Masowe groby pod Mariupolem: Rosjanie zaprzeczają i robią fałszywy fact-checking

Masowe groby pod Mariupolem: Rosjanie zaprzeczają poprzez fałszywy fact-checkingAFP PHOTO / Satellite image 2022 Maxar Technologies / YouTube

Groby nie są masowe, tylko pojedyncze, a grabarz twierdzi, że ciała chowano w trumnach - taką narracją prorosyjskie serwisy próbują podważyć fakt, że koło Mariupola odkryto masowe groby cywili zamordowanych przez Rosjan. "Dowodem" ma być między innymi film "niezależnej kanadyjskiej aktywistki" - ale to kolejny przykład rosyjskiego fałszywego fact-checkingu.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Rada miejska Mariupola - oblężonego przez wojska rosyjskie miasta na południu Ukrainy - poinformowała 21 kwietnia, że we wsi Manhusz na wschód od miasta Rosjanie wykopali masowy grób, w którym "mogli pochować od trzech do dziewięciu tysięcy mieszkańców Mariupola". Tę informację oparto na zdjęciach satelitarnych, a dokładnie: na zmianach, które widać na fotografiach lokalnego cmentarza z 23, 29 marca i 9 kwietnia. Między 23 a 29 marca w północnej części nekropolii pojawił się - jak pisał portal Radia Swoboda - "rów dłuższy niż 300 metrów i najprawdopodobniej sprzęt, którym został wykopany", natomiast "na nowszym zdjęciu z 9 kwietnia widać, że rów jest częściowo przysypany ziemią i poszerzony".

Nowe groby wykopane w północnej części cmentarza widoczne na zdjęciu satelitarnym z 9 kwietnia 2022AFP PHOTO / Satellite image 2022 Maxar Technologies

Rosyjskie serwisy: masowe groby to fake news

Mer Mariupola Wadym Bojczenko w rozmowie z brytyjskim "The Guardian" potwierdził: "Rosyjskie ciężarówki zbierały ciała z portowego miasta i transportowały je do pobliskiej wioski Manhusz. Tam były one po kryjomu wrzucane do masowych grobów na polu w pobliżu starego cmentarza".

Nie minęły jednak trzy dni, a w rosyjskich i prorosyjskich serwisach i kanałach można było znaleźć materiały, w których masowe groby pod Mariupolem nazywano "fake newsem" i "mistyfikacją". Rosjanie zapewniali, że mają na to dowody i relacje osób, które były odpowiedzialne za pochówki.

To zaprzeczanie faktowi istnienia masowych grobów pod Mariupolem jest kolejnym przykładem rosyjskiego fałszywego fact-checkingu - metody dezinformacji stosowanej przez Kreml od początku wojny w Ukrainie.

Filmy w RT i na YouTube

Rosjanie uprawiają fałszywy fact-checking, żeby podważyć informacje, fakty i dowody, które mogłyby postawić ich w złym świetle, a także by obniżyć zaufanie do materiałów publikowanych przez stronę ukraińską. Wykorzystują do tego m.in. rzekomo fact-checkingowy portal Wojna z Fejkami (ang. War On Fakes), który w rzeczywistości podważa wszelkie informacje negatywne dla Rosjan, np. o ich zbrodniach wojennych. O tym, że powiela się tam rosyjskie narracje wojenne, świadczy udostępnianie artykułów przez rosyjski MSZ i oficjalne konta ambasad. Ten portal wykorzystano również w kampanii zaprzeczania istnieniu masowych grobów pod Mariupolem, chociaż nie w pierwszej kolejności.

