Nie, w Warszawie nie został wprowadzony klimatyczny stan wyjątkowy

Co oznacza ogłoszenie klimatycznego stanu wyjątkowegoShutterstock

Użytkownicy mediów społecznościowych powielają informację o ogłoszeniu przez Warszawę "klimatycznego stanu wyjątkowego". W rzeczywistości chodzi o stanowisko rady miasta wzywające rząd i Sejm do podjęcia uchwał o klimatycznym stanie wyjątkowym i działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w Polsce. Choć coraz więcej miast na świecie samodzielnie ogłasza stan wyjątkowy dla klimatu, kroki podjęte przez warszawskich samorządowców wpisują się w globalny ruch "climate emergency". Wyjaśniamy, jakie są jego cele.

W czwartek 4 lipca Rada Warszawy przyjęła stanowisko "w sprawie ogłoszenia klimatycznego stanu wyjątkowego oraz przeciwdziałania kryzysowi klimatycznemu". Stanowisko zgłosił radny Koalicji Obywatelskiej Marek Szolc. Poparło je 38 radnych KO. 15 radnych PiS wstrzymało się od głosu.

Walka o klimat w wydaniu młodych
Walka o klimat w wydaniu młodychtvn24

W dokumencie zaczynającym się od słów "Rada m.st. Warszawy wyraża najwyższe zaniepokojenie pogłębiającym się globalnym kryzysem klimatycznym", zawarto apel do rządu oraz Sejmu o przyjęcie uchwał ws. ogłoszenia klimatycznego stanu wyjątkowego, a także "natychmiastowe podjęcie zdecydowanych działań mających na celu radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w Polsce". Nie jest to dokument ogłaszający wprowadzenie klimatycznego stanu wyjątkowego na terenie miasta.

W stanowisku wspomniany jest ogłoszony jesienią 2018 r. raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, opracowany dla ONZ. Jako warunek utrzymania stabilnego klimatu ziemi wymienia on radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. (w porównaniu z 2010 r. - o 45 proc.) oraz ich całkowite usunięcie do 2050 r.

"W żywotnym interesie Warszawy jest natychmiastowe podjęcie przez władze centralne najdalej idących działań, które zmniejszą, a docelowo - wyeliminują lub skutecznie skompensują emisje gazów cieplarnianych, a w szczególności z sektorów takich jak energetyka, transport, generowanie ciepła, przemysł i rolnictwo", można przeczytać w stanowisku. Jak stwierdza dokument dalej, ogłoszenie klimatycznego stanu wyjątkowego uświadomi Polakom skalę zagrożenia, jakim jest globalna destabilizacja klimatu.

"Rada Warszawy za ogłoszeniem"

"Mamy to! Rada Warszawy za ogłoszeniem klimatycznego stanu wyjątkowego" - napisał na Facebooku Marek Szolc i podziękował radnym za przyjęcie stanowiska.

"Kryzys klimatyczny to największe wyzwanie XXI w. Bardzo się cieszę, że Warszawa dołącza do miast, regionów i rządów, które traktują je poważnie" - napisał radny i zapewnił, że za deklaracją pójdą konkretne działania, które pomogą obniżyć emisję gazów cieplarnianych. Zamieścił również zdjęcie pisma z tekstem stanowiska rady miasta.

Wielu internautów nieprecyzyjnie powielało informacje dotyczące dokumentu. Jeśli w wyszukiwarkę Twittera wpiszemy frazę "klimatyczny stan wyjątkowy", zobaczymy wiele wpisów, których autorzy przekonują o jego "wprowadzeniu" bądź "ogłoszeniu" w Warszawie.

Po wpisaniu tej samej frazy np. w wyszukiwarkę Google, można odnaleźć wiele artykułów portali internetowych, których tytuły wprowadzają w błąd. "Warszawa ogłasza klimatyczny stan wyjątkowy", "Warszawscy radni przegłosowali klimatyczny stan wyjątkowy", "Klimatyczny stan wyjątkowy w Warszawie" - można przeczytać w nagłówkach.

"Rada Warszawy wcale nie ogłosiła wczoraj Klimatycznego Stanu Wyjątkowego (chociaż powinna). Rada tylko wezwała rząd do jego ogłoszenia" - napisał na Twitterze Jan Mencwel, prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Klimatyczny stan wyjątkowy - czym jest?

Klimatyczny stan wyjątkowy to tłumaczenie na język polski popularnego w krajach anglosaskich pojęcia "climate emergency". Tłumaczy się je również jako "stan zagrożenia klimatycznego".

Deklaracja klimatycznego stanu wyjątkowego jest różnie rozumiana - w zależności od podmiotu, który go ogłasza. Może dotyczyć wezwania do działania instytucji lub organizacji, lub do wyznaczenia własnych, konkretnych zobowiązań i planu ich realizacji.

- Zainteresowanie "climate emergency" widać głównie w krajach anglosaskich - Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii, choć nie tylko tam - mówi dr Jakub Jędrak ze specjalistycznego portalu SmogLab, poświęconego sprawom środowiska i zdrowia. - Samo ogłoszenie klimatycznego stanu wyjątkowego jest dobrym krokiem, powinno się go ogłaszać na wielu poziomach, od samorządów aż po rząd centralny - mówi Jędrak.

1 maja parlament w Wielkiej Brytanii - jako pierwszym kraju na świecie - ogłosił klimatyczny stan wyjątkowy. Kraj zobowiązał się do przeprowadzenia zielonej rewolucji do 2050 r. - Mamy moralny obowiązek, by pozostawić ten świat w lepszym stanie od tego, w jakim go odziedziczyliśmy. Dlatego dziś ogłaszamy, że do 2050 roku Wielka Brytania nie będzie przyczyniać się do zmian klimatycznych. Do 2050 roku będziemy zeroemisyjni - zapowiedziała premier Theresa May.

Deklaracja nie jest jednak prawnym zobowiązaniem brytyjskich władz do działania.

Kolejnymi krajami, które ogłosił klimatyczny stan wyjątkowy były Irlandia i Kanada. Kanadyjska Izba Gmin przegłosowała uchwałę w tej sprawie w połowie czerwca. Do jej przyjęcia wzywała m.in. kanadyjska minister ds. środowiska i zmian klimatu Catherine McKenna. Kanada zobowiązuje się w uchwale osiągnąć cele wyznaczone przez porozumienie paryskie i podtrzymuje zobowiązanie do osiągnięcia krajowego celu w zakresie emisji gazów cieplarnianych.

Inicjatywy "climate emergency"

Inicjatywa Climate Emergency Declaration wzywa do deklarowania klimatycznego stanu wyjątkowego i zbiera informacje o podmiotach samorządowych, które podejmują takie inicjatywy. Dane do statystyk dostarcza organizacja Cedamia, która również na bieżąco publikuje wyniki swoich badań.

Obecnie, w 740 jednostkach samorządu w 16 krajach świata wypracowano dokumenty dotyczące "climate emergency". Według danych zbieranych przez serwis, działania dotyczące klimatycznego stanu wyjątkowego podjęły samorządy, na których terenie mieszka w sumie 136 milionów osób. Z poziomu strony dostępna jest mapa takich jednostek.

Deklaracje klimatycznego stanu wyjątkowego w Europie
Deklaracje klimatycznego stanu wyjątkowego w EuropieDeklaracje klimatycznego stanu wyjątkowego w Europiecedamia.org/Google | cedamia.org/Google

Serwis climateemergencydeclaration.org nie kategoryzuje jednak samorządów względem typu przyjętej deklaracji - uwzględnia zarówno wezwania do działania (jak w przypadku Warszawy), jak i zobowiązania do konkretnych przedsięwzięć. Na stronie ewidencjonowane są wszystkie samorządy, które przyjęły dokumenty odwołujące się do wartości organizacji.

Nasze wezwanie do deklarowania klimatycznego stanu wyjątkowego nie jest ustrukturyzowanym ruchem z konkretnymi wytycznymi i zestawem odpowiednich kryteriów. To otwarty 'ruch ruchów'. Jest wiele opinii na temat tego, które strategie są tymi najlepszymi. climateemergencydeclaration.org

Na liście miast, które podjęły zobowiązania dotyczące klimatu, znalazły się m.in. miasta brytyjskie. Niektóre z nich zobowiązują się, że będą neutralne klimatycznie nie do 2050 r., jak chce rząd Wielkiej Brytanii, ale znacznie wcześniej. - Takie miasta jak np. Bath czy Newcastle deklarują neutralność klimatyczną do 2030 r. - mówi dr Jakub Jędrak. - To samo chce osiągnąć cała Walia, przynajmniej jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla z sektora publicznego - dodaje. Walia chce także zadbać o to, by sektor prywatny zredukował emisje do zera tak szybko, jak to możliwe.

Wśród miast, które ogłosiły klimatyczny stan wyjątkowy są także m.in. Paryż, Nowy Jork czy Kolonia. Francuska stolica planuje stworzyć m.in. "klimatyczną akademię", dzięki której będzie podnosić świadomość i edukować mieszkańców - przede wszystkim młodego pokolenia - o klimacie,

Jako przykład miasta, które podjęło działania, Jędrak wymienia także Londyn, który już rok temu ogłosił, że chce być neutralny węglowo do 2050 r. - Teraz czegoś podobnego, ale najlepiej bardziej ambitnego, z wcześniejszą datą, można by oczekiwać od Warszawy - mówi Jakub Jędrak i wymienia jako przykład konkretnego zobowiązania redukcję emisji dwutlenku węgla, wynikającą z transportu czy ogrzewania budynków oraz poprawę efektywności energetycznej.

Ekspert SmogLab wskazuje, że wiele ogłoszonych już deklaracji klimatycznego stanu wyjątkowego było nieporównywalnie bardziej wiążących dla samych ogłaszających niż miało to miejsce w Warszawie. - Obecne działania odbieram niestety jako w dużej mierze pozorowane - dodaje.

Kraków pionierem

W przypadku Polski serwis climateemergencydeclaration.org wymienia Kraków, Łódź i Warszawę jako miasta, które podjęły działania zgodne z wartościami organizacji.

Jako pierwsi w Polsce, 26 czerwca, rezolucję w sprawie wprowadzenia klimatycznego stanu wyjątkowego przyjęli radni Krakowa. Ona także jest apelem do rządu i parlamentu. – Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, stan wyjątkowy mogą ogłosić tylko władze centralne, samorządy nie mają takich uprawnień. Stąd nasza rezolucja – tłumaczył autor projektu Łukasz Gibała cytowany przez Gazetę Wyborczą.

W dokumencie znalazł się postulat, by rozpocząć kampanię informacyjną dotyczącą zmian klimatycznych i ich konsekwencji dla Polski. Zasugerowano ponadto powołanie specjalnej komórki przy Ministrze Środowiska, która zajmować miałaby się koordynowaniem działań mających na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych przez Polskę.

Na początku lipca rezolucję krakowskich radnych poparła Rada Miejska w Łodzi, która także zaapelowała do rządu o osiągnięcie neutralności klimatycznej przez Polskę do 2050 r., czyli realizację założenia osiągnięcia zerowej emisji netto gazów cieplarnianych w połowie XXI wieku.

Co już robi Warszawa?

Do stanowiska przyjętego przez Radę Warszawy odniósł się w mediach społecznościowych rzecznik prezydenta Warszawy Kamil Dąbrowa. "Brawo radni!", napisał w odniesieniu do "przegłosowania klimatycznego stanu wyjątkowego".

Poprosiliśmy biuro prasowe Urzędu Miasta o odpowiedź na pytanie, czy władze miasta rozważają wprowadzenie klimatycznego stanu wyjątkowego. W odpowiedzi wskazano nam stanowisko przyjęte przez radnych, co można odczytać jako wyraz poparcia władz miasta wobec inicjatywy, nie odniesiono się jednak do kwestii ogłoszenia "klimatycznego stanu wyjątkowego" w Warszawie.

Walka z ociepleniem jednym z priorytetów prezydentury

Warszawa podejmuje jednak inicjatywy związane z powstrzymaniem globalnego ocieplenia. 3 lipca prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przedstawił Strategię adaptacji do zmian klimatu dla m.st. Warszawy do roku 2030 z perspektywą do roku 2050, która ma być podstawą bardziej szczegółowych wytycznych i standardów dotyczących przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Dzień później dokument zaakceptowała Rada Warszawy.

W tekście strategii, wśród czynników determinujących powstanie dokumentu, powołano się na niektóre tezy raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu. Przywołano postulowaną przez naukowców konieczność radykalnej redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r.

W trakcie konferencji prasowej Rafał Trzaskowski podkreślał, że walka z ociepleniem klimatycznym jest jednym z priorytetów jego prezydentury. - Chcemy do roku 2030 roku obniżyć w dużych miastach przynajmniej o połowę emisję CO2 w porównaniu z początkiem tego wieku. Chcemy, żeby miasta wcielały w życie tego typu rozwiązania, które są przyjazne dla środowiska - podkreślał prezydent.

Wśród działań, jakie zamierza przedsięwziąć ratusz, Trzaskowski wymienił inwestycje w odnawialne źródła energii, zieleń miejską, wyeliminowanie pieców tzw. "kopciuchów", a także inwestycje w transport publiczny. Jak powiedział, "w najbliższych latach" zeroemisyjny oraz niskoemisyjny tabor ma stanowić 60 proc. pojazdów komunikacji miejskiej poruszających się po Warszawie.

Strategia adaptacji, nie ograniczenia emisji

- To nie jest tak, że w Warszawie brakuje polityków i urzędników zdających sobie sprawę z wagi zagrożenia związanego z szybko postępującą zmianą klimatu - mówi Konkret24 dr Jakub Jędrak. - Dostrzegam to i odbieram jednak jako dobry sygnał - dodaje i podkreśla, że dzięki aktywności na rzecz ochrony środowiska zmiany klimatu nie są już postrzegane jako problem marginalny. - Wielu ludzi przestało traktować je jako wymysły "lewaków" czy "ekooszołomów" i to bardzo cieszy - mówi Jędrak.

- Z drugiej strony na pewno w apelowaniu do rządu o ogłoszenie klimatycznego stanu wyjątkowego jest jakiś element kalkulacji politycznej - mówi Jędrak. Wyjaśnia także, że władze miasta dostrzegają z jednej strony wyborców zatroskanych kryzysem klimatycznym, a z drugiej takich, których określa jako "lobby prosamochodowe". W przypadku podejmowania działań na przykład na rzecz podniesienia opłaty za parkowanie, grupy te protestują i mówią o ograniczaniu wolności poruszania się po mieście.

Jakub Jędrak podkreśla jednocześnie wagę deklaracji Rafała Trzaskowskiego o woli obniżenia o połowę emisji dwutlenku węgla do roku 2030 w stosunku do wartości notowanych w 2000 r. - W porównaniu z niektórymi brytyjskimi miastami to połowa drogi, ale lepszy rydz, niż nic - mówi Jędrak. - Jeśli jest sygnał dotyczący konkretnego ograniczenia emisji w 2030 r., to jest to dobry sygnał - dodaje.

W kwestii ogłoszonej przez miasto Strategii adaptacji do zmian klimatu Jędrak jest jednak sceptyczny. - Jeśli chodzi o diagnozę, to jest to dobry dokument - mówi i dodaje, że autorami strategii są ludzie "znający się na rzeczy". - Jeśli chodzi o rozwiązania, to niestety w dużej mierze typowa urzędnicza nowomowa i brak konkretów - dodaje ekspert SmogLab.

Jędrak podkreśla, że dokument dotyczy adaptacji do zmiany klimatu, a nie tzw. mitygacji, czyli ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. - Nie wspomina o bardzo potrzebnych działaniach, takich jak na przykład ograniczenie ruchu prywatnych pojazdów osobowych - mówi Jędrak. - Dokument jest wytyczną dla polityków, ale z tego co wiem, nie ma żadnej mocy prawnej - dodaje.

"Gest retoryczny"

20 czerwca, podczas szczytu w Brukseli, Polska znalazła się w gronie państw, które odrzuciły zapisy wniosków końcowych ze szczytu Unii o "neutralności klimatycznej". Chodzi o długoterminową wizję neutralnej dla klimatu gospodarki do 2050 roku, którą Komisja Europejska przedstawiła jesienią ubiegłego roku.

- Nie mogliśmy się na to zgodzić. Musimy mieć całą, bardzo dokładną analizę, jak również konkrety na stole: Co, jakie mechanizmy kompensacyjne, jakie dodatkowe środki mogą być przeznaczone dla Polski, dla polskich obywateli, polskich przedsiębiorców - mówił premier Morawiecki.

Morawiecki: transformacja energetyczna związana ze zmianami klimatu musi być sprawiedliwa
Morawiecki: transformacja energetyczna związana ze zmianami klimatu musi być sprawiedliwatvn24

W mailu do Konkret24 Wydział Komunikacji Medialnej Ministerstwa Środowiska sceptycznie odnosi się do idei ogłoszenia klimatycznego stanu wyjątkowego w Polsce.

Autor maila nazywa "niewątpliwie słusznym" postulat wzmocnienia działań informacyjnych i edukacyjnych pokazujących przyczyny, potencjalne skutki i działania możliwe do podjęcia w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatu i dostosowania się do nich. "Ogłoszenie w tym celu wyjątkowego stanu klimatycznego nie wydaje się konieczne i byłoby jedynie gestem retorycznym wobec braku uregulowań prawnych wskazujących prawne i praktyczne skutki wprowadzenia takiego stanu", można przeczytać w mailu.

Autor odpowiedzi podkreśla, że rząd i administracja centralna mają świadomość zarówno zachodzących zmian klimatu, jak i konieczności podejmowania działań nakierowanych na przeciwdziałanie tym zmianom i dostosowanie się do nich. Na dowód wymienia rządowe dokumenty strategiczne, m.in. projekt Polityki ekologicznej państwa do 2030 r., działania na rzecz elektromobilności, program Czyste powietrze, działania podejmowane w zakresie termomodernizacji budynków, Strategiczny plan adaptacji dla sektorów i obszarów wrażliwych na zmiany klimatu do roku 2020 z perspektywą do roku 2030, czy zakończony w 2019 r. projekt opracowania planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców.

Wszelkie apele zasadne

- Wszelkie apele dotyczące tego, że musimy podjąć pilne i radykalne działania w sprawie ochrony klimatu są zasadne - mówi Paweł Szypulski z Greenpeace Polska.

- Istnieją technologie, które pomogą nam ograniczyć emisję gazów cieplarnianych - mówi Szypulski. Na liście priorytetów zadań dla władz na szczeblu krajowym wymienia szybkie odejście od spalania węgla. - Dlatego sensownym jest wezwanie skierowane do rządu, ponieważ takie zmiany możliwe są do podjęcia na szczeblu centralnym - mówi Szypulski. - Rząd i parlamentarzyści to sensowny adresat - dodaje.

Paweł Szypulski podkreśla również rolę miast i samorządów. Jako priorytety działania na rzecz spowolnienia zmian klimatu postuluje rozwój transportu zbiorowego i przyspieszenie transformacji energetycznej - poprzez wspierania rozwoju odnawialnych źródeł energii, czy dofinansowania termomodernizacji budynków.

Zalesienie receptą na katastrofę klimatyczną? "Mamy mało czasu, trzeba zacząć błyskawicznie"
Zalesienie receptą na katastrofę klimatyczną? "Mamy mało czasu, trzeba zacząć błyskawicznie"Fakty o Świecie TVN24 BiS

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, TVNWarszawa, PAP, Fakty; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes