Papież, tęczowy krzyż i manipulacje internautów

UWAGA: zgoda na wykorzystania zdjęcia tylko dla Konkret24. W innym przypadku należy prosić o zgodę na wykorzystnaie.
Papież Franciszek na spotkaniu z Duszpasterstwem Młodzieży LatynoamerykańskiejSynod2018 | Synod2018

Na jednym zdjęciu papież Franciszek ma na szyi tęczowy krzyż. Na drugim – trzyma za rękę mężczyznę. Obydwie fotografie, które w ostatnich dniach wywołały wiele pytań w mediach społecznościowych, są prawdziwe. Ale konteksty, jakie im dopisują niektórzy internauci – nie. Wyjaśniamy, co zdjęcia naprawdę przedstawiają.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Urzędujący już od ponad pięciu lat papież Franciszek w trakcie swojego pontyfikatu nie raz zaskoczył świat. Wypowiadanie się na wcześniej nieporuszane w Kościele tematy i wyznaczanie nowych granic tego, co wolno papieżowi, szybko stało się jego znakiem rozpoznawczym. Mimo to dwie fotografie z papieżem, które w ostatnich dniach zyskały popularność w polskich serwisach społecznościowych, były dla internautów na tyle zaskakujące, że zaczęli wątpić w ich autentyczność. Inni uznawali, że są one dowodem na wspieranie środowisk LGBT przez papieża.

"Tęczowy papież"

Na części zdjęć przekazywanych dalej, na czerwono zaznaczono elementy, które zdaniem internautów są oburzające. Na pierwszym z nich jest to tęczowy krzyż, który papież zawiesił obok tego noszonego na co dzień. Internauci kojarzą kolorystykę krzyża z tą wykorzystywaną przez środowiska LGBT – tęczowa flaga w wielu krajach uznawana jest za symbol homoseksualizmu. Na drugim zdjęciu na czerwono została zaznaczona dłoń papieża, którą trzyma dłoń innego mężczyzny. Dla niektórych komentujących jest to kolejny dowód na wspieranie ruchów LGBT przez Franciszka, którego nazywają w swoich wpisach „tęczowym papieżem”.

Użytkownik o nazwie @NiezaleznyPolak podsumowuje drugie ze zdjęć wyjątkowo dosadnie: "No i mamy coraz to lepsze ujęcia Papieża Franciszka. Tym razem z homoaktywistą Luigi Ciotti. Ciota chyba bardziej pasuje mu na nazwisko ". Są jednak i tacy, którzy uważają, że zdjęcie jest sfałszowane.

Na zdjęciu: ksiądz i społecznik

Bez wątpliwości obydwa zdjęcia wykorzystywane przez internautów są jednak prawdziwe. Mężczyzna, którego papież trzyma za rękę to rzeczywiście Luigi Ciotti – ksiądz i założyciel fundacji „Libera”. Oryginalne zdjęcia można znaleźć m.in. na stronie renomowanego serwisu Getty Images, który ma do niego prawa, a także na stronach największych światowych agencji informacyjnych. Z opisu zdjęcia można wyczytać, że zostało wykonane przed Kościołem świętego Jerzego w Rzymie w marcu 2014 r., a więc ma już ponad cztery lata.

Internauci łączą je w swoich wpisach z także autentycznym zdjęciem, tyle że zrobionym 16 października 2018 r. w Rzymie. W ten dzień papież Franciszek spotkał się z delegacją Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej.

prawda

UWAGA: zgoda na wykorzystania zdjęcia tylko dla Konkret24. W innym przypadku należy prosić o zgodę na wykorzystnaie.
Papież Franciszek na spotkaniu z Duszpasterstwem Młodzieży LatynoamerykańskiejUWAGA: zgoda na wykorzystania zdjęcia tylko dla Konkret24. W innym przypadku należy prosić o zgodę na wykorzystnaie. Synod2018

Kolory Ameryki Łacińskiej na krzyżu

Na oficjalnej stronie internetowej tej organizacji można znaleźć informacje, które definitywnie zaprzeczają sugestiom internautów, że tęczowy krzyż na szyi papieża i stojącego obok niego innego duchownego jest związany z flagą ruchu LGBT.

Krzyż Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej Pastoral Juvenil Latinoamericana

Podarowana papieżowi pamiątka – Krzyż Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej – ma związek z przygotowaniami do przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie. Jest jednym z symboli spotkania. Jego poszczególne kolory symbolizują różne regiony należące do Duszpasterstwa. Zielony - Meksyk i Amerykę Środkową, żółto-pomarańczowy Karaiby, czerwony region andyjski, a niebieski – południową część kontynentu południowoamerykańskiego.

Pozostałe symbole Światowych Dni Młodzieży w 2019 roku również wykonane zostały w tych kolorach. Na swojej stronie Duszpasterstwo tłumaczy: "wszystkie symbole charakteryzują młodą Amerykę Łacińską. Nuta to radość, Eucharystia to całkowite poświęcenie, serce to miłość, a krzyż to nasz cel".

Święte Serce Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej Pastoral Juvenil Latinoamericana

Na facebookowej stronie Synodu Biskupów można zobaczyć nagranie z momentu wręczania papieżowi krzyża.

Warto także zwrócić uwagę, że flaga ruchów LGBT ma inne kolory niż te, które są na symbolach Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej. Brakuje na nich koloru fioletowego.

Solidarność z rodzinami ofiar mafii

Wróćmy do mężczyzny z drugiego ze zdjęć. Luigi Ciotti - gospodarz spotkania z papieżem sprzed czterech lat - jest włoskim księdzem oraz wykładowcą uniwersyteckim, kojarzonym głównie z walką przeciwko przemocy i mafii, a także z pomocą jej ofiarom. W 1995 roku założył fundację „Libera” (pełna nazwa: „Lìbera. Associazioni, nomi e numeri contro le mafie” – „Wolność. Związki, nazwiska i liczby przeciwko mafii”), która walczy ze zjawiskiem mafii we Włoszech, organizując między innymi protesty zachęcające do prawnej walki z organizacjami przestępczymi.

prawda

Założyciel Libery wypowiadał się w przeszłości na temat homoseksualizmu w Kościele i nie był w tym temacie zgodny z oficjalną linią Watykanu. Włoski dziennik „La Repubblica” pisał o jego głośnym wystąpieniu - długiej mowie z 2000 r., w której wypowiadał się przychylnie o biskupach-gejach. Zastrzegał wtedy, że jest przeciwko legalizacji związków homoseksualnych. Odczyt spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem słuchaczy reprezentujących różne religie, a Franco Grillini, włoski działacz na rzecz praw osób homoseksualnych, uznał wręcz, że widzi Ciottiego jako następcę Jana Pawła II, sprawującego wtedy pontyfikat.

Jednak spotkanie w 2014 r., na które Ciotti zaprosił papieża Franciszka, dotyczyło zupełnie innej tematyki. Było ściśle związane z działalnością fundacji Libera i miało na celu wspólną modlitwę z rodzinami osób, które straciły życie z rąk mafiosów. Papież Franciszek podczas tamtego wydarzenia wzywał także włoskich przestępców do zmiany swojego dotychczasowego życia. - Nawracajcie się. Ciągle macie czas na to, aby nie skończyć w piekle – mówił wtedy papież. Z tego powodu wielu komentatorów tego spotkania, chociażby w renomowanym włoskim dzienniku „La Stampa”, pisało wprost, że trzymając się za rękę z księdzem Ciottim, Franciszek solidaryzuje się z rodzinami ofiar mafii.

Manipulacja

Podsumowując, obydwa zdjęcia papieża Franciszka są prawdziwe. Spotkania na nich uwiecznione dzielą cztery lata. Żadne z tych spotkań nie było poświęcane tematom dotyczącym homoseksualizmu. Połączenie tych zdjęć w jedną historię, oznaczenie w nich wybranych elementów i nadawanie im nieprawdziwego znaczenia należy uznać za manipulację.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Synod2018

Źródło zdjęcia głównego: Synod2018 | Synod2018

Pozostałe wiadomości

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje informacja, jakoby Biały Dom miał zażądać od prezydenta Zełenskiego założenia garnituru na spotkanie z prezydentem USA - i że to był warunek odbycia tego spotkania. Przekaz ten w polskiej sieci szeroko rozpowszechniały anonimowe konta. To narracja zgodna z prorosyjską dezinformacją, której celem jest dyskredytowanie prezydenta Ukrainy. Jednak nie ma potwierdzenia, że Biały Dom postawił taki warunek.

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Źródło:
Konkret24

"Czego amerykańskie media nie pokazały" - brzmi komentarz do rozpowszechnianego w mediach społecznościowych filmu. Ma przedstawiać scenę, gdy amerykańscy piloci "narysowali" na niebie gwiazdę dla Putina podczas szczytu na Alasce. Film robi wrażenie, ale nie wierzcie w te opisy - choć rosyjska propaganda bardzo próbuje nas do tego przekonać.

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy o ochronie polskiej wsi - w tym przed wyprzedażą ziemi obcokrajowcom. Teraz politycy przeciwnych opcji kłócą się, za których rządów sprzedano więcej polskiej ziemi. Obie strony jednak wprowadzają w błąd, prezentując dane albo wybiórczo, albo bez kontekstu. A ten jest istotny.

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

W sieci od lipca rozchodzi się przekaz, jakoby rolnicy byli karani "za korzystanie z własnej studni" - co wielu internautów rozumie jako sytuację nową, wymuszoną kolejnymi restrykcjami Unii Europejskiej. To manipulacja, choć kary rzeczywiście są - lecz za coś innego i nie od dzisiaj. Natomiast resort infrastruktury analizuje inny problem.

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

Źródło:
Konkret24