Zaczęło się od relacji reportera państwowej telewizji RT (wcześniej Russia Today) i materiału Evy Bartlett na YouTubie. Oba materiały opublikowano 24 kwietnia: trzy dni po opublikowaniu informacji o masowych grobach przez radę miejską Mariupola i dwa dni po rozpowszechnieniu jej w zachodnich mediach. Do Manhusza pojechali Roman Kosariew z RT i Eva Bartlett - opublikowała ona potem na YouTube film zatytułowany: "Zachodnie twierdzenia o rosyjskich masowych grobach w pobliżu Mariupola kolejnym fake newsem – wiem, pojechałam zobaczyć".

Eva Bartlett przedstawia się jako "niezależna kanadyjska aktywistka", ale publikuje teksty na portalu RT, a w przeszłości rozpowszechniała prorosyjskie teorie spiskowe dotyczące wojny w Syrii. Jej nagranie o grobach pod Mariupolem stało się na tyle popularne, że trafiło także do polskich odbiorców. Do sprawdzenia wysłał je nam jeden z czytelników Konkret24, który napisał: "Znajomy przesłał mi film zamieszczony na YT. Dotyczy masowego grobu w Mariupolu. (...) Mam swoje przemyślenia co do tego nagrania i uważam, że częściowo jest zmanipulowane. Dużo osób daje temu wiarę. Ma coraz więcej wyświetleń. Czy mogą Państwo skomentować to nagranie?".

"Dowody": groby są pojedyncze, a grabarz zapewnia, że każde ciało było w trumnie

Mimo że w tytule filmu Barlett napisano o "fake newsie", w nagraniu widać groby pokazane wcześniej w zachodnich mediach na zdjęciu satelitarnym. Są to nowe, pojedyncze mogiły usypane z ziemi, z powbijanymi w nie tabliczkami. Na niektórych zapisano imię, nazwisko i datę urodzenia zmarłego, ale na większości widać jedynie informację, że tożsamości nie udało się ustalić.

Druga część filmu to rozmowa z dwoma mężczyznami, którzy - zdaniem Bartlett - są odpowiedzialni za grzebanie ciał na wizytowanym cmentarzu. Cały film jest w dużej mierze powtórzeniem tego, co w swojej relacji pokazał i powiedział Roman Kosariew. Jest on także narratorem jej wideo i to on rozmawia z domniemanymi grabarzami.

Groby i mężczyzna przy nich pracujący - ale przekaz filmu brzmi: masowe groby to fake newsYoutube

W jaki sposób więc - mimo pokazania grobów - Rosjanin i Kanadyjka udowadniają, że historia o zbiorowych mogiłach to "mistyfikacja"? Ich argumenty zostały zebrane w artykule wspomnianego portalu Wojna z Fejkami opublikowanym 25 kwietnia. Otóż głównym argumentem jest to, że "groby są pojedyncze, a nie wspólne". Cytuje się jednego z grabarzy, którzy powiedział, że "każda osoba, niezależnie czy to żołnierz ukraiński, czy cywil, miała własną trumnę i grób". Eva Bartlett stwierdziła, że w niektórych wykopanych grobach nie było jeszcze ciał. Na tym argumentacja się kończy - ale to wystarczyło, by informacje o masowych grobach uznać za fejk.

Tymczasem Kosariew i Bartlett potwierdzili tak naprawdę w swoich materiałach, że na cmentarzu pod Mariupolem wykopano nowe groby - a w artykule waronfakes.com podano, że "łącznie pochowano ok. 300 ciał". Co więcej: jeden z grabarzy przyznaje, że w nowych mogiłach chowano ciała przywiezione z Mariupola, "zmarłych na początku" - w domyśle: po zajęciu miasta przez Rosjan.

Kosariew i Bartlett, a także autor tekstu na stronie waronfakes.com starali się więc przekonać odbiorców, że nie jest to masowy grób (portal Radia Swoboda pisał o "rowie dłuższym niż 300 metrów"), ponieważ w rzeczywistości rów okazał się ciągiem pojedynczych grobów. Pierwsze zdjęcia satelitarne nie były jednak bardzo wyraźne, co mogło wpłynąć na błędne założenie, że to jedna długa mogiła. Na fotografiach w lepszej jakości opublikowanych w następnych dniach widać już wyraźnie, że grobów jest kilkaset.

W dodatku sposób pochowania ciał nie zmienia faktu, iż setki zabitych z Mariupola przewożono do Manhusza i tam masowo grzebano. W dodatku Kosariew i Bartlett z pomocą grabarzy potwierdzili, że w okupowanym przez Rosjan mieście giną cywile - a przecież oficjalna rosyjska propaganda stale zaprzecza takim informacjom.

Taką samą sprzeczność widać w komunikacie milicji samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej: zaprzeczyła masowym pochówkom dokonywanym przez Rosjan, a jednocześnie stwierdziła, że "odpowiednie rowy do masowych pochówków zostały wykonane przez wojska inżynieryjne Ukrainy w dniach 6-11 marca".

Doradca mera Mariupola podważa autentyczność materiału RT

Do zaprzeczania istnieniu masowych grobów pod Mariupolem odniósł się 21 kwietnia na Telegramie doradca mera miasta Petro Andruszczenko. Wątpi on w autentyczność nagrań reportera RT. Sugeruje, że szybkie zakopanie grobów mogło być zorganizowane na potrzeby propagandowych nagrań, ponieważ grabarze twierdzą, że zrobili to ręcznie, Obok grobów widać jednak ślady pracy maszyn.

Andruszczenko wątpi także w zapewnienia grabarzy, że każdy zmarły był chowany w trumnie, ponieważ na filmie nie widać żadnej trumny, a ponadto "realnie nie da się wyprodukować trumien w takich ilościach". Odnosząc się natomiast do komunikatu milicji DRL, doradca mera podkreślił, że nie tylko potwierdza on użycie ciężkiego sprzętu przy kopaniu grobów, ale też podaje datę ich wykonania 6-11 marca - a wtedy teren ten okupowały już wojska rosyjskie.

Jeden z wpisów Andruszczenki dotyczący relacji RT o masowych grobachTelegram

Dwa inne groby

W komunikacie milicji DRL z 16 marca napisano także: "Nie wykluczamy, że podobne scenariusze mogą być realizowane w innych ukraińskich miastach, gdzie ludność cywilna jest przetrzymywana przez bojowników obrony terytorialnej i nacjonalistyczne poddziały ukraińskie". Zapowiedziano więc, że w najbliższym czasie mogą zostać odkryte następne masowe groby w okolicach Mariupola i z góry zrzucono odpowiedzialność za to z wojsk rosyjskich.

Takie groby rzeczywiście znaleziono. Już 22 kwietnia mariupolska rada miejska poinformowała o odkryciu na zdjęciach satelitarnych nowego masowego grobu we wsi Winogradne na wschód od Mariupola. Oceniono, że mogiła może mieć wymiary 45 na 25 metrów i mogło w niej zostać pochowanych "co najmniej 1000 osób".

O kolejnym masowym grobie poinformowano 25 kwietnia - we wsi Stary Krym na północ od miasta. Podano jedynie, że wykopano go na nieużywanej części istniejącego cmentarza i mógł mieć ok. 200 metrów. Nie dodano, ile pochowano w nim ciał. Mer Mariupola poinformował jedynie, że liczbę ofiar śmiertelnych wśród mieszkańców miasta szacuje się na 20 tys.

Wpisy rady miejskiej Mariupola ze zdjęciami masowych grobówTelegram

Informacji o masowych grobach w Winogradnem i Starym Krymie Rosjanie nie starali się już "weryfikować". Tym bardziej, że - jak pisał Petro Andruszczenko - wcześniej "zasadniczo dostarczono dowodów, a nie zaprzeczeń".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: AFP PHOTO / Satellite image 2022 Maxar Technologies / YouTube

Źródło zdjęcia głównego: AFP PHOTO / Satellite image 2022 Maxar Technologies / YouTube

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24