Obowiązujący na terenach objętych stanem wyjątkowym "zakaz utrwalania wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów" rodzi wiele pytań i wątpliwości prawnych. Konkret24 poprosił pięciu ekspertów o ich opinie na ten temat.

W 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego obowiązują zakazy w związku z wprowadzeniem tam 2 września stanu wyjątkowego. Jeden z nich dotyczy dziennikarzy - nie mogą w tej strefie przebywać. Lecz są też inne ograniczenia dotyczące informacji: nie wolno utrwalać "za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów znajdujących się w strefie objętej stanem wyjątkowym". W sprawie niewpuszczania dziennikarzy do strefy stanu wyjątkowego wypowiedział się Rzecznik Praw Obywatelskich. Marcin Wiącek nie widzi podstaw do kwestionowania zasadności jego wprowadzenia, ale ma wątpliwości dotyczące ograniczenia pracy dziennikarzy i prawa dostępu do informacji publicznej.

Natomiast w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia wykonywane w strefie objętej stanem wyjątkowym - np. przez mieszkańców tych miejscowości. Takie fotografie publikowali też m.in. minister obrony Mariusz Błaszczak, gdy na Twitterze prezentował prace przy budowie ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej, oraz kancelaria premiera na twitterowym profilu, gdy pokazywała imigrantów w Usnarzu Górnym.

Wprowadzony zakaz - będący nową sytuacją prawną (ostatni raz stan wyjątkowy w Polsce ogłoszono 40 lat temu) przy jednoczesnym upublicznianiu zdjęć z miejsc objętych zakazem - wywołuje pytania: co w końcu wolno, a czego nie wolno pokazywać? I komu?

Premier o powodach wprowadzenia stanu wyjątkowego

"Czyli rząd może publikować zdjęcia z #UsnarzGórny, ale dziennikarze nie mogą" - napisała 6 września na Twitterze dziennikarka OKO.press Agata Kowalska. Sprawę komentowali też internauci: "A kiedy i kto zrobił te zdjęcia. Skoro stan wyjątkowy, to chyba rządzący tez nie mogą robić zdjęć"; "Ciekawe czy pary młode mogą robić zdjęcia w plenerze?"; "Podobno jest zakaz gotowania i fotografowania w #UsnarzGórny. @AndrzejDuda wprowadził stan wyjątkowy. Mieszkańcy strzelają z ukrycia fleszami" (pisownia postów oryginalna).

Czego prawo zakazuje

Przepisy określające zakazy w strefie objętej stanem wyjątkowym są zawarte w wydanym 2 września rozporządzeniu prezydenta, a także w drugim rozporządzeniu, wydanym tego samego dnia przez Radę Ministrów. Pierwsze wprowadziło zakaz "utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów, położonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym". Natomiast drugie zakazuje "utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech miejsc, obiektów lub obszarów obejmujących infrastrukturę graniczną, również w przypadku, gdy miejsca te, obiekty lub obszary stanowią tło dla wizerunku funkcjonariusza Straży Granicznej lub Policji oraz żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej".

Drugiego ograniczenia "nie stosuje się do utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech miejsc, obiektów lub obszarów obejmujących infrastrukturę graniczną przez funkcjonariuszy i pracowników Straży Granicznej i Policji oraz żołnierzy i pracowników Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej  Polskiej wykonujących zadania służbowe".

Wydawałoby się więc, że na obszarze stanu wyjątkowego nie można fotografować tylko określonych miejsc i obiektów "obejmujących infrastrukturę graniczną" - choć nie wyjaśniono, co obejmuje. A jeśli już ktoś miałby je fotografować, to tylko żołnierze, pogranicznicy, policjanci, i to gdy są tam służbowo. Czy więc kancelaria premiera może publikować na Twitterze zdjęcia imigrantów w Usnarzu Górnym? Czy zdjęcia imigrantów w lesie koło granicy mogą publikować np. na Facebooku mieszkańcy tych terenów? Czy wolno je publikować w mediach?

O interpretację przepisów poprosiliśmy pięcioro prawników: dr hab. Joannę Juchniewicz, konstytucjonalistkę z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego; Elizę Rutynowską, prawniczkę Forum Obywatelskiego Rozwoju; prof. dr hab. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalistę z Uniwersytetu Warszawskiego; dr Witolda Zontka z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego; dr Marcina Krzemińskiego, konstytucjonalistę z UJ.

Nie można fotografować infrastruktury granicznej. Można domy, ludzi, drzewa

Na początku ogólny wniosek z otrzymanych przez Konkret24 opinii: część prawników zaznacza, że wprowadzone przepisy za niejasne i nieprecyzyjne, ale wszyscy są zgodni co do tego, że w strefie objętej stanem wyjątkowym nie wolno fotografować ani nagrywać infrastruktury granicznej. Można za to ludzi, drzewa, zabudowania - byle nie było tej infrastruktury widać.

- Można się domyślać, że zakaz jest po to, by wróg nie zobaczył z drugiej strony, jak ta infrastruktura wygląda; żeby nie wiedział, gdzie się ona znajduje i z czego się składa. Z uwagi na to, że jest to stan wyjątkowy, tę definicję należy wyjątkowo wąsko interpretować - komentuje dr Witold Zontek.

- Nie ma takiego takiego pojęcia w ustawie o ochronie granicy państwowej, więc tutaj znajdzie zastosowanie ogólnie uznawany nakaz zawężającego interpretowania wyjątków, tj. można utrwalać wygląd wszystkiego, co nie jest infrastrukturą graniczną sensu stricto, tak jak to rozumie przeciętny użytkownik języka polskiego - wyjaśnia z kolei dr Marcin Krzemiński.

Funkcjonariusze na służbie mogą fotografować, ale co do ministra obrony zdania są podzielone

Wszyscy prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, są również zgodni co do tego, że zakazy fotografowania i nagrywania nie obejmują będących na służbie funkcjonariuszy służb. - Ten wyjątek musi być ściśle interpretowany - komentuje dr Krzemiński. - W stanie wyjątkowym ograniczane są prawa obywatelskie, a nie prawa funkcjonariuszy czy organów - wyjaśnia dr Zontek.

Większość z pytanych przez nas ekspertów uważa, że zakaz utrwalania nie dotyczy również ministra obrony. Inne zdanie ma tylko dr hab. Joanna Juchniewicz. - On jest powołanym przez prezydenta członkiem Rady Ministrów, jego status jest szczególny, nie jest zatrudniony w Siłach Zbrojnych, bo o tym, co stanowią Siły Zbrojne, mowa jest w artykule 3 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej - tłumaczy dr Juchniewicz w rozmowie z Konkret24.

Nie wiadomo jednak, czy minister Błaszczak osobiście wykonywał zdjęcia, które pojawiły się na jego Twitterze.

Co wolno, a czego nie wolno publikować - szereg niuansów

No właśnie: a co z publikacją - na przykład na profilach społecznościowych, w tym na profilach kancelarii premiera czy ministra obrony - fotografii z terenów objętych stanem wyjątkowym?

Prawnicy tłumaczą, że trzeba rozróżnić kwestię utrwalania od publikacji i rozpowszechniania. I w tej drugiej kwestii nie są zgodni. Profesor Ryszard Piotrowski ocenia, że udostępnianie w sieci jest równoznaczne z utrwalaniem. Czyli według niego jest to zatem niedozwolone.

Odmienne zdanie ma dr Witold Zontek. - Ani ustawa, ani rozporządzenie nie przewidują wprowadzenia zakazu publikacji. Mogą zatem publikować na przykład kancelaria premiera czy mieszkańcy - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24. Podobnie uważa Eliza Rutynowska. Z kolei dr Krzemiński jest ostrożny. - Myślę, że nie można wykluczyć takiej interpretacji przepisów, która by zezwalała na rozpowszechnianie materiałów ze strefy w internecie - zaznacza.

Natomiast dr hab. Joanna Juchniewicz wraca uwagę na szereg niuansów. Uważa, że nie można rozpowszechnić materiałów, gdy je się wcześniej utrwaliło (bo jest zakaz), gdy widać tam infrastrukturę graniczną (bo jest zakaz) i gdy jest się w strefie objętej stanem wyjątkowym (bo jest zakaz). - Natomiast jeśli jest się poza tą strefą, na materiałach widać infrastrukturę graniczną, ale nie jest się autorem zdjęć czy nagrań, to można to rozpowszechniać i publikować w sieci. Choć można się spodziewać dopytywania od funkcjonariuszy, jak się weszło w ich posiadanie - mówi konstytucjonalistka. I dodaje: - Zawsze jednak można rozpowszechniać i publikować materiały ze strefy objętej stanem wyjątkowym, na których nie widać infrastruktury granicznej.

Fotografowanie strefy z zewnątrz - prawnicy niejednomyślni

Zdaniem trojga prawników zakaz utrwalania infrastruktury granicznej nie obowiązuje nas, jeśli się znajdujemy poza obszarem strefy objętej stanem wyjątkowym. - Ten zakaz stosowany jest na obszarze, gdzie został wprowadzony stan wyjątkowy, co wynika z rozporządzenia Rady Ministrów. To oznacza, że osoba, która jest poza tym obszarem, może już fotografować i nagrywać, co chce i jeżeli dysponuje takim sprzętem, który będzie "sięgał" infrastruktury granicznej, to będzie to mogła fotografować, nagrywać. Co do dronów również musiałby to być obraz nagrany przed wyznaczoną granicą obszaru, gdzie jest stan wyjątkowy - uważa dr hab. Joanna Juchniewicz. Również dr Witold Zontek stwierdza: - Zakazy nie obowiązują osób znajdujących się poza obszarem stanu wyjątkowego.

- Przypuszczalnie intencją Rady Ministrów było uniemożliwienie dokonywania tych czynności skądkolwiek. Ale nie jest to jednak argument za zastosowaniem tzw. wykładni celowościowej z dwóch powodów. Po pierwsze, celem jest tu nie zakaz, ale ochrona, a nie wiemy, dlaczego władza chce zakazać tych czynności, co ten zakaz konkretnie chroni - mówi z kolei Konkret24 dr Krzemiński. - Po drugie, zakazy obowiązują obszarowo, tylko na terenie wskazanym w rozporządzeniu prezydenta, więc znowu, sięgając do zakazu zawężającej wykładni wyjątków: nie możemy interpretować zakazu w ten sposób, że "rozlewałby" się on na tereny przyległe, jeśli dotyczyłby czynności związanych z zakazami na terenie objętym stanem wyjątkowym.

Częściowo nie zgadza się z tym Eliza Rutynowska. - Moim zdaniem, czytając literalnie rozporządzenie, nie można wlecieć dronem na teren objęty stanem wyjątkowym. Zakaz dotyczy korzystania ze wszelkich środków technicznych, również takich, które umożliwiają wykonywanie na przykład zdjęć na odległość, gdy osoba je wykonująca znajduje się poza strefą - uważa. - Jeśli zaś chodzi o zdjęcia wykonywane spoza strefy, to w moim przekonaniu są dozwolone z wyłączeniem fotografowania wszystkiego, co można uznać za infrastrukturę graniczną - dodaje.

Z kolei prof. Piotrowski stwierdza stanowczo: - Nawet z zewnątrz strefy te zakazy obowiązują, na przykład gdy ktoś będzie robił zdjęcia z teleobiektywem, czy będzie filmować z drona.

Zatem ze słów dr hab. Juchniewicz, dr. Zontka i dr. Krzemińskiego wynika, że np. media będące poza strefą objętą stanem wyjątkowym mogą pokazywać to, co się dzieje wewnątrz - nawet infrastrukturę graniczną, czyli np. płoty, zasieki, słupki graniczne, zaś według Elizy Rutynowskiej - wszystko z wyłączeniem infrastruktury granicznej.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Artur Reszko/PAP (03.09.2021)

Pozostałe

Eksperci o raporcie Jakiego, według którego Polska straciła na wejściu do UE: "niezrównoważony, ahistoryczny, wybiórczy"

Dwaj profesorowie – Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej – twierdzą, że Polska na członkostwie w Unii Europejskiej straciła 535 miliardów złotych. Ich raport powstał na zamówienie europosła Solidarnej Polski Patryka Jakiego. Ekonomiści podane dane kwitują: "porównywanie gruszek z jabłkami". Raport oceniają jako "niespotykany w analizach i literaturze przedmiotu bilansu płatniczego".

"Jakim prawem żołnierz składa meldunek prezesowi partii?" Sprawdzamy

"Co za generał salutuje prezesowi?" - brzmiał jeden z komentarzy oburzonych internautów, którzy na nagraniach z miesięcznicy smoleńskiej zobaczyli, jak żołnierz dwukrotnie salutował Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pytani przez Konkret 24 wojskowi wyjaśniają, czy żołnierz postąpił zgodne z regulaminem.