Orlen pisze o "mitach" na temat cen paliw. Nie wszystkie te tezy są mitami

Orlen publikuje "mity" o cenach paliw. Nie wszystkie te tezy są mitamiShutterstock

PKN Orlen opublikował na swojej stronie tekst "Fakty i mity o cenach paliw", w którym przedstawił publicznie wygłaszane opinie na jego temat jako nieprawdziwe. Lecz nie wszystkie można za takie uznać. Eksperci tłumaczą dlaczego.

Rosnące zyski PKN Orlen i jednocześnie wysokie ceny paliw na stacjach stały się od kilku tygodni tematem dyskusji polityków i komentatorów. Niektórzy sugerują, że koncern wykorzystuje sytuację i nadmiarowo się bogaci. Poseł Konfederacji Artur Dziambor 7 sierpnia w programie "Kawa na ławę" w TVN 24 mówił do europosłanki PiS Anny Zalewskiej: "Podejrzewam, że za chwilę usłyszę o rekordowych zyskach Orlenu w tym roku. Będzie rekord wszechczasów. I ten rekord wszechczasów to będzie coś, co będziecie odtrąbiali na wszystkie możliwe sposoby: że budujecie potęgę polskiej gospodarki przez to, że Orlen zyskał najwięcej w historii. Ale co to będzie dokładnie oznaczało? To będzie oznaczało, że żeście zdarli z kieszeni Polaków najwięcej pieniędzy, ponieważ muszą na ten Orlen jeździć i muszą z tego paliwa korzystać".

Podobnych wypowiedzi ze strony opozycji padało więcej w ostatnich tygodniach. "Ceny paliw na światowych giełdach zeszły do poziomu sprzed agresji Rosji na Ukrainę. Tymczasem Orlen, państwowa spółka, notuje rekordowe zyski, drenując kieszenie polskich kierowców" - mówił 5 sierpnia w Sejmie Borys Budka, przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. "Ludzie zmagają się z drożyzną, a Orlen na nich żeruje, wykorzystując trudną sytuację. Tylko w I kwartale zwiększyli zysk kosztem ludzi o 1 mld zł!" - pisał w lipcu na Twitterze poseł Lewicy Tomasz Trela. Prawie trzymiliardowy zysk koncernu w pierwszym kwartale tego roku komentował z kolei w czerwcu na Twitterze historyk prof. Stanisław Żerko: "Orlen nas nieźle łupi, skoro taki zysk w czasach, gdy wielu kierowców nie stać na tankowanie...".

Dobra i zła wiadomość. Ceny paliw wkrótce jeszcze mocniej spadną, ale grozi nam recesja
Dobra i zła wiadomość. Ceny paliw wkrótce jeszcze mocniej spadną, ale grozi nam recesjaFakty TVN

W reakcji na takie komentarze PKN Orlen opublikował w czerwcu na swojej stronie tekst "Fakty i mity o cenach paliw". Przedstawił w tym materiale 12 tez dotyczących cen paliw i Orlenu, które - zdaniem władz koncernu - są nieprawdziwe i uderzają w jego wizerunek. Dlatego określił je "mitami", próbując je obalić krótkimi wyjaśnieniami.

Jak sprawdziliśmy po konsultacji z ekspertami, nie wszystkie te tezy - powtarzane w przestrzeni publicznej - są jednak nieprawdziwe, jak utrzymuje koncern.

Tezy trudne do zweryfikowania lub rzeczywiście nieprawdziwe

Wśród wspomnianych 12 twierdzeń podanych jako nieprawdziwe jest oczywista nieprawda: że "wojna w Ukrainie nie ma wpływu na ceny paliw w Polsce". Ale są też tezy niemożliwe teraz do zweryfikowania ze względu na ogólnikowy charakter i brak publicznego dostępu do danych, którymi dysponuje wyłącznie PKN Orlen ("Orlen miał w ostatnich latach ponadnormatywne zyski"; "Orlen marnuje wypracowane zyski"). Dwa inne twierdzenia wyjaśniali już wcześniej eksperci. I tak:

"Modelowa marża rafineryjna pokazuje wielkość zarobku koncernu" - dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z portalu E-petrol.pl, tłumaczył 11 lipca w analizie dla portalu Innpoland.pl, dlaczego taka marża rzeczywiście nie odzwierciedla zarobków firmy. Wyjaśniał, że wbrew powszechnemu rozumieniu słowa "marża" modelowa marża rafineryjna wcale nie jest jednoznaczna z zyskami koncernu, ponieważ "jest pewną 'teoretyczną' konstrukcją, która wskazuje, ile właściwie z przerobu ropy mogą zarobić obiekty rafineryjne, biorąc pod uwagę aktualne ceny paliw gotowych na rynkach międzynarodowych". "Natomiast jest to wskaźnik nieco oderwany od wielu rynkowych detali, np. nie uwzględnia cen gazu, energii, biokomponentów" - tłumaczył ekspert.

"Ceny na stacjach muszą wzrastać proporcjonalnie do cen ropy" - to, że tak nie jest, dr Jakub Bogucki wyjaśniał w rozmowie z Konkret24 w 2019 roku, gdy analizowaliśmy zmiany cen między 2011 a 2019 rokiem. Przypomnijmy, jak to tłumaczył: "Ropa Brent nie jest tym samym co paliwo na rynku, najpierw międzynarodowym, potem polskim. Zmiany dotyczące cen surowca to zaledwie 50 procent ceny paliwa jako takiego, więc nie da się przełożyć bezpośrednio cen ropy i paliw na stacjach w Polsce". Redaktor naczelny e-petrol.pl Grzegorz Maziak w odpowiedzi na pytanie Konkret24 dotyczące tej tezy - podanej teraz na stronie PKN Orlen - zauważa natomiast, że "w ostatnich miesiącach widać oderwanie od bezpośredniej korelacji pomiędzy notowaniami surowca i paliw gotowych, co wynika m.in. z ograniczonych mocy rafineryjnych na świecie".

Co wpływa na ceny paliw w Polsce? Eksperci wyjaśniają
Co wpływa na ceny paliw w Polsce? Eksperci wyjaśniająFakty po południu

Tezy, które wymagają uzupełnienia

Przyjrzyjmy się jednak trzem twierdzeniom, które PKN Orlen określił "mitami", lecz które wymagają doprecyzowania.

"Orlen decyduje o cenach paliw w Polsce"

PKN Orlen, twierdząc, że to nieprawda, wyjaśnia: "Ceny hurtowe paliw w Polsce i w całej Europie ustalane są przede wszystkim w oparciu o notowania gotowych produktów paliwowych czyli benzyny i diesla na europejskich giełdach. O notowaniach tych nie decydują poszczególne koncerny paliwowe, a czynniki rynkowe, czyli relacja pomiędzy podażą a popytem". Czyli koncern przekonuje, że na cenę paliw na stacjach nie wpływa jego strategia biznesowa, a wyłącznie sytuacja na rynku.

Nie zgadza się z tym Grzegorz Maziak, redaktor naczelny e-petrol.pl. "Prawdą jest, że hurtowe ceny paliw w Polsce są ustalane przede wszystkim w oparciu o notowania paliw gotowych na giełdach, z uwzględnieniem bieżących kursów walutowych. Nie jest jednak tak, że jest to bezpośrednie powiązanie" - tłumaczył w analizie dla portalu Money.pl na początku lipca. "Odchylenie hurtowych cen na krajowym rynku różni się okresowo od notowań europejskich, a ta różnica, określana jako premia lądowa, jest elementem polityki cenowej koncernu" - wyjaśniał. W odpowiedzi na pytanie Konkret24 potwierdził, że ta opinia jest nadal aktualna.

Dawid Czopek, dyrektor zarządzający Funduszu Inwestycyjnego Polaris i ekspert rynku paliwowego, dodaje: "Z dostępnych obliczeń wynika, że w ostatnim czasie premia lądowa rośnie na naszym rynku". Jednocześnie zaznacza: "Jeżeli chodzi o ceny na polskim rynku oczyszczone o wpływ podatków, to jesteśmy w okolicach średniej europejskiej".

