Ziobro: Hiszpanie legalizują zoofilię. Hiszpańskie ministerstwo zaprzecza, prawnicy komentują

Źródło:
Konkret24
Komisja Europejska skarży Polskę do TSUE. Komentarz Zbigniewa Ziobro
Komisja Europejska skarży Polskę do TSUE. Komentarz Zbigniewa Ziobro
wideo 2/5
Komisja Europejska skarży Polskę do TSUE. Komentarz Zbigniewa Ziobro

Według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Hiszpania właśnie legalizuje zoofilię. Tymczasem nowe regulacje wprost nie zalegalizują zoofilii, ponieważ tego terminu nie ma ani w starych, ani w nowych przepisach. Poza tym prac nad nimi jeszcze nie ukończono.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro napisał 19 lutego na Twitterze, że Hiszpanie legalizują zoofilię. "Lewactwo to zaraza XXI wieku. Hiszpanie pozwolili dzieciom zmieniać płeć na żądanie. Teraz legalizują zoofilię, a za użycie łapki na szczury grozić ma więzienie. U nas lewacki wirus też krąży - zarażony Rafał Trzaskowski chce już zakazywać jeść mięso" - zasugerował Ziobro i jednocześnie udostępnił link do artykułu portalu Wpolityce.pl pt. "Posłowie do hiszpańskiego parlamentu za legalizacją zoofilii. Dobrostan zwierząt ważniejszy niż godność człowieka". Fake news o rzekomym zakazie jedzenia mięsa w Warszawie zdementowaliśmy już w Konkret24.

Twierdzenia o legalizacji zoofilii w Hiszpanii powielili też w mediach społecznościowych m.in. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który napisał, że "to nie żart, to rzeczywistość w rządzonej przez lewactwo Hiszpanii" czy Ruch Narodowy, który opublikował grafikę, a zmiany dotyczące dobrostanu zwierząt nazwał "lewackim obłędem w Hiszpanii".

Informację o domniemanej legalizacji zoofilii w Hiszpanii rozpowszechniało też grono anonimowych internautów, z których wielu już wcześniej udostępniało nieprawdziwe lub zmanipulowane przekazy. "To trzeba jakoś powstrzymać. Hiszpania legalizuje zoofilię. Kongres Deputowanych przegłosował ustawę o dobrostanie zwierząt"; "Informacja o ohydnych zmianach prawa ledwie się przebiła, a powinna być szeroko komentowana. Lewicowy rząd Hiszpanii zalegalizował zoofilię!"; "Hiszpania; Ione Belarra dekryminalizuje zoofilie: nie bedzie ona przestepstwem, jesli nie spowoduje obrazen u zwierzecia" - pisali niektórzy internauci (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

Sprawa wywołała wiele emocji nie tylko w Polsce, ale i za granicą, zwłaszcza wśród polityków i internautów o prawicowych poglądach. Temat stał się na tyle głośny, że odniósł się do niego hiszpański resort odpowiedzialny za nowe przepisy, który zaprzeczył temu, że teza o legalizacji zoofilii jest prawdziwa. Hiszpańscy prawnicy nie są jednak pewni, jak w praktyce może być interpretowane nowe prawo, jeśli rzeczywiście wejdzie w życie. Wyjaśniamy, skąd wziął się ten przekaz.

Zmiany w kodeksie karnym, a nie ustawa o dobrostanie zwierząt

Portal Wpolityce.pl, którego artykuł stał się podstawą wpisów ministra i wiceministra sprawiedliwości, 17 lutego napisał: "W zeszły czwartek [16 lutego] Kongres Deputowanych (izba niższa hiszpańskiego parlamentu) przegłosował ustawę o dobrostanie zwierząt. (...) Novum ustawodawczym jest zapis mówiący o tym, że nie można współżyć seksualnie ze zwierzęciem, jeśli wspomniany czyn 'powoduje u kręgowca uraz wymagający leczenia weterynaryjnego w celu przywrócenia mu zdrowia'. Do tej pory w prawie hiszpańskim istniał bezwzględny zakaz zoofilii dotyczący zwierząt domowych, udomowionych lub hodowlanych (...). Teraz parlamentarzyści w Madrycie postanowili znieść ów bezwzględny zakaz, rozciągając możliwość współżycia seksualnego na wszystkie kręgowce – za wyjątkiem przypadków kończących się urazem zwierzęcia".

Teza jest więc następująca: wcześniej w Hiszpanii wszelkie przypadki zoofilii były zagrożone karą, a po wprowadzeniu nowych przepisów zakazane będą jedynie te, które zakończą się urazem zwierzęcia wymagającym leczenia weterynaryjnego.

Od razu należy doprecyzować, że omawiane przepisy nie znajdują się w nowej ustawie o dobrostanie zwierząt, a w nowelizacji hiszpańskiego kodeksu karnego. Oba dokumenty zostały jednocześnie zatwierdzone przez izbę niższą hiszpańskiego parlamentu - Kongres Deputowanych - co doprowadziło do łączenia ich w jedno w niektórych przekazach, zwłaszcza tych dotyczących domniemanej "legalizacji zoofilii".

Czytaj: Hiszpania stawia na ostrzejszą ochronę praw zwierząt. Pierwsza taka państwowa regulacja przyjęta przez rząd >>>

Dotychczasowy, wciąż obowiązujący artykuł 337.1 kodeksu karnego brzmi: "Podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy i jednego dnia do roku (...), kto w jakikolwiek sposób znęca się [nad zwierzęciem] w sposób nieuzasadniony, powodując obrażenia, które poważnie naruszają jego zdrowie, poprzez wykorzystywanie seksualne zwierzęcia domowego lub oswojonego, zwierzęcia udomowionego, zwierzęcia, które czasowo lub na stałe żyje pod opieką człowieka, lub jakiegokolwiek innego zwierzęcia, które nie żyje na wolności".

W nowelizacji ten przepis miałby zostać uchylony, a w jego miejsce miano by wprowadzić cztery nowe artykuły, w tym art. 340 bis o treści: "Podlega karze pozbawienia wolności od trzech do osiemnastu miesięcy (...), kto, poza działalnością prawnie uregulowaną, jakimkolwiek środkiem lub postępowaniem, w tym czynnościami o charakterze seksualnym, powoduje uszkodzenie ciała zwierzęcia domowego, oswojonego lub żyjącego czasowo lub stale pod kontrolą człowieka, które wymaga leczenia weterynaryjnego dla przywrócenia mu zdrowia".

Od razu należy podkreślić, że wszystkie sugestie, że hiszpański parlament już "zalegalizował zoofilię" są nieprawdziwe chociażby z tego powodu, że ustawa na razie przeszła jedynie przez Kongres Deputowanych i musi jeszcze zostać przegłosowana przez Senat, który może wprowadzić do niej zmiany. Czy jednak gdyby również ta izba uchwaliła ustawę w niezmienionej formie, to hiszpańscy parlamentarzyści "zalegalizowaliby zoofilię"?

Ministerstwo zaprzecza

Wyjaśnieniem tej sprawy zajął się szereg hiszpańskich portali, które z pomocą prawników starały się wyjaśnić, co tak naprawdę oznacza ewentualne przegłosowanie nowego kodeksu w kontekście wykorzystywania seksualnego zwierząt.

Szczegółowo tłumaczył to m.in. portal Eldiario.es, który nazwał doniesienia o depenalizacji zoofilii "nową bzdurą skrajnej prawicy". Tekst oparto na wyjaśnieniach hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Socjalnych i Agendy 2030, które jest odpowiedzialne za nowe przepisy. Przedstawiciele hiszpańskiego resortu stwierdzili, że nowa ustawa nie może depenalizować zoofilii, ponieważ ich zdaniem do tej pory nie była ona karalna w Hiszpanii. Według wyjaśnień ministerstwa, w świetle dotychczasowych przepisów obowiązujących od 2015 roku karalne było jedynie "wykorzystywanie seksualne zwierząt", które musiało wiązać się z zyskiem ekonomicznym. W oświadczeniu przesłanym portalowi Eldiario.es ministerstwo stwierdza jasno:

Teraz zamiast wykorzystywania seksualnego, karane będą wszystkie akty seksualne ze zwierzętami. W przypadku, gdy powodują urazy, zostaną uznane za przestępstwa; w pozostałych łagodniejszych przypadkach zostaną zakwalifikowane jako znęcanie się (maltrato de obra).

Hiszpańscy prawnicy: reforma jest potrzebna, choć należy ją doprecyzować

Inny hiszpański portal Newtral.es skonsultował tę kwestię z kilkoma prawnikami. Przyznali oni, że nowe regulacje wprost nie zalegalizują zoofilii, ponieważ terminu "zoofilia" nie ma ani w starych, ani w nowych przepisach. Są jednak podzieleni w kwestii interpretacji nowego artykułu kodeksu karnego.

Przykładowo prawnicy zrzeszeni w organizacji INTERcids działającej na rzecz ochrony praw zwierząt zgadzają się, że obecnie obowiązujący termin "wykorzystywanie seksualne" był zbyt niejasny i mógł odnosić się do działalności o charakterze zarobkowym, a tym samym "pozostawiać bez kary niebezpieczne i szkodliwe akty seksualne ze zwierzętami dokonywane w innych kontekstach". Zgadza się z tym też Daniel Dorado, hiszpański prawnik i prezes Prawnego Centrum Ochrony Zwierząt, który w rozmowie z portalem Maldita.es stwierdził, że "ta koncepcja doprowadziła do różnych interpretacji, właśnie dlatego, że jest niejasna". Dlatego termin ten należało poszerzyć lub doprecyzować.

Zdaniem prawników z INTERcids nowa propozycja nie wychodzi jednak naprzeciw oczekiwaniom. Obawiają się oni, że obecne brzmienie przepisu "doprowadzi do niemożności karania wysoce niebezpiecznych i szkodliwych dla zwierząt zachowań, które niekoniecznie będą powodowały obrażenia lub w przypadku których bardzo trudno będzie je komuś przypisać".

Z taką interpretacją zgadza się również Eloi Sarrió, prawnik zajmujący się prawami zwierząt i kryminolog. Jego zdaniem, w świetle nowych przepisów "trudniej będzie uzyskać wyroki skazujące, a w niektórych przypadkach będzie to niemożliwe. Ponieważ jeśli zwierzę należy do agresora - co jest najczęstszym założeniem - nie będziemy mieli nawet możliwości dochodzenia, gdyż skarżący nie będzie w stanie udowodnić obrażeń, których doznał" - mówił w rozmowie z Newtral.es.

Sarrió nie zgadza się także w pełni z wyjaśnieniami ministerstwa spraw socjalnych. Jego zdaniem nieprawdą jest, że stosunki ze zwierzętami bez korzyści ekonomicznej nie były wcześniej karane, co może potwierdzić kilkoma przykładami. Ministerstwo stwierdziło też, że obecnie wszystkie akty seksualne ze zwierzętami będą karane, a jeśli nie dojdzie do urazu, to takie przypadki będą klasyfikowane jako znęcanie się. Eloi Sarrió stwierdza, że tak naprawdę wszystko będzie zależało do decyzji sędziego, nad czym on sam ubolewa.

Również mec. Katarzyna Dylik z Kancelarii Prawo Hiszpańskie w Barcelonie stwierdza w komentarzu dla Konkret24, że "celem nowelizacji kodeksu karnego jest oczywiście ochrona zwierząt w Hiszpanii, niemniej wiele interpretacji nowego brzmienia przepisu może wskazywać na lukę prawną w przypadku zoofilii, jeśli brak będzie śladów przemocy".

Z tego powodu organizacja INTERcids zaapelowała o zmianę treści kontrowersyjnego artykułu, przedstawiając alternatywy, które zdaniem prawników rozwiązywałyby problem ewentualnej luki prawnej. Wszystkie poprawki będzie można zgłaszać na etapie prac Senatu, którego zgoda jest niezbędna do przyjęcia nowelizacji.

