Podwyżki dla nauczycieli. Czy spełniają wyborcze obietnice? I tak, i nie

Źródło:
Konkret24, Tvn24.pl, PAP
Podwyżki, zmiany w kuratoriach i podstawie programowej. Długa lista zmian w edukacji
Podwyżki, zmiany w kuratoriach i podstawie programowej. Długa lista zmian w edukacjiMaria Mikołajewska/Fakty TVN
wideo 2/5
Podwyżki, zmiany w kuratoriach i podstawie programowej. Długa lista zmian w edukacjiMaria Mikołajewska/Fakty TVN

Spór wokół nauczycielskich podwyżek zaplanowanych na 2024 rok. Nauczyciele przekonują, że zapowiedziane podwyżki nie realizują obietnic wyborczych. Opozycyjny PiS bije na alarm, a minister edukacji Barbara Nowacka punktuje, że jej poprzednicy "nie dali tyle łącznie" przez osiem lat swoich rządów. Kto tu ma rację? Sprawdziliśmy.

19 stycznia do konsultacji trafił projekt rozporządzenia ministry edukacji narodowej w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Zgodnie z nim minimalne wynagrodzenie zasadnicze miałoby wynieść 4908 zł brutto w przypadku nauczyciela początkującego, 5057 zł brutto w przypadku nauczyciela mianowanego, a u nauczyciela dyplomowanego 5915 zł. W uzasadnieniu projektu zaznaczono, że określona w budżecie państwa tzw. kwota bazowa (5176,02 zł) będzie oznaczać wzrost tzw. średnich wynagrodzeń nauczycieli o 30 procent rok do roku. W przypadku nauczyciela początkującego nawet więcej, bo 33 procent.

"Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze"

Środowisko nauczycielskie zareagowało z rezerwą. "Proponowane stawki wywołały duże emocje wśród nauczycieli mianowanych" - powiedziała 20 stycznia branżowemu "Głosowi Nauczycielskiemu" Urszula Woźniak, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Woźniak zauważyła, że emocji można było uniknąć, gdyby ministerstwo zdecydowało się na równe podwyżki 30 proc. dla wszystkich. "Pomimo że na żadnym stopniu awansu nie dotrzymano by obietnicy 1500 złotych wzrostu wynagrodzeń zasadniczych" - dodała. Urszula Woźniak podkreśliła jednak równocześnie, że docenia wysiłek rządu. "To największe podwyżki w historii. To jest sukces" - powiedziała.

Ale internauci komentujący podwyżki na nauczycielskich forach nie gryźli się w język. Na facebookowym profilu inicjatywy "Protest z wykrzyknikiem" pojawiły się wyliczenia dowodzące, że podwyżki wynagrodzenia zaplanowane w rozporządzeniu będą niższe niż obiecane w kampanii wyborczej 1500 zł. "Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze"; "Kolejny ponury żart i kpina ministerstwa edukacji" - czytamy w sekcji komentarzy (pisownia wszystkich postów oryginalna). Do fali krytyki szybko dołączyli politycy opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości. 22 stycznia na konferencji prasowej Mariusz Błaszczak przytoczył obietnicę Donalda Tuska z ostatniej kampanii wyborczej o 1500 złotych podwyżki wynagrodzenia zasadniczego.

Nowacka od "w osiem lat nie dali tyle łącznie" do "przez 8 lat łącznie wzrost wynagrodzeń niewiele wyższy"

"Podniesiemy wynagrodzenia nauczycieli o co najmniej 30 proc. Nie mniej niż 1500 zł brutto podwyżki dla nauczyciela" - to treść szóstego ze "100 konkretów na 100 dni", czyli planu Koalicji Obywatelskiej na pierwsze 100 dni rządów. 9 września 2023 roku zaprezentował go Donald Tusk podczas kongresu programowego w Tarnowie. "W ciągu pierwszych 100 dni każdy polski nauczyciel, każda polska nauczycielka dostaną podwyżkę do [wynagrodzenia] zasadniczego o minimum 1500 złotych, co znaczy 30 procent podwyżki dla wszystkich nauczycieli" - powiedział wówczas Tusk. Zauważmy, mówił o wynagrodzeniu zasadniczym, a tak określa się kwoty wynagrodzenia bazowego zapisanego w corocznie nowelizowanych rozporządzeniach ministra edukacji narodowej.

Tusk zapowiedział podwyżki dla nauczycieli w wysokości minimum 1500 złotych
Tusk zapowiedział podwyżki dla nauczycieli w wysokości minimum 1500 złotychTVN24

20 stycznia MEN informował na platformie X, że o 30 i 33 procent wzrastają stawki wynagrodzenia zasadniczego i wynagrodzenia średniego. O podwyżce kwotowej minimum 1500 zł informował jednak już tylko w kontekście średniego wynagrodzenia. Tego samego dnia głos zabrała minister Barbara Nowacka. "PiS zawył że #Koalicja15pazdziernika dotrzymuje słowa. Od 1 stycznia 2024 średnie, wynikające z Karty Nauczyciela wynagrodzenie dla początkującego wzrasta o 1577 zł, dla mianowanego o 1720 zł, a dyplomowanego o 2198 zł. 33 i 30 proc. W osiem lat nie dali tyle łącznie. Chyba że samym sobie" - napisała w serwisie X (pogrubienie od redakcji).

Kolejne wypowiedzi Nowackiej porównujące podwyżki "za PiS" i za jej rządów były już nieco inne. "Zorganizowali nauczycielom hejt w 2019 i przez 8 lat łącznie wzrost wynagrodzeń niewiele wyższy niż rząd @donaldtusk w miesiąc" - tak 22 stycznia komentowała w X konferencję prasową polityków PiS (pogrubienie od redakcji). Tego samego dnia w "Kropce nad i" w TVN24, dopytywana przez Monikę Olejnik o stawki podwyżek wynagrodzenia bazowego, odpowiedziała: "To, co pani przeczytała, to jest wynagrodzenie zasadnicze, ale do tego dochodzą dodatki. I mówiąc szczerze, przez osiem lat PiS-owi ledwo udało się dać podobną kwotę w sumie zwiększenia wynagrodzenia niż my przez miesiąc" (wyróżnienie od redakcji).

Dzień później w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" minister finansów Andrzej Domański powtórzył jednak: "Przez osiem lat PiS podniósł wynagrodzenia nauczycieli o tyle, o ile my podnieśliśmy w trakcie pierwszego miesiąca" (wyróżnienie od redakcji). Przekonywał, że wynagrodzenia rosną w sposób niespotykany od lat, "bo to jest wzrost o 30 procent". "Wynagrodzenie nauczycieli dyplomowanych wzrośnie średnio 2200 złotych, więc myślę, że to są naprawdę bardzo solidne podwyżki" - podsumował.

Czy podwyżki z planowanego rozporządzenia MEN wypełnią obietnice wyborcze KO? Czy będą większe niż te zrealizowane przez poprzednią ekipę rządzącą przez osiem lat? Sprawdziliśmy liczby. Istota sporu o wynagrodzenia dotyczy nauczycielskiej krytyki tzw. średniego wynagrodzenia wyliczanego na podstawie określonej w budżecie państwa kwoty bazowej. MEN posługuje się średnim wynagrodzeniem i argumentuje, że obejmuje ono również dodatki do nauczycielskich pensji. Nauczyciele przekonują jednak, że takie wyliczenia wprowadzają w błąd, bo nie odzwierciedlają ich rzeczywistych zarobków. Co istotne, opieramy się na oficjalnych kwotach z rządowych dokumentów, które oczywiście nie odzwierciedlają realnych zarobków na paskach płacowych różnych nauczycieli. W tej grupie zawodowej różnice wynagrodzeń mogą być bardzo wysokie.

O ile zwiększą się wynagrodzenia nauczycieli i czy będzie to oznaczać spełnienie obietnic wyborczych

Minimalne zasadnicze wynagrodzenie nauczycieli ustala w rozporządzeniach minister edukacji i nauki. Obecnie wciąż obowiązują stawki z rozporządzenia z 24 lutego 2023 roku. Osoby z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym minimalnie zarabiają: jako nauczyciel początkujący - 3690 zł; nauczyciel mianowany - 3890 zł, nauczyciel dyplomowany - 4550 zł (kwoty brutto). Zgodnie z zapowiedziami MEN podwyżki planowane w nowym rozporządzeniu na 2024 rok będą obowiązywać od marca. Nauczyciele otrzymają jednak wyrównanie za styczeń i luty.

Biuro prasowe MEN przesłało Konkret24 wyliczenia dotyczące tak zwanego średniego wynagrodzenia. Jest ono wyliczane na podstawie ustalonej w budżecie państwa kwoty bazowej oraz odpowiednich przepisów Karty Nauczyciela. Według wyliczeń MEN, średnie wynagrodzenie wynosi obecnie 4777,86 zł w przypadku nauczycieli początkujących, 5733,43 zł w przypadku nauczycieli mianowanych i 7326,05 zł w przypadku dyplomowanych.

Minimalne wynagrodzenie zasadnicze i średnie wynagrodzenie nauczycieliKonkret24/MEN

Zgodnie z danymi z projektu rozporządzenia i informacją MEN zaplanowane w nowym rozporządzeniu podwyżki wynagrodzenia zasadniczego wzrosną procentowo o: - 33 proc. w przypadku nauczycieli początkujących; - 30 proc. w przypadku nauczycieli mianowanych; - 30 proc. w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Jeśli chodzi o zmianę kwotową, podwyżki wynagrodzenia zasadniczego wyniosą: - 1218 zł w przypadku nauczycieli początkujących; - 1167 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; - 1365 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Zaplanowane na 2024 rok podwyżki średniego wynagrodzenia zagwarantują procentowy wzrost o tyle samo, co podwyżki wynagrodzenia zasadniczego: - 33 proc. w przypadku nauczycieli początkujących; - 30 proc. w przypadku nauczycieli mianowanych; - 30 proc. w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Podwyżki średniego wynagrodzenia, ale wyrażone kwotowo wyniosą: - 1576,72 zł w przypadku nauczycieli początkujących; - 1720,04 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; - 2197,83 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Podwyżki planowane na ten rok zrealizowałyby zatem obietnice wyborcze Koalicji Obywatelskiej, ale tylko w odniesieniu do tzw. wynagrodzenia średniego. Realizują tę obietnicę procentowo (bo zapowiadano minimum 30 proc.) i kwotowo (zapowiadano minimum 1500 zł). W odniesieniu do wynagrodzenia zasadniczego obietnica jest spełniona tylko procentowo. Kwotowo już nie, bo podwyżki są niższe niż 1500 zł.

Podwyżki z projektu nowego rozporządzenia a te z ośmiu lat rządów PiS

Pomiędzy 2015 a 2023 rokiem wynagrodzenia zasadnicze nauczycieli wzrosły procentowo o: - 62,9 proc. w przypadku nauczycieli początkujących (względem pensji nauczyciela stażysty z 2015 roku, bowiem w 2022 roku była zmiana systemu nauczycielskich stopni zawodowych); - 47 proc. w przypadku nauczycieli mianowanych; - 46,3 proc. w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

W ujęciu kwotowym te same wynagrodzenia zasadnicze wzrosły o: - 1425 zł w przypadku nauczycieli początkujących (względem pensji nauczyciela stażysty z 2015 roku); - 1243 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; - 1441 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Średnie wynagrodzenia wzrosły procentowo o: - 75,8 proc. w przypadku nauczycieli początkujących (względem pensji nauczyciela stażysty z 2015 roku), - 46,5 proc. w przypadku nauczycieli mianowanych, - 46,5 proc. w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Średnie wynagrodzenia wzrosły kwotowo o: - 2060,27 zł w przypadku nauczycieli początkujących (względem pensji nauczyciela stażysty z 2015 roku); - 1820,1 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; - 2325,68 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

W ciągu ośmiu minionych lat podwyżki były znacząco wyższe w ujęciu procentowym - zarówno wynagrodzenia zasadniczego, jak i średniego.

Jednak w ujęciu kwotowym w przypadku wynagrodzenia zasadniczego podwyżki zaplanowane na 2024 będą niewiele niższe od tych z poprzednich ośmiu lat łącznie o: - 207 zł w przypadku nauczycieli początkujących; - 76 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; - 76 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Również w ujęciu kwotowym w przypadku wynagrodzenia średniego podwyżki będą niższe o: - 485,33 zł w przypadku nauczycieli początkujących; - 100,06 zł w przypadku nauczycieli mianowanych; -127,85 zł w przypadku nauczycieli dyplomowanych.

Nie jest zatem prawdą, że PiS przez osiem lat zapewnił nauczycielom wzrost wynagrodzeń niższy lub równy temu zaplanowanemu przez rząd Koalicji 15 października (KO-Polski 2050-Lewicy) w nowym rozporządzeniu i w ustawie budżetowej. Prawdą jest natomiast, że w ujęciu kwotowym podwyżki planowane na ten rok są niewiele niższe niż przez osiem lat rządów PiS. Zauważalna różnica występuje tylko w przypadku nauczycieli początkujących.

ZNP: podwyżki porównywalne do tych z ośmiu lat, ale była inflacja

Urszula Woźniak ze Związku Nauczycielstwa Polskiego zwraca uwagę, że określona w budżecie kwota bazowa dla nauczycieli wzrosła do 4471,28 zł, a zatem o 12,3 proc. rok do roku. "W związku z zadeklarowanym przez premiera Tuska wzrostem wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli o 30 proc. kwota bazowa 3981,55 zł winna wzrosnąć nie o 12,3 proc., a o 30 proc. i winna wynosić 5176 zł" - przekonuje Woźniak.

Wiceprezeska ZNP przedstawiła nam własne wyliczenia, podobne do tych opisanych wyżej. Różnią się w przypadku nauczycieli początkujących - według ZNP podwyżka średniego wynagrodzenia nauczycieli początkujących wyniesie 2107 zł. "Jednorazowy wzrost [wynagrodzenia] zasadniczego w 2024 r. jest porównywalny ze wzrostem wynagrodzenia w ciągu ostatnich 8 lat, przy czym należy wziąć pod uwagę, jaka w tym czasie była inflacja. Rząd PiS głodził nauczycieli, podwyższał bardziej wynagrodzenia nauczycieli początkujących w taki sposób, by osiągali minimalne wynagrodzenie za pracę, a nie zawsze osiągali" - komentuje Urszula Woźniak. Zauważa, że porównywalny jest również wzrost wynagrodzeń średnich, choć również i w tym przypadku najbardziej wzrosły wynagrodzenia nauczycieli początkujących, a najmniej mianowanych.

Woźniak tłumaczy dalej, dlaczego średnie wynagrodzenie nie oddaje realiów nauczycielskich zarobków. Według niej udział wynagrodzenia zasadniczego w średnim wynosi od 79 proc. w przypadku nauczyciela początkującego do 62,1 proc. w przypadku nauczyciela dyplomowanego. "To oznacza, że nauczyciele muszą dopracować aż 38 proc., by osiągnąć tzw. średnią, do której wlicza się elementy niebędące składnikami wynagrodzenia takie jak nagrody jubileuszowe, odprawy za zwolnienie, odprawy emerytalne" - przekonuje. Woźniak argumentuje dalej, że nauczyciele nie dostają co miesiąc wspomnianych składników wynagrodzenia. "Należy zmienić system wynagradzania. Jest niezrozumiały dla nauczycieli i dla społeczeństwa" - kwituje.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24, Tvn24.pl, PAP

Pozostałe wiadomości

Neutralne pod względem płci – takie mają być od 24 grudnia 2025 roku wszystkie ogłoszenia o pracę. Jedni kpią, wymyślając feminatywy od męskich zawodów, inni jednak już zmieniają regulaminy wynagrodzeń. Wchodząca w życie nowelizacja Kodeksu pracy rodzi jednak więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

Źródło:
TVN24+

Oburzeni internauci twierdzą, że polski rząd rzekomo sponsoruje Ukraińcom kupno mieszkań - całkowicie opłaca dla nich kredyty mieszkaniowe. W ten sposób jakoby sfinansowano już pięć tysięcy lokali. W tym przekazie jest jednak dużo manipulacji.

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Czy Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii uznał, że "chrześcijańskie nauczanie religii w szkołach publicznych jest niezgodne z prawem"? Takie informacje można wyczytać w sieci, lecz wyrok ten jest błędnie interpretowany, a budowana na nim narracja - manipulacją.

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24

Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego twierdzi, że wszystkie 13 prezydenckich projektów ustaw ugrzęzło w tak zwanej sejmowej zamrażarce. Czy ma rację?

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Oszuści działający na największych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy X pozostają często bezkarni. Właściciele serwisów wykazują raczej bierność w walce z nimi. Eksperci przyznają: odpowiednie mechanizmy prawne istnieją, jednak bez realnej międzynarodowej presji szans na poprawę tej sytuacji nie ma.

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Źródło:
Konkret24

Globalny popyt na leki GLP-1 - takie jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro - stworzył okazję dla cyberprzestępców, którzy zarabiają teraz na desperacji osób walczących z otyłością. Kampania "cudownych kropli" niewiadomego pochodzenia, do złudzenia przypominających popularne dziś lekarstwa, objęła już kilka krajów Europy. Wszystko w niej jest fałszywe: od lekarzy po wsparcie instytucji, których wiarygodność się wykorzystuje.

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

Źródło:
TVN24+

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24