"Aktorzy kryzysowi" - coraz powszechniejsza broń w teatrze dezinformacji. Także rosyjskiej

"Aktorzy kryzysowi" - coraz powszechniejsza broń w teatrze dezinformacji. Także rosyjskiejShutterstock

"Aktorzy" odgrywają rzekomo ofiary zbrodni, chorych na COVID-19 czy nawet aktywistów klimatycznych - negowanie prawdziwości bohaterów stało się powszechną metodą dezinformacji. Nie mogąc zaprzeczyć faktom i zdarzeniom, sięga się po takie określenia, jak "inscenizacja" czy "teatr".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Ambasador Rosji Siergiej Andriejew, który w poniedziałek 9 maja został oblany czerwoną substancją podczas próby złożenia wieńca na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, o masowych grobach w Buczy i zbombardowanym szpital w Mariupolu powiedział: "To inscenizacja i prowokacja służb". Jest to zgodne z duchem prokremlowskiej narracji, ponieważ o pojęciu "kryzysowi aktorzy" wykorzystywanym w tworzeniu fake newsów i dezinformacji w sieci głośno zrobiło się właśnie po rosyjskim ataku na szpital dziecięcy w Mariupolu 9 marca. Zdjęcia i nagrania wideo z tego wydarzenia trafiły na czołówki mediów całego świata. Dwie fotografie stały się znane: ciężarnej kobiety wyniesionej na noszach i drugiej ciężarnej, w budynku, uciekającej po schodach. Rosyjska propaganda natychmiast zareagowała - ambasada Rosji w Londynie ogłosiła na Twitterze, że to ukraińska blogerka beauty Marianna Podgurskaja "na zdjęciach wcieliła się w role obu ciężarnych kobiet".

Mimo że na zdjęciach widać dwie różne osoby (jedna to wspomnianą blogerką, która rzeczywiście była wtedy pacjentką szpitala), a słynne fotografie wykonali fotoreporterzy Associated Press - którzy byli świadkami ataku - w kolejnych tygodniach rosyjska dezinformacja szerzyła przekaz, że blogerka wystąpiła w inscenizacji ataku w Mariupolu. Prokremlowskie serwisy określały kobietę mianem "aktorki kryzysowej", która "ma swoje pięć minut". Jako dowód rozpowszechniano potem inny filmik propagandowy, w którym rzekomo blogerka też miała zagrać (to nie była ona). A wszystko po to, by przekonać opinię publiczną, że atak na szpital był inscenizacją Ukraińców.

Posty z fałszywym przekazem, że na zdjęciu jest blogerka Marianna jako aktorka w kolejnym filmie propagandowym Twitter

Rosyjska machina propagandowa obficie korzysta z kłamliwych narracji o "aktorach kryzysowych". Po ujawnieniu zbrodni w Buczy przekonywała, że zdjęcia ofiar pokazywane w internecie to ustawka z udziałem "aktorów".

Do dezinformacji wokół rosyjskiej zbrodni w Mariupolu nawiązała 25 kwietnia w "The New York Times" dziennikarka Elizabeth Williamson. Zauważyła, że pojęcie "kryzysowi aktorzy" wcale nie jest nowe. "Rosja rozpropagowała fałszywą teorię spiskową, która wydała mi się przerażająco znajoma" - napisała Williamson. Rzeczywiście, motyw rzekomych aktorów i inscenizacji jest wykorzystywany w dezinformacji od dawna - to stary trick zwolenników teorii spiskowych.

Jessikka Aro opowiada o rosyjskiej machinie propagandowej
Jessikka Aro opowiada o rosyjskiej machinie propagandowejtvn24

"Aktorzy" w przekazie o strzelaninie w szkole w Newtown

Elizabeth Williamson wspomina pierwsze lata swojej kariery spędzone w Europie Wschodniej, w tym w Rosji. Stwierdza, że nigdy wcześniej kłamstwa rosyjskiej propagandy nie uderzyły jej tak mocno, jak podczas ostatnich czterech lat pracy dla "The New York Times". Relacjonowała proces o zniesławienie przeciwko Alexowi Jonesowi z serwisu internetowego Infowars. Proces wytoczyły rodziny dziesięciu ofiar strzelaniny w szkole w Newtown, w stanie Connecticut, do której doszło 14 grudnia 2012 roku. "Pan Jones jest wieloletnim fanem Władimira Putina, byłym bywalcem RT, rosyjskiej telewizji finansowanej przez państwo, która obecnie rozpowszechnia kłamstwa Kremla na temat Ukrainy" - pisze Elizabeth Williamson. Podkreśla, że Jones przez lata rozpowszechniał informacje, jakoby strzelanina w szkole w Newtown była ukartowana przez rząd. "Poszczególnych rodziców nazwał 'aktorami'" - relacjonuje dziennikarka.

Opisuje, że Rosja od dawna wykorzystuje przypadki przemocy z użyciem broni palnej w USA do wspierania propagandowych twierdzeń o wyższości kulturowej. "Teraz, podczas tej wojny, Kreml przyjmuje język amerykańskich negacjonistów masowych strzelanin, by zaprzeczyć przytłaczającym dowodom na okrucieństwa swojej armii w Ukrainie, w tym nazywając rannych i zabitych Ukraińców aktorami kryzysowymi" - pisze Williamson.

Atak na Kapitol jako "polityczny teatr"

Wróćmy do Alexa Jonesa: to znany propagator spiskowych teorii. "W swoich programach daje głos alt-prawicowym ekstremistom" - pisała w Tvn24.pl w styczniu 2021 roku Anna Gielewska. Przypomniała, że to właśnie Alex Jones uruchomił dezinformacyjną narrację - szybko powielaną przez zwolenników teorii spiskowej QAnon oraz zwolenników Donalda Trumpa - że za szturmem na Kapitol stoją bojówki Antify, które wyreżyserowały to wydarzenie.

Przypomnijmy: 6 stycznia 2021 roku obie izby amerykańskiego Kongresu zebrały się, by policzyć głosy elektorów i zatwierdzić wyniki wyborów prezydenckich, które wygrał Joe Biden. Przed Kapitolem zebrali się zwolennicy Donalda Trumpa kwestionujący zwycięstwo Bidena. Tłum szturmem wdarł się do budynku Kapitolu. Doszło do zamieszek, w których zginęły cztery osoby. Potem w mediach społecznościowych rozpowszechniano teorie spiskowe i fejki - co opisywaliśmy w Konkret24 - że zajścia w Waszyngtonie zostały zaplanowane i wyreżyserowane. Zdaniem części zwolenników Trumpa stała za tym Antifa - tak określa się nieformalny ruch, osoby i grupy deklarujące się jako antyfaszyści i sprzeciwiające się poglądom skrajnie prawicowym. Jednym z dowodów na "odegranie" przez Antifę napastników miało być zdjęcie półnagiego, wytatuowanego mężczyzny w futrzanej czapie z rogami - który wcześniej był rzekomo na proteście jako zwolennik ruchu Black Lives Matters. "W czerwcu na demonstracji BLM, w styczniu wdziera się do Kapitolu jako zwolennik Trumpa"; "To jest polityczny teatr, który ma wprowadzić podziały" - komentowali polscy użytkownicy Twittera (pisownia postów w tekście oryginalna).

fałsz

Post sugerujący, że mężczyzna odgrywa tylko zwolennika TrumpaTwitter

Jak sprawdziliśmy, krążące w sieci zdjęcie mężczyzny zostało przycięte - na oryginale widać, że trzymał tablicę z hasłem: "Q mnie wysłał". Pod nazwą Q lub QAnon ma się kryć osoba lub grupa osób posiadająca wiedzę o owianej tajemnicą rywalizacji na szczytach władzy w USA i to Donald Trump ma we współpracy z wysoko postawionymi wojskowymi walczyć z międzynarodowymi siłami korumpującymi instytucje i rządy na całym świecie. Mężczyzna nie był więc wynajętym aktorem i był prawdopodobnie zwolennikiem Trumpa.

"Aktorzy" symulują COVID-19; "aktorzy" się szczepią

Z narracji o "kryzysowych aktorach" chętnie korzystali również siewcy fake newsów dotyczących pandemii COVID-19 i szczepień przeciw tej chorobie. W Konkret24 opisaliśmy przykłady fałszywych oskarżeń o inscenizacje w szpitalach, które miały uwiarygodnić rzekomą "plandemię".

I tak np. użytkownicy Facebooka rozsyłali w sieci fragment programu włoskiej telewizji, w którym było widać na oddziale dla chorych na COVID-19 ekipę telewizyjną ubraną w maski i odzież ochronną rozmawiającą z pacjentem ubranym w aparat ułatwiający oddychanie, ale obok niego był pacjent bez takiej maski. To dało pretekst do stworzenia fałszywej narracji, jakoby w nagraniu wzięli udział aktorzy symulujący chorobę. "To jest najlepszy materiał o tym cyrku który jest z nami od marca!"; "To leciało live więc nie mieli możliwości edycji" - komentowali internauci (pisownia wszystkich postów w tekście oryginalna).

Wpis z fragmentem nagrania włoskiej telewizji
Post mający dowodzić, że włoska telewizja pokazała aktorów, a nie chorych na COVID-19 pacjentów Wpis z fragmentem nagrania włoskiej telewizjifacebook

Prawda była taka, zgodnie z włoskimi przepisami pacjenci przebywający na oddziałach covidowych wcale nie musieli nosić masek ułatwiających oddychanie. Były zalecane tylko pacjentom z objawami oddechowymi COVID-19 (duszność, kaszel).

Inna narracja o inscenizacji z udziałem aktorów krążyła po pojawieniu się pierwszej szczepionki na COVID-19 - w grudniu 2020 roku opisaliśmy, jak internauci przekonywali, że podanie dwóm pierwszym pacjentom w Wielkiej Brytanii szczepionki na COVID-19 było ustawką, bo para wcale nie została zaszczepiona, a kobieta była aktorką. Ten fałszywy przekaz z anglojęzycznego internetu szybko przeniknął do polskiej sieci. Internauci twierdzili, że jedna z zaszczepionych kobiet w rzeczywistości nie żyje, a jej rolę odgrywała Lizz Scott przedstawiającą się jako londyńska aktorka. "Margaret Keenan, rzekoma 90-latka, która się zaszczepiła przeciwko COVID-19, to tak naprawdę kryzysowa aktorka liz Scott" - brzmiał jeden z polskich komentarzy w sieci.

Kolejne przekazy o ustawkach czy inscenizacjach dotyczących chorych na COVID-19 konsekwentnie krążyły w sieci w kolejnych miesiącach pandemii COVID-19 - o czym pisaliśmy w Konkret24.

"Dziecięcy aktoryści" jako aktywiści klimatyczni

Fałszywą narrację o aktorach wykorzystują też twórcy dezinformacji wymierzonej w aktywistów klimatycznych. We wrześniu 2019 roku unijny zespół EUvsDisinfo zwracał uwagę na narracje rosyjskich mediów w artykułach negujących bądź wyrażających wątpliwości wobec zjawisk zmian klimatu. Oczywiście głównym negatywnym bohaterem była szwedzka aktywistka klimatyczna Greta Thunberg. EUvsDisinfo opisał, jak think-tank Rosyjska Rada Spraw Międzynarodowych (Russian International Affairs Council) prowadził kampanię przeciwko niej. "Jeśli poglądy Thunberg nie są wyrazem zachodniego liberalnego rasizmu, co nim jest?" - pisał autor artykułu na stronie think-tanku. Przekonywał, że neoliberałowie i neokonserwatyści uważają się za uprawnionych do zarządzania interesami innych państw i są gotowi "armię dziecięcych aktorystów" (termin powstały z połączenia słów "aktor" i "terrorysta" - red.). Czym różnią się takie działania od wykorzystania dzieci-żołnierzy i żywych tarcz przez brutalnych bandytów i dżihadystów?" - czytamy w artykule.

Artykuł na stronie Russian International Affairs Council
Artykuł na stronie Russian International Affairs CouncilArtykuł na stronie Russian International Affairs Councilrussiancouncil.ru

Innym przykładem na "odgrywanie" aktywistki przez Thunberg było rozsyłane w sieci wideo, na którym Thunberg podczas publicznego wystąpienia niepewnie zawiesza głos i zachęca do wypowiedzi inne osoby. Zdaniem internautów było to dowodem, że aktywistka potrafi mówić tylko wyuczone przekazy. "Nie ma skryptu, nie ma jazdy" - brzmiał jeden z komentarzy. Pełna wersja nagrania pokazywał jednak, że Thunberg chciała tylko przekazać głos innym obecnym na sali aktywistom.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24