Uzupełnienie, 2 marca 2023

Już po opublikowaniu artykułu otrzymaliśmy opinię od doktor Marii Supera-Markowskiej, kierownik Centrum Prawa Hiszpańskiego i Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, która również potwierdza, że nie można mówić o ewentualnej legalizacji zoofilii, ponieważ "ani w obecnych, ani nowych przepisach hiszpańskiego kodeksu karnego nie stosuje się tego terminu".

Wyjaśnia, że obecnie penalizacji w hiszpańskim prawie podlega seksualne wykorzystywanie zwierząt, "co było intepretowane jako dokonywane w ramach działania dla zysku ekonomicznego, jakkolwiek wprost to nie wynika z przepisów, stąd pojawiały się też odmienne interpretacje". Dlatego prawniczka pisze, że "intencje, aby penalizować czynności seksualne, niezależnie od kwestii ewentualnego zysku ekonomicznego czy jego braku, ale wobec krzywdy zwierzęcia z tym związanej, wydają się słuszne".

Jednocześnie spowodowanie określonych urazów u zwierzęcia wymagających leczenia weterynaryjnego, które stało się warunkiem na podstawie nowego przepisu kodeksu karnego, zdaniem prawniczki może być "trudne do wychwycenia, a tym bardziej udowodnienia, zwłaszcza jeśli sprawcą jest 'opiekun' zwierzęcia". "Ten nowy warunek może być bardzo problematyczny w praktyce i utrudniać rzeczywiste zapewnienie na podstawie tego przepisu ochrony prawnej krzywdzonym zwierzętom i ukaranie sprawcy" - dodaje dr Supera-Markowska.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński tłumaczył na spotkaniu z sympatykami PiS, że krytykowanie byłego zarządu Orlenu za stratę 1,6 miliarda złotych przez szwajcarską spółkę koncernu "to zarzut po prostu bzdurny". Tłumaczymy, dlaczego nie ma racji.

Kaczyński o 1,6 mld zł straty Orlenu na ropie: "bzdurny zarzut". Prezes się myli

Kaczyński o 1,6 mld zł straty Orlenu na ropie: "bzdurny zarzut". Prezes się myli

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Trzej aktorzy, gwiazdy Hollywood, rzekomo wystąpili z aktorskiego związku zawodowego i założyli nową, konserwatywną organizację - informują internauci w mediach społecznościowych, także polskich. Brzmi ciekawie, lecz nie jest to prawda.

Stallone, Washington, Wahlberg tworzą związek "skupiający się na tradycyjnych wartościach"? Nieprawda

Stallone, Washington, Wahlberg tworzą związek "skupiający się na tradycyjnych wartościach"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24

Po tym, jak sędzia Tomasz Szmydt - znany między innymi z afery hejterskiej - poprosił o azyl polityczny na Białorusi, politycy PiS nagłaśniają przekaz, że Szmydta na sędziego powołał prezydent Bronisław Komorowski. Prawda jest inna: Szmydta awansowało kolejnych trzech prezydentów, a za czasów ministra Zbigniewa Ziobry trafił do biura neo-KRS.

PiS: za awansem sędziego Szmydta stał prezydent Komorowski. Manipulacja

PiS: za awansem sędziego Szmydta stał prezydent Komorowski. Manipulacja

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że nie chce wyjścia Polski z Unii Europejskiej, ale swój przekaz w kampanii do europarlamentu buduje na negatywnych obrazach wspólnoty. Przedstawiamy główne fałszywe narracje PiS o UE. Eksperci wyjaśniają, na czym polega ta strategia mobilizowania elektoratu "do walki o suwerenność" zamiast "przepisami dotyczącymi krzywizny banana".

Suwerenność, Zielony Ład, euro… Fałszywe narracje PiS o Unii Europejskiej

Suwerenność, Zielony Ład, euro… Fałszywe narracje PiS o Unii Europejskiej

Źródło:
Konkret24