Brudziński: "Polska od lat kieruje olbrzymie środki dla ofiar konfliktów wojennych". Dane nie potwierdzają


Na forum Parlamentu Europejskiego europoseł Joachim Brudziński stawiał Polskę jako "wzór do naśladowania", twierdząc, że wydajemy olbrzymie środki na wsparcie ofiar konfliktów wojennych. Międzynarodowe statystyki pokazują, że Polska jest w ogonie państw, jeśli chodzi o wsparcie krajów słabiej rozwiniętych. Jak to napisano w dokumentach OECD: "mamy niewielki, ale stabilny udział".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim 19 stycznia poświęconej sytuacji uchodźców na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej europoseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński stwierdził, że katastrofa humanitarna w obozach dla migrantów oraz na szlaku zachodnioafrykańskim "po raz kolejny pokazuje, jak naiwną, niemądrą i nieodpowiedzialną była polityka tak zwanych otwartych drzwi stosowana przez niektóre państwa europejskie z Niemcami na czele".

Mówił o konieczności solidarnej pomocy wszystkich państw członkowskich, której celem ma być zabezpieczenie granic zewnętrznych Unii i wsparcie dla Fronteksu (Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, niezależna agencja UE) - ale to wymaga, jak podkreślał, współpracy z państwami Maghrebu, Bliskiego Wschodu i Zachodniej Afryki. I oświadczył: "Wzorem może być mój kraj, Polska, która od lat kieruje olbrzymie środki i wsparcie dla mieszkańców i ofiar konfliktów wojennych, na przykład w Syrii".

Joachim Brudziński w Parlamencie Europejskim o pomocy dla uchodźców
Joachim Brudziński w Parlamencie Europejskim o pomocy dla uchodźcówtvn24

Jednak międzynarodowe statystyki pokazują, że Polska jest w ogonie państw okazujących solidarność ze słabiej rozwiniętymi krajami. Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że pod względem udziału wydatków w krajowym PKB przeznaczanych na pomoc innym jesteśmy na ostatnim miejscu.

Ochojska: "Nie jest to prawdą"

Na słowa Brudzińskiego w PE zareagowała na Twitterze Janina Ochojska, eurodeputowana Koalicji Obywatelskiej i wieloletnia szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej: "Panie pośle @jbrudzinski byłabym wdzięczna za informację jakiej to pomocy Polska pomagała Syrii. Stwierdził Pan w dzisiejszym wystąpieniu w @Europarl_P, że Polska może być przykładem takiej pomocy. Nie jest to prawdą".

"Bardzo proszę Pani Poseł https://gov.pl/web/dyplomacja/polska-pomoc-dla-syrii. Rozumiem, że nie pała Pani sympatia do obecnego rządu, ale ja mówiłem w #PE o Polsce a nie o rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Może warto czasami ograniczyć irracjonalną niechęć do własnego Kraju?" – odpowiedział Joachim Brudziński (pisownia oryginalna).

Eurodeputowany PiS podał w poście link do informacji, która 30 czerwca 2020 roku pojawiła się na internetowej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jest to relacja z międzynarodowego spotkania w sprawie pomocy dla Syrii, w której padło stwierdzenie: "Od 2017 roku Polska przekazała na rzecz pomocy humanitarnej dla Bliskiego Wschodu blisko 30,8 mln euro". Nie wymieniono nazw krajów ani kwot, które miały do nich trafić.

By sprawdzić, jak Polska wygląda na tle innych krajów jeśli chodzi o pomoc finansową dla innych krajów przeanalizowaliśmy statystyki Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD, która zajmuje się m.in. pomocą dla najbiedniejszych krajów świata. Polska należy do OECD od 1996 roku, od 2013 roku wspólnie z 28 krajami tworzy Komitet Współpracy Rozwojowej – Development Assistance Committee. To forum największych donatorów.

Sytuacja w obozie dla uchodźców z Syrii
Sytuacja w obozie dla uchodźców z Syriitvn24

Kwotowo - na miejscu 20., pod względem udziału w PKB - na końcu listy

Dane OECD o wysokości oficjalnej pomocy rozwojowej (ODA, Official Development Assistance) – pokazują, że tak jak twierdzi Janina Ochojska, raczej "Polska nie może być przykładem pomocy".

Rzeczywiście, od 10 lat wydatki Polski na pomoc zagraniczną rosną: z 378 mln dolarów w 2010 roku do 669 mln w 2019 (dane za 2019 - wstępne). Kwotowo jest to więcej niż wydają np. Luksemburg czy Portugalia. Jednak daje nam to dopiero 20. miejsce na 29 państw DAC.

Wydatki państw OECD na pomoc dla najsłabiej rozwiniętych krajów OECD

Liderami są Stany Zjednoczone – 33,9 mld dolarów; Niemcy – 23,7 mld i Wielka Brytania – 19,3 mld.

Dla lepszego zobrazowania skali udzielanej pomocy OECD posługuje się wskaźnikiem udziału wydatków na pomoc zagraniczną w dochodzie narodowym brutto danego kraju (Gross National Income, PKB). Dla Polski ten wskaźnik za 2019 rok wynosi 0,12 proc., tyle samo co dla Słowacji.

Oba te państwa są na końcu listy, którą otwierają Luksemburg i Norwegia. Te kraje w 2019 roku na pomoc zagraniczną przeznaczyły ponad 1 proc. swojego PKB.

Udział wydatków na pomoc zagraniczną w PKB OECD

W 1970 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła rezolucję, że kraje rozwinięte gospodarczo będą przeznaczały 0,70 proc. swojego dochodu narodowego brutto na pomoc dla państw najbiedniejszych. Tylko pięć państw – Luksemburg, Norwegia, Szwecja, Dania, Wielka Brytania – w 2019 roku osiągnęły ten pułap.

Polski rząd, który 19 stycznia przyjął wieloletni program pomocy rozwojowej, deklaruje ponad dwukrotny wzrost wydatków na zagraniczną pomoc: do 0,33 proc. PKB w 2030 roku.

Ile na Syrię?

W wypowiedzi Joachima Brudzińskiego i potem w polemice z Janiną Ochojską pojawiła się kwestia pomocy Polski dla Syrii. Dane MSZ, prezentowane na rządowym portalu polskapomoc.gov.pl pokazują, że wsparcie dla Syrii stanowi niewielki procent wydatków na pomoc zagraniczną.

Z danych, jakie Konkret24 otrzymał z MSZ 22 stycznia wynika, że w ostatnich pięciu latach Polska na oficjalną pomoc rozwojową rocznie przeznaczała średnio 2,5 mld zł rocznie. Najmniej w 2015 roku - 1,662 mld zł, najwięcej w 2019 roku - 2,981 mld zł. Wstępny pan na 2020 rok to ok. 3,2 mld zł.

Największą część tych kwot stanowią składki do budżetów ogólnych organizacji międzynarodowych działających w obszarze rozwoju - w 2019 roku, jak podaje portal polskapomoc.gov.pl, było to 2,12 mld zł czyli 71 proc. wszystkich wydatków na pomoc zagraniczną. W ramach pomocy dwustronnej, czyli na pomoc dla konkretnych krajów, przekazano 851 mln zł (29 proc.).

Jak podaje MSZ, w 2019 roku głównymi odbiorcami dwustronnej pomocy były:

Ukraina – 303,5 mln zł

Białoruś – 105,3 mln zł

Turcja – 51,6 mln.

Główni odbiorcy dwustronnej pomocy zagranicznej w 2019 roku polskapomoc.gov.pl

Rok wcześniej nasza Oficjalna Pomoc Rozwojowa (ODA) wyniosła 2,77 mld zł. W ramach współpracy wielostronnej (składki do organizacji międzynarodowych) przeznaczono 1,88 mld zł , co stanowiło 68 proc. środków. Na pomoc dwustronną przekazaliśmy 884 mln (32 proc.).

