Lex TVN i koncesja TVN24: dwie różne sprawy, które połączono w czasie

Lex TVN i koncesja TVN24: dwie różne sprawy, które połączono w czasietvn24

Decyzja Sejmu z 11 sierpnia w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji – zwanej lex TVN – nie dotyczy bezpośrednio procesu koncesyjnego dla TVN24. Sprawa własności w mediach oraz koncesji dla kanału satelitarnego to dwie różne rzeczy. Decyzje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji spowodowały, że połączono je w czasie.

Stacja TVN24 to kanał satelitarny, nadaje na podstawie koncesji udzielonej na podstawie uchwały KRRiT z 18 stycznia 2011 roku. Koncesji udzielono spółce TVN SA, a wygasa ona 26 września 2021 roku. Wniosek o jej przedłużenie firma złożyła w lutym 2020 roku - czyli 18 miesięcy temu. To znacznie wcześniej niż wymóg ustawowy (najpóźniej 12 miesięcy przed upływem udzielonej koncesji).

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji mimo to decyzji o przedłużenie koncesji wciąż nie wydała. W KRRiT zasiadają: Witold Kołodziejski (jako przewodniczący, wybrany przez Sejm), Teresa Bochwic (z ramienia Senatu), Janusz Kawecki, Andrzej Sabatowski (powołani przez prezydenta) i Elżbieta Więcławska-Sauk (z ramienia Sejmu). Cały skład Rady wybrano w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy prezydentem jest Andrzej Duda. Na dotychczasowych posiedzeniach Rady ani wniosek o przedłużenie koncesji TVN24, ani o jej nieprzedłużenie nie zyskały wymaganej większości (do podjęcia decyzji muszą być cztery głosy).

12 sierpnia, dzień po przegłosowaniu lex TVN, KRRiT ponownie głosowała nad koncesją dla TVN24
12 sierpnia, dzień po przegłosowaniu lex TVN, KRRiT ponownie głosowała nad koncesją dla TVN24tvn24

Tymczasem - w zgodnej opinii zarządu stacji oraz wielu prawników i ekspertów - koncesja powinna zostać udzielona już dawno. Zazwyczaj decyzja o rekoncesji dla nadawcy posiadającego już licencję jest automatyczna. Według ustawy nadawca musi tylko złożyć wniosek co najmniej rok przed upływem terminu ważności poprzedniej koncesji – co TVN SA zrobiła. Regulator może odmówić rekoncesji, gdyby np. nadawca rażąco naruszył ustawę medialną – czego nie stwierdzono.

Krajowa Rada wykorzystuje fuzję firm w USA

Skąd więc ta zwłoka KRRiT w przedłużeniu koncesji informacyjnej stacji TVN? Otóż Rada twierdzi, że problem leży w "sytuacji właścicielskiej" grupy TVN i jako pretekst opóźnienia podała zapowiedzianą 17 maja tego roku fuzję Warner Media z Discovery (właścicielem TVN). Zarząd TVN wielokrotnie podkreślał, że zdarzenia przyszłe nie mogą mieć związku z procesem koncesyjnym TVN24. I tu właśnie dochodzi do połączenia spraw: koncesji satelitarnej dla TVN24 z tematem właściciela TVN. Przez ponad 5 lat sytuacja właścicielska TVN Radzie nie przeszkadzała. Wątpliwości pojawiły się, gdy stacja TVN24 zaczęła ubiegać się o rekoncesję. Według wielu prawników, komentatorów, dziennikarzy "problem struktury właścicielskiej" to tylko pretekst. Tak naprawdę chodzi o przejęcie kontroli nad niezależną od władzy spółką i stacją.

Przypomnijmy: Grupa TVN w 2015 roku została kupiona przez amerykański holding Scripps Networks Interactive. Na początku 2018 roku został on przejęty przez koncern Discovery. Właścicielem TVN jest teraz Discovery Inc., poprzez spółkę zależną Polish Television Holding BV w Holandii - a więc należącą do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W 2015 roku KRRiT zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN. Od 2016 roku - w takich samych warunkach właścicielskich - Rada wydała koncesje dla kanałów TVN24 BiS, TTV i TVN International West, nie mając żadnych zastrzeżeń do struktury właścicielskiej.

W ujawnionych przez "Dziennik Gazetę Prawną" ekspertyzach z 2015 roku, na jakich opierała się wówczas Krajowa Rada, jej biuro prawne stwierdziło, że przy kwalifikowaniu podmiotów zagranicznych jedyną przesłanką jest siedziba spółki oraz że "fakt kontrolowania spółki przez podmiot spoza EOG" nie pozbawia jej przymiotu firmy europejskiej.

Skutki lex TVN
Skutki lex TVNtvn24

Na czym polega zmiana w ustawie lex TVN

6 lipca na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski zaczął podnosić - jego zdaniem - problem struktury właścicielskiej TVN. Mówił, że dotyczy to wszystkich koncesji spółki, m.in. TVN24, TVN czy TVN7. Wyjaśniał, że Rada zajęła się tym dlatego, że "po pierwsze, dużo się dzieje, są duże zmiany kapitałowe na rynkach niepolskich", a po drugie, "przy okazji procesu koncesyjnego mamy dokumenty, w których jest mowa o zmianach w strukturze właścicielskiej, o reprezentacji na walnych zgromadzeniach. Z analizy również tych dokumentów wynikają pewne rzeczy". Jakie - nie wyjaśnił.