"Ceny paliw w Polsce rosły najszybciej w Europie"

Przecząc tej tezie, Orlen wyjaśnia: "Po pierwsze, przed wojną ceny paliw różniły się znacząco w Europie, a paliwa w Polsce należały do najtańszych, w związku z tym wyższy wzrost procentowy był liczony od niższej ceny wyjściowej. Po drugie, poszczególne rynki w Europie były w różnym stopniu zależne od importu, którego koszty logistyczne obecnie szczególnie drastycznie wzrosły dla krajów położonych na wschodzie Europy, które muszą transportować gotowe paliwa na dalsze odległości".

Ta kwestia budzi jednak kontrowersje od dłuższego czasu. W połowie czerwca posłowie Platformy Obywatelskiej publikowali mapy z procentowymi wzrostami cen paliw w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Według tych danych ceny najszybciej rosły w Polsce. Na te zarzuty odpowiadało Biuro Prasowe Orlenu, informując: "Opublikowana przez posłów KO mapa zawiera nieprawdziwe dane, wprowadzające opinię publiczną w błąd". Załączało własną mapę, również "opartą o źródła Komisji Europejskiej", na której wzrost cen w Polsce nie był już najwyższy.

Wyjaśnialiśmy to w Konkret24: różnica wynikała z różnych przedziałów czasowych przyjętych przez PO i Orlen. Politycy opozycji jako punkt wyjściowy brali cenę z 7 lutego, podczas gdy koncern - z 31 stycznia. Różnica była duża, bo między tymi datami - 1 lutego - w Polsce wprowadzono obniżkę stawki podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc., a więc paliwa na stacjach staniały, co wykorzystał Orlen w swojej prezentacji.

Jeśli wziąć pod uwagę okres od 7 lutego do 6 czerwca (kiedy to Orlen opublikował swoje "Fakty i mity o cenach paliw"), cena benzyny Pb 95 wzrosła w Polsce o 50,1 proc. - i był to najwyższy wzrost w krajach Unii Europejskiej. Jeśli natomiast za początek przyjąć 31 stycznia, od tego czasu benzyna zdrożała o 34,8 proc. i był to czwarty najwyższy wzrost w UE: po Austrii (38,2 proc.), Litwie (37,8 proc.) i Danii (37 proc.).

Komentując wyliczenia dla Konkret24, ekonomista Rafał Mundry z Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśniał, że "jeżeli analizujemy dane dotyczące cen i wybieramy jakiś dzień jako punkt odniesienia, to musimy ten wybór uzasadnić", a w ekonomii analizuje się dane w równych przedziałach czasowych, jak miesiąc, kwartał, rok, by uniknąć wpływu sezonowości lub innych czynników. Jego zdaniem jednak "skoro stawka VAT jest wciąż obniżona, to powinniśmy porównywać ceny według jednej, aktualnej stawki VAT. Jest to bardziej rzetelne". Według niego wzrost cen powinno się liczyć od raportu KE z 7 lutego, ponieważ wtedy stawka VAT na paliwa była taka jak obecnie (8 procent).

Jeśli więc porównać wzrosty cen w krajach UE między 7 lutego a 8 sierpnia (najnowszy raport KE), w Polsce cena benzyny 95-oktanowej wzrosła o 33,1 proc. Jest to drugi najwyższy wzrost wśród państw członkowskich UE po Austrii (35,2 proc.).

"Orlen jest monopolistą na rynku polskim"

Koncern tłumaczy, że "polski rynek paliw jest otwarty", a "według POPiHN (Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego - red.) w pierwszym kwartale 2022 roku 41 proc. gotowych paliw (benzyna, diesel, lpg) pochodziło z importu i w dużej mierze był to import z Rosji". "Import paliw w ramach UE może przebiegać swobodnie, bez barier celnych. W Polsce funkcjonują 44 podmioty uprawnione do takiej działalności, na podstawie koncesji prezesa URE (Urzędu Regulacji Energetyki)" - pisze Orlen.

Eksperci jednak różnie podchodzą do tego zagadnienia. Grzegorz Maziak z e-petrol.pl potwierdza punkt widzenia koncernu w odpowiedzi na pytanie Konkret24: "W I kwartale tego roku importowaliśmy co czwarty litr benzyny i co trzeci litr oleju napędowego, a import paliw był realizowany przez koncerny krajowe i podmioty niezależne". Jednak Dawid Czopek zwraca uwagę na inną kwestię: "Orlen nie jest monopolistą w rozumieniu definicji mówiącej, że jest jedynym podmiotem, który działa na rynku. Ale jego udział w rynku w Polsce sięga ok. 50 procent, a w poprzednich okresach przekraczał". Na przykład udział PKN Orlen w polskim rynku paliw łącznie w 2021 roku wyniósł 49,8 proc., ale w rynku benzyny - już 63 proc.

