Pandemia w odwrocie? Tak mówią władze, lecz szpitale utrzymują stan gotowości

koronawirusPAP | Leszek Szymański

Minister zdrowia twierdzi, że coraz więcej osób jest odpornych na koronawirusa, a epidemia ma trend spadkowy. Epidemiolodzy nie zgadzają się z taką oceną danych o zachorowaniach. Ich zdaniem epidemia nie wygasa. Jak sprawdziliśmy, szpitale są wciąż utrzymywane w stanie gotowości epidemicznej.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Słowa premiera Mateusza Morawieckiego, które wypowiedział w Kraśniku 30 czerwca na spotkaniu z wyborcami Andrzeja Dudy: "Śmiało idźcie do urn wyborczych 12 lipca" - komentowało wielu epidemiologów. Premier przekonywał na kolejnych spotkaniach z wyborcami, że w Polsce jest coraz mniej zachorowań na koronawirusa. W Konkret24 pokazaliśmy, że raporty Ministerstwa Zdrowie o epidemii nie wskazywały, by trend zachorowań był malejący.

Premier: "Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca"
Premier: "Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca"tvn24

W przedwyborczy piątek 10 lipca w sukurs premierowi przyszedł minister zdrowia Łukasz Szumowski. Był gościem Programu I Polskiego Radia. Gdy prowadząca wywiad dziennikarka powiedziała, że dane resortu pokazują, iż od jakiegoś czasu dzienna liczba nowych ozdrowieńców przewyższa dzienną liczbę nowych zakażeń, minister skomentował: "To znaczy, że epidemia ma trend spadkowy, coraz więcej osób tak naprawdę jest już odporna, jest bezpieczna".

Potem przytoczył dane dotyczące badań przesiewowych na koronawirusa w grupie seniorów wybierających się do sanatoriów. "Ta ilość osób chorych w populacji jest bardzo, bardzo mała. To jest poniżej 1,7 promila, czyli blisko 19 tysięcy zbadanych osób, które jadą do sanatoriów. Tylko 30 z nich miała wirusa. To pokazuje, że tego wirusa naprawdę jest niewiele" - przekonywał Szumowski.

Po wyborach, na poniedziałkowym spotkaniu z mediami 13 lipca, minister podał uaktualnione informacje o wynikach testów wśród seniorów. "Coraz lepsze dane, ponad dwadzieścia kilka tysięcy badań przesiewowych osób, które jadą do sanatoriów. Liczba dodatnich wyników wśród tych osób to jest jedna dziesiąta procenta - to jest 34 osoby. To pokazuje, że tak naprawdę w ogromnym badaniu przesiewowym, populacyjnym (...) osób, które jadą do sanatoriów, mamy znikomą ilość aktywnego wirusa" - stwierdził minister Szumowski.

Wirusolodzy i lekarze, z którymi rozmawiał Konkret24, nie w pełni zgadzają się z taką interpretacją danych. A "stan zapewnienia właściwego przygotowania podmiotów leczniczych" przesłany nam przez Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że szpitale są utrzymywane w gotowości epidemicznej, przygotowane na potencjalne nasilenie epidemii oraz przyjęcie nawet kilku tysięcy chorych z COVID-19.

Około 200 nowych przypadków dziennie, więcej zdrowieje

Do 15 lipca w Polsce wykryto 38 721 zakażeń COVID-19. W sumie wyzdrowiały 28 492 osoby. To 73,5 proc. wszystkich do tej pory zakażonych. Od marca na koronawirusa zmarły 1594 osoby.

Nadal dziennie wykrywanych jest ok. 200 przypadków koronawirusa. W tym miesiącu najwięcej wykryto dotychczas 1 lipca - 382, najmniej 6 lipca - 205.

Między 29 czerwca a 5 lipca zachorowało 2043 osób, a zmarło 78. W tygodniu od 6 do 12 lipca zachorowań było 1941, zmarło 55 osób.

Liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce w kolejnych dniach (od początku epidemii)tvn24 | ministerstwo zdrowia

W ostatnich dwóch analizowanych pełnych tygodniach wzrosła liczba osób wyzdrowiałych z koronawirusa: między 29 czerwca a 5 lipca ministerstwo informowało o 3198 ozdrowieńcach, między 6 a 12 lipca - o 3402 (osoby, które uzyskały negatywny wynik testu na koronawirusa po tym, jak najpierw otrzymały pozytywny).

