"Aktywny front" Kremla: siedem fałszywych narracji o Ukrainie

"Aktywny front" Kremla: siedem fałszywych narracji o Ukrainiemil.ru

Ukraina jest agresorem wobec Rosji, Zachód pcha Ukrainę do konfliktu, NATO unika dyplomacji - takie między innymi fałszywe kremlowskie narracje wyszczególnił Departament Stanu USA, obserwując rosyjskie działania informacyjne. Bo ekosystem informacji to jeden z "aktywnych frontów" w konflikcie rosyjsko-ukraińskim.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Dezinformacja i propaganda to część działań Rosji skierowanych przeciwko Ukrainie. Departament Stanu USA opublikował 20 stycznia komunikat "Fakt vs. Fikcja: Rosyjska dezinformacja na Ukrainie", w którym punktuje fałszywe narracje przedstawiające Ukrainę i ukraiński rząd jako agresorów. To siedem głównych fałszywych przekazów o przyczynach obecnego napięcia w stosunkach ukraińsko-rosyjskich.

Przypomnijmy: na początku listopada 2021 roku pojawiły się informacje, że Rosja gromadzi żołnierzy przy granicy z Ukrainą - a pod koniec miesiąca źródła ukraińskie informowały już o zgromadzonych u granic blisko 100 tys. rosyjskich żołnierzy i o możliwych scenariuszach inwazji. Rosja odpowiadała, że nie ma zamiaru nikogo napadać, oskarżając jednocześnie Ukrainę i NATO o eskalowanie napięcia. Ale 17 grudnia przedstawiła żądania "gwarancji bezpieczeństwa" od Zachodu. Chodziło m.in. o gwarancję, że sojusz nie będzie rozszerzał się na wschód.

Departament Stanu USA uważa, że rosyjskie działania dezinformacyjne mają dwa cele: wpłynąć na państwa zachodnie, by uwierzyły, że zachowanie Ukrainy może wywołać globalny konflikt oraz przekonać samych Rosjan o konieczności podjęcia działań zbrojnych na Ukrainie.

Rzecznik Departamentu USA ostrzega przed rosyjską dezinformacją
Rzecznik Departamentu USA ostrzega przed rosyjską dezinformacjąReuters

Siedem fałszywych narracji o relacjach ukraińsko-rosyjskich

Pierwsza z wyszczególnionych przez Departament Stanu narracji ma przekonywać, że to nie Rosja, tylko Ukraina stoi za eskalacją konfliktu, zaś kolejne odpowiedzialnością za konflikt obarczają Zachód, a nawet Stany Zjednoczone. Oto jak Departament Stanu wyjaśnia te fałszywe narracje Kremla.

Fałsz 1: Ukraina i ukraińscy urzędnicy państwowi są agresorem w relacjach Rosja-Ukraina

"Fałszywe oświadczenia reżimu Putina obwiniają ofiarę, Ukrainę, za agresję Rosji" - informuje Departamentu Stanu. Krótko przypomina wydarzenia ostatnich lat: że to Rosja najechała Ukrainę w 2014 roku, że Rosja okupuje Krym i kontroluje siły zbrojne w Donbasie. Teraz na granicy z Ukrainą Rosjanie zgromadzili ponad 100 tys. żołnierzy, a prezydent Putin grozi "odwetowymi środkami wojskowo-technicznymi", jeśli jego żądania nie zostaną spełnione.

Fałsz 2: To Zachód pcha Ukrainę w kierunku konfliktu

"Rząd rosyjski próbuje oszukać świat, aby uwierzył, że zachowanie Ukrainy może sprowokować globalny konflikt i przekonać obywateli rosyjskich o potrzebie rosyjskiej akcji militarnej na Ukrainie" - pisze Departamentu Stanu. Tłumaczy, że Rosja obwinia innych za własną agresję, podczas gdy to na Moskwie spoczywa odpowiedzialność za pokojowe zakończenie tego kryzysu: poprzez deeskalację i dyplomację. Amerykanie zwracają uwagę, że działania Rosji wobec Ukrainy powielają znane, stosowane już przez Rosjan schematy podważania suwerenności i integralności terytorialnej krajów. Przypominają najechanie i okupację części Gruzji w 2008 roku, a także niedotrzymanie zobowiązania z 1999 roku do wycofania swoich wojsk i amunicji z Mołdawii, gdzie Rosjanie pozostają bez zgody rządu.