"Oznacza to, że mamy do czynienia z rynkiem silnie skoncentrowanym, z dominującą pozycją jednego gracza" - komentuje Grzegorz Czopek. Dodaje, że są na to nawet mierzalne wskaźniki, takie jak wskaźnik koncentracji rynku Herfindahla-Hirschmana. "W USA rynek skoncentrowany to ten, gdzie suma kwadratów udziałów wszystkich graczy wynosi mniej niż 1800 - w Polsce dla samego Orlenu wynosi 2500 (udział w rynku: 502 = 2500)" - wylicza.

Teza-wytrych, bo nie tego dotyczą zarzuty wobec Orlenu

Chodzi o twierdzenie: "Ceny paliw muszą być ściśle skorelowane z siłą nabywczą w danym kraju", które PKN Orlen podaje jako "mit". Koncern tłumaczy: "Rynek paliw jest rynkiem regionalnym, na którym towar może się swobodnie przemieszczać do innych krajów, niezależnie od siły nabywczej w danym kraju. Główne składniki cen paliw, czyli ropa naftowa, energia elektryczna i gaz, są cenami rynkowymi i są na zbliżonym poziomie dla wszystkich producentów w regionie, niezależnie od poziomu średnich zarobków w danym kraju".

I tu ma rację - z tym że zarzuty wobec Orlenu dotyczyły sposobu prezentowania przez niego cen paliw. Przedstawiciele koncernu, w tym prezes Daniel Obajtek, stale podkreślają, że ceny paliw w Polsce są jednymi z najniższych w Europie, odnosząc się jedynie do samych cen detalicznych na stacjach. Tylko, że nie można tych cen analizować w oderwaniu od siły nabywczej pieniądza i średniej pensji w danym kraju - bo właśnie takie porównanie pokazuje, czy benzyna dla konsumentów w danym kraju jest tania, czy droga. Pozwala policzyć, ile litrów benzyny może kupić za swoje średnie zarobki obywatel Polski, a ile np. mieszkaniec Niemiec czy Austrii. I wtedy widać, że choć benzyna w Polsce jest tańsza niż np. w Niemczech, to jednak za średnią pensję Niemiec może jej kupić więcej niż Polak, a to jest ważne z punktu widzenia konsumenta.

Na przykład, jak policzył w lutym tego roku portal Demagog.org, Polak za średnie wynagrodzenie netto mógł kupić wtedy 832 litry benzyny, która kosztowała wówczas 5,19 zł za litr. Dawało to Polsce 17. miejsce na 29 państw analizowanych przez portal e-petrol.pl. Najwięcej litrów benzyny za średnią pensję mógł wtedy kupić Szwajcar (3261 litrów), a najmniej - Turek (213 litrów).

Z kolei nowsze wyliczenia analityków z portalu Picodi.com z 13 lipca pokazują, że od lutego sytuacja Polaków jeszcze się pogorszyła. W "Indeksie benzyny 2022" czytamy, że za swoją średnią pensję netto Polak może obecnie kupić 598 litrów benzyny po cenie 7,84 zł za litr. To plasuje Polskę na 25. miejscu na 43 przeanalizowane państwa: za Estonią (599 litrów), a przed Białorusią (558 litrów).

Dawid Czopek z Funduszu Inwestycyjnego Polaris tak podsumowuje tezy koncernu: "Te fakty i mity Orlenu to są generalnie takie półprawdy, historie na zasadzie: dużo w tym prawdy, ale... Brakuje mi w tych mitach odniesienia się do własnych wyników".

5 sierpnia Grupa Orlen poinformowała, że w drugim kwartale 2022 roku skorygowana EBITDA LIFO (zysk przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją, ale z wyceną zapasów) wyniosła 8,2 mld zł. Grupa Orlen zanotowała 58 mld zł przychodów i 3,7 mld zł zysku netto.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes