Nigdy nie istnieli, mogli być Twoimi znajomymi na Facebooku

Zdjęcia profilowe osób, "które nigdy nie istniały" - Facebook interweniujeShutterstock

Facebook poinformował o usunięciu setek kont, których administratorzy złamali reguły serwisu. Chodzi między innymi o tworzenie fikcyjnych kont, rozsyłanie spamu czy treści mogących wprowadzać w błąd, głównie na temat wydarzeń w USA. Na niektórych kontach wykorzystano zdjęcia profilowe wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Facebook poinformował 20 grudnia o usunięciu 610 kont, 89 stron, 156 grup i 72 kont na Instagramie, administrowanych z Wietnamu i Stanów Zjednoczonych. Na profilach pojawiały się m.in. treści związane z aktualnymi wydarzeniami politycznymi w USA. Osoby odpowiedzialne za ich zamieszczanie miały wielokrotnie łamać standardy społeczności Facebooka. Chodziło o tworzenie fałszywych kont, rozsyłanie spamu czy treści mogących wprowadzić odbiorców w błąd.

Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab#OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Specjaliści od bezpieczeństwa w sieci zwrócili uwagę, że przy tworzeniu niektórych fałszywych kont jako zdjęcia profilowe wykorzystano nieprawdziwe, sztucznie wytworzone obrazy. Do ich stworzenia użyto oprogramowania opartego na sztucznej inteligencji.

Dezinformacja ze źródłem w Wietnamie?

Jak informuje Facebook, usunięte strony śledzono na platformie łącznie z około 55 mln kont. Z ponad 380 tys. dołączono do co najmniej jednej z usuniętych grup. 92 tys. osób obserwowało jedno lub kilka usuniętych kont na Instagramie. Na reklamy w ramach zidentyfikowanej sieci wydano równowartość ok. 9,5 mln dolarów.

Działania były skoncentrowane na rozpowszechnianiu treści ze stron internetowych amerykańskiej grupy medialnej The BL (skrót od "The Beauty of Life" - ang. Piękno Życia). Ich odbiorcami były przede wszystkim osoby przebywające w Stanach Zjednoczonych. Niektóre treści były także ukierunkowane na użytkowników serwisu na całym świecie, posługujących się językami wietnamskim, hiszpańskim i chińskim.

Dziennikarze amerykańskiego portalu fact-checkingowego Snopes, którzy przyglądali się tej grupie zanim Facebook podjął oficjalne kroki, odkryli że większość jej działań prowadzona była z Wietnamu. Prof. Joshua Tucker z Uniwersytetu Nowojorskiego w rozmowie ze Snopsem zasugerował, że prawdopodobnie nie chodziło tu o bezpośrednie wpływanie na amerykańską politykę, jak to często ma miejsce w przypadku dezinformacji prowadzonej z obcego kraju, a raczej o generowanie zysków bądź działalność "na rzecz kogoś, kto im za to płaci". Wietnamskie źródła dezinformacji potwierdził też sam Facebook, informując, że działania prowadzone w ramach zlikwidowanych profili były powiązane z Epoch Media Group i z osobami pracującymi dla tej firmy w Wietnamie. W oświadczeniu Epoch Media Group odpiera zarzuty o związki z osobami podejmującymi działania niezgodne z regulaminem.

Fałszywe konta i zdjęcia profilowe

We wpisie na blogu korporacyjnym, Nathaniel Gleicher odpowiedzialny za politykę bezpieczeństwa Facebooka podkreśla, że wiele podejrzanych aktywności zostało zidentyfikowanych przez algorytmy platformy. "Osoby odpowiedzialne za te działania szeroko wykorzystywały fałszywe konta" - informuje Gleicher.

Konta były wykorzystywane do automatycznego zamieszczania treści odsyłających użytkowników Facebooka do innych serwisów. Aby zmylić narzędzia do weryfikowania treści, obok fałszywych kont, udających Amerykanów, wykorzystywano również autentyczne konta istniejących osób przebywających w Stanach Zjednoczonych.

Profile i strony publikowały głównie memy i inne treści skupiające się na wiadomościach dotyczących Stanów Zjednoczonych, w tym impeachmentu, kandydatów na prezydenta, wyborów prezydenckich w 2020 r. i handlu. Odnosiły się przede wszystkim do wartości konserwatywnych, rodzinnych i religijnych.

Uwagę ekspertów do spraw bezpieczeństwa wzbudziły zdjęcia profilowe wykorzystane przy tworzeniu fałszywych kont. Niektóre z nich zostały wygenerowane przy użyciu specjalistycznego oprogramowania.

"Część profili wykorzystywało zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję i udawało amerykańskie pochodzenie w celu dołączania do grup i zamieszczania treści BL" - napisał Nathaniel Gleicher.

fałsz

Przykładowe konta ze zdjęciami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencjęGraphika/DFRLab

Snopes zwraca uwagę, że zanim Facebook usunął fałszywe profile i strony, platforma była informowana przez redakcję o działalności sieci BL. Dziennikarze oceniają, że treści, którymi się ona dzieliła na Facebooku, docierały do ok. 28 mln - w większości realnie istniejących - osób. Podnoszą także, że Facebook podjął swoje działania za późno - na miejsce automatycznie usuwanych fałszywych profili szybko powstawały nowe, także wykorzystujące zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

"Zdjęcia osób, które nigdy nie istniały"

Sprawę opisano również we wspólnym raporcie firmy Graphika, zajmującej się m.in. analizą mediów społecznościowych, oraz Digital Forensics Research Lab. DFRLab to zespół analityków działający przy think tanku Atlantic Council w Waszyngtonie. Grupa śledzi wydarzenia na świecie i ich relacjonowanie w mediach społecznościowych.

Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie, niektóre zdjęcia profilowe kont przynależących do usuniętej sieci zostały wygenerowane za pomocą algorytmów tzw. generative adversarial networks (GAN), wykorzystywanych również przy generowaniu nagrań deep fake. Algorytmy bazują na dwóch sieciach, które w procesie analizy danych zawartych w materiale źródłowym dążą do wygenerowania zestawu nowych danych - np. fałszywego obrazu. "To były zdjęcia osób, które nigdy nie istniały" - napisano w raporcie Graphika i DFR Lab.

Jak radzić sobie z deepfake'ami? "Do dziennikarzy należałoby ustalenie, co jest prawdą, a co jest fejkiem"
Jak radzić sobie z deepfake'ami? "Do dziennikarzy należałoby ustalenie, co jest prawdą, a co jest fejkiem"Fakty o Świecie TVN24 BiS

Autorzy opracowania wskazują, że technologia wytwarzania fałszywych obrazów jest dostępna od ok. 2014. W lutym 2019 r. stała się dostępna dla każdego. W sieci pojawił się wówczas serwis pozwalający na generowanie fałszywych portretów. Jak tłumaczył autor narzędzia Phillip Wang, stworzył je, by "podnieść publiczną świadomość na temat tej technologii". Zdjęcia z serwisu trudno wykryć m.in. poprzez podstawową technikę do weryfikacji zdjęć, czyli odwrócone wyszukiwanie obrazem, gdyż bardzo często są unikatowe. Są wykorzystywane w różnych celach, w tym do tworzenia fałszywych profili w serwisach społecznościowych. Eksperci Graphiki i DFR Lab nie potwierdzili jednak, czy członkowie grupy zidentyfikowanej przez Facebooka korzystali z narzędzia.

Jak rozpoznać fałszywkę?

Autorzy raportu podkreślają, że przypadek sieci The BL jest pierwszym przez nich napotkanym, w którym wykorzystano sztucznie wygenerowane obrazy w kampanii prowadzonej w mediach społecznościowych.

Mimo znacznego zaawansowania algorytmów GAN, niektóre z obrazów użytych jako zdjęcia profilowe zdradzają, że mamy do czynienia z fałszywką. Autorzy raportu przytaczają przykład fotografii jednego z administratorów grupy zidentyfikowanej jako część sieci ujawnionej przez Facebooka. Asymetryczne elementy okularów zdradzają, że niemal z pewnością obraz został sztucznie wytworzony.

fałsz

Fałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabFałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabGraphika/The Atlantic Council’s Digital Forensic Research Lab | #OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Analizując, czy zdjęcie profilowe jest prawdziwe czy fałszywe zwrócono również uwagę na nietypowe cechy postaci oraz tło. Na fotografii przedstawiającej jedną z administratorek grupy zidentyfikowanej przez Facebooka widać nietypowy kształt szyi i zniekształcone elementy tła.

fałsz

Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabFałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabGraphika/The Atlantic Council’s Digital Forensic Research Lab | #OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Zniekształcenia tła widoczne są również na obrazie przedstawiającym mężczyznę, również admina jednej z grup.

Jak pisaliśmy już w Konkret24, choć technologia generowania zdjęć z użyciem AI jest udoskonalana, nadal zdarza się, że włosy takich sztucznie stworzonych osób bywają na fotografiach nieregularne i nienaturalne, czasem jakby namalowane (zwłaszcza długie proste włosy), czasem są niezbyt ostre, a wręcz wtapiają się w twarz (np. na czołach czy pod kością policzkową przy uchu).

Technologia, która budzi niepokój

Autorzy raportu dotyczącego zidentyfikowanej dezinformującej sieci na Facebooku zwracają uwagę, że przy tworzeniu fałszywych profili popełniano błędy, np. dwukrotnie używano tego samego zdjęcia przy tworzeniu fałszywych konta, czy błędnie je podpisywano (np. zdjęcie kobiety podpisano męskim imieniem).

Bardziej zaawansowane techniki analizy, np. wykorzystywana w kryminalistyce do analizy zdjęć analiza poziomu błędów (ELA) pozwalają na dostrzeżenie różnic w kompresji różnych elementów obrazu.

"Łatwość z jaką wygenerowano tak wiele sztucznych obrazów w celu wykorzystania fałszywych profili z (najczęściej) przekonującymi twarzami budzi niepokój" - podsumowują autorzy raportu. Eksperci podkreślają konieczność prac nad skuteczniejszym identyfikowaniem fałszywych obrazów i automatyzacji tego procesu.

Autor: kjab / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24