Od 15 czerwca do 15 lipca dzienna liczba wyzdrowiałych częściej przewyższa dzienną liczbę nowych przypadków COVID-19.

Dzienna liczba nowych przypadków koronawirusa oraz dzienna liczba wyzdrowiałych (od 15 czerwca do 15 lipca 2020 roku)tvn24 | ministerstwo zdrowia

14 lipca po raz pierwszy od 17 czerwca to dzienna liczba zakażonych (267) była wyższa niż liczba wyzdrowiałych (247). Za to dzień później Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 736 kolejnych wyzdrowiałych. Była to druga najwyższa dzienna liczba ozdrowieńców w analizowanym przez nas okresie. Więcej osób wyzdrowiało tylko 27 czerwca (754).

"Za wcześnie mówić, że epidemia wygasa"

Czy więc powyższe dane świadczą o tym, że "epidemia ma trend spadkowy" i "tego wirusa jest naprawdę niewiele"?

"Z tych danych wynika, że szczyt zachorowań na tę chwilę minął, ale nie można powiedzieć nic więcej" -odpowiada Emilia Skirmuntt, wirusolożka z Uniwersytetu w Oksfordzie. Podkreśla, że "ilość wykrytych przypadków jest cały czas na tym samym poziomie i nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby mogła zacząć znowu rosnąć".

"Jest jeszcze o wiele za wcześnie, żeby mówić o tym, że epidemia wygasa. Można raczej mówić, że wyrównuje się, co może oczywiście prowadzić do powolnego wygasania, ale równie dobrze może też skończyć się następnym wzrostem liczby zachorowań" - ostrzega epidemiolożka.

- Ludzie wybrali się do sanatorium, czuli się zdrowi i znikomy ich procent okazał się mieć koronawirusa. Te dane trzeba inaczej interpretować: zdarza się wyjątkowo, że u ludzi starszych i schorowanych choroba przebiega bezobjawowo - uważa profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. - Tak trzeba to interpretować, a nie szczycić się, że wirusa nie ma - dodaje.

Natomiast dr Paweł Grzesiowski, immunolog i ekspert do spraw zakażeń z Narodowego Instytutu Leków, zwraca uwagę, że dane, które podaje ministerstwo, są głęboko niedoszacowane - że w rzeczywistości wiemy tylko o nikłym procencie wszystkich zakażeń. Według niego niedoszacowanie jest na poziomie 30-krotnym, czyli na podstawie badań wiemy zaledwie o kilku procentach zachorowań rzeczywistych.

Doktor Grzesiowski podkreśla, że liczba dzienna nowych zakażeń jest na stałym poziomie. Pokazują to trendy tygodniowe i dwutygodniowe. Czyli - jego zdaniem - w Polsce właściwie od początku kwietnia jest stały poziom zachorowań.

Wyniki testów nie potwierdzają odporności

Zdaniem ekspertów również za wcześnie jest, by oceniać stan odporności na koronawirusa w społeczeństwie.

"Tak naprawdę nikt na świecie nie wie, czy po przechorowaniu COVID ta odporność się pojawia i jak długo ona trwa. Na ten moment jest jeszcze o wiele za wcześnie, byśmy byli w stanie to stwierdzić, bo pandemia trwa dopiero od kilku miesięcy" - podkreśla wirusolożka Emilia Skirmuntt. Wyjaśnia, że aktualne dane pokazują, iż reinfekcje na przestrzeni kilku miesięcy od pierwszego zakażenia się nie zdarzają.

Pytana, jaki procent społeczeństwa powinien nabrać odporności, by wykształcić tzw. odporność stadna, która powstrzyma SARS-CoV2 przed rozprzestrzenianiem się, odpowiada: "W tej chwili szacuje się, że około 45-65 procent, więc o wiele więcej niż to, co oszacowano na podstawie testów na przeciwciała".

- Odporność stadna zaczyna się od 70-80 procent zakażonych w całej populacji. Tego nie mamy w Polsce - mówi natomiast prof. Krzysztof Simon. - Fakt, przypadków zachorowań statystycznie jest znacznie więcej, niż podają wyniki testów. Jednak nadal ich liczba jest za mała, by mówić o odporności stadnej. To co Brytyjczycy i Szwedzi chcieli osiągnąć, decydując: "niech młodzi przechorują, a starsi zostaną w domach", nie wyszło i skończyło się wysoką skalą zgonów. Nie jest to model akceptowalny - uważa prof. Simon.

