"Nowe tablice z inną narracją i bez flagi UE"? Wyjaśniamy


Tablice z informacją, że daną inwestycję dofinansowano z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, zwracają ostatnio uwagę. "Wszędzie takie stoją" - stwierdził jeden z internautów. Inny zasugerował, że zastępują one dotychczasowe tablice, które informowały o dofinansowaniu z funduszy unijnych. Urzędnicy tłumaczą, że taki obowiązek informacyjny to nic nowego. A nowe wytyczne na ten temat KPRM wydał w październiku 2020 roku.

Zdjęcie dużej tablicy z napisem "Dofinansowano ze środków Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych" stojącej przy jakimś zbiorniku wodnym opublikowała 11 kwietnia na Twitterze jedna z internautek. Na tablicy jest jeszcze informacja, że kwota dofinansowania wyniosła 3,5 mln zł, a całkowita wartość inwestycji ponad 13 mln zł. Jest też biało-czerwona flaga i polskie godło. Za tablicą w tle widać ludzi wypoczywających przy tym akwenie.

Zdjęcie tablicy wzbudziło ciekawość internautówTwiter

"Taka ciekawostka. Do niedawna tablice informowały, że rozbudowa parku została sfinansowana z funduszy unijnych. Teraz są nowe tablice z nieco inna narracją i bez flagi UE. 3,5 mln inwestycja lokana...Ciekawe kto dołożył ponad 9 mln..." (pisownia oryginalna) - skomentowała zdjęcie autorka posta.

"Wygląda jak dobry fejk". "Co to za inwestycja?"

W komentarzach twitterowicze dopytywali, czy zdjęcie jest autentyczne i gdzie zostało zrobione. Piszą też, że usuwanie takich tablic przez urzędników może być naruszeniem przepisów. "Wygląda jak dobry fejk"; "Gdzie to jest? Co to za inwestycja?"; "A to przypadkiem nie jest niezgodne z prawem? Zatajanie informacji czy też jej całkowity brak odnośnie dofinansowania z UE?"; "To zdaje się podstawa do żądania zwrotu wkładu?; "Inwestycja opłacona z funduszy, musi być oznaczona" - brzmiały niektóre wpisy.

Pod zdjęciem pojawił się również komentarz przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce: "Prosimy o informację, gdzie konkretnie znajduje się tablica. Sprawdzimy czy projekt był dofinasowany z Funduszy Europejskich i czy został zachowany obowiązek informacyjny".

Internautka, która zdjęcie zamieściła, podała, że zostało zrobione nad Zalewem Nowohuckim w Krakowie. "Dająca po oczach tablica o dofinansowaniu...no nie wiem..." - skomentowała i dodała w innym wpisie: "Widocznie teraz będziemy informowani, że miasto płaci za inwestycje w mieście".

Pieniądze dla wybranych. Jak wygląda podział środków z Funduszu Inwestycji Lokalnych?
Pieniądze dla wybranych. Jak wygląda podział środków z Funduszu Inwestycji Lokalnych?Fakty po południu

Tablice zniknęły - ale inne

Fotografia rzeczywiście powstała nad Zalewem Nowohuckim, obok tężni solankowej - można to sprawdzić w Google Maps. Ten sztuczny zbiornik wodny i otaczający go park leżą w starej części Nowej Huty (obecnie krakowska dzielnica Bieńczyce).

- To prawda, że zniknęły stamtąd tablice, ale były to te informujące o dofinansowaniu projektu z budżetu obywatelskiego. Były źle osadzone. Niedługo wrócą - poinformowała nas Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie. I dodała, że nad Zalewem Nowohuckim nie jest obecnie realizowany żaden projekt dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.

To samo usłyszeliśmy od Piotra Świtalskiego z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Po sprawdzeniu przekazał nam, że nad tym zalewem realizowano projekty unijne, ale jeszcze w poprzednich perspektywach finansowych.

Potwierdziła to potem autorka wspomnianego posta - dzień później zaktualizowała własną informację: "Dzisiaj przeszłam cały park. Znalazłam starą tablicę" - napisała i dołączyła zdjęcie informujące o dofinansowaniu przez UE w 2003 roku projektu "Zagospodarowanie Zalewu Nowohuckiego w Krakowie". Na tamtej tablicy są flagi Polski i Unii.

"Obowiązek informacyjny"

Dlaczego nad Zalewem Nowohuckim stanęła tablica informująca o rządowym dofinansowaniu? Aleksandra Mikolaszek tłumaczy, że chodzi o projekt jednej z edycji budżetu obywatelskiego: "Czyżby zapomniano o Zalewie Nowohuckim... i Nowej Hucie". Dofinansowano go kwotą 3,5 mln zł w ramach pierwszego naboru z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.

- Tablica stanęła, ponieważ jest obowiązek informacyjny. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Dzieje się tak za każdym razem, gdy projekt jest finansowany z jakiś rządowych funduszy, a także z budżetu obywatelskiego - poinformowała nas urzędniczka.

Wytyczne kancelarii premiera z października 2020 roku

Na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w zakładce "Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych" jest link uchwały Rady Ministrów z 23 lipca 2020 roku w sprawie wsparcia na realizację zadań inwestycyjnych przez jednostki samorządu terytorialnego, która jest określona jako podstawa prawna działania funduszu.

Jej paragraf 15 mówi o tym, że "inwestycje finansowane lub dofinansowane ze środków są oznaczone logo z nazwą Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych". Jednostka samorządu terytorialnego ma obowiązek poinformować o otrzymaniu dofinansowania każdego projektu, umieszczając odpowiednie logo na swojej stronie internetowej i na specjalnej tablicy (bądź dwóch tablicach w przypadku inwestycji liniowych, czyli np. dróg). Wzór i zasady umieszczania takich informacji określa jeden z załączników.

W ten sposób jednostki samorządu terytorialnego mają informować o rządowym dofinansowaniuKPRM

W załączniku jest wygląd i rozmiary takiej tablicy - 80x120 cm. Oprócz polskiej flagi i godła musi być napis: "Dofinansowano ze środków Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych", kwota dofinansowania i całkowita wartość inwestycji. Wszystko powinno być widoczne i czytelne dla odbiorców. Tablica ma stanąć na terenie inwestycji bądź w pobliżu "w miejscu ogólnodostępnym i dobrze widocznym".

Te wytyczne informacyjne są zgodne z nowymi ogólnymi wytycznymi, jakie dla podmiotów realizujących zadania finansowane lub dofinansowane z budżetu państwa lub z państwowych budżetów celowych w październiku 2020 roku wydała kancelaria premiera. Od tego czasu przy realizacji powyższych zadań trzeba informować o źródłach finansowania na stronach internetowych oraz na tablicach stawianych w miejscu inwestycji. Dopuszczalne wymiary to: 42x28 cm, 80x120 cm i 200x300 cm.

Zatem tablice informujące o projektach realizowanych w ramach Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych muszą mieć ten środkowy wymiar.

Tysiące tablic informujących o rządowym dofinansowaniu

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych powstał w lipcu 2020 roku. Źródłem jego finansowania jest Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Ma wspierać lokalne inwestycje szkoły, drogi, szpitale, biblioteki. Jednostki samorządu terytorialnego mogą występować o bezzwrotne wsparcie. Rząd chce im wypłacić łącznie ponad 13 mln zł. 6 mld zł trafiło latem 2020 roku do gmin i powiatów w całej Polsce. O wsparciu decydował algorytm.

Między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich, gdy jeszcze nie obowiązywały przepisy o rządowym funduszu, premier Mateusz Morawiecki odwiedzał gminy, wręczając samorządowcom symboliczne czeki na kwoty, które ich gminy dopiero dostaną.

Premier rozdaje samorządom promesy. "Czekamy na przelew"
Premier rozdaje samorządom promesy. "Czekamy na przelew"Fakty TVN

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego 1 stycznia 2020 roku w Polsce było 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu, 2477 gmin (w tym 302 gminy miejskie, 652 gminy miejsko-wiejskie i 1523 gminy wiejskie). Na stronie kancelarii premiera jest wyszukiwarka jednostek samorządu terytorialnego, które otrzymały dofinansowanie ze wspomnianego funduszu: widnieje tam 2803 pozycji.

Od początku były zastrzeżenia co do podziału środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Kolejne transze z funduszu rozdysponowano na podstawie konkursów. W grudniu 2020 roku zdecydowano tak o przekazaniu 4,35 mld zł, pod koniec marca o 1,65 mld zł. W sprawie grudniowego rozstrzygnięcia protestowali samorządowcy z dużych miast, które nie dostały dofinansowania. Ich zdaniem sposób wydatkowania pieniędzy jest nieprzejrzysty, uznaniowy i decyduje klucz partyjny. W styczniu prof. Jarosław Flis oraz prof. Paweł Swianiewicz z Katedry Rozwoju i Polityki Lokalnej Uniwersytetu Warszawskiego przedstawili opracowanie poświęcone sposobowi dystrybucji 4,35 mld zł, które zostały rozdysponowane w grudniu 2020 roku. Z ich wyliczeń wynika, że dotacja na jednego mieszkańca w gminach, gdzie rządzi opozycja, wyniosła 25 zł, a tam, gdzie rządzi PiS - 253 zł. Trochę lepiej mają mieszkańcy samorządów rządzonych przez kandydatów neutralnych - tam dotacja na mieszkańca wyniosła 134 zł.

O tym, że tablice informujące o dofinansowaniu z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych są już przez samorządy instalowane od jakiegoś czasu, pisali internauci pod zdjęciem znad krakowskiego zalewu. "Wszędzie takie stoją... U mnie na osiedlu drogę zrobiono... Tablica podobna..."; "Widziałem identyczną przy wyremontowanej drodze odc. Krzywosądów - Karsy (pow. pleszewski, woj. Wielkopolskie)"; "W Lublinie pojawiły się takie same, np. na osiedlowych uliczkach wyremontowanych w zeszłym roku" - informowali. Jeden z komentujących napisał: "To nie ciekawostka, tylko świadome działanie. To samo na Podkarpaciu. Drogi finansowane z UE są zalepiane asfaltem za drobną kasę po zimie. I natychmiast zmieniają tablice".

