponowały paliwem z importu i nie mogły zmienić marży lądowej - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 Urszula Cieślak z BM Reflex, firmy pośredniczącej w handlu paliwami i analizującej rynek. I zaznacza, że gdyby koncern tak nie zrobił, to ówczesne ceny byłyby wyższe niż są teraz.

Faktem więc jest, że we wrześniu 2023 roku paliwa na Orlenie były tanie - ale trzeba pamiętać dlaczego.

Początek 2024: "System nie może dojść do siebie"

Według platformy E-ogm.com "po 'wyborczym' cudzie cenowym Orlenu w dalszym ciągu w Polsce (dane na koniec listopada 2023 roku) 'system' nie może dojść do siebie w zakresie poziomu zapasów ON (oleju napędowego - red.)". "Stan zapasów ON na koniec listopada kolejny raz spadł i był niższy niż miesiąc temu o ponad 6 tys. ton (spadek m/m 0,4 proc.). Do średniej 3-letniej (liczonej od 01.01.2021 r.) brakuje ponad 290 tys. ton, czyli ponad 5 dni popytu na ON w Polsce. Średni stan zapasów to nieco ponad 2 mln ton ON, a na koniec listopada było to tylko nieco ponad 1,7 mln ton)" - napisano 31 stycznia 2023 roku na profilu platformy na Facebooku.

W połowie lutego 2024 roku europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza informował w mediach społecznościowych, że "w trakcie kampanii wyborczej Orlen naruszył strategiczne rezerwy ropy". Brejza złożył w tej sprawie zawiadomienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według niego Prawo i Sprawiedliwość ryzykowało "bezpieczeństwo państwa w imię swojego interesu partyjnego".

Orlen nie podawał wtedy informacji o wykorzystaniu zapasów. "Informacje o wykorzystaniu zapasów ropy naftowej i paliw w Polsce przez producenta i handlowca, jakim jest Orlen, podlegają ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa. Dlatego nie możemy ujawnić podmiotom nie związanym z funkcjonowaniem systemu zapasów, szczegółowych informacji dotyczących utrzymywanych przez siebie zapasów obowiązkowych ropy naftowej i paliw" - przekazał zespół prasowy płockiego koncernu w odpowiedzi dla redakcji biznesowej tvn24.pl. "Ze względów bezpieczeństwa, takie informacje mogą być udostępniane wyłącznie podmiotom związanym z funkcjonowaniem systemu zapasów" - dodano. Spółka w październiku ubiegłego roku dementowała pojawiające się w internecie sugestie o wykorzystywaniu wojskowych rezerw paliwowych. "Natomiast potwierdzamy, że tak jak wielokrotnie w przeszłości (np. podczas wzmożonego ruchu w okresie letnim) wojskowe cysterny wspierają naszą logistykę w szybszych dostawach paliw produkowanych i importowanych przez ORLEN" - przyznał koncern.

Eksperci: nie ma prostej zależności

Na wykresie z danych z E-petrol.pl od lipca 2024 roku widać, że średnia cena za litr benzyny Pb95 długo utrzymywała się w granicach 6,0-6,45 zł. Cena spadła poniżej dolnej granicy dopiero pod koniec września. Bardzo podobnie kształtowała się dynamika średnich cen oleju napędowego. "Wysoki poziom marż uzyskiwanych ze sprzedaży detalicznej umożliwił operatorom rynku kolejne cięcia cen (nawet mimo wzrostów w hurcie), w efekcie których kierowcy płacą obecnie za litr Pb95 5,97 zł, tj. o 4 grosze mniej niż przed tygodniem, a za tę samą ilość diesla 5,99 zł - o 6 groszy mniej w porównaniu do rezultatów ostatniego notowania. Cenową niespodziankę sprawił też autogaz - po dwugroszowej korekcie w dół jego litr kosztuje przeciętnie 2,85 zł" - informował serwis E-petrol.pl.

Tymczasem w połowie września 2024 roku redakcja biznesowa portalu tvn24.pl informowała, że ceny ropy spadły prawie o połowę w ciągu bieżącego roku, do prawie 50 dol. za baryłkę. A analitycy banku Goldman Sachs nie wykluczyli wtedy, że z powodu nadmiaru surowca na rynkach baryłka ropy Brent, wyceniana teraz po ok. 46 dol., może stanieć nawet do 20 dol. A rok temu cena ropy rzeczywiście oscylowała w granicach 90-100 dol.

- Nie ma prostej zależności, że jak cena ropy spada, to powinny spadać i ceny paliw. Porównując te dwie rzeczy, można pobłądzić - komentuje w rozmowie z Konkret24 dr Jakub Bogucki z serwisu branżowego E-petrol. Podkreśla, że na cenę na stacjach ma wpływ wiele czynników. - Przede wszystkim różnice w kursie dolara. Teraz jest skokowo tańszy niż rok temu. Ale do tego trzeba pamiętać, że zmienia się połowa ceny za litr paliwa. Druga połowa to podatki o stałej wysokości - wyjaśnia. Zaznacza też, że ropa szybko reaguje na to, co się dzieje na świecie.

Podobnie komentuje obecną sytuację Urszula Cieślak z BM Reflex. Zauważa, że od wakacji ceny na stacjach jednak mocno spadają. Ekspertka jednak zastrzega, że nie ma tutaj prostej zależności. - To nie jest tak, że jak ropa spadnie o 10 procent, to ceny na stacjach też spadną o 10 procent. - Trzeba brać uwagę przeliczenie dolarów na złotego, a także to, że zmienia się nam połowa ceny. Druga połowa to stałe podatki i opłaty - komentuje. - A w tym roku marża lądowa Orlenu jest na poziomie podobnym do tego sprzed wyborów w 2023 roku - zwraca uwagę.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości straszą, że rząd Donalda Tuska chce wprowadzić cenzurę w internecie - a sposobem na to ma być ustawa wdrażająca unijne regulacje. Lecz choć opozycja grzmi o "cenzorskich gilotynach", to zdaniem ekspertów ustawa właściwie nie zakaże niczego więcej, niż to, co już dziś jest zakazane.

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Źródło:
Konkret24

Oburzenie, krytyka polskiego rządu i fala antyukraińskich komentarzy, w tym pełnych nienawiści - to reakcje na platformach społecznościowych na rozpowszechniane nagranie spod szpitala w Stalowej Woli. Co robili tam ukraińscy żołnierze? Tłumaczą starosta, szpital oraz resorty obrony i zdrowia.

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w sieci i setki tysięcy podań dalej osiągają wpisy o raporcie, który rzekomo ujawnia prawdę o związkach między szczepionkami a autyzmem. Przestrzegamy: został umiejętnie przygotowany właśnie po to, by go promować. Bazą są materiały wycofane za manipulacje, a w tle jest działalność Andrew Wakefielda, któremu udowodniono oszustwa.

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

Źródło:
TVN24+

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24