Po tym posiedzeniu sejmowej komisji zarząd TVN w wydanym oświadczeniu napisał, że w 2015 roku KRRiT zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN, i podkreślił, że "struktura własnościowa Spółki jest zgodna z przepisami ustawy o radiofonii i telewizji. Potwierdzają to niezależne ekspertyzy opracowane przez wybitnych polskich profesorów prawa". Dodano, że "do czasu ubiegania się o przedłużenie koncesji dla programu TVN24 struktura własnościowa TVN nie budziła żadnych wątpliwości".

Komunikat Discovery, Inc.
Komunikat Discovery, Inc.tvn24

Zgodnie bowiem z art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji koncesja może być udzielona, jeżeli "udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej, a w przypadku prostej spółki akcyjnej – w ogólnej liczbie akcji tej spółki, nie przekracza 49 proc.". To ograniczenie znika, jeśli siedziba spółki, także spółki zależnej, lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Ale to właśnie ten przepis zmieniono w ramach lex TVN. Dzień po posiedzeniu komisji sejmowej, 7 lipca, grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. "Wolą ustawodawcy jest, by spółki z siedzibą w Polsce nie mogły być kontrolowane przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego" - napisali w uzasadnieniu. W ten sposób PiS - wykorzystując zgłoszone przez Krajową Radę wątpliwości - powiązał sprawę koncesji dla TVN24 z koniecznością nowelizacji ustawy medialnej, choć sprawy własnościowe nie mają znaczenia przy rekoncesji nadawania satelitarnego. Jeśli zmiana ta wejdzie w życie, amerykański Discovery będzie zmuszony sprzedać większościowe udziały w TVN. Jak przekonują komentatorzy: dojdzie do przymusowego wywłaszczenia firmy z USA.

Prof. Maciej Gutowski o sprawie lex anty-TVN i koncesji dla TVN24
Prof. Maciej Gutowski o sprawie lex anty-TVN i koncesji dla TVN24tvn24

W środę, 11 sierpnia Sejm przyjął ustawę zwaną lex TVN. Poparło ją 228 posłów, przy 216 głosach przeciw oraz 10 głosach wstrzymujących się. Teraz ustawa trafi do Senatu.

"Naruszenie praw prywatnego inwestora"

- To prawo ma doprowadzić do tego, by Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uzyskała przesłankę do przymuszenia do wyjścia inwestora amerykańskiego - komentował na antenie TVN 24 prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Gdyby przepisy weszły w życie, Discovery musiałby odsprzedać Grupę TVN.

Nowe przepisy w zgodnej opinii wielu komentatorów wymierzone są w niezależność stacji TVN - ale też w prawa prywatnego inwestora. W rozmowie z Onetem były przewodniczący KRRiT Juliusz Braun, dziś członek Rady Mediów Narodowych, stwierdził wprost, że "taka ustawa to wojna z USA, bo oznacza chęć wywłaszczenia lub przynajmniej wymuszenia sprzedaży przez Amerykanów wielkiej firmy, jaką jest TVN".

Według Konfederacji Lewiatan nowelizacja "jest naruszeniem praw prywatnego inwestora". - To największa inwestycja amerykańska w Polsce, to są bardzo duże pieniądze. Te bardzo duże pieniądze muszą być zabezpieczane przez stabilny system państwa, w którym inwestujemy - mówił w TVN24 prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki. - Inwestor zakłada, że jeśli w którymś momencie włożył pieniądze - w tym wypadku w telewizję - to prawodawstwo dotyczące tej telewizji będzie stabilne i teraz raptem okazuje się, że po polskiej stronie, projektem poselskim (...) wartość jego inwestycji jednak potencjalnie spada, bo okazuje się, że inwestycja może spotkać problemy związane z przedłużeniem jej koncesji - zauważył.

Lex TVN. Witucki: to jest naruszenie praw prywatnego inwestora
Lex TVN. Witucki: to jest naruszenie praw prywatnego inwestoratvn24

W komunikacie Konfederacji Lewiatan napisano, że: "Gospodarcze i społeczne konsekwencje wejścia w życie ustawy nazwanej lex TVN będą bardzo negatywne. Wzrośnie ryzyko utraty zaufania inwestorów do Polski, ponieważ z dnia na dzień wykluczy się z rynku firmę, która zdecydowała się zainwestować u nas ogromny kapitał".

Były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w rozmowie z "Rzeczpospolitą" powiedział wprost: "PiS chodzi o to, by zmusić do sprzedaży niektóre aktywa grupy TVN, to jest główny cel władzy". Spółka TVN ma bowiem kilka koncesji naziemnych i satelitarnych.

