Trudna droga do jawności majątków polityków i ich rodzin. Dlaczego to się nikomu nie udało?

Źródło:
Konkret24
Donald Tusk zapowiada projekt ws. ujawnienia majątków współmałżonków polityków
Donald Tusk zapowiada projekt ws. ujawnienia majątków współmałżonków politykówTVN24
wideo 2/5
Donald Tusk zapowiada projekt ws. ujawnienia majątków współmałżonków politykówTVN24

Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt ustawy, który zakłada jawność odrębnych majątków małżonków najważniejszych osób w państwie jak i przedstawicieli władz samorządowych. Poprzednią próbę uregulowania tej kwestii, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, zakwestionował Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej.

Posłowie KO złożyli 21 listopada w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Projekt, nazwany potocznie "czyste ręce", zakłada wprowadzenie zasady, zgodnie z którą majątki odrębne małżonków przedstawicieli władz państwowych i samorządowych będą podlegać ujawnieniu w oświadczeniu majątkowym.

Złożenie projektu zapowiedział wcześniej podczas konferencji prasowej w Sejmie lider KO Donald Tusk. "W interesie reputacji klasy politycznej jest, abyśmy jak najszybciej przyjęli tę ustawę, zgodnie z którą każda posłanka, każdy poseł, senatorka, senator, minister, premier, prezydent miasta, burmistrzyni - będą ujawniali także majątki swoich współmałżonków" - powiedział przyszły premier. "Termin 'czyste ręce' dobrze opisuje ten projekt. Jestem przekonany, że przetnie to spekulacje i tak naprawdę jest w interesie wszystkich polityków" - powiedział lider KO. To kolejne podejście KO do ujawnienia majątku rodzin najważniejszych osób w państwie. Poprzednie projekty ten klub złożył w maju i w grudniu 2019 roku, ale utknęły one w sejmowej zamrażarce.

Z kolei ustawa o ujawnianiu majątków rodzin polityków, której autorami byli posłowie PiS, uchwalona we wrześniu 2019 roku, została uznana w listopadzie 2021 roku przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej za niezgodną z konstytucją. Natomiast dwa rządowe projekty ustaw o ujawnianiu majtków osób publicznych - jeden z czasów rządów PO-PSL, drugi z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy – nie wyszły poza etap prac rządowych i w ogóle nie dotarły do Sejmu.

Przypominamy więc główne zdarzenia, związane z próbami wprowadzenia lustracji majątków polityków i ich bliskich.

Ustawy z lat 90. podstawą dla "czystych rąk"

Pierwsze ustawy antykorupcyjne, na których zarówno posłowie KO jak i PiS, oraz rządy przez nich tworzone budują zasady majątkowej lustracji, pochodzą z początków III RP.

5 czerwca 1992 roku 30 lat temu uchwalono ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, która wprowadziła zasadę, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe są zobowiązane do złożenia oświadczenia o stanie swojego majątku. Te oświadczenia są niejawne, chyba że osoba składająca takie oświadczenie sama wyrazi zgodę na ujawnienia oświadczenia.

21 sierpnia 1997 roku Wtedy uchwalono nową ustawę antykorupcyjną, która powtórzyła przepis sprzed pięciu lat. Zgodnie z jej zapisami oświadczenia o stanie majątkowym muszą składać m.in. prezydent, premier, członkowie rządu, ministrowie w kancelariach: Sejmu, Senatu, prezydenta, premiera - czyli osoby w potocznym rozumieniu uznawane za polityków - a także szefowie instytucji takich jak Najwyższa Izba Kontroli, Narodowy Bank Polski, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, szefowie spółek z ponad 50-proc. udziałem Skarbu Państwa z itp.

Osoby określone w art. 1 oraz w art. 2 pkt 1–2a, 3–5, 6d i 7–11 są obowiązane do złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym. Oświadczenie o stanie majątkowym dotyczy majątku odrębnego oraz objętego małżeńską wspólnością majątkową. Oświadczenie to powinno zawierać w szczególności informacje o posiadanych zasobach pieniężnych, nieruchomościach, udziałach i akcjach w spółkach prawa handlowego, a ponadto o nabytym przez tę osobę albo jej małżonka od Skarbu Państwa, innej państwowej osoby prawnej, jednostek samorządu terytorialnego, ich związków lub związku metropolitalnego mieniu, które podlegało zbyciu w drodze przetargu. Oświadczenie to powinno również zawierać dane dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji w spółkach lub spółdzielniach (...).

Ta ustawa nie dotyczyła parlamentarzystów, bo mieli oni własną ustawę.

9 maja 1996 roku Sejm uchwalił wtedy ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która także parlamentarzystów zobowiązywała do złożenia oświadczenia o stanie majątkowym (na początku kadencji, za każdy rok kadencji i na jej zakończenie). Były one, podobnie jak oświadczenia najważniejszych osób w państwie, niejawne, chyba że poseł lub senator pisemnie zgodził się na ich ujawnienie. Taki stan trwał pięć lat.

24 sierpnia 2001 Tego dnia Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która w zakresie oświadczeń majątkowych wprowadzała zasadniczą zmianę:

Informacje zawarte w oświadczeniu o stanie majątkowym są jawne, z wyłączeniem informacji o adresie zamieszkania posła albo senatora oraz o miejscu położenia nieruchomości. Jawne informacje zawarte w oświadczeniu o stanie majątkowym są podawane do wiadomości publicznej odpowiednio przez Marszałka Sejmu albo Marszałka Senatu w formie zapisu elektronicznego o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Od tego czasu mamy prawną nierówność: np. prezydent nie musi ujawniać swojego oświadczenia majątkowego, poseł i senator – musi. Podobnie jest z samorządowcami – wójtami, burmistrzami, prezydentami miast, radnymi wszystkich szczebli - ich oświadczenia majątkowe są jawne. Nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym z 1997 wprowadziła obowiązek składania takich oświadczeń przez samorządowców, a nowelizacja z 23 listopada 2002 roku wprowadziła jawność tych oświadczeń.

Pierwsze fiasko majątkowej lustracji

Przez następnych kilkanaście lat w sferze zmian przepisów dotyczących majątkowej jawności najważniejszych osób w państwie, parlamentarzystów, radnych i najwyższych urzędników państwowych niewiele się działo. Dopiero pod koniec swojej drugiej kadencji rząd PO-PSL przystąpił do całościowego uregulowania tej kwestii.

18 lipca 2014 roku Ministerstwo Sprawiedliwości, kierowane wówczas przez Marka Biernackiego, skierowało do konsultacji projekt ustawy o oświadczeniach o stanie majątkowym osób pełniących funkcje publiczne.

Do katalogu osób pełniących takie funkcje zaliczono 79 kategorii urzędników, rozszerzono grupę osób zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych z 500 do 830 tys. Oświadczenia mieli składać m.in. oficerowie zawodowi, funkcjonariusze służb mundurowych, prezesi spółek Skarbu Państwa i członkowie zarządu Narodowego Banku Polskiego, banków państwowych, rektorzy uczelni publicznych, ale także lekarze orzecznicy ZUS i osoby mające "uprawnienia egzaminatora w zakresie uprawnień do kierowania pojazdami". Ich oświadczenia majątkowe miałyby być jawne z mocy prawa, wypełnianie w formie elektronicznej i publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej danej instytucji.

Projekt ten nie wyszedł poza etap opiniowania przez rozmaite urzędy i organizacje. O ile takie organizacje jak Fundacja Batorego z zadowoleniem przyjmowała projekt takich uregulowań, to np. Fundacja Panoptykon ostrzegała, że wprowadzenie tej ustawy "nie może stanowić okazji do nieuzasadnionego rozszerzania katalogu osób zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych o osoby, których zakres obowiązków w instytucjach publicznych i kompetencji decyzyjnych nie uzasadnia takiej ingerencji w prywatność". Podobnie wypowiadała się Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, argumentując, że powszechny dostęp do jawnych oświadczeń narusza "konstytucyjne prawo do prywatności".

W samym rządzie też nie było porozumienia w sprawie tego projektu. Jak pisał ówczesny wiceminister MSWiA Grzegorz Karpiński w uwagach do projektu ustawy "trudno uznać, aby powszechny, publiczny dostęp do oświadczeń majątkowych funkcjonariuszy i urzędników państwowych był niezbędny w demokratycznym państwie prawnym".

Po zebraniu opinii od resortów i organizacji społecznych praca nad tym projektem została zakończona.

Drugie fiasko majątkowej lustracji

Po jesiennych wyborach w 2015 roku nowy rząd Zjednoczonej Prawicy zapowiadał jako jeden z ważnych celów walkę z korupcją. Po sformowaniu rządu Beaty Szydło zapadła polityczna decyzja władz PiS, że członkowie rządu, wiceministrowie i szefowie ważnych urzędów ujawnią swoje oświadczenia majątkowe, składając odpowiednią deklarację o ich ujawnieniu. Przeciwko ujawnieniu treści oświadczeń oponowali ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki i minister cyfryzacji Anna Streżyńska, ale zmienili zdanie. Nowy rząd przystąpił do prac nad powszechną lustracją majątkową. Ustawami ujawniono oświadczenia majątkowe prokuratorów i sędziów.

4 marca 2016 roku Tego dnia weszły w życie przepisy nowej ustawy prawo o prokuraturze. Wprowadziła ona jawność oświadczeń majątkowych prokuratorów, którzy od 1998 roku mieli obowiązek składania oświadczeń o stanie majątkowym, które nie były jawne.

15 lipca i 14 września 2016 roku Najpierw posłowie z partii Nowoczesna złożyli projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Główny przepis projektu zakładał, że jawne będą oświadczenia majątkowe wszystkich osób, o których mówi ta ustawa. To m.in. prezydent, premier, członkowie rządu, szefowie urzędów i instytucji centralnych, dyrektorzy departamentów w ministerstwach, samorządowcy, prezesi spółek z 50-procentowym udziałem Skarbu Państwa itd. Dwa miesiące później, 14 września 2016 roku posłowie ówczesnej opozycji z klubu PO-KO zgłosili projekt nowelizacji ustawy antykorupcyjnej, który zmierzał do wprowadzenia jawności oświadczeń majątkowych, ale tylko tych składanych przez członków Rady Ministrów, sekretarzy i podsekretarzy stanu w ministerstwach i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński z PiS skierował oba projekty do komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz ustawodawczej, które nie podjęły żadnych prac nad tymi projektami.

30 listopada 2016 Przy okazji zmian w sądownictwie uchwalona tego dnia ustawa nowelizująca 10 różnych ustaw sądowych wprowadziła jawność oświadczeń majątkowych wszystkich sędziów w Polsce. Od 2001 roku mieli obowiązek składania takich oświadczeń, ale nie były one publikowane.

24 października 2017 roku Ówczesny minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński rozesłał członkom rządu i organizacjom społecznym do zaopiniowania projekt ustawy o jawności życia publicznego. W pierwszej wersji projektu z 23 października 2017 wykaz podmiotów, obowiązanych do złożenia oświadczenia majątkowego, obejmuje 108 kategorii osób. W ostatniej wersji projektu z 8 stycznia 2018 roku, już po konsultacjach, w trakcie których wiele organizacji i instytucji skrytykowało ten projekt, liczba kategorii osób, poddanych obowiązkowi składania oświadczeń liczy już 151 pozycji. Oświadczenia mieliby składać m.in. dyrektorzy poprawczaków, policjanci, żandarmi, strażacy. A także osoby posiadające "uprawnienia egzaminatora w zakresie uprawnień do kierowania pojazdami", co jest dosłownym zapożyczeniem z projektu PO. Według szacunków, oświadczenia majątkowe w wersji PiS miałoby złożyć ponad 1,5 mln osób.

Jeden formularz oświadczeń majątkowych, status sygnalisty dla świadków. PiS chce większej jawności
Jeden formularz oświadczeń majątkowych, status sygnalisty dla świadków. PiS chce większej jawnościJeśli ktoś wie o korupcji w państwowej spółce wystarczy, że poinformuje o tym prokuratora i dostanie status sygnalisty. Wtedy nie można go będzie zwolnić z pracy do czasu wyjaśnienia sprawy - to jedna z propozycji w ustawie o jawności życia publicznego. Jej założenia przedstawił w poniedziałek Mariusz Kamiński, minister koordynator służb specjalnych.Fakty TVN

Podobnie, jak w przypadku projektu poprzedników z 2014 roku, projekt firmowany przez Mariusza Kamińskiego nie zyskał uznania wśród kolegów z rządu PiS. W opinii resort cyfryzacji napisał m.in., że autorzy projektu nie wykazali, w jaki sposób obowiązek publikowania oświadczeń o stanie majątkowym osób niemających wpływu na podejmowanie istotnych decyzji wpłynie w znaczący sposób na obniżenie poziomu korupcji. "Środek taki będzie zaś stanowić znaczącą ingerencję w prywatność tych osób, jak też osób trzecich, np. członków gospodarstwa domowego. W uzasadnieniu brak jest odpowiedniej analizy, która dowodziłaby, że taka ingerencja w prawa gwarantowane na mocy art. 47 i 51 Konstytucji RP jest niezbędna i proporcjonalna do zakładanych celów".

Po wielu krytycznych opiniach ze strony organizacji pozarządowych i instytucji państwowych rząd Mateusza Morawieckiego w sierpniu 2018 roku zawiesił prace nad projektem ustawy o jawności życia publicznego.

PO uprzedza PiS, PiS ulega naciskom

Po kontrowersjach, jakie wywołało ujawnienie przez "Gazetę Wyborczą" pod koniec 2018 roku zarobków prezesa Narodowego Banku Polskiego i dwóch dyrektorek departamentów w NBP następuje swoisty wyścig na projekty, dotyczące jawności majątkowej w NBP.

Pytania o zarobki w Narodowym Banku Polskim
Pytania o zarobki w Narodowym Banku Polskim 09.01 | Dwie konferencje Narodowego Banku Polskiego i nadal brak konkretnej odpowiedzi o wysokość zarobków współpracowniczek prezesa Glapińskiego. Prezes zamiast o kwotach mówi o brutalnym pastwieniu się nad dwoma matkami i zasłania się ochroną danych, a krytykom radzi wziąć dwa razy oddech. tvn24

8 stycznia 2019 roku Posłowie KO złożyli projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, która zakładała, że oświadczenia majątkowe oprócz prezesa NBP mają składać członkowie zarządu NBP, dyrektorzy departamentów oraz oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego i że będą one jawne. 

22 stycznia 2019 PiS wniósł własny projekt ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Banku Polskim oraz ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, który zawiera przepisy o jawności zarobków w NBP, ale pomija kwestię ujawnienia oświadczeń majątkowych.

22 lutego 2019 roku PiS pod naciskiem opinii publicznej i opozycji wprowadził do ustawy antykorupcyjnej przepis o jawności oświadczeń majątkowych prezesa i wiceprezesów NBP oraz dyrektorów departamentów w NBP. Po rozpatrzeniu stanowiska Senatu ustawa ostatecznie została przyjęta przez Sejm 22 lutego 2019 roku.

Pełna majątkowa otwartość zamknięta przez trybunał J. Przyłębskiej

Do kolejnych zmian w ustawie antykorupcyjnej doszło po głośnym tekście "Gazety Wyborczej", która 20 maja 2019 roku napisała, że Mateusz Morawiecki razem z żoną w 1999 roku 15 hektarów atrakcyjnej działki rolnej od miejscowej parafii. Gazeta szacowała, że grunty są warte nawet 70 milionów złotych a wyłączną właścicielką tego gruntu jest żona premiera, Iwona Morawiecka, z którą premier ma rozdzielność majątkową.

"Absolutnie nie mamy nic do ukrycia" - powiedział wówczas Mateusz Morawiecki, podkreślając, że wraz z żoną gotowi są ujawnić swój majątek, jeżeli takie regulacje zostaną wprowadzone w prawie.

Premier w sprawie majątku żony: nie mamy nic do ukrycia
Premier w sprawie majątku żony: nie mamy nic do ukrycia21.05 | Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej powiedział, że wraz z żoną "nie mają nic do ukrycia", ale musi obowiązywać prawo, które umożliwi pokazanie majątku jego małżonki. Opozycjoniści twierdzą, że już teraz mogłaby ona to zrobić. W dyskusję włącza się sam prezes Prawa i Sprawiedliwości, który zapowiada w krótkim czasie przyjęcie ustawy o jawności w życiu publicznym.tvn24

21 maja 2019 roku Posłowie KO złożyli projekt nowelizacji ustawy antykorupcyjnej, który zakłada, że oświadczenia majątkowe prezydenta, premiera i członków rządu, marszałków parlamentu są jawne i publikowane w BIP. Projekt trafił do sejmowej zamrażarki. Czym ta jest wyjaśnialiśmy kilkukrotnie w Konkret24, ostatnio z końcem listopada 2023 roku.

29 sierpnia 2019 roku Do Sejmu trafił podpisany przez premiera Morawieckiego rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz niektórych innych ustaw. Nakazuje on ujawnienie osobom publicznym majątku osobistego małżonka oraz majątku osobistego i objętego małżeńską wspólnością majątkową dzieci własnych, dzieci małżonka, dzieci przysposobionych oraz osób pozostających we wspólnym pożyciu z osobą obowiązaną do złożenia oświadczenia.

11 września 2019 roku Sejm uchwalił proponowane przez PiS przepisy o ujawnianiu majątków małżonków polityków i ich dzieci, Senat nie wniósł do ustawy żadnych poprawek. Ustawa zakładała, że premier, ministrowie, posłowie, europosłowie, senatorowie, prezesi Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, a także osoby stojące na czele innych instytucji państwowych będą zobowiązani do umieszczania w oświadczeniu majątkowym informacji o majątku osobistym małżonków, dzieci i osób pozostających we wspólnym pożyciu.

21 października 2019 roku Prezydent Andrzej Duda nie podpisał ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości prezydenta wzbudziły konsekwencje, jakie mogą wynikać z upublicznienia informacji dotyczących majątku bliskich, zwłaszcza zagrożenie możliwością poniesienia odpowiedzialności karnej przez osoby zobowiązane do złożenia oświadczenia majątkowego za podanie w oświadczeniu informacji, odnośnie do których osoby te nie mają możliwości ich zweryfikowania, a czasami także ich pozyskania.

12 grudnia 2019 i 24 marca 2021 roku Posłowie opozycji z Koalicji Obywatelskiej ponownie zgłosili projekt ustawy antykorupcyjnej z poprzedniej kadencji, czyli ten z 21 maja 2019. Potem 24 marca 2021 dodali do niego autopoprawkę, że przepisy o jawności oświadczeń majątkowych dotyczą także prezesów i członków zarządów spółek Skarbu Państwa. Projekty nie zostały przez Elżbietę Witek, ówczesną marszałek Sejmu skierowane do prac w komisjach, i z końcem IX kadencji Sejmu uległy dyskontynuacji.

18 marca 2021 roku Ówcześni posłowie Lewicy złożyli w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym, który wprowadzał jawność oświadczeń majątkowych władz spółek z ponad 50-procentowym udziałem Skarbu Państwa. Ten projekt nie trafił pod obrady Sejmu. Marszałek Elżbieta Witek z PiS trzymała go w sejmowej zamrażarce. On także z końcem IX kadencji Sejmu uległ dyskontynuacji.

25 listopada 2021 roku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej rozpatrując wniosek prezydenta, orzekł, że ustawa z 11 września 2019 roku o ujawnianiu majątków małżonków polityków i ich dzieci jest niezgodna z konstytucją. "Obowiązek ujawniania dotyczący majątku dzieci własnych, dzieci przysposobionych i dzieci małżonka osób pełniących funkcje publiczne jest bez wątpienia ingerencją w prawo do prywatności i autonomii informacyjnej" - powiedział sędzia Wojciech Sych. Jak dodał w uzasadnieniu wyroku, "ujawnianie sytuacji majątkowej dzieci funkcjonariuszy publicznych narusza prywatność tych osób oraz ich cześć i dobre imię".

21 listopada 2023 roku Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz niektórych innych ustaw. Zakłada on, że majątki odrębne małżonków najważniejszych osób pełniących funkcje publiczne m.in. prezydenta, marszałków i wicemarszałków Sejmu i Senatu, premiera, członków rządu jak również wójta, burmistrza, prezydenta miasta, członków zarządu powiatu i województwa, jak również posłów i senatorów będą podlegać ujawnieniu w oświadczeniu majątkowym.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia skierował projekt do zaopiniowania przez sejmowe Biuro Legislacyjne i Biuro Analiz Sejmowych oraz do konsultacji - m.in. do Sądu Najwyższego, Naczelnej Rady Adwokackiej, Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Projekt nie ma numeru druku, a więc nie jest jeszcze przedmiotem prac poselskich.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock

Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24
Protesty rolników. We Francji "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Protesty rolników. We Francji "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24