Wydatki na pomoc rozwojową dla Syrii i pomoc humanitarną - jak wynika z zestawienia otrzymanego z MSZ przez Konkret24 - od 2016 roku maleją. Z 74,2 mln do 13,3 mln zł w roku 2019. To 0,44 proc. ogólnych wydatków na pomoc rozwojową (13,3 mln zł z 2,981 mld) i 1,5 proc. wydatków na pomoc dwustronną (13,3 ml z 851 mln zł).

Wydatki na pomoc rozwojową i humanitarną z uwzględnieniem SyriiMSZ

Jak przy tym zaznacza MSZ, "w przypadku pomocy humanitarnej skierowanej m.in. do uchodźców (...) wsparcie dla ludności danego kraju jest statystycznie trudne do dokładnego oszacowania ze względu na przebywanie ludności na terytorium różnych państw ościennych". MSZ przypomina, że od 2016 roku "realizuje wpłaty do Unijnego Instrumentu Pomocy dla Uchodźców w Turcji na rzecz wsparcia uchodźców syryjskich". W 2016 roku było to 71,4 mln zł, w 2019 - 39,9 mln zł.

Z danych OECD wynika, że najwięcej na pomoc Syrii przeznaczają Niemcy – 879,8 mln dolarów, co stanowi 3,5 proc. wszystkich wydatków Niemiec na pomoc zagraniczną.

Pomagać trzeba na miejscu

W swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim Joachim Brudziński mówił, że uchodźcom trzeba pomagać na miejscu. To strategia obecnego rządu w kreowaniu polityki pomocy uchodźcom, przede wszystkim z Bliskiego Wschodu. Takim hasłem posługiwała się Beata Kempa, obecnie wiceprezeska Solidarnej Polski i europosłanka, która od grudnia 2017 roku do czerwca 2019 roku była w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego ministrem odpowiedzialnym za pomoc humanitarną.

Sposób realizacji tej pomocy krytycznie oceniła Najwyższa Izba Kontroli. W wystąpieniu pokontrolnym z 16 kwietnia 2020 roku kontrolerzy NIK stwierdzili liczne nieprawidłowości dotyczące m.in. braku współpracy minister Kempy z MSZ w zakresie spójnych działań w zakresie pomocy humanitarnej udzielanej przez Polskę, brak jasnych reguł w wydawaniu środków i uznaniowość przy wyborze zlecanych przez nią zadań.

Jak ustalili kontrolerzy NIK, kancelaria premiera przekazywała do NIK nierzetelne dane, zawyżając kwotę udzielonej pomocy o ponad 776 tys. zł., zaś model dystrybucji środków na pomoc humanitarną "nie zapewniał w pełni przejrzystego rozdysponowania tych środków". NIK ustalił, że w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów tylko w trzech z 10 zbadanych umów zawarto wszystkie stosowne postanowienia wymagane przez prawo.

Według NIK w latach 2017-2019 MSZ wydał na pomoc zagraniczną 330 mln zł, a kancelaria premiera - 51 mln zł.

"Ma niewielki, ale stabilny udział", "poniżej naszych ambicji"

W dokumentach OECD o Polsce czytamy, że "ma niewielki, ale stabilny udział w międzynarodowej pomocy rozwojowej. Obecnie powinna skoncentrować swoje ograniczone zasoby na obszarach, na których może osiągnąć największy efekt, przeznaczając więcej środków na pomoc bilateralną w priorytetowych państwach i sektorach".

Z kolei autorzy raportu "Polska współpraca rozwojowa. Raport 2020" opublikowanego przez portal Grupy Zagranica (należy do niej 57 organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą dla innych krajów) piszą: "Nie zmienia się również sytuacja, jeśli chodzi o miejsce Polski na tle innych płatników oficjalnej pomocy rozwojowej – od lat pozostajemy w ogonie corocznej listy przedstawianej przez OECD". Zdaniem autorów publikacji, określenie z raportu z 2012 roku, że "pomoc pozostaje 'poniżej naszych ambicji' zdaje się nie tracić na aktualności, niezależnie od zmian politycznych w polskim rządzie".

Tekst uzupełniony 22 stycznia o dane z biura rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Grzegorz Dyjak/PAP

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes