Maciej Sonik, starosta krapkowicki opublikował na Twitterze zdjęcie marszałka Kuchcińskiego i wicemarszałka Terleckiego. Widać na nim, jak politycy Prawa i Sprawiedliwości schodzą z sejmowych schodów w towarzystwie funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. Ci mają na sobie galowe mundury, a w rękach trzymają szable.
"Czy marszałek Kuchciński zawsze w taki sposób przemieszcza się po sejmie? W asyście trzech funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej z szablami paradnymi? Pytam dla kolegi, zwykłego podatnika..." - napisał na Twitterze założyciel i szef Platformy Obywatelskiej w powiecie krapkowickim i do wpisu dołączył hasztag: "#PiSancjum"
Wpis polubiło ponad pół tysiąca osób. "Jacy to muszą być zakompleksieni ludzie", "Aż dziwne, że Go jeszcze nie noszą (w lektyce - red.)", 'Pewnie boi się niewygodnych pytań dziennikarzy", "
W pewnym momencie materiału widać jak marszałek Marek Kuchciński schodzi po schodach w towarzystwie funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. W rękach trzymają szable.
Marszałek Kuchciński w towarzystwie Straży Marszałkowskiej w galowych mundurach
Nagranie pochodzi z 14 marca 2019 roku. Był to dzień wygłoszenia przez ministra spraw zagranicznych Jacek Czaputowicza sejmowego expose. Wysłuchali go wówczas prezydent Andrzej Duda oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego państw, z którymi Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne.
14
Marszałek Kuchciński zawsze po Sejmie porusza się z funkcjonariuszami Straży Marszałkowskiej. Jak jednak wynika ze słów szefa CIS, tylko z racji wyjątkowych wydarzeń są oni ubrani na galowo i mają szable.
Zmiany w Straży. Nowością - szable
W maju 2018 roku weszła w życie nowelizacja ustawy, która przyznała podlegającej marszałkowi Kuchcińskiemu Straży Marszałkowskiej większe uprawienia oraz większy budżet. Na mocy nowych przepisów, funkcjonariusze dostali też nowe umundurowanie oraz - po raz pierwszy - atrybuty paradne, czyli szable i wysokie buty. W czasie uchwalania zmian poseł PiS Arkadiusz Czartoryski, przedstawiający projekt, zapewniał, że za pomocą szabel strażnicy będą oddawać honory sztandarom.
Straż Marszałkowska zyska nowe uprawnienia
Zakup szabel skrytykowała wówczas opozycja. Poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, cytowany w grudniu przez "Rzeczpospolitą" ocenił, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński "urządził sobie cepeliadę na koszt podatników" i że sprawa uzbrojenia Straży Marszałkowskiej to "Bizancjum".
- Tak drogie szable to szczyt ekstrawagancji. Poza tym, po co kupiono ich aż 15, skoro zazwyczaj w użytku są dwie? - pytał Brejza.
Informację o koszcie zakupu szabel poseł KO otrzymał wówczas z kancelarii Sejmu w ramach interwencji poselskiej. „Wartość zamówienia wyniosła 57 tys. zł bez uwzględnienia podatku od towarów i usług” – odpisała mu szefowa kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Sprawę opisała "Rzeczpospolita", która pół roku wcześniej pisała, że sejmowi urzędnicy nie chcą ujawnić kosztów zakupu tej broni.
- Nie wszystko musi być jawne, szczególnie, gdy sprawa dotyczy zagadnień związanych z bezpieczeństwem - mówił w sierpniu Edward Siarka z Prawa i Sprawiedliwości.
"Straż marszałkowska to wspólne dobro"
W odpowiedzi na publikację, Centrum Informacyjnego Sejmu wydało komunikat, tłumacząc, że "pozyskana broń posłuży funkcjonariuszom przez wiele lat".
"Kancelaria Sejmu z pełną odpowiedzialnością stwierdza, że kwota wydatkowanych środków publicznych –3 800 zł netto za każdą z kilkunastu szabel paradnych – jest w pełni adekwatna do bardzo wysokiej jakości zakupionego sprzętu, gwarantującego ponadto jego bezpieczną eksploatację" - napisano i dodano, że "cytowane w artykule słowa jednego z posłów, który miał określić inwestycję w sprzęt dla Straży Marszałkowskiej mianem 'cepeliady' i 'Bizancjum' są sformułowaniami obraźliwymi i nieadekwatnymi do sytuacji".
Straż Marszałkowską określono "wspólnym dobrem", które "powinno być wyłączone spod bieżących sporów politycznych".
Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24;