Horała broni samolotów i mówi o "paru procentach emisji". A co to znaczy?

Źródło:
Konkret24
Horała: w 2028 roku CPK zacznie działać komercyjnie
Horała: w 2028 roku CPK zacznie działać komercyjnie
TVN24
Horała: w 2028 roku CPK zacznie działać komercyjnieTVN24

Według wiceministra Marcina Horały w kwestii ekologii lotnictwo stało się "chłopcem do bicia", choć odpowiada tylko za parę procent emisji całego transportu, "a co dopiero emisji w ogóle". Po pierwsze, dane są nieco inne. Po drugie, licząc emisje dwutlenku węgla w tonach, lotnictwo powoduje ich więcej niż gospodarka Niemiec.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej, a jednocześnie pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała był pytany 14 marca w TVP 1, czy budowa infrastruktury lotniczej - takiej jak CPK - "nie kłóci się z jakimś trendem na najbliższe dziesięciolecia". Na sugestię, że może się okazać, iż na całym świecie "to latanie będzie przykręcane i zmniejszane", bo "jest problem jeśli chodzi o ekologię w odniesieniu do transportu", wiceminister odpowiedział, że sprzeciwia się temu trendowi. Następnie dodał: "Najbardziej emisyjne są loty krótkodystansowe. Na przykład we Francji wprowadzono ograniczenie, że na pewnych krótkich dystansach w ogóle ma nie być lotów, bo co ma je zastąpić? Kolej dużych prędkości. Ta właśnie, którą w ramach programu CPK w Polsce budujemy". Po czym stwierdził:

Oczywiście to lotnictwo w ogóle jest takim chłopcem do bicia. Można by odnieść wrażenie, że odpowiada za nie wiadomo ile tej emisji, a to tam jest parę procent nawet emisji transportu całego, a co dopiero emisji w ogóle.

Fragment wywiadu z tą wypowiedzią zamieszczono na profilu CPK na Twitterze. W treści wpisu napisano jednak, że wiceminister miał dodać, iż "CPK ma służyć tym najdalszym podróżom", choć takie słowa w wywiadzie nie padły.

Tweet CPK w fragmentem wypowiedzi Marcina HorałyTwitter

Pod wpisem, w którym zacytowano m.in. zdanie, że "najbardziej emisyjne są loty krótkodystansowe", internauci pisali, że wiceminister nie ma racji. "Co za bzdura. Proszę policzyć planowaną ilość pasażerów przez ilość miejsc w samolocie. Pełny samolot co 90-120 sekund. 24/7/365 to jaka to ekologia?"; "Samolot jest środkiem transportu, który jest najbardziej emisyjną formą podróży. Proszę nie zapominać, że zanim samolot odleci jest poddawany 'SPA', które też ma bardzo wysoki ślad CO2"; "Zwracam uwagę na planowaną ilość samolotów pasażerskich + cargo. To o jakiej ekologii mówimy? P. Horała zakłamuje rzeczywistość. Kolej jest ekologiczna, ale to też CO2, szczególnie przy pustych składach" - brzmiały komentarze (pisownia postów oryginalna).

Sprawdziliśmy, co pokazują dane o emisji transportu lotniczego i co na temat tych emisji mówią eksperci.

Samoloty: kilkanaście procent całej emisji z transportu

Najpierw przeanalizowaliśmy dane o emisjach z lotnictwa wyłącznie w ramach transportu. Marcin Horała mówił, że jest ich "parę procent".

Globalne dane publikuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) działająca przy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD); dane unijne - Europejska Agencja Środowiska (EEA) powołana przez Unię Europejską. Najnowsze statystyki pochodzą z 2018 i 2019 roku, co akurat w przypadku lotnictwa nie przeszkadza, bo od 2020 roku przeżywało ono perturbacje wywołane obostrzeniami związanymi z pandemią COVID-19 i dopiero od niedawna wraca do poziomu sprzed 2020 roku. IEA podaje dane o emisji samego dwutlenku węgla, podczas gdy EEA bierze pod uwagę wszystkie gazy cieplarniane, poza dwutlenkiem węgla przede wszystkim metan, tlenek diazotu i wodorofluorowęglowodory.

I tak: według IEA lotnictwo w 2018 roku odpowiadało za 11,6 proc. globalnych emisji dwutlenku węgla pochodzących z transportu. Aż 81 proc. pochodzi z lotnictwa pasażerskiego, pozostałe 19 proc. powoduje lotnictwo towarowe.

W skali unijnej EEA podała, że w 2019 roku lotnictwo odpowiadało za 13,4 proc. emisji gazów cieplarnianych w transporcie. Najbardziej zanieczyszcza transport drogowy: powoduje on 74,5 proc. emisji CO2 w skali globalnej i 71,7 proc. emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej.

Wiceminister Horała nie ma więc racji, twierdząc, że lotnictwo odpowiada za "parę procent emisji transportu całego".

Od 2 proc. globalnie do prawie 4 proc. w Unii Europejskiej

Sam transport przysparza jednak od 24 proc. (dane IEA) do 28,5 proc. (dane EEA) wszystkich emisji gazów cieplarnianych. Dlatego w emisjach całkowitych udział lotnictwa jest mniejszy niż tylko w emisjach powodowanych przez transport.

Globalnie ten odsetek różni się w zależności od roku. Według raportu IEA z września 2022 roku "lotnictwo w 2021 roku odpowiadało za ponad 2 proc. światowych emisji CO2 związanych z energią, w ostatnich dziesięcioleciach rozwijając się szybciej niż transport drogowy, kolejowy czy morski". Portal Naukaoklimacie.pl w artykule z września 2022 roku na temat wpływu lotnictwa na klimat informował: "Udział lotnictwa w emisji CO2 wynosi z grubsza między 2 a 3 procent całkowitej rocznej antropogenicznej emisji tego gazu cieplarnianego. Dokładna wartość zależy od roku i sposobu szacowania emisji z lotnictwa".

EEA podaje, że w 2019 roku w samej Unii Europejskiej lotnictwo odpowiadało za 3,8 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych (3,4 proc. transport międzynarodowy i 0,4 proc. transport krajowy).

Transport lotniczy odpowiada za ok. 3,8 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiejeuroparl.europa.eu

Te wyliczenia potwierdza w rozmowie z Konkret24 dr Jakub Jędrak, fizyk z Polskiego Alarmu Smogowego. - Jeśli chodzi o dwutlenek węgla, to lotnictwo odpowiada za około 2,5 procent światowej emisji - mówi, lecz zaznacza:

Ale to wbrew pozorom jest całkiem sporo. Jeśli to przeliczyć na emisje całkowite [dwutlenku węgla wyrażone w tonach], to jest więcej, niż emituje gospodarka Niemiec albo prawie tyle, ile emituje gospodarka Japonii.

Według IEA całe lotnictwo w 2018 roku wyemitowało 1,02 mld ton dwutlenku węgla, podczas gdy według wyliczeń Global Carbon Project w tym samym roku Niemcy wyemitowały 754 mln ton dwutlenku węgla, a Japonia 1,14 mld ton.

Fizyk podkreśla, że choć w emisjach całkowitych to rzeczywiście 2-3 procent, to w śladzie węglowym generowanym przez poszczególnych ludzi latanie może już mieć dominujący udział. - Na przykład jeśli mamy osobę, która nie ma samochodu albo nawet ma, lecz nie jeździ nim dużo i zamiast tego dużo lata, to w jej śladzie węglowym dominują podróże lotnicze. Więc trzeba na to patrzeć także z tej perspektywy - mówi dr Jędrak.

"Przyczynia się do globalnego ocieplenia w większym stopniu, niż się powszechnie uważa"

Jakub Jędrak przede wszystkim zwraca uwagę na to, że poza emisją CO2 jest też kwestia emisji innych substancji wpływających na klimat oraz wpływ lotnictwa na chmury. - Te efekty mogą być krótkotrwałe, ale mogą silniej wpływać na atmosferę niż emitowany przez samoloty dwutlenek węgla. Przykładem są smugi kondensacyjne pozostawiane przez samoloty, które ocieplają planetę, a których wpływ, mimo że krótkotrwały, jest silniejszy niż CO2. Łącznie wpływ transportu lotniczego na ocieplenie planety jest zdecydowanie silniejszy, niż wynika tylko z emisji dwutlenku węgla - podkreśla.

Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy w przeszłości badali wpływ lotnictwa na klimat. W opracowaniu "Określenie wkładu lotnictwa w globalne ocieplenie" z 2021 roku grupa badaczy pod przewodnictwem dra Milana Klöwera z Massachusetts Institute of Technology stwierdziła:

Rozwój lotnictwa przyczynia się do globalnego ocieplenia w większym stopniu, niż się powszechnie uważa ze względu na mieszankę zanieczyszczeń klimatycznych, które generuje. Lotnictwo przyczyniło się do około 4 proc. obserwowanego do tej pory globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka, mimo że jest odpowiedzialne tylko za 2,4 proc. globalnej rocznej emisji dwutlenku węgla.

Emisje z transportu lotniczego a jego powszechność

- Zauważmy też, że lotnictwo to tylko fragment całego transportu i że lata tylko niewielka część populacji Ziemi, około 10 procent. W Polsce ułamek ten może być całkiem podobny, równie mały. A z tych, którzy latają, tylko niewielka część lata bardzo dużo - mówi dr Jakub Jędrak.

Problem z lataniem w kontekście jego wpływu na klimat podkreślał też w rozmowie z portalem Naukaoklimacie.pl dr Michał Czepkiewicz, geograf z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. "[Transport lotniczy] to sposób przemieszczenia, z którego korzystają stosunkowo nieliczni i który charakteryzuje się ogromnymi nierównościami. W 2018 roku, a więc jeszcze przed pandemią, tylko około 4 procent ludzi na świecie poleciało za granicę, a w granicach państw około 11 procent. Również w Polsce latanie nie jest powszechne" - mówił. "Co więcej, szacuje się, że 1 procent najczęściej podróżujących na świecie generuje 50 procent emisji z tego sektora. W dużej mierze są to samoloty rejsowe, a nie prywatne odrzutowce. Miliarderzy pokroju Billa Gatesa stanowią więc ułamek promila. W tym jednym procencie znajdują się na przykład prawie wszyscy mieszkańcy Islandii i innych krajów nordyckich, którzy średnio latają dwa, trzy razy w roku" - dodał.

Zapytaliśmy dra Jędraka o wypowiedź wiceministra Horały, że "najbardziej emisyjne są loty krótkodystansowe". - W przeliczeniu na kilometr rzeczywiście są one najbardziej emisyjne, ponieważ samoloty emitują więcej gazów cieplarnianych w fazie startu i wznoszenia niż przelotu na dużej wysokości. Więc intensywność emisji będzie większa na krótszym locie, ale jednocześnie całkowita emisja będzie mniejsza. Bo generalnie im dalej lecimy, tym oczywiście więcej paliwa zużyjemy - odpowiada ekspert. - Loty krótkodystansowe są jednak o tyle bulwersujące z punktu widzenia ochrony klimatu, że często można je zastąpić pociągiem. Na przykład jeśli ktoś leci z Krakowa do Warszawy, to lot trwa niecałą godzinę, ale musi jeszcze dojechać na lotnisko i z lotniska, więc w sumie pociągiem wychodzi podobnie. Niestety te loty czasami mają przewagę ekonomiczną: są po prostu tańsze - dodaje.

"Trend wzrostowy jest niepokojący"

Zarówno Jakub Jędrak, jak i Michał Czepkiewicz podkreślają, że w przypadku lotnictwa trzeba brać pod uwagę jego rozwój, który będzie zwiększał jego udział w ogólnych emisjach gazów cieplarnianych. "Przewiduje się, że jeśli w dynamice wzrostu nic się nie zmieni, to za 15-20 lat lotnictwo stanie się głównym źródłem emisji gazów cieplarnianych z transportu. Dlatego podróże lotnicze, szczególnie te międzykontynentalne, to największy problem w transporcie długodystansowym" - stwierdził dr Czepkiewicz.

Publikowane przez OECD dane o całkowitej ilości dwutlenku węgla emitowanego przez lotnictwo, nawet dla samej Polski, pokazują, że w 2022 roku emisje nie tylko wróciły do poziomów sprzed pandemii, ale w miesiącach wakacyjnych nawet je przekroczyły.

- Ten trend wzrostowy jest niepokojący, bo ruch lotniczy ciągle rośnie, rośnie więc także emisja z lotnictwa. I trudno coś z tym zrobić. Bardzo trudno zdekarbonizować lotnictwo - mówi dr Jędrak. - Paliwa lotnicze są najbardziej wydajne pod względem gęstości energii na jednostkę masy i realnie patrząc, trudno zamienić naftę lotniczą na cokolwiek innego. Samoloty elektryczne czy wodorowe prędko nie zastąpią obecnych. Nie ma też co liczyć na masowe stosowanie zrównoważonych paliw węglowodorowych, na przykład biopaliw. Zachodzi więc obawa, że udział tego sektora transportu w ogólnych emisjach będzie rósł. Między innymi względem innych sektorów, które łatwiej dekarbonizować. Odpowiedzialny za klimat rząd nie wszedłby w budowę portów lotniczych takiej skali, tylko zachęcał obywateli do podróży innymi środkami transportu - podsumowuje fizyk.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24