Doktor Paweł Grzesiowski informuje, że posiadanych badań wynika, że około 3 proc. populacji przechorowało COVID-19 do maja. Według niego by mówić o jakieś odporności populacyjnej, trzeba mieć przynajmniej 50-60 proc. przechorowań. Dlatego on uważa, że w dalszym ciągu jesteśmy dziewiczym obszarem dla wirusa, co jest skutkiem prawidłowego i wprowadzonego na czas locdownu, który przyniósł oczekiwany efekt w postaci spowolnienia transmisji wirusa

Zajęte ok. 23 proc. przygotowanych łóżek

Komentując wypowiedzi premiera, że wirus już jest niegroźny, prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, pytał na początku lipca w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej": "To dlaczego setki, jeśli nie tysiące łóżek na oddziałach zakaźnych stoi pustych, bo nadal mają być gotowe na wypadek, gdyby były potrzebne chorym na COVID-19?".

Rzeczywiście, na to, że epidemia jest w odwrocie, nie wskazuje utrzymywana wciąż liczba szpitali jednoimiennych i łóżek na oddziałach zakaźnych. Z danych przekazanych nam przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że szpitale nadal są gotowe na przyjęcie dużej liczby chorych na koronawirusa. Jak wskazuje prof. Simon, liczby te wskazują, że jesteśmy "w miarę przygotowani"na ewentualne zaostrzenie się epidemii.

12 marca resort zdrowia zapowiedział utworzenie 19 szpitali jednoimiennych zakaźnych. Kolejne trzy powstały później. Jak podało nam Ministerstwo Zdrowia 6 lipca, wciąż działa 20 szpitali jednoimiennych.

W marcu szpitale dysponowały ok. 3 tys. łóżek na oddziałach zakaźnych - pisaliśmy w Konkret24. Ministerstwo Zdrowia informowało, że do dyspozycji było 10 100 respiratorów.

Natomiast według danych resortu z 13 lipca dla pacjentów z COVID-19 potencjalnie wymagających hospitalizacji przygotowanych były 6752 łóżka w szpitalach jednoimiennych i szpitalach zakaźnych

- Na 2788 takich łóżek w szpitalach zakaźnych zajętych było 654 - czyli 23,4 proc.

- Na 3 964 takich łóżek w szpitalach jednoimiennych zajętych było 927 - czyli 23,3 proc.

- Na 1188 respiratorów - 626 w szpitalach jednoimiennych i 562 w szpitalach zakaźnych - w pierwszych wykorzystywane były 63 respiratory, w drugich - 11.

Respiratory zarezerwowane dla pacjentów z COVID-19 stanowią 10,7 proc. wszystkich dostępnych w Polsce. 17 czerwca w szpitalach było 11 029 respiratorów, w marcu - 10 100.

Jak poinformowało nas Ministerstwo Zdrowia: "wszystkie szpitale jednoimienne, z wyłączeniem szpitali w województwie mazowieckim oraz śląskim, poza obowiązkiem leczenia pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 w wydzielonych do tego rodzaju działalności komórkach organizacyjnych, zostały zobowiązane przez wojewodów do realizacji świadczeń zdrowotnych zakontraktowanych przez Oddziały Wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia dla pacjentów innych niż z podejrzeniem zakażenia bądź zakażonych wirusem SARS-Co-2".

Szpitale jednoimienne w województwach śląskim i mazowieckim pozostają przeznaczone wyłącznie dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia i zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Wynika to m.in. z sytuacji epidemicznej w tych województwach.

Według prof. Krzysztofa Simona dane ministerstwa pokazują, że jesteśmy w miarę przygotowani na ewentualnie zaostrzenie epidemii w sezonie jesienno-zimowym. Choć on osobiście jest przeciwnikiem takiej instytucji jak szpital jednoimienny - zdaniem profesora "należy pilnie rozbudować aktualną bazę zakaźną o więcej izolatek, tak aby nie demolować istniejących szpitali o innym profilu".

"Przekształcanie niektórych oddziałów na rezerwowe oddziały zakaźne było oczywiście potrzebne, ale teraz trzeba się z tego wycofać i jednocześnie rozbudowywać oddziały zakaźne - gdzie się da - o 20-30 takich łóżek, izolatek. Bo obecnie personel, lekarze i pielęgniarki sprawujący opiekę nad pacjentami z COVID-19, nie mogą udzielać świadczeń medycznych pacjentom z innymi chorobami zakaźnymi" - mówi prof. Simon.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Leszek Szymański/PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP | Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes