Nigdy nie istnieli, mogli być Twoimi znajomymi na Facebooku

Zdjęcia profilowe osób, "które nigdy nie istniały" - Facebook interweniujeShutterstock

Facebook poinformował o usunięciu setek kont, których administratorzy złamali reguły serwisu. Chodzi między innymi o tworzenie fikcyjnych kont, rozsyłanie spamu czy treści mogących wprowadzać w błąd, głównie na temat wydarzeń w USA. Na niektórych kontach wykorzystano zdjęcia profilowe wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Facebook poinformował 20 grudnia o usunięciu 610 kont, 89 stron, 156 grup i 72 kont na Instagramie, administrowanych z Wietnamu i Stanów Zjednoczonych. Na profilach pojawiały się m.in. treści związane z aktualnymi wydarzeniami politycznymi w USA. Osoby odpowiedzialne za ich zamieszczanie miały wielokrotnie łamać standardy społeczności Facebooka. Chodziło o tworzenie fałszywych kont, rozsyłanie spamu czy treści mogących wprowadzić odbiorców w błąd.

Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab#OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Specjaliści od bezpieczeństwa w sieci zwrócili uwagę, że przy tworzeniu niektórych fałszywych kont jako zdjęcia profilowe wykorzystano nieprawdziwe, sztucznie wytworzone obrazy. Do ich stworzenia użyto oprogramowania opartego na sztucznej inteligencji.

Dezinformacja ze źródłem w Wietnamie?

Jak informuje Facebook, usunięte strony śledzono na platformie łącznie z około 55 mln kont. Z ponad 380 tys. dołączono do co najmniej jednej z usuniętych grup. 92 tys. osób obserwowało jedno lub kilka usuniętych kont na Instagramie. Na reklamy w ramach zidentyfikowanej sieci wydano równowartość ok. 9,5 mln dolarów.

Działania były skoncentrowane na rozpowszechnianiu treści ze stron internetowych amerykańskiej grupy medialnej The BL (skrót od "The Beauty of Life" - ang. Piękno Życia). Ich odbiorcami były przede wszystkim osoby przebywające w Stanach Zjednoczonych. Niektóre treści były także ukierunkowane na użytkowników serwisu na całym świecie, posługujących się językami wietnamskim, hiszpańskim i chińskim.

Dziennikarze amerykańskiego portalu fact-checkingowego Snopes, którzy przyglądali się tej grupie zanim Facebook podjął oficjalne kroki, odkryli że większość jej działań prowadzona była z Wietnamu. Prof. Joshua Tucker z Uniwersytetu Nowojorskiego w rozmowie ze Snopsem zasugerował, że prawdopodobnie nie chodziło tu o bezpośrednie wpływanie na amerykańską politykę, jak to często ma miejsce w przypadku dezinformacji prowadzonej z obcego kraju, a raczej o generowanie zysków bądź działalność "na rzecz kogoś, kto im za to płaci". Wietnamskie źródła dezinformacji potwierdził też sam Facebook, informując, że działania prowadzone w ramach zlikwidowanych profili były powiązane z Epoch Media Group i z osobami pracującymi dla tej firmy w Wietnamie. W oświadczeniu Epoch Media Group odpiera zarzuty o związki z osobami podejmującymi działania niezgodne z regulaminem.

Fałszywe konta i zdjęcia profilowe

We wpisie na blogu korporacyjnym, Nathaniel Gleicher odpowiedzialny za politykę bezpieczeństwa Facebooka podkreśla, że wiele podejrzanych aktywności zostało zidentyfikowanych przez algorytmy platformy. "Osoby odpowiedzialne za te działania szeroko wykorzystywały fałszywe konta" - informuje Gleicher.

Konta były wykorzystywane do automatycznego zamieszczania treści odsyłających użytkowników Facebooka do innych serwisów. Aby zmylić narzędzia do weryfikowania treści, obok fałszywych kont, udających Amerykanów, wykorzystywano również autentyczne konta istniejących osób przebywających w Stanach Zjednoczonych.

Profile i strony publikowały głównie memy i inne treści skupiające się na wiadomościach dotyczących Stanów Zjednoczonych, w tym impeachmentu, kandydatów na prezydenta, wyborów prezydenckich w 2020 r. i handlu. Odnosiły się przede wszystkim do wartości konserwatywnych, rodzinnych i religijnych.

Uwagę ekspertów do spraw bezpieczeństwa wzbudziły zdjęcia profilowe wykorzystane przy tworzeniu fałszywych kont. Niektóre z nich zostały wygenerowane przy użyciu specjalistycznego oprogramowania.

"Część profili wykorzystywało zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję i udawało amerykańskie pochodzenie w celu dołączania do grup i zamieszczania treści BL" - napisał Nathaniel Gleicher.

fałsz

Przykładowe konta ze zdjęciami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencjęGraphika/DFRLab

Snopes zwraca uwagę, że zanim Facebook usunął fałszywe profile i strony, platforma była informowana przez redakcję o działalności sieci BL. Dziennikarze oceniają, że treści, którymi się ona dzieliła na Facebooku, docierały do ok. 28 mln - w większości realnie istniejących - osób. Podnoszą także, że Facebook podjął swoje działania za późno - na miejsce automatycznie usuwanych fałszywych profili szybko powstawały nowe, także wykorzystujące zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

"Zdjęcia osób, które nigdy nie istniały"

Sprawę opisano również we wspólnym raporcie firmy Graphika, zajmującej się m.in. analizą mediów społecznościowych, oraz Digital Forensics Research Lab. DFRLab to zespół analityków działający przy think tanku Atlantic Council w Waszyngtonie. Grupa śledzi wydarzenia na świecie i ich relacjonowanie w mediach społecznościowych.

Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie, niektóre zdjęcia profilowe kont przynależących do usuniętej sieci zostały wygenerowane za pomocą algorytmów tzw. generative adversarial networks (GAN), wykorzystywanych również przy generowaniu nagrań deep fake. Algorytmy bazują na dwóch sieciach, które w procesie analizy danych zawartych w materiale źródłowym dążą do wygenerowania zestawu nowych danych - np. fałszywego obrazu. "To były zdjęcia osób, które nigdy nie istniały" - napisano w raporcie Graphika i DFR Lab.

Jak radzić sobie z deepfake'ami? "Do dziennikarzy należałoby ustalenie, co jest prawdą, a co jest fejkiem"
Jak radzić sobie z deepfake'ami? "Do dziennikarzy należałoby ustalenie, co jest prawdą, a co jest fejkiem"Fakty o Świecie TVN24 BiS

Autorzy opracowania wskazują, że technologia wytwarzania fałszywych obrazów jest dostępna od ok. 2014. W lutym 2019 r. stała się dostępna dla każdego. W sieci pojawił się wówczas serwis pozwalający na generowanie fałszywych portretów. Jak tłumaczył autor narzędzia Phillip Wang, stworzył je, by "podnieść publiczną świadomość na temat tej technologii". Zdjęcia z serwisu trudno wykryć m.in. poprzez podstawową technikę do weryfikacji zdjęć, czyli odwrócone wyszukiwanie obrazem, gdyż bardzo często są unikatowe. Są wykorzystywane w różnych celach, w tym do tworzenia fałszywych profili w serwisach społecznościowych. Eksperci Graphiki i DFR Lab nie potwierdzili jednak, czy członkowie grupy zidentyfikowanej przez Facebooka korzystali z narzędzia.

Jak rozpoznać fałszywkę?

Autorzy raportu podkreślają, że przypadek sieci The BL jest pierwszym przez nich napotkanym, w którym wykorzystano sztucznie wygenerowane obrazy w kampanii prowadzonej w mediach społecznościowych.

Mimo znacznego zaawansowania algorytmów GAN, niektóre z obrazów użytych jako zdjęcia profilowe zdradzają, że mamy do czynienia z fałszywką. Autorzy raportu przytaczają przykład fotografii jednego z administratorów grupy zidentyfikowanej jako część sieci ujawnionej przez Facebooka. Asymetryczne elementy okularów zdradzają, że niemal z pewnością obraz został sztucznie wytworzony.

fałsz

Fałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabFałszywe zdjęcie zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabGraphika/The Atlantic Council’s Digital Forensic Research Lab | #OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Analizując, czy zdjęcie profilowe jest prawdziwe czy fałszywe zwrócono również uwagę na nietypowe cechy postaci oraz tło. Na fotografii przedstawiającej jedną z administratorek grupy zidentyfikowanej przez Facebooka widać nietypowy kształt szyi i zniekształcone elementy tła.

fałsz

Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR Lab
Fałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabFałszywe zdjęcia zidentyfikowane przez ekspertów Graphika i DFR LabGraphika/The Atlantic Council’s Digital Forensic Research Lab | #OperationFFS: Fake Face Swarm. A Joint Report by Graphika & the Atlantic Council’s Digital Forensics Research Lab

Zniekształcenia tła widoczne są również na obrazie przedstawiającym mężczyznę, również admina jednej z grup.

Jak pisaliśmy już w Konkret24, choć technologia generowania zdjęć z użyciem AI jest udoskonalana, nadal zdarza się, że włosy takich sztucznie stworzonych osób bywają na fotografiach nieregularne i nienaturalne, czasem jakby namalowane (zwłaszcza długie proste włosy), czasem są niezbyt ostre, a wręcz wtapiają się w twarz (np. na czołach czy pod kością policzkową przy uchu).

Technologia, która budzi niepokój

Autorzy raportu dotyczącego zidentyfikowanej dezinformującej sieci na Facebooku zwracają uwagę, że przy tworzeniu fałszywych profili popełniano błędy, np. dwukrotnie używano tego samego zdjęcia przy tworzeniu fałszywych konta, czy błędnie je podpisywano (np. zdjęcie kobiety podpisano męskim imieniem).

Bardziej zaawansowane techniki analizy, np. wykorzystywana w kryminalistyce do analizy zdjęć analiza poziomu błędów (ELA) pozwalają na dostrzeżenie różnic w kompresji różnych elementów obrazu.

"Łatwość z jaką wygenerowano tak wiele sztucznych obrazów w celu wykorzystania fałszywych profili z (najczęściej) przekonującymi twarzami budzi niepokój" - podsumowują autorzy raportu. Eksperci podkreślają konieczność prac nad skuteczniejszym identyfikowaniem fałszywych obrazów i automatyzacji tego procesu.

Autor: kjab / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24