"Koniec domowych kominków"? Co się zmieniło

Źródło:
Konkret24
Resort klimatu przeznacza miliardy złotych (materiał z 17.04.2024)
Resort klimatu przeznacza miliardy złotych (materiał z 17.04.2024)TVN24
wideo 2/5
Resort klimatu przeznacza miliardy złot (materiał z 17.04.2024)TVN24

Jak w końcu będzie z kominkami opalanymi drewnem? W mediach społecznościowych internauci nie zostawiają suchej nitki na propozycjach rzekomych nowych przepisów, alarmując, że w całym kraju zacznie obowiązywać zakaz używania kominków na drewno. Jednak są już kolejne propozycje zmian w programie "Czyste powietrze", a Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uspokaja.

Ponad 200 tysięcy wyświetleń wygenerował post, który poseł i kandydat na prezydenta Marek Jakubiak opublikował 2 lutego na platformie X. Stwierdził w nim: "To już koniec domowych kominków na drewno. Niedorzeczna zmiana przepisów. Podali konkretną datę" - ten wpis był cytatem tytułu zalinkowanego tekstu z serwisu forsal.pl. Wywołał oburzenie internautów, z których większość najprawdopodobniej samego tekstu nie przeczytała i komentowała jedynie post posła.

"Chore...odpalam kominek w sobotę raz w tygodniu bo lubię posiedzieć. Mam normalny pięć gazowy...okazuje się że UE chce wykonczyc i gaz i kominki...to absurd"; "Może zaczniemy bambusami ogrzewać nasze polskie domy?"; "Walić szkopów i ich sługusów z ich wiatrakami, panelami, pompami ciepła i innymi gównami! Palić węglem, drewnem, papierami i czym się da w swoich piecach w swoich domach!"; "Czas najwyższy zrezygnować z obecnych przedstawicieli Narodu Polskiego i odłączyć ich od pełnienia poważnych funkcji w Polsce. Czas aby Polacy wyłonili polskie władze"; "Dobry sposób na depopulacje - gdy będzie ponad 20 stopni mrozu nie będzie wiatru i słoneczka ludzie poumierają z zimna. Ile problemów zniknie dla rządzących"; "Prędzej unia padnie niż zabronią mi palić w piecu czy kominku. Lewactwo ma to do siebie, że chce człowieka urobić na modłę, którą sobie wymyśli" - utyskiwali internauci (pisownia postów oryginalna). Post Jakubiaka podało dalej ponad tysiąc użytkowników.

Wielu internautów zrozumiało, że zakaz posiadania kominków w domach obejmie wszystkich obywatelix.com

Marek Jakubiak opublikował wpis 2 lutego - lecz artykuł z forsal.pl pochodził z końca stycznia. Choć tytuł brzmiał alarmująco, to z samego tekstu dowiadujemy się, że taki zakaz korzystania z domowych kominków, nawet gdyby wszedł w życie, nie obowiązywałby wszystkich. Miałby dotyczyć jedynie tych, którzy chcą wziąć udział w programie "Czyste powietrze".

Na to zresztą zwracała uwagę część komentujących. "Bzdury wypisujesz. Możesz mieć i 5 kominków na drewno, nie będziesz mógł tylko dostać dofinansowania z programu 'Czyste powietrze'. Nikt ci kominków nie zakazuje"; "Czy pan jest analfabetą wtórnym? Z tego artykułu wynika że kominek można mieć i go używać. Choć w jednym wypadku to nie. Ale zdecydowanej większości Polaków to nie grozi"; "Jeśli ktoś ma kominek może go dalej używać. Nie może tylko skorzystać z dopłat z programu 'czyste powietrze'" - tłumaczyli.

W dodatku od momentu zarówno publikacji tego artykułu, jak i wpisu Marka Jakubiaka zaszła istotna zmiana. Wyjaśniamy.

Zawieszenie programu "Czyste powietrze"

Celem rządowego Programu Priorytetowego "Czyste powietrze" (PPCP) jest poprawa jakości powietrza w Polsce. W ramach programu oferowane są dofinansowania na wymianę tzw. kopciuchów, czyli starych pieców węglowych. Ruszył w 2018 roku, ale pod koniec listopada 2024 został niespodziewanie zawieszony.

Jak tłumaczył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, program wymagał modernizacji ze względu na wykryte nieprawidłowości i nadużycia ze strony jego beneficjentów. NFOŚiGW - w porozumieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska - wstrzymał przyjmowanie nowych wniosków, zaznaczając, że podczas reformowania programu realizowane będą te wnioski, które spłynęły do momentu wprowadzenia przerwy. NFOŚiGW poinformował wtedy, że fundusz skupi się na pomocy terenom popowodziowym.

Reforma programu "Czyste powietrze" prowadzona od listopada miała dotyczyć m.in. wzmocnienia kontroli oraz wprowadzania mechanizmu zapewniającego, by dotacje trafiały do najuboższych, a także uproszczenia procesu pozyskiwania dofinansowania.

Propozycja nowego wymogu

Prace nad "remontem" programu wciąż trwają. Jego kolejna edycja ma ruszyć pod koniec marca 2025 roku. 9 grudnia 2024 rozpoczął się drugi etap konsultacji społecznych. Dotyczył planu dalszych działań w ramach programu i prezentacji założeń jego nowej odsłony. Wśród tych założeń znalazł się właśnie kontrowersyjny zapis dotyczący kominków.

Nowy projekt programu opublikowano na portalu gov.pl. W rozdziale poświęconym warunkom, które należy spełnić, by uzyskać dofinansowanie, czytamy: "nie będzie zainstalowany i nie będzie użytkowany w budynku/ lokalu mieszkalnym miejscowy ogrzewacz pomieszczeń na paliwo stałe, dotyczy to również kominków wykorzystywanych na cele rekreacyjne". Czyli ten przepis zakładał, że chcąc dostać dofinansowanie z programu, nie będzie można korzystać w mieszkaniach z kominków, w których palimy drewnem (kwalifikowane jest jako paliwo stałe).

O tym przepisie informował linkowany przez Marka Jakubiaka artykuł forsal.pl. We wprowadzeniu do tekstu napisano, że "niedorzeczna zmiana przepisów" miałaby obowiązywać jedynie osoby, które będą się ubiegać o pieniądze na wymianę starego pieca. "Kto chce dostać pieniądze, a w domu ma kominek, nie będzie mógł z niego korzystać. Kominek trzeba będzie na trwale… odłączyć od komina" - informuje autorka tekstu. Opierając się na wyjaśnieniach portalu branżowego budujemydom.pl, tłumaczy, że nie wystarczyłaby ani ustna, ani pisemna deklaracja i że odłączenie kominka musiałoby być poświadczone protokołem kominiarskim.

Jednak - przypomnijmy - zapis ten nie był ostateczny. Była to propozycja, którą jako element projektu poddano konsultacjom społecznym. Te zakończyły się 27 grudnia 2024 roku. Jednak o tym, że zrezygnowano ze spornego zapisu dotyczącego kominków, NFOŚiGW poinformował dopiero ponad miesiąc później - gdy w sieci krążyły już doniesienia o zakazie.

Na razie rezygnacja ze zmiany

Po spotkaniach członków NFOŚiGW z samorządowcami oraz z przedstawicielami organizacji branżowych i pozarządowych zapadła decyzja o rezygnacji z kontrowersyjnej zmiany. O tym fundusz poinformował 2 lutego, kilkanaście godzin po wpisie Jakubiaka.

"W związku z pojawiającymi się publikacjami, informujemy, że po konsultacjach, uwzględniliśmy propozycje branży, przywrócenia w nowej wersji programu Czyste Powietrze zapisów dotyczących kominków" - zakomunikowano na stronie rządowej i w mediach społecznościowych. "Zgodnie z przygotowywanym obecnie projektem nowego programu '(...) możliwe jest pozostawienie w budynku/lokalu mieszkalnym miejscowego ogrzewcza pomieszczeń na paliwa stałe (wykorzystywanego na cele rekreacyjne), spełniającego wymagania ekoprojektu''' - czytamy w oświadczeniu.

Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli zapisy w obecnej formie przejdą, właściciele kominków spełniających warunki określone w Ekoprojekcie będą mogli korzystać z dofinansowania z programu "Czyste powietrze" tak jak do tej pory. A Ekoprojekt to realizacja unijnej dyrektywy, która określa wymagania dla urządzeń związanych z energią - do nich zaliczane są kominki. Wytyczne ustanowiono, by eliminować produkty o najgorszej wydajności i realizować założenia dotyczące energii i klimatu.

Nie są to zresztą nowe wytyczne. Przepisy Ekoprojektu obowiązują w Polsce od 2022 roku. Zapytaliśmy Ministerstwo Klimatu i Środowiska, czy w ostatnim czasie pojawiły się jakieś aktualizacje dokumentu, lecz do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy informacji.

Te same wymogi obowiązywały beneficjentów poprzednich edycji programu "Czyste powietrze". "Planujemy wrócić do dotychczasowych zapisów PPCP dot. kominków, więc pod tym względem beneficjenci nie odczują zmiany" - przekazało Konkret24 biuro prasowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. "Przypominamy jednocześnie, że trwają jeszcze finalne prace od ostatecznym kształtem programu i jego nową wersję ogłosimy wiosną'' - dodano. 

Trzeba jednak pamiętać, że sejmiki województw mają możliwość wprowadzania ograniczeń lub zakazów dotyczących kominków - za pomocą uchwał antysmogowych. To przepisy obowiązują na konkretnym terenie - obecnie dotyczą różnych obszarów w 14 województwach. Tak np. zgodnie z uchwałą antysmogową przyjętą w Krakowie od 1 września 2019 roku w tym mieście "obowiązuje całkowity zakaz stosowania węgla i drewna w kotłach, piecach i kominkach".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Ivan Gorgulenko/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości straszą, że rząd Donalda Tuska chce wprowadzić cenzurę w internecie - a sposobem na to ma być ustawa wdrażająca unijne regulacje. Lecz choć opozycja grzmi o "cenzorskich gilotynach", to zdaniem ekspertów ustawa właściwie nie zakaże niczego więcej, niż to, co już dziś jest zakazane.

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Źródło:
Konkret24

Oburzenie, krytyka polskiego rządu i fala antyukraińskich komentarzy, w tym pełnych nienawiści - to reakcje na platformach społecznościowych na rozpowszechniane nagranie spod szpitala w Stalowej Woli. Co robili tam ukraińscy żołnierze? Tłumaczą starosta, szpital oraz resorty obrony i zdrowia.

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w sieci i setki tysięcy podań dalej osiągają wpisy o raporcie, który rzekomo ujawnia prawdę o związkach między szczepionkami a autyzmem. Przestrzegamy: został umiejętnie przygotowany właśnie po to, by go promować. Bazą są materiały wycofane za manipulacje, a w tle jest działalność Andrew Wakefielda, któremu udowodniono oszustwa.

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

Źródło:
TVN24+

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24