Sławomir Karasiński, partner w kancelarii F/K Legal, w wypowiedzi dla "Dziennika Gazety Prawnej" tak ocenił przygotowywane wówczas przepisy: "Projekt nowelizujący ustawę o radiofonii i telewizji narusza fundamentalne zasady Unii Europejskiej dotyczące swobody zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej". Wyjaśnił, że podmioty z innych krajów EOG "mają pełne prawo zakładać zależne od nich podmioty w Polsce, które będą uczestniczyć w życiu gospodarczym". "Także zgodnie z prawem polskim ewentualne ograniczenia i dyskryminacyjne traktowanie powinny mieć charakter proporcjonalny" – komentował. A w obecnej wersji projektu, jego zdaniem, "trudno doszukać się takiej proporcjonalności, gdyż wykluczono wszystkie spółki z obszaru EOG, które są zależne od spółek mających swoją siedzibę poza obszarem EOG".

A Sebastian Urban, radca prawny z Kancelarii Prawnej Media, powiedział "DGP", że nowe przepisy "można uznać za sprzeczne ze swobodą przedsiębiorczości zapisaną w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE)" - mogą bowiem naruszać swobodę świadczenia usług zagwarantowaną w TFUE.

RAPORT: Ustawa lex TVN i koncesja TVN24: kalendarium, komentarze, reakcje

12 sierpnia Discovery, Inc. oficjalnie zawiadomiło polskie władze o możliwości podjęcia działań prawnych na podstawie Traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych między Polską a USA, który sporządzono w Waszyngtonie dnia 21 marca 1990 roku. "Notyfikacja o możliwym postępowaniu została 12 sierpnia 2021 r. przedłożona Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. Priorytetem dla Discovery jest porozumienie z polskimi władzami, ale jeśli to się nie powiedzie, spółka uruchomi postępowanie arbitrażowe zgodnie z art. IX ust. 3 Traktatu i będzie dochodzić pełnego odszkodowania za naruszenia postanowień Traktatu" - czytamy w komunikacie.

W obronie TVN stanęło kilkadziesiąt organizacji dziennikarskich i biznesowych z całego świata. List poparcia podpisało ponad tysiąc polskich dziennikarzy, co jest wydarzeniem bez precedensu w historii polskiego dziennikarstwa.

Redaktor naczelny TVN24 i członek zarządu TVN Michał Samul w wywiadzie dla Wyborcza.pl powiedział: "Sprawa ustawy lex TVN jest o wiele groźniejsza niż sama koncesja TVN 24. W istocie oznacza próbę likwidacji niezależności mediów poprzez wywłaszczenie amerykańskiego właściciela – przez to podważa fundamentalne wartości, które są podstawą naszego sojuszu z USA. Stąd ten zdecydowany głośny sprzeciw całego wolnego świata. Mimo tego, co nastąpiło w Sejmie, nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby taka ustawa została przyjęta. Ona jest wymierzona nie tylko w TVN, ale też we wszystkie media".

Autor: RG, PJ / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Między prezydentem a rządem trwa spór o odwołanie niektórych ambasadorów i powołanie nowych. Sprawdziliśmy, gdzie te stanowiska pozostają wciąż nieobsadzone. Izrael, Austria, Egipt, Włochy... - jak wynika z danych MSZ, problem dotyczy ponad 20 procent placówek zagranicznych.

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Źródło:
Konkret24

Tytuł tekstu jednego z serwisów posłużył politykom opozycji do rozpowszechniania tezy o "rządowym festiwalu podwyżek". Chodzi o większe opłaty za publiczne żłobki. Tylko że ich wysokości nie ustala rząd, a powodem podwyżki jest rozporządzenie premiera... Mateusza Morawieckiego.

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po wizycie niemieckiego kanclerza Olafa Scholza w Warszawie wrócił temat reparacji wojennych. Jednak w trwającej debacie publicznej politycy raz mówią o "reparacjach", innym razem o "odszkodowaniach". Oba terminy oznaczają jednak inne pieniądze i dla kogo innego. Wyjaśniamy.

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Źródło:
Konkret24

- W amerykańskiej polityce głośne wydarzenia polityczne interpretuje się w kategoriach zerojedynkowych, a to sprzyja rozpowszechnianiu teorii spiskowych - uważa prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Według profesor, te zaś powstają zwykle na zamówienie polityczne. Nie inaczej jest po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

Źródło:
Konkret24

Daniel Obajtek przekonuje, że upublicznione nagranie jego rozmowy z dziennikarzem Piotrem Nisztorem nie jest prawdziwe, bo "prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania". Według niego to właśnie jest dowód, że "nie ma żadnych nagrań". Były prezes Orlenu manipuluje. Powód decyzji prokuratury był inny. Śledczy w ogóle nie badali prawdziwości nagrań.

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie 

Źródło:
Konkret24

Pismo wysłane z tarnobrzeskiego Powiatowego Inspektoratu Nadzoru politycy Prawa i Sprawiedliwości publikują jako "dowód", że rząd wydał już "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To nieprawda. W dokumencie nie ma słowa o migrantach, a powstał jako efekt przepisów uchwalonych za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, o co chodzi w tej historii.

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24