Fałsz 3: Ruchy rosyjskich wojsk to zwykła rotacja jednostek na terytorium kraju

Departament Stanu zauważa, że wśród zgromadzonych przy granicy ok. 100 tys. wojskowych są zaprawione w bojach jednostki. Poza tym przemieszczana jest broń ofensywna, na co nie ma żadnego wiarygodnego wytłumaczenia. Nie mamy zatem do czynienia ze zwykłą rotacją wojsk. Tym bardziej, że działania są prowadzone przy granicy kraju, który Rosja wcześniej najechała i nadal miejscami okupuje. "Jest to wyraźne, ponowne zagrożenie ze strony Rosji dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy" - podsumowuje Departament Stanu.

Fałsz 4: Stany Zjednoczone zaplanowały ataki z użyciem broni chemicznej w Donbasie

"Stany Zjednoczone nie używają broni chemicznej" - podkreśla Departamentu Stanu. Przypomina, że zarówno USA, jak i Rosja są stronami Konwencji o zakazie broni chemicznej. "Jednak rosyjski rząd w ostatnich latach dwukrotnie użył broni chemicznej do ataków i prób zabójstw przeciwników, w tym na obcej ziemi" - przypominają Amerykanie.

Fałsz 5: Rosja broni etniczną ludność rosyjską na Ukrainie

"Nie ma żadnych wiarygodnych doniesień o tym, że jacykolwiek etniczni Rosjanie lub osoby rosyjskojęzyczne są zagrożone ze strony ukraińskiego rządu" - informuje Departament Stanu. Taki przekaz jest odwróceniem prawdziwego stanu rzeczy. Są bowiem wiarygodne doniesienia o tym, że na okupowanym przez Rosję Krymie i w Donbasie Ukraińcy żyją w warunkach silnych represji i strachu. "Na Krymie Rosja zmusza Ukraińców do przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa lub utraty własności, dostępu do opieki zdrowotnej i pracy" - czytamy w komunikacie. Głosy sprzeciwu spotykają się z bezpodstawnym uwięzieniem, policyjnymi nalotami, a w niektórych przypadkach z torturami. Mniejszości religijne i etniczne są ścigane jako "ekstremiści" i "terroryści".

Fałsz 6: NATO spiskowało przeciwko Rosji od końca zimnej wojny, okrążyło Rosję siłami, złamało obietnice o nierozszerzaniu się i zagroziło bezpieczeństwu Rosji perspektywą członkostwa Ukrainy w sojuszu

NATO jest sojuszem defensywnym. Na szczycie w Brukseli w czerwcu 2021 roku wszyscy członkowie potwierdzili, że sojusz nie dąży do konfrontacji i nie stanowi zagrożenia dla Rosji. Departament Stanu zaznacza, że rozmieszczenie w 2016 roku czterech wielonarodowych grup bojowych w krajach bałtyckich i Polsce było odpowiedzią na użycie przez Rosję siły militarnej przeciwko swoim sąsiadom. "Siły te są rotacyjne, defensywne, proporcjonalne i wnioskowane przez narody goszczące" - czytamy w komunikacie. Przed nielegalnym zagarnięciem Krymu przez Rosję nie było planów rozmieszczenia wojsk we wschodniej części sojuszu. Poza tym NATO nigdy nie obiecywało, że nie przyjmie nowych członków.

Departament Stanu wyjaśnia, że narracja o okrążaniu Rosji jest nieprawdziwa. Granica lądowa tego kraju ma nieco ponad 20 tys. kilometrów długości, z czego tylko 1215 to granica z członkami NATO. Spośród 14 krajów, z którymi graniczy Rosja, tylko pięć jest członkami NATO. Kraje te zaznaczono na niebiesko na dołączonej do komunikatu mapie.

