Posągi lwów, choć zakryte, wciąż stoją na Cmentarzu Orląt Lwowskich


Autor wpisu z nieprawdziwą informacją o usunięciu posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich szybko zorientował się, że, jak sam napisał, "musi te 'rewelacje' odszczekać". Tweet jednak cały czas widnieje na jego profilu i stale zwiększa zasięgi. "Polskie" lwy na lwowskim cmentarzu stoją, ale są zakryte drewnianymi płytami.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Cmentarz Obrońców Lwowa, powszechnie znany także jako Cmentarz Orląt Lwowskich, jest autonomiczną częścią Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Pochowano na nim prawie 3 tysiące żołnierzy, którzy polegli podczas walk o Lwów z lat 1918-1919 podczas w wojny polsko-ukraińskiej. Swoją nieoficjalną nazwę wziął od młodych obrońców polskiego Lwowa, którzy brali udział w walce z wojskiem ukraińskim.

Po zmianie granic i wejściu Lwowa w skład Ukrainy, kwestia miejsca upamiętnienia polskich żołnierzy walczących z armią ukraińską stała się powodem do dyskusji. Jednym z jej charakterystycznych wątków jest spór o dwa posągi lwów, które ustawiono przy pozostałościach tzw. Pomnika Chwały. To właśnie o ich rzekomym usunięciu alarmował użytkownik Twittera. Tak delikatny temat okazał się bardzo nośny i w ciągu trzech dni wpis uzyskał prawie 600 polubień, a ponad 300 osób podało go dalej (stan na 08.01.19).

Trzy godziny później autor zdementował własne doniesienia, ale nie spotkało się to już z takim zainteresowaniem, jak wcześniejsza informacja. Tak samo jego wpis ze sprostowaniem.

"Dowiedziałem się od znajomych, którzy wrócili ze Lwowa, że banderowcy usunęli lwy z Cmentarza Orląt. Te, które wcześniej były zabite paździerzą" (pisownia oryginalna) - poinformował na swoim profilu użytkownik kryjący się za nickiem "Tad Kapala". Spytał, co na to ambasador i konsul RP, a także cały rząd najważniejszych polskich polityków. Wpis nie był opatrzony żadnym zdjęciem, co zainteresowało niektórych internautów. Pytali autora, czy posiada jakieś niepochodzące od znajomych dowody na potwierdzenie swoich tez.

Ten szybko się zreflektował i w komentarzu opublikował nieznanego pochodzenia zdjęcie, na którym "widać nowe 'obudowy' lwów". Odniósł się tym samym do paździerzowych płyt, jakimi obecnie zakryte są posągi.

Ponad 40 lat nieobecności

Sam Cmentarz Orląt wzniesiono jeszcze w XX-leciu międzywojennym, kiedy województwo lwowskie wschodziło w skład polskiej Małopolski Wschodniej. Przy nieistniejącym już Pomniku Chwały ustawiono wtedy dwa pomniki lwów trzymających dwie tarcze - na jednej widniał herb Lwowa i napis: "Zawsze wierny", na drugim godło Rzeczypospolitej i inskrypcja: "Tobie Polsko". Po zakończeniu II wojny światowej katakumby nekropolii zostały splądrowane, a na początku lat 70. sowieci zdewastowali znaczą część cmentarza. Pomniki lwów wywieziono wtedy w inne miejsca na terenie Lwowa.

Ponowne otwarcie Cmentarza Orląt nastąpiło w 2005 roku. W odbudowanej koncepcji zabrakło jednak posągów z lwami. Przez następne dziesięć lat nadal stały one z dala od nekropolii. Historyczny powrót nastąpił 16 grudnia 2015 roku, kiedy to staraniami Fundacji Dziedzictwa Kulturowego i Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi lwy po raz kolejny stanęły przy pozostałościach po Pomniku Chwały w południowej części cmentarza.

Jak zauważał wtedy prezes Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi, Janusz Balicki, nie były jednak w najlepszym stanie, a o jednym "lwie tułaczu" mówił wręcz jako o "poturbowanym".

Podejrzenia ukraińskich deputowanych

Odwiedzający cmentarz nie mogli jednak zbyt długo cieszyć się widokiem posągów, ponieważ już miesiąc później zakryto je drewnianymi płytami. Nastąpiło to niedługo po tym, jak Lwowska Rada Obwodowa przyjęła uchwałę w tej sprawie zgłoszoną przez nacjonalistyczną partię "Wolność". Na jej podstawie policja miała sprawdzić, czy posągi znalazły się na cmentarzu legalnie i czy nie mają charakteru antyukraińskiego. W uchwale pisano między innymi, że "demontaż rzeźb oraz ich montaż na nowym miejscu mógł nastąpić bez przestrzegania procedur wymaganych przez władze państwowe i lokalne, a także zarządzeń Państwowej Komisji ds. Upamiętnienia Członków Operacji Antyterrorystycznych, Ofiar Wojen i Represji".

"Te obiekty mogą zawierać jednoznaczną symbolikę, która w połączeniu z innymi symbolami militarnymi (takimi, jak miecz Szczerbiec) [rzeźba ze Szczerbcem znajduje się nad pomnikami - red.] tworzyły i nadal tworzą kontekst, który może mieć antyukraińską zawartość i symbolizować okupację ziem ukraińskich i obrażać uczucia narodowe Ukraińców" - dodano w przegłosowanej uchwale.

"Płyty zostały odbudowane"

W styczniu 2016 roku pomniki zakryto więc drewnianymi płytami, co według oficjalnych informacji miało być przygotowaniem do renowacji mocno zdezelowanych posągów. W ciągu trzech lat do renowacji jednak nie doszło, a zakryte pomniki kilkukrotnie stały się obiektem incydentów, podczas których sprawcy odrywali kawałki zasłaniających płyt.

Dwie z takich historii skończyły się w sądzie. Obywatel Polski został ukarany karą grzywny za to, że wraz z ośmioma innymi osobami porozrywał płyty wokół pomników i uciekł. Policji udało się złapać tylko jego. W trakcie rozprawy mężczyzna tłumaczył, że chciał "wyzwolić" posągi.

W setną rocznicę obrony Lwowa, 4 listopada 2018, zorganizowaną akcję przeprowadzili kibice Śląska Wrocław, którzy weszli na cmentarz i odpalili tam race oraz wywiesili baner "rozsławiający polską odwagę".

W tym samym miesiącu race w tym miejscu próbowało odpalić także trzech polskich studentów, lecz uniemożliwiła im to ukraińska policja. Sąd we Lwowie ukarał ich potem grzywną w łącznej wysokości ok. 1,2 tysiąca złotych. "Dziękuję służbom miejskim za niedopuszczenie do prowokacji" - pisał wtedy na swoim profilu na Facebooku zastępca mera Lwowa Andrij Moskalenko.

Ten sam polityk 5 grudnia na swoim profilu poinformował o kolejnej grupie, która w nocy próbowała zniszczyć zabezpieczenia pomników. "Do rana płyty zostały odbudowane" - dodawał Moskalenko. Podobna sytuacja miała miejsce cztery dni później, ale napastnikom udało się uszkodzić tylko niewielką część konstrukcji ochronnej.

Zapieczętowane, ale stoją

W związku z informacją o usunięciu lwów, jaka pojawiła się w serwisie Twitter, skontaktowaliśmy się z organizacjami polonijnymi we Lwowie, aby zapytać o obecny status pomników. - Mogę potwierdzić, że posągi stoją na swoim miejscu i w tym momencie są zapieczętowane tą drewnianą obudową - mówi w rozmowie z Konkret24 Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. - Posągi są zasłonięte już od dłuższego czasu. Jak wiadomo, na Ukrainie istnieją siły, które chciałyby je zburzyć - komentuje.

Fakt niezlikwidowania lwów potwierdza także Jerzy Mironowicz z Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi. - Oczywiście posągi dalej stoją na cmentarzu, choć są zabezpieczone. Władze mówią, że powodem jest renowacja. Pojawiają się jednak głosy o tym, że lwy miałyby być usunięte - mówi Mironowicz.

Na nasze pytanie na temat statusu lwów Administracja Cmentarza Łyczakowskiego odpisała: "Rzeźby lwów na terytorium polskich cmentarzy wojskowych stoją na miejscu, na postumentach, zakryte drewnianymi tarczami". Na ponawiane przez Konkret24 zapytanie o powód zakrycia lwów płytami, administracja cmentarza nie odpowiedziała.

"Nie retłitować" czy "najlepiej skasować"

Kiedy autor wpisu z fałszywą informacją zorientował się, że rozpowszechnił nieprawdę, najpierw "odszczekał" te "rewelacje" i zamieścił rzekomo aktualne zdjęcie pomników, a ostatecznie wystosował apel do użytkowników Twittera, aby ci nie rozpowszechniali jego nieprawdziwych informacji z oryginalnego wpisu.

Dwa wpisy z zaznaczoną różnicą reakcji, z jakimi się spotkały (stan na 08.01.19)Twitter

Ten wpis spotkał się jednak ze znikomą reakcją ze strony internautów. Uzyskał zaledwie 12 polubień, a tylko jedna osoba podała dalej prośbę autora. Nie dotarła ona do wszystkich osób, które w ostatnich dniach zetknęły się i nadal mogą trafić na oryginalny wpis - jego liczba polubień i podań dalej wciąż rośnie, przyczyniając się tym samym do kolportowania nieprawdziwych informacji, których niektórzy nie konfrontują z faktami.

Tę sytuację najlepiej podsumował jeden z internautów, który w odpowiedzi na apel autora wpisu stwierdził, że "w takim przypadku najlepiej skasować tłita, bo i tak będzie żył nadal własnym życiem".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie tytułowe: Darek Delmanowicz / PAP

Pozostałe wiadomości

Potężne demonstracje przechodziły ulicami bułgarskich miast na początku grudnia. Kłopoty tamtejszego rządu są jednak fałszywie przedstawiane jako protesty "przeciwko Brukseli", czyli Unii Europejskiej. Tak to przedstawia kremlowska propaganda.

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Źródło:
Konkret24, PAP, Reuters

Doniesienia, jakoby w Szwajcarii zakazano mammografii, znów pojawiły się w polskiej sieci. Przekaz ma zniechęcić kobiety do udziału w badaniach wykrywających raka piersi, strasząc ich rzekomą szkodliwością. Przestrzegamy przed tym fake newsem.

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Źródło:
Konkret24

Czy polski rząd rozważa wprowadzenie kolejnego świadczenia - Ślub Plus? Według krążącego w sieci przekazu za samo zawarcie małżeństwa para miałaby otrzymać 40 tysięcy złotych. Miałyby też być dodatki za dzieci. Rzeczywiście, taki pomysł pojawił się w dyskusji publicznej, ale rząd nie ma z tym nic wspólnego.

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Źródło:
Konkret24

Oburzeni internauci twierdzą, że polski rząd rzekomo sponsoruje Ukraińcom kupno mieszkań - całkowicie opłaca dla nich kredyty mieszkaniowe. W ten sposób jakoby sfinansowano już pięć tysięcy lokali. W tym przekazie jest jednak dużo manipulacji.

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Czy Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii uznał, że "chrześcijańskie nauczanie religii w szkołach publicznych jest niezgodne z prawem"? Takie informacje można wyczytać w sieci, lecz wyrok ten jest błędnie interpretowany, a budowana na nim narracja - manipulacją.

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

Źródło:
Konkret24

Neutralne pod względem płci – takie mają być od 24 grudnia 2025 roku wszystkie ogłoszenia o pracę. Jedni kpią, wymyślając feminatywy od męskich zawodów, inni jednak już zmieniają regulaminy wynagrodzeń. Wchodząca w życie nowelizacja Kodeksu pracy rodzi jednak więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24

Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego twierdzi, że wszystkie 13 prezydenckich projektów ustaw ugrzęzło w tak zwanej sejmowej zamrażarce. Czy ma rację?

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Oszuści działający na największych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy X pozostają często bezkarni. Właściciele serwisów wykazują raczej bierność w walce z nimi. Eksperci przyznają: odpowiednie mechanizmy prawne istnieją, jednak bez realnej międzynarodowej presji szans na poprawę tej sytuacji nie ma.

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Źródło:
Konkret24

Globalny popyt na leki GLP-1 - takie jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro - stworzył okazję dla cyberprzestępców, którzy zarabiają teraz na desperacji osób walczących z otyłością. Kampania "cudownych kropli" niewiadomego pochodzenia, do złudzenia przypominających popularne dziś lekarstwa, objęła już kilka krajów Europy. Wszystko w niej jest fałszywe: od lekarzy po wsparcie instytucji, których wiarygodność się wykorzystuje.

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

Źródło:
TVN24+

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24