Polska

Polityka w marszu: dwa, a może jeden? Razem, a może osobno?

Politycy obozu rządzącego w swoich publicznych wypowiedziach od niedzieli powtarzają tezę, że 11 listopada przez stolicę przeszedł jeden wielki marsz, w którym wzięło udział 250 tys. ludzi. To nieprawda, były dwa marsze: rządowy i środowisk narodowych – odpowiadają organizatorzy ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. I zarzucają rządzącym próbę "przywłaszczenia" marszu. Podsumowujemy kto jak maszerował.

"Chciałam po prostu pokazać kontrast"

Wśród setek zdjęć z obchodów Święta Niepodległości to jedno zdobyło niezwykłą popularność. Widać na nim ulicę pełną płonących rac i młodą kobietę oglądającą tę scenę przez okno. Wbrew temu, co początkowo myśleli internauci, nie jest to typowe zdjęcie dokumentalne. Autorka wyjaśnia jak powstało.

Czy samochody w Los Angeles utworzyły polską flagę na 100-lecie niepodległości?

Polacy obchodzą setną rocznicę odzyskania niepodległości, a życzenia i świadectwa wspólnego świętowania płyną także zza granicy. W sieci pojawiła się nawet informacja o biało-czerwonej fladze utworzonej przez światła samochodów w Los Angeles. Mimo że to często powracający żart, znalazły się osoby, które dały się nabrać na ten okolicznościowy wpis.

Dlaczego świętujemy niepodległość akurat 11 listopada?

W tak podniosłym i uroczystym dniu jak 11 listopada, szczególnie w tym roku, nie zastanawiamy się zapewne, dlaczego nasza niepodległość nierozerwalnie łączy się właśnie z tą datą. Czy dokładnie 100 lat temu wydarzyło się jednak coś, co zmieniło losy Polski? Czy ta data była celebrowana od samego początku istnienia II Rzeczpospolitej? A może inny dzień z powodów historycznych nadałby się bardziej? Wyjaśniamy, skąd wzięło się dzisiejsze święto.

Bez wątpliwości: "Kiedy my żyjemy"

"Kiedy", a nie "póki my żyjemy" - co do tego, jak brzmi polski hymn, nie powinno być wątpliwości. A jednak już od kilkudziesięciu lat ten często powtarzany błąd nie chce zniknąć.

Obrazy Trynkiewicza na festiwalu tatuażu i kolejnej edycji WOŚP?

Jego nazwisko zawsze budzi silne emocje. Tym razem wyzwoliły je plotki, jakoby obrazy Mariusza Trynkiewicza, nazywanego "szatanem z Piotrkowa", miały pojawić się na kolejnej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz festiwalu tatuażu w Łodzi. To nieprawda.