Mapa przedstawiająca granice NATO z Rosją
Mapa przedstawiająca granice NATO z RosjąMapa przedstawiająca granice NATO z Rosjąwww.state.gov

Fałsz 7: Zachód stroni od dyplomacji i przechodzi od razu do takich środków jak sankcje

Departament Stanu informuje o dyplomatycznym zaangażowaniu USA i krajów sojuszniczych w działania na rzecz rozwiązania kryzysu. Przypomina dwie rozmowy prezydenta Joe Bidena z prezydentem Władimirem Putinem i dziesiątki spotkań urzędników wysokiego szczebla "w ramach kompleksowych działań dyplomatycznych mających na celu pokojowe rozwiązanie tej sytuacji".

Obieg informacji to dziś "aktywny front"

Nina Jankowicz i Ross Burley, eksperci zajmujący się dezinformacją, przypominają w "The Washington Post", że od 2017 roku w ramach Departamentu Stanu działa Centrum Globalnego Zaangażowania (Global Engagement Center), które ma identyfikować dezinformację i koordynować rządową politykę reagowania na nią. "Dziś zachodni decydenci zdają się wreszcie dostrzegać nie tylko to, że Kreml wywołał i kontynuuje wojnę na Ukrainie, ale że traktuje on ekosystem informacyjny jako aktywny front w każdym konflikcie" - piszą Jankowicz i Burley. Komunikat Departamentu Stanu wskazują jako dowód na sprawniejsze działanie administracji za prezydentury Joe Bidena. Według nich wczesna reakcja na rozpowszechnianie fałszywych narracji może ograniczyć wrogie działania.

I choć z jednej strony Jankowicz i Burley podają przykłady skutecznych działań w obronie przed dezinformacyjnymi atakami, to przypominają też niewystarczające reakcje USA i ich sojuszników na kampanię dezinformacyjną wokół aneksji Krymu. Oceniają, że w 2014 roku nie było scenariuszy działań wobec aktywności "zielonych ludzików" na Ukrainie. Rosja zaprzeczała, że to rosyjskie jednostki, a armia kremlowskich trolli wprowadzała do informacyjnego obiegu setki narracji i teorii spiskowych. Trudno było rozróżnić, co jest prawdą, a co fałszem. "Zachodni dziennikarze, nieświadomi jeszcze taktyki Kremla, opisywali 'obie strony' tej historii, dając wiarę kremlowskim narracjom" - piszą Jankowicz i Burley.

EUvsDisinfo: Rosja przedstawia UE jako słabą i niepotrzebną

Własną listę siedmiu mitów wokół ostatnich wydarzeń w stosunkach ukraińsko-rosyjskich opublikował też unijny zespół East StratCom Task Force, który zajmuje się identyfikacją dezinformacji prowadzonej poza granicami Unii Europejskiej. W tekście z 24 stycznia na portalu EUvsDisinfo - gdzie od kilku lat opisuje przykłady prokremlowskiej dezinformacji - zespół przypomina, że od nielegalnej aneksji Półwyspu Krymskiego w 2014 roku Rosja prowadzi kontrolowaną przez państwo, trwałą i skoordynowaną kampanię dezinformacyjną. Część z wyszczególnionych przez EUvsDisinfo mitów wokół wydarzeń na Ukrainie pokrywa się z tymi wymienionymi przez Departament Stanu - ale eksperci unijni wskazują też np. antyunijne rosyjskie przekazy.

W rosyjskich mediach Unia Europejska jest bowiem przedstawiana jako słaba i niepotrzebna. "Rosyjscy urzędnicy i państwowe media rutynowo przedstawiają UE jako nieistotną i niezdolną do radzenia sobie z kryzysami" - komentuje EUvsDisinfo. Zespół przypomina, że UE jest największym partnerem handlowym Ukrainy, a układ stowarzyszeniowy UE-Ukraina sprzyja reformom, otwiera Ukrainę na jednolity unijny rynek i sprzyja harmonizacji przepisów w różnych sektorach.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie: mil.ru

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru

Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24