"Ziobro najczęściej przesłuchiwanym politykiem"? Lider jest inny

Źródło:
Konkret24
Ziobro zostanie doprowadzony przed komisję śledczą? "Robi wszystko, by nie stanąć przed opinią publiczną"
Ziobro zostanie doprowadzony przed komisję śledczą? "Robi wszystko, by nie stanąć przed opinią publiczną"Maciej Knapik/Fakty TVN
wideo 2/5
Ziobro zostanie doprowadzony przed komisję śledczą? "Robi wszystko, by nie stanąć przed opinią publiczną"Maciej Knapik/Fakty TVN

Zbigniew Ziobro ani razu nie stawił się jeszcze na przesłuchanie przed komisją śledczą do spraw Pegasusa. A według europosła Patryka Jakiego dotychczas to właśnie jego kolega z partii "był najczęściej przesłuchiwanym politykiem w trzeciej RP". Czy rzeczywiście?

W czwartek 21 listopada Prokuratura Krajowa poinformowała, że przekazała do Adama Bodnara wniosek o zgodę Sejmu na zatrzymanie i doprowadzenie Zbigniewa Ziobry - posła PiS, byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości - przed komisję śledczą do spraw Pegasusa. Ziobro cztery razy nie stawił się na posiedzeniach komisji. Dwukrotnie usprawiedliwił nieobecność zaświadczeniem od lekarza. Kiedy nie usprawiedliwił trzeciej nieobecności, skutkiem było złożenie wniosku o karę grzywny do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jako powód niestawienia się przed komisją Ziobro podawał też wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że zakres działania sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa jest niezgodny z konstytucją.

Komisja chciała go przesłuchać 1 lipca, 14 października oraz 4 listopada w związku z zakupem i inwigilacją systemem Pegasus w Polsce. Zasiadający w komisji politycy koalicji rządzącej uważają, że były minister łamie prawo. Dlatego po ostatnim niestawiennictwie przegłosowali trzy wnioski: do sądu o nałożenie kary za niestawiennictwo oraz zatrzymanie i doprowadzenie przed komisję, a także do prokuratora generalnego o wszczęcie procedury uchylenia immunitetu.

Stan zdrowia Zbigniewa Ziobry jest często podnoszonym przez polityków PiS argumentem na "prześladowanie" byłego ministra sprawiedliwości przez obecną władzę. Gdy 13 lipca o powrót Ziobry do działalności publicznej zapytano w Radiu Zet europosła Patryka Jakiego, ten odpowiedział: "Czasem, jak z nim rozmawiam, jest w lepszym stanie, a czasem w gorszym. Ale jest bardzo dzielnym i twardym człowiekiem" . Pytany, czy choroba jest alibi, by się nie stawiać przed komisją ds. Pegasusa, Jaki zaprzeczył. Po czym stwierdził:

FAŁSZ

Dlatego, że mam tutaj twardy, empiryczny dowód, który polega na tym, że Zbigniew Ziobro był najczęściej przesłuchiwanym politykiem w trzeciej RP.

I dodał jeszcze: "Zazwyczaj sobie bardzo dobrze radził przed tymi komisjami".

Ta wypowiedź skłoniła nas do sprawdzenia, czy rzeczywiście to Zbigniew Ziobro był politykiem najczęściej przesłuchiwanym przez sejmowe komisje śledcze.

13 sejmowych komisji śledczych. Niemal 900 świadków

Od 1989 roku - czyli jak się potocznie określa: w III Rzeczpospolitej - powołano już 13 sejmowych komisji śledczych (bierzemy tu pod uwagę te powołane na podstawie art. 111 ust. 1 Konstytucji RP i ustawie o sejmowej komisji śledczej). Były to następujące komisje (z racji długich nazw oficjalnych podajemy skrótowe, powszechnie używane w debacie publicznej i mediach): - ws. afery Rywina (2003-2004) - orlenowska (2004-2005) - ds. prywatyzacji PZU (2005) - bankowa (2006-2007) - ds. śmierci Barbary Blidy (2007-2011) - naciskowa (2008-2011) - hazardowa (2009-2010) - ds. Krzysztofa Olewnika (2009-2011) - ds. Amber Gold (2016-2019) - ds. VAT (2018-2019) - ds. wyborów kopertowych (od 2023) - wizowa (od 2023) - ds. Pegasusa (od stycznia 2024). Trzy ostatnie nie zakończyły jeszcze prac.

By ustalić, który polityk był najczęściej przesłuchiwany, przeanalizowaliśmy znajdujące się na stronach sejmowych informacje ze wszystkich posiedzeń tych 13 komisji. Te dokumenty są źródłami naszych obliczeń. Czasem jedna komisja miała tylko kilkanaście posiedzeń, ale bywało, że było ich niemal 200. Z opublikowanych informacji wynika, że w sumie przesłuchano niemal 900 świadków. W analizie uwzględniliśmy także posiedzenia w trybie niejawnym. Braliśmy pod uwagę tylko takie przesłuchania, które same komisje formalnie określiły jako przesłuchania. Nie uwzględnialiśmy np. informacji przedstawianych przez wezwaną osobę. Gdy ktoś został wezwany na dany dzień, liczyliśmy to jako jedno przesłuchanie - mimo że były przypadki, gdy ktoś jednego dnia zeznawał więcej niż jeden raz. Jako przesłuchania uwzględniliśmy także konfrontacje.

Przedstawiamy 10 świadków, którzy byli najczęściej przesłuchiwani przez sejmowe komisje śledcze od 1989 roku.

Najczęściej przesłuchiwany polityk? Jednak nie Ziobro

Po zliczeniu wszystkich osób i wszystkich ich przesłuchań okazało się, że najwięcej - 13 razy - przed komisjami śledczymi zeznawał Janusz Kaczmarek. W latach 2005-2007 był prokuratorem krajowym. Potem w 2007 roku przez kilka miesięcy ministrem spraw wewnętrznych i administracji. W 2010 roku uzyskał wpis na listę radców prawnych, a następnie na listę adwokatów, podejmując praktykę w zawodzie. Obecnie jest też wykładowcą prawa karnego materialnego i procesowego w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni.

Z tych 13 razy aż 10 razy Kaczmarek był przesłuchiwany przez komisję naciskową, czyli komisję badającą sprawy zarzutu nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy policji, służb specjalnych, prokuratorów i osoby pełniące funkcje w organach wymiaru sprawiedliwości w tak zwanej aferze gruntowej. W tej sprawie w sierpniu 2007 roku Kaczmarek został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tym samym czasie zatrzymani zostali prezes PZU Jaromir Netzel i b. szef policji Konrad Kornatowski. Planowano także zatrzymać biznesmena Ryszarda Krauzego, jednak nie było go wówczas w kraju. Kaczmarek stracił funkcję szefa MSWiA latem 2007 roku. Ówczesny premier Jarosław Kaczyński zwrócił się wtedy do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o dymisję swego ministra, uznając, że jest on w kręgu podejrzeń o dokonanie przecieku z akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w resorcie rolnictwa, która doprowadziła do wyeliminowania z rządu wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera, a w konsekwencji - upadku rządu koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowych wyborów parlamentarnych wygranych w 2007 roku przez Platformę Obywatelską.

Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Netzlowi zarzucono utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z afery gruntowej w resorcie rolnictwa. Zarzutu o dokonanie przecieku nie przedstawiono nikomu. Kaczmarek według śledczych miał zataić, że spotkał się z Krauzem na 40. piętrze warszawskiego hotelu Marriott w przeddzień akcji CBA. Tak to przedstawiał na słynnej multimedialnej konferencji ówczesny wiceprokurator generalny Jerzy Engelking, prezentując podsłuchy rozmów m.in. Netzla, Kaczmarka i Kornatowskiego. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone za rządów Platformy Obywatelskiej.

Konsekwencje polityczne afery gruntowej ciągną się do dzisiaj. Szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego w czasie, gdy doszło do afery gruntowej, był bowiem Mariusz Kamiński. Maciej Wąsik pełnił natomiast funkcję jego zastępcy. W 2015 roku obaj politycy zostali prawomocnie skazani przez sąd pierwszej instancji za przekroczenia uprawnień oraz popełnienia przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów właśnie w sprawie afery gruntowej. Potem zostali ułaskawieni przez Andrzeja Dudę - mimo że nie zostali prawomocnie skazani. Gdy w 2023 taki prawomocny wyrok w końcu zapadł, prezydent obu polityków ułaskawił po raz drugi. Obecnie obaj zasiadają w Parlamencie Europejskim.

Najczęściej przesłuchiwani przez sejmowe komisje śledcze

W naszym zestawieniu Zbigniew Ziobro jest na drugim miejscu. Był przesłuchiwany przez dwie komisje śledcze 11 razy - osiem razy przez komisję naciskową i trzy razy przez komisję ds. śmierci Barbary Blidy. Przypomnijmy, że był posłem w latach 2001-2009 i od 2015 roku. Europosłem w okresie 2009-2014. W latach 2005–2007 ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. W latach 2015–2023 ministrem sprawiedliwości. W latach 2016–2023 równocześnie znowu prokuratorem generalnym.

10 razy stawał przed komisjami sejmowymi Leszek Miller. Poseł na Sejm w latach 1991–2005 i 2011–2015. W 1997 roku minister spraw wewnętrznych i administracji. W latach 2001-2004 premier. Poseł do Parlamentu Europejskiego w latach 2019-2024. Był świadkiem przed komisjami dotyczącymi afery Rywina, afery PZU, afery hazardowej i orlenowskiej.

Do historii polskiej polityki przeszła ostra wymiana zdań z 28 kwietnia 2003 roku, gdy jako ówczesny premier był drugi dzień przesłuchiwany przez pierwszą z tych komisji, a jednym z przesłuchujących był poseł PiS Zbigniew Ziobro. To wówczas padły słynne słowa "pan jest zerem, panie Ziobro". Była to reakcja Millera na pytanie o domniemaną interwencję premiera w śledztwie dotyczącym morderstwa gen. Marka Papały. Polityk lewicy zapewnił wówczas, że sam jest zainteresowany znalezieniem jego morderców, a zachowanie posła PiS nazwał "podłością".

Ostra wymiana zdań między Leszkiem Miller, a Zbigniewem Ziobro
Ostra wymiana zdań między Leszkiem Millerem a Zbigniewem Ziobrą na komisji ds. afery RywinaMateriał Tomasza Sekielskiego z "Faktów", 28 kwietnia 2003 rokuTVN

Mariusz Kamiński był przesłuchiwany przez komisje śledcze dziewięć razy. I to aż przez pięć komisji: naciskową; ds. śmierci Barbary Blidy; hazardową; a w obecnej kadencji Sejmu - ds. wyborów kopertowych i wizową. Był posłem na Sejm w latach 1997–2006 i 2011–2023. W latach 2005–2006 sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W okresie 2006–2009 szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W latach 2015–2023 minister koordynator służb specjalnych, a w latach 2019–2023 minister spraw wewnętrznych i administracji. Obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego.

Raz mniej niż Kamiński - osiem - zeznawał przed sejmowymi komisjami śledczymi Bogdan Święczkowski. W latach 2006–2007 szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W okresie 2015–2016 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W latach 2016–2022 prokurator krajowy i pierwszy zastępca prokuratora generalnego. Od 2022 roku sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

W pierwszej dziesiątce najczęściej przesłuchiwanych są ponadto: Aleksandra Jakubowska - 7 przesłuchań Jarosław Kaczyński - 7 przesłuchań Konrad Kornatowski - 6 przesłuchań Zbigniew Ordanik - 6 przesłuchań Włodzimierz Olejnik, Elżbieta Janicka, Jaromir Netzel, Jerzy Engelking, Andrzej Barcikowski, Jacek Cichocki, Tomasz Radtke, Zbigniew Siemiątkowski, Andrzej Szeliga, Paweł Wojtunik - wszyscy po 5 przesłuchań.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Gzell/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24