Dera: w przenoszeniu wirusa "nie ma znaczenia, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie". Ma, to już zbadano


Minister Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta RP twierdzi, że dla transmisji koronawirusa nie ma znaczenia, czy ktoś się zaszczepił na COVID-19, czy nie. W internecie popularna jest teza, że resort zdrowia nawet nie ma badań na ten temat. A takie badania na świecie już wykonano, wnioski są dostępne - przedstawiamy niektóre z nich.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Przybiera na sile dyskusja dotycząca tego, czy osoby zaszczepione przenoszą wirusa tak samo jak niezaszczepione. Trwa w internecie, jest też obecna w publicznych wypowiedziach. Temat poruszył m.in. minister z Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera w programie "Kawa na ławę" w niedzielę 21 listopada. Podczas rozmowy o wprowadzeniu potencjalnych obostrzeń dla niezaszczepionych stwierdził: "Z punktu widzenia wirusa nie ma żadnego znaczenia, mówią naukowcy, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie".

Na to zareagował prowadzący program Konrad Piasecki: "Ma, osoby zaszczepione o 53 procent mniej przenoszą wirusa, takie są badania". Minister Dera przekonywał jednak: "Zakażenie wirusem, [przy założeniu] że jestem zaszczepiony, polega na tym, że łagodniej przechodzę wirusa. I tu zaczyna się problem, jeżeli ludzie dalej będą wierzyli, że zaszczepienie powoduje, że jestem odporny na wirusa, to będziemy mieć problem, który się nie skończy".

"Oczywiście nie jest tak, że zaszczepienie daje pełną odporność, ale radykalnie zwiększa tę odporność" - odpowiedział Piasecki. Na co minister Dera oświadczył: "Ależ odporność tak, ale ja mówię o przenoszeniu wirusa". Zaś po programie jeden z widzów napisał do Konkret24: "Prowadzący kłamał, że ludzie zaszczepieni są mniej zakaźni, co jest nie prawdą. Wszystkie badania wykazują, że od kiedy istnieje Delta wariant, nie ma znaczenia, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie".

Wyjaśniamy, dlaczego - biorąc pod uwagę publikowane w tym roku wyniki badań naukowych - minister Dera i myślący podobnie nie mają jednak racji.

Andrzej Dera: Z punktu widzenia wirusa nie ma żadnego znaczenia, mówią naukowcy, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nie
Andrzej Dera: Z punktu widzenia wirusa nie ma żadnego znaczenia, mówią naukowcy, czy ktoś jest zaszczepiony, czy nietvn24

"Danych o zarażaniu nie mają i nie będą mieć, bo nikt tego nie zbada"

Temat przenoszenia wirusa przez osoby zaszczepione wywołuje emocje także m.in. w mediach społecznościowych. Grzegorz Płaczek, jeden z internautów publikujący niepotwierdzone lub zmanipulowane informacje na temat epidemii, obostrzeń czy szczepionek, 17 listopada na swoich kontach na Twitterze i Facebooku napisał: "Ministerstwo Zdrowia nie posiada wyników badań świadczących o tym, że osoby zaszczepione przeciw C-19 zarażają w mniejszym stopniu, niż osoby niezaszczepione i zakażone bezobjawowo C-19".

Jego posty szybko się rozeszły. Na Twitterze wpis miał ponad 2,1 tys. polubień. Facebookowa wersja (w której Płaczek zachęca do wsparcia finansowego swojej fundacji) zyskała ponad 10 tys. polubień. Udostępniono ją na ponad 6,2 tys. kont. "Super! wreszcie prawda podana odslaniajaca to zakłamanie rządzących !!!"; "Takich danych o zarażaniu nie mają i nie będą mieć, bo nikt tego nie zbada. Testy nie są miernikiem istnienia choroby, a tym samym cała reszta też nie może być potwierdzona": "Proste pytania i durne odpowiedzi. To tylko świadczy jak jest traktowany naród przez elity polityczne" - komentowali internauci (pisownia postów oryginalna).

Wpis Grzegorza PłaczkaTwitter

Sam post Płaczka wywołał dyskusję, która nasiliła się jeszcze, gdy na sugestię jednej z internautek, żeby autor pokazał jakiś dokument potwierdzający podaną informację, Płaczek opublikował zrzut ekranu. Widać na nim tekst: "Uprzejmie informuję, że Urząd nie posiada, dedykowanych przeprowadzonych w Polsce, wyników badań świadczących o tym, że osoby zaszczepione przeciw Covid-19 zarażają inne osoby w mniejszym stopniu, niż te, które są zakażone bezobjawowo Covid-19 i pozostają niezaszczepione".

Na tej podstawie screena trudno zweryfikować, skąd pochodzi ta odpowiedź - tym bardziej że na screenie widać kursor świadczący, że zrzut ekranu został wykonany zaraz po napisaniu tekstu.

Odpowiedź Grzegorza Płaczka na prośbę o załączenie źródłaTwitter

Resort: "błędna opinia nie oparta na żadnych faktach naukowych"

Zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia, czy rzeczywiście nie ma wyników badań świadczących o tym, że zaszczepieni zarażają koronawirusem w mniejszym stopniu niż niezaszczepieni. W odpowiedzi resort przesłał nam 18 listopada odnośniki do pięciu prac naukowych na ten temat i dodał szerokie wyjaśnienie tej kwestii. Przesłane nam prace nie dotyczyły Polski, to wyniki badań za granicą. Na ich podstawie resort informuje m.in., że "osoby zaszczepione nie rozprzestrzeniają wirusa SARS-CoV-2 w takim samym stopniu jak osoby niezaszczepione. To błędna opinia nieoparta na żadnych faktach naukowych".

Jakie więc badania dowodzą mniejszej transmisji wirusa wśród osób zaszczepionych niż niezaszczepionych? Zarówno z informacji resortu, jak i naszego researchu wynika, że literatura naukowa na ten temat jest już bogata.

Profesor Piekarska o rekomendacjach Rady Medycznej ws. obowiązku szczepień
Profesor Piekarska o rekomendacjach Rady Medycznej ws. obowiązku szczepieńtvn24

Badania z Wielkiej Brytanii, Anglii, USA, Singapuru, Australii

Zdaniem naukowców jednym z głównych powodów mniejszej transmisji koronawirusa przez osoby zaszczepione jest mniejsza ilość cząsteczek wirusa w ich organizmach. Podkreśla to resort zdrowia w przesłanym Konkret24 wyjaśnieniu:

Z badań również wiemy, że osoby zaszczepione, nawet przy infekcji przełamującej, mają mniej zakaźnych cząstek wirusa w porównaniu do niezaszczepionych, a im mniej mamy zakaźnych cząsteczek wirusa, tym mniejsza transmisja. Ministerstwo Zdrowia

Potwierdzono to m.in. w badaniach przeprowadzonych w Anglii wśród zakażonych między czerwcem a lipcem tego roku (wtedy również prowadzono badania). Naukowcy pochodzący głównie ze School of Public Health w Londynie analizowali tzw. wskaźnik Ct (cycle threshold), który określa, ile cyklów podczas testu PCR trzeba przeprowadzić, by wykryć obecność wirusa. Ich badania pokazały, że u osób zaszczepionych, które mimo to zaraziły się koronawirusem, takich cyklów trzeba było przeprowadzić więcej. Oznacza to, że miały one w swoich organizmach mniej cząsteczek wirusa i dlatego trudniej było je wykryć podczas testu. W interpretacji tych wyników opublikowanych w czasopiśmie "Science" stwierdzono:

Wyższe wartości Ct wśród osób zaszczepionych wskazują na niższą zakaźność, co jest zgodne z badaniami transmisji przeprowadzonymi, gdy dominował wariant Alfa, w których to badaniach osoby zaszczepione powodowały znacznie mniejsze ryzyko przeniesienia zakażenia. "Science"

Zaszczepieni nie tylko mają w organizmach mniej cząsteczek koronawirusa odpowiedzialnych za zakażanie, ale także częściej chorują bezobjawowo, a więc np. nie kaszlą, co powoduje niższą zakaźność. Ponadto ich organizm szybciej zwalcza wirusa. Potwierdzono to w jednym z badań przesłanych nam przez Ministerstwo Zdrowia. Opisuje je opublikowany w piśmie "The Lancet" artykuł "Kinetyka transmisji pozaszpitalnej i ładunku wirusa w wariancie SARS-CoV-2 delta (B.1.617.2) u osób zaszczepionych i nieszczepionych w Wielkiej Brytanii". Czytamy w nim:

Osoby w pełni zaszczepione zakażone wariantem Delta miały szybszy średni spadek ładunku wirusa niż osoby nieszczepione z zakażeniem wariantami Pre-alfa, Alfa i Delta. "The Lancet"

Przy czym pracujący w Imperial College London autorzy badania zastrzegają, że mimo to można się zarazić od osoby zaszczepionej.

Szybsze usuwanie wirusa z organizmów osób zaszczepionych potwierdzają także dwie inne prace, do których linki przesłał nam resort zdrowia. Obie są jednak tzw. preprintami, a więc wynikami badań, które nie zostały jeszcze zweryfikowane przez innych naukowców i opublikowane w czasopiśmie medycznym.

Pierwsza to "Dynamika wariantów wirusa SARS-CoV-2 u osób zaszczepionych i nieszczepionych" (badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych przez naukowców głównie z Harvard School of Public Health i Yale School of Public Health). Druga to "Kinetyka wirusologiczna i serologiczna przełamujących zakażeń SARS-CoV-2 Delta" (badania przeprowadzone w Singapurze przez naukowców Narodowego Centrum Chorób Zakaźnych). Obie opublikowano na portalu medycznym MedRxiv stworzonym właśnie do publikacji prac, które nie zostały jeszcze zweryfikowane przez innych naukowców i opublikowane w czasopismach naukowych.

W jeszcze innej opublikowanej na MedRxiv pracy (również preprincie) wspomnianej przez ministerstwo pt. "Charakterystyka wirusologiczna przełomowych zakażeń poszczepiennych SARS-CoV-2 u pracowników służby zdrowia" naukowcy immunolodzy z Victoria University w Melbourne - wykazali "mniejsze prawdopodobieństwo wykrycia wirusa w próbkach oddechowych osób zaszczepionych z zakażeniami przełamującymi w porównaniu z osobami niezaszczepionymi".

"Zaszczepieni mogą zarażać koronawirusem o 65 proc. mniej niż niezaszczepieni"

O badaniach na temat transmisji wirusa SARS-CoV-2 wśród osób zaszczepionych i niezaszczepionych traktuje artykuł portalu The Conversation opublikowany 17 listopada pt. "Nie, zaszczepione osoby nie są 'tak samo zakaźne' jak osoby nieszczepione, jeśli zachorują na COVID". Autorzy tekstu - Vasso Apostolopoulos, profesor immunologii, i Jack Feehan, doktor immunologii z Victoria University w Melbourne - tłumaczą, że ludzie zaszczepieni szybciej usuwają wirusa z organizmu i generalnie mają go mniej niż osoby niezaszczepione. "Tym samym osoby zaszczepione są średnio mniej zaraźliwe" - piszą naukowcy.

Jak dowód na swoją tezę podają tekst (preprint) opublikowany w portalu MedRxiv w październiku, oparty na badaniach prowadzonych od sierpnia do września tego roku w Holandii przez naukowców z rządowego z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska (RIVM). Analizowali oni, jak szczepienia wpływają na transmisję wirusa przez osoby w pełni zaszczepione, które mimo tego zaraziły się wariantem Delta koronawirusa. Wnioski autorów badania: w warunkach domowych osoby zaszczepione zarażają o 63 proc. rzadziej niż osoby niezaszczepione.

Również naukowcy z Uniwersytetu w Melbourne i Royal Melbourne Hospital, współpracujący w ramach Doherty Institute, w swoich modelach z sierpnia tego roku oceniali, że zaszczepieni mogą zarażać koronawirusem o 65 proc. mniej niż niezaszczepieni.

W jeszcze innym preprincie opisano badanie oparte na danych z Wielkiej Brytanii zbieranych między styczniem a lipcem tego roku. Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej w brytyjskim rządzie przeanalizowali wpływ szczepień na transmisję wirusa w wariantach Alfa i Delta. Ich praca opublikowana w październiku w portalu MedRxiv dowodzi, że szczepienie preparatami firm Pfizer i AstraZeneca zmniejsza szansę dalszego przenoszenia wirusa. Zmniejszenie transmisyjności jest uzależnione od typu szczepionki i czasu. Zaszczepieni preparatem Pfizera zarażają ok. 50 proc. rzadziej niż niezaszczepieni, a preparatem AstraZeneki ok. 25 proc. rzadziej. Taka ochrona przed przekazywaniem wirusa maleje z upływem czasu, osiągając poziomy zbliżone do osób niezaszczepionych po około trzech miesiącach. Dlatego badacze podkreślają, że "szczepienia przypominające mogą pomóc kontrolować transmisję i zapobiegać infekcjom".

Autorzy artykułu na portalu The Converstation podsumowują: "osoba zaszczepiona jest mniej podatna na zachorowanie na COVID w pierwszej kolejności, jest mniej zaraźliwa i jest zaraźliwa przez krótszy czas, co skutkuje znacznie mniejszym rozprzestrzenianiem się wirusa".

Badania z Chin

Na post Grzegorza Płaczka zareagowało także Centrum Informacyjne Rządu na profilu #SzczepimySię. "Osoby zaszczepione nie rozprzestrzeniają wirusa SARS-CoV-2 w takim samym stopniu jak osoby niezaszczepione" - napisano w komentarzu. "Z dostępnych nam danych wiemy, że osoby zaszczepione, nawet przy infekcji przełamującej, mają mniej zakaźnych cząstek wirusa w porównaniu do niezaszczepionych, co oznacza zmniejszoną transmisję wirusa" - dodano, zamieszczając odnośnik do preprintu z portalu MedRxiv pt. "Dynamika przenoszenia i charakterystyka epidemiologiczna infekcji wariantami Delta w Chinach". Link do tej pracy przesłało nam także Ministerstwo Zdrowia.

Opiera się ona na danych zebranych w chińskiej prowincji Guangdong od stycznia do maja tego roku przez naukowców z lokalnego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób. W artykule opisującym badanie, opublikowanym w sierpniu, napisano:

Osoby niezaszczepione i po jednej dawce szczepionki są bardziej skłonne do przenoszenia infekcji na inne osoby niż te zaszczepione dwoma dawkami. MedRxiv

Badacze piszą, że osoby zaszczepione miały w organizmach średnio trzy razy mniej cząsteczek wirusowego RNA odpowiedzialnego za zarażanie. "Zaszczepieni zarażeni wirusem Delta w naszym badaniu z tego powodu mogą mieć zmniejszony potencjał przenoszenia wirusa" - stwierdzają.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Piotr Polak / PAP

Pozostałe wiadomości

Europoseł z Solidarnej Polski Patryk Jaki od jakiegoś czasu powtarza w wywiadach, że został już wystawiony akt oskarżenia dla Krzysztofa Brejzy w sprawie afery fakturowej i że postawiono mu zarzuty. Natomiast poseł Brejza twierdzi, że Jaki rozpowszechnia kłamstwa. Sprawdziliśmy, kto ma rację.

Patryk Jaki: Krzysztof Brejza "ma zarzuty, ma akt oskarżenia". Brejza: "Łgarstwo". Sprawdziliśmy

Patryk Jaki: Krzysztof Brejza "ma zarzuty, ma akt oskarżenia". Brejza: "Łgarstwo". Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Już nie obywatele Ukrainy dominują wśród cudzoziemców, którzy dostają zezwolenia na pracę w Polsce. W czołówce są teraz mieszkańcy krajów Azji. Jednak w 2023 roku wydano w sumie cudzoziemcom spoza UE mniej pozwoleń na pracę niż w 2022 roku. Spośród tych, którzy u nas już pracują, coraz więcej płaci składki do ZUS.

Mniej pozwoleń na pracę dla cudzoziemców. Zmiana w czołówce krajów

Mniej pozwoleń na pracę dla cudzoziemców. Zmiana w czołówce krajów

Źródło:
Konkret24

Ponad 130 milionów złotych wydało w sumie na kampanię pięć komitetów wyborczych, które w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadziły posłów do Sejmu. Blisko jedną trzecią tej sumy stanowią wydatki Prawa i Sprawiedliwości. Z analizy kosztów promocyjnych wynika, że spośród mediów najważniejszym kanałem komunikacji dla wszystkich głównych partii był internet.

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Źródło:
Konkret24

Karolina Pikuła, kandydatka Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Rzeszowa, opublikowała w serwisie X tekst uderzający w Ukrainę, ilustrując go zdjęciem powieszonych na drzewie dzieci. Według niej fotografia ta dokumentuje zbrodnie na Wołyniu - a to nieprawda. Nie ma nic wspólnego ani z Ukrainą, ani tym bardziej z wydarzeniami z 1943 roku.

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Źródło:
Konkret24

"To przedział 400 czy 350 tysięcy...", "jedna osoba to 22 tysiące euro..." - politycy opozycji przekonują, że zgoda na unijny pakt migracyjny będzie kosztowała Polskę nawet 40 miliardów złotych rocznie. Jednak ani podawane przez nich liczby, ani kwoty nie są prawdziwe. To manipulacja mająca wzmacniać w społeczeństwie niechęć do Unii Europejskiej i migrantów.

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka dyskutował w radiu z posłanką Lewicy Dorotą Olko na temat Krajowego Planu Odbudowy. Według posła w KPO nie przewidziano pieniędzy na budowę mieszkań, jednak posłanka Lewicy nie zgadzała się z tą tezą. Sprawdziliśmy, kto ma rację. Odpowiedź jest zawarta między innymi w nowym programie Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24