Czy Sejm zdalny może zmienić Konstytucję? Sprawdzamy

Czy za pomocą tabletu można zmienić konstytucję?tvn24

Po zmianach w regulaminie Sejmu posłowie obradują online. W nocy z piątku na sobotę tak przegłosowali m.in. zmianę w Kodeksie wyborczym. Czy możliwe są w tym trybie prace nad zmianami w Konstytucji? Nigdzie nie jest napisane, że można ją zmienić siedząc tylko na sali obrad - zwracają uwagę eksperci.

W nocy z 27 na 28 marca obradujący zdalnie Sejm przegłosował poprawki do specustawy dotyczącej koronawirusa - wśród nich i taką zmieniającą Kodeks wyborczy. Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło ją w drugim czytaniu.

Poprawka rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Zakłada, że tak głosować będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci, "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat". Za poprawką głosowało 222 posłów, przeciw było 214 posłów. Trzech wstrzymało się od głosu.

Sejm przegłosował nowelizację specustawy dotyczącej koronawirusa
Sejm przegłosował nowelizację specustawy dotyczącej koronawirusatvn24

Było to pierwsze zdalne posiedzenie Sejmu. W głosowaniu nad zmianami regulaminu Sejmu, które przeprowadzono 26 marca w tradycyjny sposób - posłowie zebrali się w budynku Sejmu, w różnych salach - odrzucono poprawkę posłów Koalicji Obywatelskiej brzmiącą: "W czasie posiedzenia Sejmu prowadzonego z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej umożliwiających porozumiewanie się na odległość nie mogą być zmienione: Konstytucja, Kodeks wyborczy oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych".

To odwołanie wprost do przepisów Konstytucji:

W czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych. art. 228 ust. 6 Konstytucji RP

Za przyjęciem tej poprawki głosowało 172 posłów, przeciw było 198 - więc nie przeszła. Nie wiadomo, jak głosowały poszczególne kluby, bo głosowanie odbywało się w 12 różnych salach, a głosy zliczali wyznaczeni posłowie sekretarze.

26.03.2020 | Obrady Sejmu w specjalnych warunkach. Decydowano o zmianie regulaminu
26.03.2020 | Obrady Sejmu w specjalnych warunkach. Decydowano o zmianie regulaminuFakty TVN

Zdalnie tylko przez trzy miesiące

Odrzucono też 11 innych z 15 poprawek, które do projektu zgłosili posłowie opozycji. Przepadła m.in. inna poprawka KO, zakładająca, że obrady zdalne będą się odbywać tylko w czasie stanu wojennego, stanu wyjątkowego albo klęski żywiołowej.

Odrzucono poprawkę Lewicy, by o przeprowadzeniu posiedzenia zdalnego decydowało Prezydium Sejmu (marszałek i wicemarszałkowie) większością kwalifikowaną, po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów (marszałek, wicemarszałkowie, szefowie klubów parlamentarnych). O tym, czy przeprowadzić zdalne obrady, decyduje sam marszałek sejmu po uzyskaniu opinii Konwentu.

Wynik głosowania w sprawie zmian regulaminu Sejmu

Sejmowy system komunikacji elektronicznej nie zostanie sprawdzony przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jak chciała Lewica, bo większość sejmowa taką poprawkę odrzuciła. Zaakceptowano jednak propozycję Lewicy, by zdalnie obradować także w czasie stanu epidemii. Dzięki przyjęciu poprawki klubu Koalicji Polskiej-PSL te przepisy mają obowiązywać do 30 czerwca br.

Nie jest zapisane, że muszą siedzieć na sali

Już po obradach Sejmu 26 marca w internecie pojawiły się głosy osób zaniepokojonych tym, czy pracujący tylko zdalnie Sejm mógłby zmienić Konstytucję - wykorzystując ten wyjątkowy czas. Jedna z internautek napisała na Facebooku: "Właśnie partia rządząca uchwaliła zmianę regulaminu sejmu, która pozwala na zmianę prawa wyborczego i konstytucji w zdalnym głosowaniu".

Zmiany w Kodeksie wyborczym Sejm już wprowadził. Czy może więc się zająć w tym trybie także Konstytucją?

Profesor Ryszard Piotrowski z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego jako przeszkodę do zmiany Konstytucji w czasie, gdy Sejm pracuje tylko zdalnie, wskazuje okres obowiązywania nowych przepisów. Jego zdaniem w tej procedurze, która ma charakter nadzwyczajny i epizodyczny, bo obowiązuje do 30 czerwca, nie można zastosować przepisów regulaminu do procedury zmiany Konstytucji.

04.01.2019 | Łamana, broniona i malowana na koszulkach. "Konstytucja" słowem roku
04.01.2019 | Łamana, broniona i malowana na koszulkach. "Konstytucja" słowem rokuFakty TVN

- Choć Konstytucja wymienia tylko trzy stany nadzwyczajne, to stan epidemii jest funkcjonalnie tożsamy ze stanem nadzwyczajnym – mówi Konkret24 prof. Piotrowski. Według niego inne rozumienie stanu epidemii prowadziłoby do obejścia Konstytucji polegającego na zmianie znaczenia słów - to z kolei prowadzi do złamania zasady określoności prawa (konstruowania przepisów w sposób poprawny, precyzyjny i jasny). - To podstawowa zasada demokratycznego państwa prawa - podkreśla profesor.

I dodaje: - Procedura zdalna jest nieadekwatna do zmiany Konstytucji także dlatego, że sensem zmian jest uzyskanie legitymizacji społecznej. A w stanie epidemii – przy zakazach odbywania spotkań, konsultacji, zbierania opinii – ten proces legitymizacji zmian nie może się odbywać.

Są jednak odmienne opinie prawników. Maciej Pach z Katedry Prawa Ustrojowego Porównawczego Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że zdalne posiedzenia Sejmu mogą w świetle nowelizacji regulaminu być również posiedzeniami, w czasie których przedmiotem obrad i głosowania byłyby projekty ustaw o zmianie Konstytucji, ustaw lub nowelizacji ustaw o stanach nadzwyczajnych czy nowego Kodeksu wyborczego bądź też nowelizacji aktualnie obowiązującego Kodeksu wyborczego.

- Nowela z 26 marca nie zawiera takich wyłączeń. Jest to wysoce niepokojące, ponieważ rzecz dotyczy sprawy o potężnym ciężarze gatunkowym - stwierdza prawnik z UJ. - Postulowałbym uchylenie odesłania do rozdziału o postępowaniu w przedmiocie projektów ustaw o zmianie Konstytucji. Tak, aby nie było możliwe zdalne posiedzenie Sejmu w tych sprawach - podkreśla Maciej Pach.

- Zmiana Konstytucji wymaga szczególnie przemyślanych obrad i pogłębionej deliberacji, a także skuteczniejszej weryfikacji, czy posłowie znajdują się w kondycji psychofizycznej adekwatnej do czekającego ich wyzwania ustrojowego. Naturalnie to ostatnie oczekiwanie należy rozciągać na wszelkie głosowania, ale w przypadku ustawy zasadniczej rzecz staje się jeszcze nieporównywalnie istotniejsza, a to z uwagi na najwyższą moc prawną Konstytucji w systemie prawa i względną sztywność procedury jej zmiany - dodaje prawnik z UJ.

03.05 | Konstytucja na ustach kandydatów na prezydenta
03.05 | Konstytucja na ustach kandydatów na prezydentaFakty TVN

- Nigdzie nie jest napisane, że Konstytucję można zmienić, wyłącznie siedząc na sali obrad – to opinia prof. Anny Rakowskiej-Treli, konstytucjonalistki z Uniwersytetu Łódzkiego. Procedura zdalnych obrad, jej zdaniem, nie budzi niebezpieczeństwa, bo wszystkie wymogi dotyczące udziału posła w obradach, nie tylko głosowania, ale również składania wniosków wypowiedzi, są w trybie zdalnym zachowane.

– Te zmiany w regulaminie zostały przyjęte w trakcie normalnego posiedzenia, a więc zgodnie z prawem. Nie zawierają żadnych wyłączeń co do uchwalania ustaw. To można, przy zachowaniu wszelkich wymogów formalnych z rozdziału XII Konstytucji, zmienić w takim trybie także ustawę zasadniczą – stwierdza prof. Rakowska-Trela.

Co jest w rozdziale XII

Procedura zmiany Konstytucji opisana jest w jej rozdziale XII. Poza tym, że nie można jej zmieniać w stanach nadzwyczajnych (stan wojenny, wyjątkowy, klęski żywiołowej), to projekt jej zmian może złożyć co najmniej jedna piąta posłów (92), senat oraz prezydent. Szczegółowe przepisy o postępowaniu z takimi projektami zawierają regulaminy obu izb parlamentu.

Zmiany – uchwala Sejm większością co najmniej dwóch trzecich w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat - w tym samym brzmieniu - bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Kaczyński na pikniku rodzinnym. "Widzę tu napis: konstytucja. Zmienimy konstytucję"
Kaczyński na pikniku rodzinnym. "Widzę tu napis: konstytucja. Zmienimy konstytucję"Fakty po południu

Obostrzenia dotyczą przepisów o ustroju państwa, praw i wolności obywatelskich oraz samych przepisów zmieniających Konstytucję. Tu wymaga się uchwalenia takich zmian po upływie dwóch miesięcy od pierwszego czytania projektu w Sejmie. Można też – na wniosek jednej piątej posłów, Senatu albo prezydenta - zorganizować referendum konstytucyjne, które po zarządzeniu marszałka sejmu może się odbyć w czasie 60 dni od złożenia wniosku o referendum.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24