FAŁSZ

To nie są śpiący włoscy lekarze, a wojsko nie interweniuje


Zdjęcia zmęczonych, śpiących lekarzy, wojsko na ulicach Palermo, pokaz lotniczy w hołdzie walczącym z koronawirusem - włoski internet obiegają fake newsy podgrzewające nastroje wśród obywateli. Wpisy takie popularyzują m.in. politycy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Jak informują włoskie media i tamtejsi lekarze, sytuacja we włoskich szpitalach jest dramatyczna. To drugi po Chinach kraj z największą liczbą zakażeń koronawirusem oraz liczbą ofiar. We Włoszech liczba zakażonych zbliża się do 30 tys., liczba zgonów przekroczyła 2,5 tys. Najbardziej dotkniętym pandemią regionem jest położona na północy kraju Lombardia.

Włochy są najbardziej dotkniętym koronawirusem krajem w Europie (materiał z 13 marca)
Włochy są najbardziej dotkniętym koronawirusem krajem w Europie (materiał z 13 marca)tvn24

Zmęczeni włoscy lekarze?

Włoskie szpitale starają się zwiększyć liczbę łóżek na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Jak napisał 10 marca portal Politico, anestezjolodzy i lekarze muszą decydować, którym chorym udostępnić łóżka i respiratory - dla wszystkich potrzebujących nie starcza. Szef wydziału do spraw opieki społecznej w Lombardii powiedział Politico, że widział lekarzy płaczących z powodu tragicznej sytuacji w ich szpitalach.

Kilku lekarzy we Włoszech zmarło. "Oni polegli na polu walki, ale kiedy idziesz na wojnę, nie zdajesz sobie sprawy, że to się może i tobie przytrafić. Wróg jest niewidoczny, ale to jest jak wojna, a jedynym rozwiązaniem jest izolacja" - powiedział serwisowi "The Guardian" Saverio Chiaravalle, wiceprezydent zrzeszenia medyków z Varese. "Nasi lekarze nie boją się iść do walki, wiedząc, ile ryzykują" - zaznaczył.

Włosi doceniają ciężką pracę służby zdrowia. W mediach społecznościowych krążą zdjęcia zmęczonych, włoskich medyków, z odciśniętymi na twarzy śladami po maseczkach. "Najpiękniejsze kobiety świata", "Bohaterki naszych czasów" - komentują internauci.

Popularne są też zdjęcia osób ubranych w lekarskie kitle - mężczyzn i kobiet - którzy śpią w miejscach wyglądających jak szpitale czy placówki medyczne. Śpią w różnych pozycjach, na kozetkach, na biurkach, a nawet na metalowych półkach szpitalnej szafki.

Wpis gromadzący te zdjęcia pojawił się m.in. 11 marca na facebookowej stronie poświęconej włoskiej dziennikarce Orianie Fallaci - Storia di un'Italiana. "Cisi bohaterowie. Dziękujemy. Dziękujemy" - napisała osoba prowadząca stronę.

Ten wpis udostępniono niemal 8 tys. razy. Ma ponad 700 komentarzy, w których internauci dziękują włoskim lekarzom za ich ciężką pracę i poświęcenie: "Dziękujemy wszystkim!", "Anioły", "Macie siłę", "Ogromne serca i wspaniałe kobiety", "Jesteście naszą dumą".

Zdjęcia te trafiły także do polskich mediów społecznościowych. "Włoscy lekarze. Bohaterowie naszych czasów" - skomentowała na Twitterze gdańska sędzia Dorota Zabłudowska.

Tymczasem te popularne dziś w internecie fotografie zostały wykonane i opublikowane w sieci kilka lat temu. Można na nie trafić, stosując odwrócone wyszukiwanie obrazem Google.

Śpiący lekarze w Meksyku

W połowie maja 2015 roku autor popularnego meksykańskiego bloga "Noti-blog" opublikował zdjęcie śpiącej na swoim szpitalnym biurku młodej rezydentki. Zbulwersowany napisał (blog już jest nieaktywny): "Wiemy, że lekarze mają ciężko, ale powinni wykonywać swoją pracę. Są tłumy pacjentów, którzy potrzebują ich pomocy". Stwierdził też, że lekarze, gdy się już wyedukują, cieszą się komfortem życia, godną płacą i żyją w dużo lepszych warunkach niż ich pacjenci.

Jego wpis wywołał w sieci lawinę komentarzy wspierających lekarzy, a historię opisały media na całym świecie, w tym BBC. Brytyjscy dziennikarze wskazali wówczas, że w Meksyku i w całym tamtejszym regionie młodzi lekarze pracują nawet po 36 godzin bez przerwy podczas trzech ostatnich lat studiów.

Jednym z pierwszych, którzy zareagowali na wpis blogera, był meksykański lekarz dr Juan Carlos. Zapoczątkował akcję w mediach społecznościowych #yotambienmedormi (#teżzasypiam). Opisał sytuacje, gdy i jemu zdarzały się drzemki w szpitalach. "Ja również zasypiałem po operacjach jednego, dwóch, trzech, czy nawet czterech pacjentów na zmianie" - skomentował na Twitterze.

Jednym z pierwszych, który zareagował na wpis blogera był meksykański lekarz dr Juan Carlos. Zapoczątkował akcję w mediach społecznościowych #yotambienmedormi (#teżzasypiam). Stwierdził, że jemu również zdarzały się drzemki w szpitalach.
Pierwszy wpis z hasztagiem #yotambienmedormi (#teżzasypiam)Jednym z pierwszych, który zareagował na wpis blogera był meksykański lekarz dr Juan Carlos. Zapoczątkował akcję w mediach społecznościowych #yotambienmedormi (#teżzasypiam). Stwierdził, że jemu również zdarzały się drzemki w szpitalach.Twitter

Po jego wpisie lekarze z całego świata przesyłali swoje zdjęcia lub koleżanek i kolegów śpiących w szpitalach i przychodniach. Opisywali, jak ciężką mają pracę, oznaczali wpisy hasztagiem, który wymyślił meksykański medyk.

Jak podało wówczas BBC, wsparcie dla młodych lekarzy wyraziło na Twitterze 17 tys. osób i kilka tysięcy na Facebooku. BBC poinformowało też, że sfotografowana rezydentka nadal pracuje w szpitalu w Monterrey, a po upublicznieniu jej fotografii nie podjęto wobec niej żadnych kroków dyscyplinarnych.

Zdjęcia lekarzy zrobione przy okazji akcji solidarności z meksykańską lekarką obiegły wtedy nie tylko media społecznościowe. Pojawiały się na różnych stronach z memami, wiralami, żartami czy innymi treściami rozrywkowymi, np. na stronie Bored Panda czy Joe Monster.

Wojsko na ulicach miasta?

Obecnie w sieci popularne jest także wideo, które ma przedstawiać przejazd włoskich pojazdów wojskowych, w tym kołowych niszczycieli czołgów w Foggi, mieście w południowych Włoszech. Wojsko miało tam zostać wysłane z uwagi na ucieczkę ok. 50 więźniów.

Na wideo słychać, jak osoba (prawdopodobnie nagrywająca) komentuje po włosku: "Zostańcie w domu, wybuchła wojna. Zobaczcie, co tu się dzieje, interweniuje wojsko. Musicie zostać w domu i nie wychodzić".

Autor, który umieścił to wideo na Twitterze, swój post oznaczył hasztagami sugerującymi, że interwencja wojska i ucieczka więźniów jest związana z pandemią koronawirusa. Filmik miał do tej pory ponad 280 tys. odtworzeń.

W kolejnych wpisach internauta skorygował swój opis. Napisał, że sytuacja miała mieć miejsce nie w Foggi, tylko Palermo (Sycylia). W następnym wpisie umieścił wideo nagrane telefonem komórkowym przez Gabriele Parpiglię, dziennikarza z Mediolanu, mające dokumentować ten sam przejazd włoskich wojsk.

"Inne nagranie świadka, który obserwował czołgi włoskiej armii skierowane do zamieszek w Palermo, gdzie miało dojść do buntu więźniów. Źródło twierdzi, że te czołgi wracały z Sardynii z ćwiczeń" - głosi wpis, który również oznaczono hasztagami sugerującymi związek tej akcji z koronawirusem.

Lokalne media: to ćwiczenia

Rzeczywiście w Palermo odbył się przejazd pojazdów wojskowych. Chociaż - jak podało BBC - włoska armia potwierdziła, że pojazdy widoczne na nagraniach należą do pułku stacjonującego w Palermo, to wyjaśniła, że wracały one z ćwiczeń na Sardynii. Nie wyjechały z koszar ani w związku z buntem w więzieniu, ani w związku z koronawirusem. Doniesienia o wojsku na ulicach w związku z buntem więźniów zdementowały też lokalne włoskie media.

"Czołgi na ulicach Palermo wywołują panikę w mediach społecznościowych (…). W rzeczywistości jednak pojazdy wojskowe wracały z ćwiczeń przeprowadzonych na Sardynii. Nie martwcie się" – uspokajał "Giornale di Sicilia".

"W rzeczywistości oddziały powracały z ćwiczeń przeprowadzanych na Sardynii i nie miały żadnych zadań do wykonania na miejscu. W tym samym czasie poproszono o pomoc wojsko w celu stłumienia buntu w więzieniach w środkowych Włoszech" – donosił "Il Messaggero".

Powietrzny pokaz w geście solidarności?

Inne popularne w mediach społecznościowych wideo pochodzi z lotniczego pokazu. Dziewięć samolotów leci w specjalnym szyku. W pewnym momencie wznoszą się, a zamontowane w odrzutowcach smugacze wypuszczają dym w barwach włoskiej flagi. Wszystko przy dźwiękach arii "Nessun dorma" w wykonaniu włoskiego tenora Luciano Pavarottiego.

11 marca film pojawił się na oficjalnym twitterowym koncie włoskich sił powietrznych. Zanotował ponad 280 tys. odsłon. "Jedność i praca zespołowa zawsze były zasadami, na jakich opierają się siły zbrojne i w tym momencie, jak nigdy przedtem, są kluczowe. Dołącz do sił zbrojnych. Razem damy radę" - napisali włoscy piloci w komentarzu. Wskazali, że na filmie widać Frecce Tricolori (Trójkolorowe Strzały) - 313. grupę szkolenia akrobacyjnego włoskiego lotnictwa wojskowego.

Internauci połączyli to nagranie z obecną sytuacją we Włoszech. "Obejrzyjcie i posłuchajcie pokazu solidarności włoskich sił powietrznych wobec wszystkich dotkniętych COVID-19 przy Pavarottim śpiewającym 'O świcie zwyciężymy'. Inspirujące" - skomentowała Oana Lungescu, rzeczniczka Paktu Północnoatlantyckiego.

"Siły powietrzne Włoch z przesłaniem solidarności i wytrwałości dla wszystkich Włochów dotkniętych koronawirusem" - skomentowało konto Disinfo Digest należące do fundacji Info Ops.

"Gdy Włochy są objęte kwarantanną, pojedynczy samolot włoskiego wojska, reprezentujący wirusa, spotyka się z innymi, które wypuszczają barwy włoskiej flagi przy dźwiękach 'Nessun dorma", która głosi 'zwyciężymy'. Zapiera dech" - skomentowała na Twitterze pisarka i dziennikarka Amee Vanderpool.

Podobnie zinterpretowała nagranie inna użytkowniczka Twittera: "Gdy wybrzmiewa 'zwyciężymy', samoloty dramatycznie wznoszą się i pokonują pojedynczy samolot (wirusa) z ich barwami narodowymi".

Wideo umieścił na swoim Twitterze również prezydent USA Donald Trump. "USA kochają Włochy" - napisał.

Nagranie sprzed pandemii

W rzeczywistości pokaz odbył się kilka miesięcy przed pierwszym na świecie stwierdzonym przypadkiem choroby wywołanej koronawirusem. Jeden z użytkowników umieścił na YouTube nagranie z niego. W opisie podał, że odbył się 15 września 2019 roku podczas "Jesolo Air Show".

Po widocznych na wideo chmurach i smugach kondensacyjnych można poznać, że jest to ten przelot, który dziś jest tak popularny w sieci i błędnie interpretowany. Wskazuje na to również spora liczba nagrań dostępnych na YouTube dokumentujących pokaz.

Ten konkretnie przelot widać także na krótkim nagraniu wideo, które Trójkolorowe Strzały umieściły na swoim koncie na Twitterze 15 września ub.r.

Co roku we wrześniu w Jesolo, mieście w północnych Włoszech niedaleko Wenecji, odbywają się pokazy lotnicze. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie, w 2019 roku były 14 i 15 września.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; BBC zdjęcie: PAP/EPA/Twitter

Pozostałe wiadomości

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24