Dworczyk o faworyzowaniu przemysłu obronnego Niemiec w UE. A jak było?

Źródło:
Konkret24
Michał Dworczyk o podziale środków unijnych na produkcję amunicji
Michał Dworczyk o podziale środków unijnych na produkcję amunicjiTVN24
wideo 2/6
Michał Dworczyk o podziale środków unijnych na produkcję amunicjiTVN24

Europoseł PiS Michał Dworczyk twierdzi, że polskie firmy zbrojeniowe dostały niewielką część środków unijnych na wsparcie przemysłu obronnego, bo to głównie Niemcy miały "głos decydujący". Wprowadza opinię publiczną w błąd, pomijając istotne fakty. Przyczyna leży po stronie polskich firm.

Przegłosowanie w Parlamencie Europejskim rezolucji dotyczącej wzmocnienia obronności Unii Europejskiej wywołało polityczną dyskusję zarówno o państwach, które miałyby pełnić przewodnią rolę militarną na kontynencie, jak i o przyszłej decyzyjności państw w kwestiach obronnych. Te tematy komentował 17 marca 2025 roku w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 europoseł PiS Michał Dworczyk. Krytykował postulat z rezolucji wzywający do zmiany sposobu głosowań w UE dotyczących obronności: z jednomyślności na większość kwalifikowaną. Swoje zdanie uzasadniał przykładem NATO. "Od zawsze w NATO jest jednomyślność, bo wszystkie kraje tego sojuszu wychodzą z założenia, że sprawy związane z bezpieczeństwem i obronnością poszczególnych krajów są na tyle ważne, że tylko taka forma głosowania jest możliwa" - mówił Dworczyk.

Prowadzący rozmowę Konrad Piasecki zauważył jednak: "W NATO jest to jednomyślność, w której tak bardzo Stany Zjednoczone dominują, że one są w stanie de facto politykę USA przełożyć na politykę NATO, wie pan o tym doskonale. Natomiast w Unii Europejskiej nie ma takiego prostego przełożenia - co sprawia, że Unia Europejska jest bezradna w sytuacji, kiedy ma na swoim pokładzie takich polityków (jak Viktor Orban czy Robert Fico, którzy mają prawo weta - red.)".

Na to Michał Dworczyk odpowiedział: "Muszę powiedzieć, że dziwię się, że pan się nie uśmiecha, mówiąc to, dlatego że bardzo podobna sytuacja jest w Unii Europejskiej. Tyle że w Unii Europejskiej ten głos decydujący mają przede wszystkim Niemcy, trochę jeszcze Francuzi". I dodał:

Podam panu znowu prosty przykład: to już nie jest przykład rezolucji, bo rezolucja jest wyrazem woli politycznej, tylko konkretnego prawa obowiązującego w Unii - rozporządzenia dotyczącego wsparcia przemysłu obronnego. 500 milionów euro zostało przeznaczone na wsparcie tego przemysłu. Z tych 500 milionów polskie wszystkie przedsiębiorstwa [zbrojeniowe] otrzymały 2,5 miliona. Jeden tylko Rheinmetall niemiecki otrzymał 130 milionów euro. I takie są, proszę pana, proporcje.

Europoseł PiS wprowadza jednak w błąd. Przypominamy, jak wyglądał proces składania wniosków o to wsparcie, z czego wynikały polskie ograniczenia - czyli skąd owe "proporcje", o których mówił Dworczyk.

Wnioski z czasów PiS: tylko jeden zaakceptowany

W marcu 2023 roku - wobec dużych ilości amunicji przekazywanych na Ukrainę - ministrowie spraw zagranicznych i ministrowie obrony krajów UE zgodzili się, że niezbędne jest poprawienie wydajności produkcji amunicji artyleryjskiej w krajach UE. W odpowiedzi na ich apel w maju 2023 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia, którego głównym założeniem było przeznaczenie 500 mln euro z unijnego budżetu dla zakładów zbrojeniowych produkujących amunicję lub jej komponenty. Akt o wspieraniu produkcji amunicji (ASAP) - bo tak nazwano to rozporządzenie - został zaakceptowany przez Parlament Europejski i Radę UE w przyspieszonym trybie w lipcu 2023 roku. Zobowiązano w nim Komisję Europejską do niezwłocznego wydania decyzji wykonawczej, w której określiłaby ona kryteria składnia ofert przed przedsiębiorstwa i sposoby przyszłego podziału środków.

Ostatecznie KE opublikowała tę decyzję 18 października 2023 roku, a termin na składanie wniosków o dofinansowanie wyznaczono na 13 grudnia 2023. Czyli wnioski składano w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy, ponieważ właśnie do 13 grudnia 2023 polskim ministrem obrony był Mariusz Błaszczak, a ministrą aktywów państwowych nadzorującą m.in. spółki zbrojeniowe Marzena Małek. Dopiero tego dnia zaprzysiężony został rząd Donalda Tuska - z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (minister obrony) i Borysem Budką (minister aktywów).

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Afera o pieniądze na amunicję. Kalendarium wydarzeń

Po zakończeniu konkursu KE oceniała wnioski ponad trzy miesiące, aż wreszcie 15 marca 2024 roku poinformowała o rozstrzygnięciu. Ostatecznie na ten cel przeznaczono 513 mln euro. Tą kwotą zdecydowano się dofinansować 31 projektów złożonych przez 25 przedsiębiorstw zbrojeniowych z 15 krajów europejskich - w tym jeden z Polski. Polska firma Dezamet, wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, na zwiększenie produkcji łusek otrzymała 2,14 mln euro.

Podane przez Michała Dworczyka kwoty są więc poprawne, ale czy jest to dowód na to, że "w Unii Europejskiej ten głos decydujący mają przede wszystkim Niemcy"? Z oficjalnych informacji wynika, że niewielka kwota przyznana polskiej firmie wynika nie z dominacji Niemiec, tylko ograniczonych możliwości naszych krajowych przedsiębiorstw oraz jakości (słabej) złożonych wniosków.

PGZ ujawnia kwotę, o jaką się ubiegano. Tomczyk: "trudno w takim przypadku dostać 500 mln"

Sześć dni po upływie terminu składania wniosków - 19 grudnia 2023 roku - Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała w komunikacie, że złożyły je trzy spółki: Dezamet, Mesko oraz Nitro-Chem S.A. Dodano, że chodzi o zdolności produkcji amunicji o kalibrze 155 mm oraz 122 mm, ale nie podano, o jakie kwoty zawnioskowały wszystkie trzy podmioty.

Kiedy Komisja Europejska ogłosiła wyniki naboru, PGZ w kolejnym oświadczeniu doprecyzowała, że wnioski opiewały na kwotę 11 mln euro. Tak więc gdyby nawet KE przyznała pełne dofinansowanie polskim spółkom, stanowiłoby to około siedmiu procent całego budżetu przeznaczonego na ten cel. Przedstawiciele PGZ tłumaczyli, że "wielkość wnioskowanej dotacji wynikała z konieczności zapewnienia współfinansowania inwestycji ze środków własnych". W zależności od typu produkowanej amunicji lub komponentów unijne dofinansowanie mogło pokryć maksymalnie do 45 proc. kosztów.

Na tę niewielką kwotę, na jaką złożono polskie wnioski, zwracali uwagę przedstawiciel MON i MSZ. "Polskie firmy pod wodzą PiS złożyły do KE wnioski na produkcję amunicji tylko na 11 mln euro. Trudno w takim przypadku dostać 500 mln euro" - pisał 17 marca 2024 roku w serwisie X wiceminister obrony Cezary Tomczyk. "Opozycja ma pretensje, że Niemcy dostali na amunicję 170 mln euro, a Polska 2 mln. Wnioski przyjmowano do 13/12/23. 3 nasze firmy wnioskowały o 15 razy mniej niż DE ostatecznie dostały. Z czego co najmniej 1 z tych polskich wniosków złożono nie do tego programu. Perfidni Teutoni, zła Unia Europejska" - skomentował również w serwisie X minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Dodatkowe informacje o polskich wnioskach przedstawił 19 marca 2024 roku szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera. W "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 przyznał, że "doszło do popełnienia błędów technicznych i tę kwestię chyba mamy wyjaśnioną". "To znaczy, składając wniosek na 11 milionów euro, składając go - powiedzmy delikatnie - w niepełnym kształcie i z dokumentacją suboptymalnie przygotowaną, trudno się spodziewać sukcesu" - mówił.

Na koniec warto dodać jeszcze, że - jak informował Cezary Tomczyk - żadna polska firma nie złożyła wniosku w obszarze produkcji materiałów wybuchowych, "gdzie każda ubiegająca się firma otrzymała grant".

Ekspert: niski udział jest miernikiem słabości polskiej branży

Michał Dworczyk grzmiał, że podczas gdy polska firma dostała nieco ponad 2 mln euro dofinansowania, "jeden tylko Rheinmetall niemiecki otrzymał 130 milionów euro". Trzeba jednak podkreślić, że część z tych środków niemieckie przedsiębiorstwo dostało w ramach międzynarodowych konsorcjów, które tworzyło z firmami z innych państw.

I tak np. najwyższe dofinansowanie w całym programie o wysokości 47 mln euro Rheinmetall otrzymał na projekt realizowany wspólnie z rumuńską firmą Romarm. Kolejne 46 mln euro dostały konsorcja Rheinmetall Expal Munitions i Rheinmetall Hungary Munitions, które należą do niemieckiej grupy, ale mają siedziby kolejno w Hiszpanii i na Węgrzech, w związku z czym ich projekty kwalifikowano jako właśnie tych dwóch krajów. Generalnie międzynarodowe inicjatywy miały większe szanse na otrzymanie wysokich grantów: konsorcjum firm z Włoch, Francji, Norwegii, Finlandii i Łotwy dostało 41 mln euro.

Dlatego właśnie dr Michał Piekarski z Zakładu Studiów nad Bezpieczeństwem Uniwersytetu Wrocławskiego w rozmowie z serwisem Polon.pl w marcu 2024 roku zauważał: "Przedsiębiorstwa polskie, które zgłosiły swoje projekty, są bez wątpienia nieduże w porównaniu do zachodnich firm. Dodatkowo obserwowaliśmy intensywne zawirowania kadrowe i organizacyjne, co automatycznie przekładało się na częściowy brak zaufania dotyczący stabilności przedsiębiorstwa".

"Jeżeli mamy duży koncern, który posiada znaczące zdolności produkcyjne i deklaruje, że chce zrealizować projekt, to prawdopodobieństwo odniesienia przez niego sukcesu jest większe niż w sytuacji, gdy przychodzi relatywnie niewielkie przedsiębiorstwo polskie" - mówił dr Piekarski. I dodał:

Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona na poziomie komisji sejmowych czy też Ministerstwa Aktywów Państwowych i dowiemy się, jakie deficyty ujawniły się w trakcie przygotowywania wniosków unijnych oraz ich oceny. Dopiero wtedy można mówić o tym, czy decydenci unijni nieproporcjonalnie sprzyjali przedsiębiorstwom z konkretnego kraju.

Ekspert podsumował: "Pamiętajmy, że projekt ASAP ma w założeniu bardzo krótki czas realizacji, do 2025 roku. Niestety, w tym wypadku stawia się na silne jednostki z dużym dorobkiem i doświadczeniem. Tak niski udział w przydzielonych grantach jest, niestety, również miernikiem słabości polskiej branży".

Tak więc wbrew temu, co twierdzi Michał Dworczyk, niskie dofinansowania na produkcję amunicji dla polskiej firmy i dużo wyższe dla niemieckiej wcale nie dowodzą, "że w Unii Europejskiej głos decydujący mają przede wszystkim Niemcy, trochę jeszcze Francuzi". Bo po prostu polskie firmy same wnioskowały o niewielką kwotę, a ponadto w ich wnioskach były błędy.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Gzell/PAP

Pozostałe wiadomości

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24