Brudziński: "Polska od lat kieruje olbrzymie środki dla ofiar konfliktów wojennych". Dane nie potwierdzają


Na forum Parlamentu Europejskiego europoseł Joachim Brudziński stawiał Polskę jako "wzór do naśladowania", twierdząc, że wydajemy olbrzymie środki na wsparcie ofiar konfliktów wojennych. Międzynarodowe statystyki pokazują, że Polska jest w ogonie państw, jeśli chodzi o wsparcie krajów słabiej rozwiniętych. Jak to napisano w dokumentach OECD: "mamy niewielki, ale stabilny udział".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim 19 stycznia poświęconej sytuacji uchodźców na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej europoseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński stwierdził, że katastrofa humanitarna w obozach dla migrantów oraz na szlaku zachodnioafrykańskim "po raz kolejny pokazuje, jak naiwną, niemądrą i nieodpowiedzialną była polityka tak zwanych otwartych drzwi stosowana przez niektóre państwa europejskie z Niemcami na czele".

Mówił o konieczności solidarnej pomocy wszystkich państw członkowskich, której celem ma być zabezpieczenie granic zewnętrznych Unii i wsparcie dla Fronteksu (Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, niezależna agencja UE) - ale to wymaga, jak podkreślał, współpracy z państwami Maghrebu, Bliskiego Wschodu i Zachodniej Afryki. I oświadczył: "Wzorem może być mój kraj, Polska, która od lat kieruje olbrzymie środki i wsparcie dla mieszkańców i ofiar konfliktów wojennych, na przykład w Syrii".

Joachim Brudziński w Parlamencie Europejskim o pomocy dla uchodźców
Joachim Brudziński w Parlamencie Europejskim o pomocy dla uchodźcówtvn24

Jednak międzynarodowe statystyki pokazują, że Polska jest w ogonie państw okazujących solidarność ze słabiej rozwiniętymi krajami. Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że pod względem udziału wydatków w krajowym PKB przeznaczanych na pomoc innym jesteśmy na ostatnim miejscu.

Ochojska: "Nie jest to prawdą"

Na słowa Brudzińskiego w PE zareagowała na Twitterze Janina Ochojska, eurodeputowana Koalicji Obywatelskiej i wieloletnia szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej: "Panie pośle @jbrudzinski byłabym wdzięczna za informację jakiej to pomocy Polska pomagała Syrii. Stwierdził Pan w dzisiejszym wystąpieniu w @Europarl_P, że Polska może być przykładem takiej pomocy. Nie jest to prawdą".

"Bardzo proszę Pani Poseł https://gov.pl/web/dyplomacja/polska-pomoc-dla-syrii. Rozumiem, że nie pała Pani sympatia do obecnego rządu, ale ja mówiłem w #PE o Polsce a nie o rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Może warto czasami ograniczyć irracjonalną niechęć do własnego Kraju?" – odpowiedział Joachim Brudziński (pisownia oryginalna).

Eurodeputowany PiS podał w poście link do informacji, która 30 czerwca 2020 roku pojawiła się na internetowej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jest to relacja z międzynarodowego spotkania w sprawie pomocy dla Syrii, w której padło stwierdzenie: "Od 2017 roku Polska przekazała na rzecz pomocy humanitarnej dla Bliskiego Wschodu blisko 30,8 mln euro". Nie wymieniono nazw krajów ani kwot, które miały do nich trafić.

By sprawdzić, jak Polska wygląda na tle innych krajów jeśli chodzi o pomoc finansową dla innych krajów przeanalizowaliśmy statystyki Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD, która zajmuje się m.in. pomocą dla najbiedniejszych krajów świata. Polska należy do OECD od 1996 roku, od 2013 roku wspólnie z 28 krajami tworzy Komitet Współpracy Rozwojowej – Development Assistance Committee. To forum największych donatorów.

Sytuacja w obozie dla uchodźców z Syrii
Sytuacja w obozie dla uchodźców z Syriitvn24

Kwotowo - na miejscu 20., pod względem udziału w PKB - na końcu listy

Dane OECD o wysokości oficjalnej pomocy rozwojowej (ODA, Official Development Assistance) – pokazują, że tak jak twierdzi Janina Ochojska, raczej "Polska nie może być przykładem pomocy".

