"Kamiński przywitany w Radomiu"? Co wiemy o tym filmie

Źródło:
Konkret24
Kamiński trafił do zakładu karnego w Radomiu. Relacja reporterki TVN24
Kamiński trafił do zakładu karnego w Radomiu. Relacja reporterki TVN24
TVN24
Kamiński trafił do zakładu karnego w Radomiu. Relacja reporterki TVN24TVN24

Wulgaryzmy i krzyki - nagranie, na którym je słychać, a które ma przedstawiać, jak Mariusz Kamiński został przywitany przez osadzonych w Areszcie Śledczym w Radomiu, notuje w sieci tysiące odsłon. Wielu internautów wątpi w jego autentyczność. Służba Więzienna przekazała Konkret24, że "nie potwierdza autentyczności filmiku", ale sam incydent - tak. Skontaktowaliśmy się z autorem filmu. Oto co wynika z naszych ustaleń.

Mariusz Kamiński, prawomocnie skazany polityk Prawa i Sprawiedliwości, został osadzony w Areszcie Śledczym w Radomiu. Według informacji dziennikarza śledczego tvn24.pl Roberta Zielińskiego stało się to w środę, 10 stycznia. Niedługo potem w mediach społecznościowych zaczęło krążyć wideo mające pokazywać to, jak osadzeni "przywitali" byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Film ma tysiące wyświetleń, jest na różnych profilach. 22-sekundową wersję opublikowaną na platformie X wieczorem 11 stycznia wyświetlono ponad 380 tysięcy razy. Kilka minut wcześniej pojawiła się tam też dłuższa, trwająca nieco ponad pół minuty wersja - tę wyświetlono ponad 14 tysięcy razy.

Nagrane kręcono zza murów aresztu, po zmroku. W oddali widać wysoki budynek i jego rozświetlone okna. Autor nagrania stoi na jakiejś ośnieżonej drodze. Z oświetlonych okien słychać wyraźne męskie krzyki, wulgaryzmy: "j***ć cię k***o"; "j***ć go"; "j***ć cię Kamiński". Film przypomina te publikowane co jakiś czas w sieci, dokumentujące emocjonujące, wulgarne reakcje więźniów na przyjazd skazanych pedofilów czy morderców dzieci. Ten więzienny zwyczaj jest praktykowany również wtedy, gdy za kraty trafiają byli funkcjonariusze policji czy innych mundurowych służb, którzy walczyli z przestępczością.

Internauci: "Jaka szansa, że to autentyk?"; "Jakie źródło?"; "To prawdziwy film?"

Filmik publikowali różni użytkownicy na różnych platformach. Niekiedy z napisami, że to "Kamiński przywitany w Radomiu", ale również bez opisów i skrócone. W komentarzach internauci pytali: "Jaka szansa, że to autentyk?"; "Jakie źródło?"; "To prawdziwy film?". Wielu twierdziło, że post i wideo wprowadzają w błąd: "To jest stary fake"; "Manipulacja"; "Po co zaśmiecasz X fejkami?"; "Stary filmik"; "Przywitanie pedofila sprzed kilku lat. Manipulant!"; "Stare nagranie, ludzie nie łykajcie wszystkiego jak pelikany" (pisownia postów oryginalna).

Nagranie opisywane jako zrobione przed aresztem w Radomiu ma tysiące odsłonx.com, Instagram

Materiał zyskał na popularności, gdy 11 stycznia na platformie X opublikował go Dominik Serwacki, który przedstawia się jako niezależny dziennikarz i podróżnik. W ostatnim czasie na X pisze przede wszystkim o światowych konfliktach, komentuje polską politykę. Prowadzi też facebookową stronę "Pigułka świata" z informacjami i nagraniami o wydarzeniach ze świata. Serwacki swój post z nagraniem z Radomia jednak skasował (o czym niżej), ale zachowała się jego zarchiwizowana wersja. Na jej podstawie wiemy, że na jego koncie film wyświetlono co najmniej pół miliona razy.

Politycy PiS zareagowali na krążący film, uderzając w rządzących. "Pięknych macie sojuszników @donaldtusk @Adbodnar @szymon_holownia @KosiniakKamysz i reszta. Klipy na naszą kampanię samorządową kręcą się same" - napisał Jacek Sasin. "Nic dziwnego" - skwitował rzekome krzyki więźniów skierowane do Kamińskiego Radosław Fogiel. Przypomniał sarkastycznie, że w głosowaniu 15 października 2023 roku w radomskim areszcie wygrała obecnie rządząca koalicja.

Służba Więzienna: "Nie potwierdzamy autentyczności filmiku"

12 stycznia po 10 rano na portalu o2.pl pojawił się artykuł o budzącym dyskusje nagraniu. Autor tekstu przytoczył odpowiedź Służby Więziennej, która zapewniła, "że bezpieczeństwo osobiste osoby, w stosunku do której kierowane były okrzyki innych skazanych przebywających w Areszcie Śledczym w Radomiu cały czas było i w dalszym ciągu jest zapewnione" - a dalej napisał od siebie: "co potwierdza, iż mamy do czynienia z nagraniem autentycznym".

Trzy godziny później portal Onet opublikował tekst na temat głośnego nagrania; lead brzmiał: "Niecenzuralne okrzyki miały towarzyszyć osadzeniu Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA oraz MSWiA, w Areszcie Śledczym w Radomiu. Tak wynika z nagrania, jakie w sieci podawali politycy PiS, w tym m.in. Jacek Sasin. Służba Więzienna potwierdza nam, że rzeczywiście doszło do takiej sytuacji i zapowiada ukaranie winnych". Na ten artykuł powołał się Dominik Serwacki w swoim kolejnym poście na platformie X - napisał, że wideo, które wcześniej opublikował, "okazało się manipulacją i zmontowane!". "Zakład karny rzeczywiście to Radom, ale... ścieżka dźwiękowa pochodzi z filmu rejestrującego reakcje skazanych na przywiezienie do więzienia mordercy dziecka w 2011 roku. Do ścieżki dźwiękowej dodano postprodukcje nazwisko byłego ministra. Może za pomocą programy AI? Nie wiem dlaczego służba więzienna to potwierdziła ale po weryfikacji ścieżki dźwiękowej, ewidentnie doszło do przeróbki" - napisał (pisownia oryginalna), przepraszając. Niektórzy internauci zwracali jednak uwagę, że w tekście Onetu Służba Więzienna nie potwierdziła autentyczności samego nagrania. Po wpisie Serwackiego w sieci zaczął się rozchodzić przekaz, że nagranie jest zmanipulowane, że to fejk.

Screen usuniętego już posta, w którym Serwacki informował, że film jest zmanipulowany

Konkret24 wysłał 12 stycznia pytania do Służby Więziennej: czy potwierdza, że w Areszcie Śledczym w Radomiu Mariusz Kamiński spotkał się z niecenzuralnymi okrzykami pod swoim adresem; jeśli tak - jakie kroki podjęła SW w stosunku do sprawców tego zdarzenia; czy nagranie pokazuje tę właśnie sytuację; czy prawdą jest, że SW potwierdziła autentyczność tego nagrania w wiadomości przesłanej portalowi Onet. W przesłanej odpowiedzi rzecznik prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej napisał: "Uprzejmie informujemy, że bezpieczeństwo osobiste osoby w stosunku, do której kierowane były okrzyki innych skazanych przebywających w Areszcie Śledczym w Radomiu cały czas było i w dalszym ciągu jest zapewnione. Jak już wcześniej informowaliśmy Służba Więzienna jest zobowiązana podejmować wszelkie działania aby każdemu osadzonemu zapewnić bezpieczeństwo osobiste. We wcześniejszych komunikatach informowaliśmy również, że zgodnie z obowiązującymi przepisami już w pierwszym dniu po przyjęciu do odbywania kary każdy osadzony informowany jest, że w trakcie pobytu w więzieniu może zetknąć się z zachowaniami charakterystycznymi dla środowisk przestępczych i właśnie taki incydent miał miejsce w Areszcie Śledczym w Radomiu. Służba Więzienna ma wypracowane odpowiednie procedury działania w przypadku wystąpienia podobnych incydentów. Osadzeni, którzy byli prowodyrami niezgodnego z przepisami zachowania zostali wytypowani i w stosunku do nich zostały sporządzone wnioski o wymierzenie kar dyscyplinarnych".

Podobne oświadczenie dostało więcej portali, które pisały o nagraniu, w tym Onet i O2. Jednak w odpowiedzi do Konkret24 było zdanie: "Nie potwierdzamy autentyczności filmiku, ale potwierdzamy zdarzenie dotyczące okrzyków".

Autor nagrania: "Proszę komplet nagrań które nagrałem"

Tymczasem kilkanaście godzin wcześniej - 11 stycznia - użytkownik @TheRealMalpa opublikował relację na Instagramie, w której pokazał popularny już w sieci film z nałożonym napisem "Kamiński przywitany w Radomiu", a na platformie X pod publikacjami innych z tym nagraniem wpisywał, że on jest jego autorem. Sam natomiast 12 stycznia opublikował w X wpisy na poparcie swoich twierdzeń, dołączając dodatkowe dwa krótsze filmiki, które miał nagrać w tym samym czasie. "Wszyscy którzy wątpią w autentyczność nagrania, proszę komplet nagrań które nagrałem dziś o godzinie około 18:20 pod Aresztem Śledczym w Radomiu" - napisał internauta.

Gdy to zauważyliśmy, raz jeszcze zapytaliśmy Służbę Więzienną (powołując się na te posty i filmy w nich): "Czy na filmiku słychać okrzyki innych skazanych przebywających w Areszcie Śledczym w Radomiu w stosunku do Mariusza Kamińskiego?". Rzecznik prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej tym razem odpisał: "Służba Więzienna nie ma możliwości potwierdzenia autentyczności opublikowanego filmu ani daty jego nagrania. Proszę się zwrócić do autora filmu z tym pytaniem".

To na pewno areszt w Radomiu

Na filmie widać rzeczywiście Areszt Śledczy w Radomiu, znajdujący się na obrzeżach miasta. Jak sprawdziliśmy w Google Street View, film był kręcony z wysypanej kamieniem drogi po wschodniej stronie aresztu. Wokół są domy jednorodzinne i ogródki działkowe.

Widok na Areszt Śledczy w Radomiu z nagrania i z Google Maps@TheRealMalpa/Google Maps

Choć popularne wideo publikowano w wielu miejscach w sieci - nie znaleźliśmy żadnej publikacji sprzed 11 stycznia. Co do sugestii internautów o możliwym podłożeniu archiwalnej ścieżki dźwiękowej: sprawdziliśmy wiele materiałów w internecie, w których współwięźniowie witają nowo przybyłych. Choć rzecz jasna wulgaryzmy się powtarzają, to nie znaleźliśmy materiału, w którym okrzyki brzmiałyby identycznie - co jednak nie jest dowodem, że nie można ich było nałożyć.

Przeszukując sieć, zauważyliśmy, że niemal identyczne wideo jak @TheRealMalpa opublikował na TikToku użytkownik @trypalka. Jest dłuższe o dwie sekundy, w których na końcu słychać pytanie mężczyzny: "Da się tam podejść?". Również niektórzy użytkownicy TikToka nie wierzyli w autentyczność materiału. "Zastanawia mnie czy to nie fejk"; "Jak to nie jest nawet w Radomiu"; "fajna przeróbka"; "i z tak daleka słychać tak dobrze?" - pisali.

Skontaktowaliśmy się z użytkownikiem piszącym na profilu o nazwie @TheRealMalpa. Zdecydował się nie przedstawiać nam z imienia i nazwiska. Jego relacja wygląda tak: to on jest autorem popularnego w sieci nagrania. Twierdzi, że mieszka niedaleko radomskiego aresztu i że 11 stycznia był w pobliżu z kolegą - tym, który na TikToku ma konto @trypalka. Usłyszeli krzyki, nazwisko Mariusza Kamińskiego i postanowili to nagrać. Internauta opublikował nagranie na swoim koncie na Snapchacie (przesłał nam nagranie ekranu telefonu, opublikował je także w serwisie X), a jako relację na Instagramie (nagranie już jest dostępne tylko dla niego, otrzymaliśmy zrzut ekranu). Internauta @trypalka opublikował jego nagranie na swoim koncie na TikToku, ponieważ jest lepszej jakości. Wszystko miało się dziać 11 stycznia po godzinie 18.

Autor z konta @TheRealMalpa przekonuje, że nagranie jest autentyczne i że ścieżka dźwiękowa jest oryginalna. Na nagraniu ze Snapchata jest wskazana lokalizacja użytkownika - Radom i data 11 stycznia. Zgadza się to z naszymi ustaleniami z Google Street View.

Marcinowi Żukowskiemu, partnerowi w firmie konsultingowej Nieagencja, która stworzyła między innymi akcję walki z dezinformacją "Zgłoś trolla", przesłaliśmy do analizy materiały otrzymane od użytkownika @TheRealMalpa. Ekspert odpisał: "Z dostępnych publicznie danych oraz z przesłanych materiałów nie wynika, iż jest to nieautentyczne nagranie. Wygląda ono w porządku, na prawdziwe". Natomiast zapytana też o to wideo redakcja portalu Niebezpiecznik.pl - serwisu zajmującego się bezpieczeństwem w sieci - odpowiedziała, że bez kopii wideo trudno potwierdzić ostatecznie autentyczność tego nagrania. Przesłaliśmy ją, gdy tylko otrzymaliśmy ją od osoby podającej się za autora filmu. Do publikacji tekstu nie dostaliśmy weryfikacji od portalu.

Proszony o komentarz Wojciech Kardys, ekspert ds. komunikacji internetowej, napisał nam: "Na pierwszy rzut oka trudno mi uwierzyć w podobne 'ustawki', że ktoś, spacerując, akurat trafia na takie okrzyki przy więzieniu. Tutaj sprawa jest jednak nieco inna, mamy godzinę, geolokalizację, screeny, ktoś musiałby się bardzo postarać, by wprowadzić innych w błąd. Mamy jednak tylko jedno źródło weryfikacji, co w czasach internetu uważam za niewystarczające".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+