"Koniec domowych kominków"? Co się zmieniło

Źródło:
Konkret24
Resort klimatu przeznacza miliardy złotych (materiał z 17.04.2024)
Resort klimatu przeznacza miliardy złotych (materiał z 17.04.2024)TVN24
wideo 2/5
Resort klimatu przeznacza miliardy złot (materiał z 17.04.2024)TVN24

Jak w końcu będzie z kominkami opalanymi drewnem? W mediach społecznościowych internauci nie zostawiają suchej nitki na propozycjach rzekomych nowych przepisów, alarmując, że w całym kraju zacznie obowiązywać zakaz używania kominków na drewno. Jednak są już kolejne propozycje zmian w programie "Czyste powietrze", a Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uspokaja.

Ponad 200 tysięcy wyświetleń wygenerował post, który poseł i kandydat na prezydenta Marek Jakubiak opublikował 2 lutego na platformie X. Stwierdził w nim: "To już koniec domowych kominków na drewno. Niedorzeczna zmiana przepisów. Podali konkretną datę" - ten wpis był cytatem tytułu zalinkowanego tekstu z serwisu forsal.pl. Wywołał oburzenie internautów, z których większość najprawdopodobniej samego tekstu nie przeczytała i komentowała jedynie post posła.

"Chore...odpalam kominek w sobotę raz w tygodniu bo lubię posiedzieć. Mam normalny pięć gazowy...okazuje się że UE chce wykonczyc i gaz i kominki...to absurd"; "Może zaczniemy bambusami ogrzewać nasze polskie domy?"; "Walić szkopów i ich sługusów z ich wiatrakami, panelami, pompami ciepła i innymi gównami! Palić węglem, drewnem, papierami i czym się da w swoich piecach w swoich domach!"; "Czas najwyższy zrezygnować z obecnych przedstawicieli Narodu Polskiego i odłączyć ich od pełnienia poważnych funkcji w Polsce. Czas aby Polacy wyłonili polskie władze"; "Dobry sposób na depopulacje - gdy będzie ponad 20 stopni mrozu nie będzie wiatru i słoneczka ludzie poumierają z zimna. Ile problemów zniknie dla rządzących"; "Prędzej unia padnie niż zabronią mi palić w piecu czy kominku. Lewactwo ma to do siebie, że chce człowieka urobić na modłę, którą sobie wymyśli" - utyskiwali internauci (pisownia postów oryginalna). Post Jakubiaka podało dalej ponad tysiąc użytkowników.

Wielu internautów zrozumiało, że zakaz posiadania kominków w domach obejmie wszystkich obywatelix.com

Marek Jakubiak opublikował wpis 2 lutego - lecz artykuł z forsal.pl pochodził z końca stycznia. Choć tytuł brzmiał alarmująco, to z samego tekstu dowiadujemy się, że taki zakaz korzystania z domowych kominków, nawet gdyby wszedł w życie, nie obowiązywałby wszystkich. Miałby dotyczyć jedynie tych, którzy chcą wziąć udział w programie "Czyste powietrze".

Na to zresztą zwracała uwagę część komentujących. "Bzdury wypisujesz. Możesz mieć i 5 kominków na drewno, nie będziesz mógł tylko dostać dofinansowania z programu 'Czyste powietrze'. Nikt ci kominków nie zakazuje"; "Czy pan jest analfabetą wtórnym? Z tego artykułu wynika że kominek można mieć i go używać. Choć w jednym wypadku to nie. Ale zdecydowanej większości Polaków to nie grozi"; "Jeśli ktoś ma kominek może go dalej używać. Nie może tylko skorzystać z dopłat z programu 'czyste powietrze'" - tłumaczyli.

W dodatku od momentu zarówno publikacji tego artykułu, jak i wpisu Marka Jakubiaka zaszła istotna zmiana. Wyjaśniamy.

Zawieszenie programu "Czyste powietrze"

Celem rządowego Programu Priorytetowego "Czyste powietrze" (PPCP) jest poprawa jakości powietrza w Polsce. W ramach programu oferowane są dofinansowania na wymianę tzw. kopciuchów, czyli starych pieców węglowych. Ruszył w 2018 roku, ale pod koniec listopada 2024 został niespodziewanie zawieszony.

Jak tłumaczył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, program wymagał modernizacji ze względu na wykryte nieprawidłowości i nadużycia ze strony jego beneficjentów. NFOŚiGW - w porozumieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska - wstrzymał przyjmowanie nowych wniosków, zaznaczając, że podczas reformowania programu realizowane będą te wnioski, które spłynęły do momentu wprowadzenia przerwy. NFOŚiGW poinformował wtedy, że fundusz skupi się na pomocy terenom popowodziowym.

Reforma programu "Czyste powietrze" prowadzona od listopada miała dotyczyć m.in. wzmocnienia kontroli oraz wprowadzania mechanizmu zapewniającego, by dotacje trafiały do najuboższych, a także uproszczenia procesu pozyskiwania dofinansowania.

Propozycja nowego wymogu

Prace nad "remontem" programu wciąż trwają. Jego kolejna edycja ma ruszyć pod koniec marca 2025 roku. 9 grudnia 2024 rozpoczął się drugi etap konsultacji społecznych. Dotyczył planu dalszych działań w ramach programu i prezentacji założeń jego nowej odsłony. Wśród tych założeń znalazł się właśnie kontrowersyjny zapis dotyczący kominków.

Nowy projekt programu opublikowano na portalu gov.pl. W rozdziale poświęconym warunkom, które należy spełnić, by uzyskać dofinansowanie, czytamy: "nie będzie zainstalowany i nie będzie użytkowany w budynku/ lokalu mieszkalnym miejscowy ogrzewacz pomieszczeń na paliwo stałe, dotyczy to również kominków wykorzystywanych na cele rekreacyjne". Czyli ten przepis zakładał, że chcąc dostać dofinansowanie z programu, nie będzie można korzystać w mieszkaniach z kominków, w których palimy drewnem (kwalifikowane jest jako paliwo stałe).

O tym przepisie informował linkowany przez Marka Jakubiaka artykuł forsal.pl. We wprowadzeniu do tekstu napisano, że "niedorzeczna zmiana przepisów" miałaby obowiązywać jedynie osoby, które będą się ubiegać o pieniądze na wymianę starego pieca. "Kto chce dostać pieniądze, a w domu ma kominek, nie będzie mógł z niego korzystać. Kominek trzeba będzie na trwale… odłączyć od komina" - informuje autorka tekstu. Opierając się na wyjaśnieniach portalu branżowego budujemydom.pl, tłumaczy, że nie wystarczyłaby ani ustna, ani pisemna deklaracja i że odłączenie kominka musiałoby być poświadczone protokołem kominiarskim.

Jednak - przypomnijmy - zapis ten nie był ostateczny. Była to propozycja, którą jako element projektu poddano konsultacjom społecznym. Te zakończyły się 27 grudnia 2024 roku. Jednak o tym, że zrezygnowano ze spornego zapisu dotyczącego kominków, NFOŚiGW poinformował dopiero ponad miesiąc później - gdy w sieci krążyły już doniesienia o zakazie.

Na razie rezygnacja ze zmiany

Po spotkaniach członków NFOŚiGW z samorządowcami oraz z przedstawicielami organizacji branżowych i pozarządowych zapadła decyzja o rezygnacji z kontrowersyjnej zmiany. O tym fundusz poinformował 2 lutego, kilkanaście godzin po wpisie Jakubiaka.

"W związku z pojawiającymi się publikacjami, informujemy, że po konsultacjach, uwzględniliśmy propozycje branży, przywrócenia w nowej wersji programu Czyste Powietrze zapisów dotyczących kominków" - zakomunikowano na stronie rządowej i w mediach społecznościowych. "Zgodnie z przygotowywanym obecnie projektem nowego programu '(...) możliwe jest pozostawienie w budynku/lokalu mieszkalnym miejscowego ogrzewcza pomieszczeń na paliwa stałe (wykorzystywanego na cele rekreacyjne), spełniającego wymagania ekoprojektu''' - czytamy w oświadczeniu.

Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli zapisy w obecnej formie przejdą, właściciele kominków spełniających warunki określone w Ekoprojekcie będą mogli korzystać z dofinansowania z programu "Czyste powietrze" tak jak do tej pory. A Ekoprojekt to realizacja unijnej dyrektywy, która określa wymagania dla urządzeń związanych z energią - do nich zaliczane są kominki. Wytyczne ustanowiono, by eliminować produkty o najgorszej wydajności i realizować założenia dotyczące energii i klimatu.

Nie są to zresztą nowe wytyczne. Przepisy Ekoprojektu obowiązują w Polsce od 2022 roku. Zapytaliśmy Ministerstwo Klimatu i Środowiska, czy w ostatnim czasie pojawiły się jakieś aktualizacje dokumentu, lecz do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy informacji.

Te same wymogi obowiązywały beneficjentów poprzednich edycji programu "Czyste powietrze". "Planujemy wrócić do dotychczasowych zapisów PPCP dot. kominków, więc pod tym względem beneficjenci nie odczują zmiany" - przekazało Konkret24 biuro prasowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. "Przypominamy jednocześnie, że trwają jeszcze finalne prace od ostatecznym kształtem programu i jego nową wersję ogłosimy wiosną'' - dodano. 

Trzeba jednak pamiętać, że sejmiki województw mają możliwość wprowadzania ograniczeń lub zakazów dotyczących kominków - za pomocą uchwał antysmogowych. To przepisy obowiązują na konkretnym terenie - obecnie dotyczą różnych obszarów w 14 województwach. Tak np. zgodnie z uchwałą antysmogową przyjętą w Krakowie od 1 września 2019 roku w tym mieście "obowiązuje całkowity zakaz stosowania węgla i drewna w kotłach, piecach i kominkach".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Ivan Gorgulenko/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24