Rzeczywiście, od 10 lat wydatki Polski na pomoc zagraniczną rosną: z 378 mln dolarów w 2010 roku do 669 mln w 2019 (dane za 2019 - wstępne). Kwotowo jest to więcej niż wydają np. Luksemburg czy Portugalia. Jednak daje nam to dopiero 20. miejsce na 29 państw DAC.

Wydatki państw OECD na pomoc dla najsłabiej rozwiniętych krajów OECD

Liderami są Stany Zjednoczone – 33,9 mld dolarów; Niemcy – 23,7 mld i Wielka Brytania – 19,3 mld.

Dla lepszego zobrazowania skali udzielanej pomocy OECD posługuje się wskaźnikiem udziału wydatków na pomoc zagraniczną w dochodzie narodowym brutto danego kraju (Gross National Income, PKB). Dla Polski ten wskaźnik za 2019 rok wynosi 0,12 proc., tyle samo co dla Słowacji.

Oba te państwa są na końcu listy, którą otwierają Luksemburg i Norwegia. Te kraje w 2019 roku na pomoc zagraniczną przeznaczyły ponad 1 proc. swojego PKB.

Udział wydatków na pomoc zagraniczną w PKB OECD

W 1970 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła rezolucję, że kraje rozwinięte gospodarczo będą przeznaczały 0,70 proc. swojego dochodu narodowego brutto na pomoc dla państw najbiedniejszych. Tylko pięć państw – Luksemburg, Norwegia, Szwecja, Dania, Wielka Brytania – w 2019 roku osiągnęły ten pułap.

Polski rząd, który 19 stycznia przyjął wieloletni program pomocy rozwojowej, deklaruje ponad dwukrotny wzrost wydatków na zagraniczną pomoc: do 0,33 proc. PKB w 2030 roku.

Ile na Syrię?

W wypowiedzi Joachima Brudzińskiego i potem w polemice z Janiną Ochojską pojawiła się kwestia pomocy Polski dla Syrii. Dane MSZ, prezentowane na rządowym portalu polskapomoc.gov.pl pokazują, że wsparcie dla Syrii stanowi niewielki procent wydatków na pomoc zagraniczną.

Z danych, jakie Konkret24 otrzymał z MSZ 22 stycznia wynika, że w ostatnich pięciu latach Polska na oficjalną pomoc rozwojową rocznie przeznaczała średnio 2,5 mld zł rocznie. Najmniej w 2015 roku - 1,662 mld zł, najwięcej w 2019 roku - 2,981 mld zł. Wstępny pan na 2020 rok to ok. 3,2 mld zł.

Największą część tych kwot stanowią składki do budżetów ogólnych organizacji międzynarodowych działających w obszarze rozwoju - w 2019 roku, jak podaje portal polskapomoc.gov.pl, było to 2,12 mld zł czyli 71 proc. wszystkich wydatków na pomoc zagraniczną. W ramach pomocy dwustronnej, czyli na pomoc dla konkretnych krajów, przekazano 851 mln zł (29 proc.).

Jak podaje MSZ, w 2019 roku głównymi odbiorcami dwustronnej pomocy były:

Ukraina – 303,5 mln zł

Białoruś – 105,3 mln zł

Turcja – 51,6 mln.

Główni odbiorcy dwustronnej pomocy zagranicznej w 2019 roku polskapomoc.gov.pl

Rok wcześniej nasza Oficjalna Pomoc Rozwojowa (ODA) wyniosła 2,77 mld zł. W ramach współpracy wielostronnej (składki do organizacji międzynarodowych) przeznaczono 1,88 mld zł , co stanowiło 68 proc. środków. Na pomoc dwustronną przekazaliśmy 884 mln (32 proc.).

Wydatki na pomoc rozwojową dla Syrii i pomoc humanitarną - jak wynika z zestawienia otrzymanego z MSZ przez Konkret24 - od 2016 roku maleją. Z 74,2 mln do 13,3 mln zł w roku 2019. To 0,44 proc. ogólnych wydatków na pomoc rozwojową (13,3 mln zł z 2,981 mld) i 1,5 proc. wydatków na pomoc dwustronną (13,3 ml z 851 mln zł).

Wydatki na pomoc rozwojową i humanitarną z uwzględnieniem SyriiMSZ

Jak przy tym zaznacza MSZ, "w przypadku pomocy humanitarnej skierowanej m.in. do uchodźców (...) wsparcie dla ludności danego kraju jest statystycznie trudne do dokładnego oszacowania ze względu na przebywanie ludności na terytorium różnych państw ościennych". MSZ przypomina, że od 2016 roku "realizuje wpłaty do Unijnego Instrumentu Pomocy dla Uchodźców w Turcji na rzecz wsparcia uchodźców syryjskich". W 2016 roku było to 71,4 mln zł, w 2019 - 39,9 mln zł.

Z danych OECD wynika, że najwięcej na pomoc Syrii przeznaczają Niemcy – 879,8 mln dolarów, co stanowi 3,5 proc. wszystkich wydatków Niemiec na pomoc zagraniczną.

Pomagać trzeba na miejscu

W swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim Joachim Brudziński mówił, że uchodźcom trzeba pomagać na miejscu. To strategia obecnego rządu w kreowaniu polityki pomocy uchodźcom, przede wszystkim z Bliskiego Wschodu. Takim hasłem posługiwała się Beata Kempa, obecnie wiceprezeska Solidarnej Polski i europosłanka, która od grudnia 2017 roku do czerwca 2019 roku była w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego ministrem odpowiedzialnym za pomoc humanitarną.

Sposób realizacji tej pomocy krytycznie oceniła Najwyższa Izba Kontroli. W wystąpieniu pokontrolnym z 16 kwietnia 2020 roku kontrolerzy NIK stwierdzili liczne nieprawidłowości dotyczące m.in. braku współpracy minister Kempy z MSZ w zakresie spójnych działań w zakresie pomocy humanitarnej udzielanej przez Polskę, brak jasnych reguł w wydawaniu środków i uznaniowość przy wyborze zlecanych przez nią zadań.

Jak ustalili kontrolerzy NIK, kancelaria premiera przekazywała do NIK nierzetelne dane, zawyżając kwotę udzielonej pomocy o ponad 776 tys. zł., zaś model dystrybucji środków na pomoc humanitarną "nie zapewniał w pełni przejrzystego rozdysponowania tych środków". NIK ustalił, że w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów tylko w trzech z 10 zbadanych umów zawarto wszystkie stosowne postanowienia wymagane przez prawo.

Według NIK w latach 2017-2019 MSZ wydał na pomoc zagraniczną 330 mln zł, a kancelaria premiera - 51 mln zł.

"Ma niewielki, ale stabilny udział", "poniżej naszych ambicji"

W dokumentach OECD o Polsce czytamy, że "ma niewielki, ale stabilny udział w międzynarodowej pomocy rozwojowej. Obecnie powinna skoncentrować swoje ograniczone zasoby na obszarach, na których może osiągnąć największy efekt, przeznaczając więcej środków na pomoc bilateralną w priorytetowych państwach i sektorach".

Z kolei autorzy raportu "Polska współpraca rozwojowa. Raport 2020" opublikowanego przez portal Grupy Zagranica (należy do niej 57 organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą dla innych krajów) piszą: "Nie zmienia się również sytuacja, jeśli chodzi o miejsce Polski na tle innych płatników oficjalnej pomocy rozwojowej – od lat pozostajemy w ogonie corocznej listy przedstawianej przez OECD". Zdaniem autorów publikacji, określenie z raportu z 2012 roku, że "pomoc pozostaje 'poniżej naszych ambicji' zdaje się nie tracić na aktualności, niezależnie od zmian politycznych w polskim rządzie".

Tekst uzupełniony 22 stycznia o dane z biura rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Grzegorz Dyjak/PAP

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24