Jak sprawdziliśmy, tablice w Krakowie pojawiły się nie tylko nad Zalewem Nowohuckim. Ma być ich w sumie 32, a np. w Gdańsku - 40. W Lublinie zainstalowano już 33, w Białymstoku i Warszawie po trzy.

Jedna z tablic, które zostały zamontowane w WarszawieUM Warszawa

- To nowa sytuacja. Wszyscy kojarzymy duże tablice informujące o finansowaniu projektów przez Unię Europejską. Natomiast nie przypominam sobie, żeby w podobny sposób informować o finansowaniu inwestycji przez rząd - ocenia w rozmowie z Konkret24 Tomasz Schimanek, ekspert od lat zajmujący się wydatkowaniem pieniędzy publicznych na lokalne inwestycje.

Do tablic informujących o dotowaniu projektów z funduszy europejskich już się przyzwyczailiśmy. Obowiązująca Księga Identyfikacji Wizualnej marki Fundusze Europejskie i znaków programów polityki spójności na lata 2014-2020 też określa obowiązkowy wzór takiej tablicy. Musi zawierać nazwę beneficjenta, tytuł i cel projektu, logo Funduszy Europejskich i Unii Europejskiej, herb województwa i adres portalu www.mapadotacji.gov.pl.

Minimalny rozmiar tablicy to 80x120 cm. Dopuszczane są mniejsze tabliczki pamiątkowe, które można wykorzystać tam, gdzie istotna jest dbałość o estetykę i poszanowanie dla kontekstu przyrodniczego, kulturowego lub społecznego. Ich rozmiar nie może być jednak mniejszy niż format A4. Rekomenduje się większy format, gdy tablica stoi w znacznej odległości od odbiorców oraz przy dużych inwestycjach strukturalnych i pracach budowlanych (wówczas tablica ma być nie mniejsza niż 6 m kw.)

Tomasz Schimanek nie przypomina sobie, by przed 2020 rokiem były wymogi, jeśli chodzi o rozmiar i trwałość tablic informacyjnych przy inwestycjach rządowych. Wprowadzenie tego w przypadku Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych odczytuje w kontekście politycznym. - Nie mam wątpliwości, że te tablice mają się pojawiać w całej Polsce, żeby pozyskiwać wyborców dla partii rządzącej – ocenia. - Wydaje się, że jest to także próba świadomego zmniejszania w odczuciu społecznym znaczenia funduszy unijnych - uważa.

Kiedyś były "Schetynówki"

- Tablice informujące o dofinansowaniu projektów realizowanych ze źródeł zewnętrznych pozyskanych przez samorząd są standardem. Jednak pamiętać trzeba o tym, jak w tym konkretnym przypadku środki finansowe były dystrybuowane przez rząd - zaznacza Paulina Rybczyńska, rzeczniczka prasowa w Urzędzie Miasta Ciechanów.

Gdy o tablice Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych pytamy Piotra Fijałkowskiego, dyrektora biura funduszy europejskich i polityki rozwoju w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy,odpowiada: - Jest to skromne przypomnienie o tym, kto sfinansował daną inwestycję.

Dodaje, że dzieje się tak zazwyczaj na każdym poziomie samorządu, gdy pojawia się taka dotacja.

Schetynówki bis? "PiS zmniejszał środki na drogi lokalne, teraz chcą zdobyć samorządy"
Schetynówki bis? "PiS zmniejszał środki na drogi lokalne, teraz chcą zdobyć samorządy"Fakty po południu

- Nie widzę w tym nic złego. Nie mam wątpliwości merytorycznych - stwierdza Piotr Fijałkowski. Przypomina, że podobne tablice stawiano przy "Schetynówkach", czyli drogach, które powstawały w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych w czasie rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Były one finansowe z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych, który Prawo i Sprawiedliwość zastąpiło w 2018 roku Narodowym Programem Przebudowy Dróg Lokalnych.

Podstawą prawną wypłat z Funduszu Dróg Samorządowych były uchwały oraz rozporządzenia Rady Ministrów. Nie znaleźliśmy tam wytycznych co do wielkości tablic. Znaleźliśmy natomiast ich wzór. Po lewej stronie polski herb oraz napis "Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji", po prawej - nazwa jednostki samorządu terytorialnego realizującej inwestycję. Poniżej należało wpisać wartość projektu, ile wyniosło dofinansowanie z budżetu państwa oraz ile wyniósł wkład własny samorządu.

- W Ciechanowie były montowane tablice informującej o dofinansowaniu projektów w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Były takich samych rozmiarów jak te montowane w ramach Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych - informuje Paulina Rybczyńska. Dodaje, że w mieście podobne tablice informacyjne montowane są przy inwestycjach dofinansowanych z budżetu samorządu województwa mazowieckiego.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; Zdjęcie: Łukasz Gągulski/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24