Sześć ważnych rzeczy, których nie wiemy już o pandemii. Eksperci punktują


Eksperci od ochrony zdrowia przestrzegają: decyzje rządu nie znaczą, że pandemia się skończyła - wprowadzają tylko społeczeństwo i medyków w stan niewiedzy o tym, jak i gdzie koronawirus się teraz rozprzestrzenia. Czego więc o pandemii COVID-19 już nie wiemy?

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych ostrzega się przed kolejnym wariantem koronawirusa, to w Polsce o pandemii informuje się coraz rzadziej, a opinii publicznej podaje się coraz mniej faktów i danych. Natomiast 19 kwietnia amerykańska agencja Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) poinformowała, że rozprzestrzenia się kolejny, bardziej zaraźliwy wariant omikrona o nazwie BA.2.12.1. Odpowiada on za jedną piątą nowych przypadków COVID-19. CDC szacuje, że nowy wariant jest od 23 do 27 proc. bardziej przenoszony niż BA.2. Choć nie ma dowodów wskazujących, że powoduje cięższą chorobę niż inne podwarianty omikrona.

Z kolei Szanghaj z powodu masowych zachorowań na COVID-19 przez ponad trzy tygodnie był zamkniętym miastem - dopiero od połowy kwietnia część mieszkańców może wyjść z mieszkań. Chiny stosują strategię "zero tolerancji", by powstrzymać rozprzestrzenianie się omikronu - czyli należy odizolować każdego, kto może być zarażony.

Niedzielski: chcemy stan epidemii zmienić na stan zagrożenia epidemicznego
Niedzielski: chcemy stan epidemii zmienić na stan zagrożenia epidemicznegotvn24

Polska: wciąż obwiązuje stan epidemii, ale obostrzenia epidemiczne już nie

W Polsce prawnie wciąż mamy stan epidemii - ale od 28 marca polski rząd praktycznie zakończył monitorowanie COVID-19. Od 1 kwietnia zrezygnowano z powszechnego i bezpłatnego testowania na COVID-19: przestały działać mobilne punkty pobrań, laboratoria i farmaceuci w aptekach nie wykonują już bezpłatnych testów. Od 30 marca nie działa też formularz online do zgłaszania się po zlecenie na test na koronawirusa. Szpitale nie wymagają już testowania osób przed ich przyjęciem do placówki (wcześniej szpital mógł wymagać od pacjenta wykonania testu na własną rękę, wykonanie testu przed planowanym zabiegiem było obowiązkiem szpitala). Szybki test PCR może zleci lekarz, jeśli uzna to za konieczne.

28 marca zniesiono obowiązek izolacji domowej, kwarantanny granicznej i kwarantanny domowej dla współdomowników. "Tymi izolacjami nie będzie już zarządzał sanepid" - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. "Jeżeli będą pojawiały się ogniska, jeżeli będziemy mieli do czynienia z jakimiś lokalnymi zjawiskami epidemicznymi, to oczywiście sanepid cały czas posiada uprawnienia do tego, żeby nakładać kwarantannę i decydować o izolacji" - podkreślił (za: tvn24.pl).

Również pod koniec marca zakończono publikację na stronie Bazy Analiz Systemowych i Wdrożeniowych nowych statystyk zakażeń i zgonów z powodu COVID-19 z uwzględnieniem zaszczepienia. Ostatnie dotyczą 28 marca. Na tym samym dniu kończą się też dane o pandemii dostępne na rządowym portalu dane.gov.pl. Główny Inspektorat Sanitarny również tego dnia opublikował ostatni dzienny raport epidemiologiczny. 15 kwietnia rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że ministerstwo modyfikuje system raportowania danych pandemicznych - podawane są w odstępach tygodniowych, w każdą środę.

19 kwietnia minister Adam Niedzielski w programie "Rozmowa Piaseckiego" TVN24 zapowiedział zmianę trwającego w Polsce stanu pandemii. "Chcemy wykonać taki krok, żeby ten stan epidemii zmienić. Na pewno decyzje na ten temat będziemy podejmować w kwietniu, bo w tej chwili prowadzimy analizy prawne, jakiego typu regulacje są związane ze stanem epidemii" - stwierdził.

Z prawnym stanem epidemii mamy do czynienia wówczas, gdy na jakimś obszarze występują zakażenia lub zachorowania na chorobę zakaźną "w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących". W Polsce ten stan obowiązuje od ponad dwóch lat - wprowadzono go 20 marca 2020 roku.

Dr Paweł Grzesiowski: Polacy powinni się dalej szczepić i testować
Dr Paweł Grzesiowski: Polacy powinni się dalej szczepić i testowaćtvn24

Sześć rzeczy, których nie wiemy już o pandemii

Eksperci w zakresie epidemiologii i ochrony zdrowia, z którymi konsultował się Konkret24, krytykują decyzję rządu o praktycznie całkowitej rezygnacji z powszechnego testowania i zachowania innych podstawowych zasad pandemicznych. Według nich dotychczasowe decyzje rządu nie znaczą, że pandemia się skończyła - są to jedynie działania wprowadzające społeczeństwo i medyków w stan niewiedzy o tym, jak i gdzie wirus się rozprzestrzenia.

Przedstawiamy, jakiej wiedzy z powodu braku publicznych danych nie mają teraz epidemiolodzy, by móc skutecznie i w porę reagować na zagrożenia pandemii.

1. Nie wiemy, czy i jak wirus krąży w społeczeństwie - a więc jak się rozpowszechnia

Z braku powszechnego testowania nie jesteśmy teraz w stanie stwierdzić, czy wybuchają lokalne ogniska zakażeń oraz czy wirus jest tak powszechny, że do zakażenia może dojść wręcz na ulicy. Rozwiązaniem tego problemu byłby powrót do szerokiego testowania lub testowania mniejszej, ale za to reprezentatywnej grupy - uważają eksperci.

2. Nie wiemy, jaka jest skala zakażeń

To również konsekwencja zmiany podejścia do testowania. Od 28 marca testujemy tylko niewielką i niereprezentatywną statystycznie grupę (o skierowaniu pacjenta na antygenowy test w kierunku koronawirusa zdecyduje lekarz, na podstawie oceny stanu zdrowia, w tym objawów, które mogą wskazywać na COVID-19) - a takich danych nie da się wykorzystać do opisania bieżącej sytuacji epidemicznej w całym społeczeństwie.

Oczywiście, nawet wcześniej prowadzone powszechne testowanie wykrywało tylko część zakażeń - ale jednak były to dane dużo pełniejsze. Eksperci na ich podstawie szacowali, że realnych zakażeń mogło być do kilku razy więcej niż tych wykrywanych.

3. Nie wiemy, ile osób zaszczepionych zaraża się teraz COVID-19

Ponieważ testowanie nie jest już powszechne, nie znamy również przybliżonej liczby kolejnych zakażeń wśród osób zaszczepionych - zarówno wszystkimi wymaganymi dawkami, jak i dawką przypominającą. Zatem nie możemy ocenić, jak długo szczepionki nadal chronią przed zakażeniem i ciężkim przebiegiem COVID-19. Ministerstwo Zdrowia do niedawna co tydzień informowało na swoim twitterowym koncie o tym, jaki procent w pełni zaszczepionych zostało zakażonych oraz jaki procent zakażonych stanowili w ci pełni zaszczepieni. Ostatni raz takie dane opublikowano 1 kwietnia.

4. Nie wiemy, ile osób umiera z powodu COVID-19

Ministerstwo Zdrowia informuje w podawanych teraz co tydzień statystykach, ile osób zmarło z COVID-19 (z rozdzieleniem na zgony bezpośrednio z COVID-19 i na te z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami). Są to jednak dane bardzo już niedoszacowane. Bo bez szeroko prowadzonego testowania - które, przypomnijmy, zostało ograniczone również w szpitalach - nie znamy obecnie wiarygodnej liczby zgonów z COVID-19.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, zaznaczają, że rezygnacja z testowania osób przy przyjęciu ich do szpitali powoduje lukę informacyjną, z powodu której w placówkach zdrowia mogą się zdarzać zgony z COVID-19, lecz nigdy nie zostaną zdiagnozowane w tym kierunku. Ponadto obecne podejście do testów może doprowadzić do tzw. efektu mrożącego, czyli rezygnacji ze sprawdzania, czy dany pacjent zmarł z powodu COVID-19. W takiej sytuacji jedynym miernikiem pozwalającym na szacowanie, ile osób umiera teraz z powodu COVID-19 w Polsce, są nadmiarowe zgony.

5. Nie znamy wskaźników epidemicznych wykorzystujących dane z testów

Bez danych pozyskanych z szerokiego lub reprezentatywnego testowania nie jesteśmy w stanie policzyć wskaźników epidemiologicznych takich jak nowe zakażenia na 100 tys. lub milion mieszkańców czy odsetek pozytywnych testów wśród wszystkich testów. Są to podstawowe wskaźniki, które dotychczas podawano i analizowano, chcąc pokazać dynamikę pandemii i robiąc porównania pomiędzy populacjami (krajami). A odsetek pozytywnych testów - liczony jako średnia z 14 dni - wykorzystuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) do określenia poziomu transmisji wirusa w danej społeczności.

6. Nie wiemy, jak skutecznie i świadomie przełamać łańcuch rozprzestrzeniania się wirusa

To wynika ze zniesienia obowiązku izolacji i kwarantanny. Od 28 marca osoby, u których potwierdzono testem zakażenie COVID-19, na zwykłych zasadach otrzymują zwolnienia lekarskie i zalecenie samoizolacji domowej. Od dobrej woli i samoświadomości osoby zakażonej zależy więc teraz, czy się zastosuje do zaleceń, by nie narażać innych na ryzyko zakażenia.

"Brak danych działa na naszą niekorzyść". "Wiemy niestety, że nic nie wiemy"

Czym taka niewiedza grozi społeczeństwu i systemowi ochrony zdrowia?

Immunolog i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19 doktor Paweł Grzesiowski wyjaśnia: - Brak danych działa na naszą niekorzyść. Jeśli nie mamy informacji o krążącym wirusie, to zwiększoną skalę zakażeń zobaczymy dopiero po przyjęciach do szpitali, czego byśmy zdecydowanie chcieli uniknąć. Brak testów na masową skalę powoduje, że informacja o rozprzestrzenianiu się wirusa w danym momencie właściwie nie istnieje - mówi.

- Testowanie, czyli podstawowy element, który miał działać jako prewencja i wczesne wykrywanie nawet u bezobjawowych, w ogóle w tej chwili już nie działa. Polska poszła w kierunku całkowitego uwolnienia - nie mamy już obowiązkowych masek (wyjątkiem są podmioty lecznicze - red.), kwarantanny i izolacji. Moim zdaniem ta decyzja się na nas zemści - stwierdza doktor Grzesiowski. Na poparcie swoich słów przytacza sytuację, jaką obserwuje się już w Europie Zachodniej. - Rosną liczby zakażeń i zgonów z COVID-19 w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, we Włoszech i Austrii, czyli w tych krajach, które odeszły od procedur przeciwpandemicznych. Skutkiem całkowitego rozluźnienia zasad przeciwpandemicznych jest to, że wirus cały czas jest aktywny - stwierdza ekspert.

Z kolei wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. Tomasz Dzieciątkowski tak odpowiada na pytanie Konkret24: - Co wiemy? Dysponując niedoszacowanymi danymi, wiemy niestety, że nic nie wiemy. Bez wątpienia nie mamy końca pandemii wbrew oświadczeniom pana ministra, bo to nie ministrowie zdrowia poszczególnych krajów decydują o końcu pandemii. Osobą kompetentną w tej materii jest dyrektor generalny WHO i to on może powiedzieć, czy pandemia uległa zakończeniu, czy nie. Owszem, mamy najprawdopodobniej do czynienia ze stopniowym wygasaniem pandemii, ale to absolutnie nie znaczy, że powinniśmy przestać uważać na COVID-19.

- Niezależnie od komunikatów, a szczególnie w sytuacji, gdy nie mamy wiarygodnych statystyk pandemicznych, warto nadal uważać na siebie i swoich bliskich - zaleca dr Dzieciątkowski. - Nośmy maseczki prawidłowo i nie dlatego, że ktoś tak zarządził, tylko zdroworozsądkowo. Trzymajmy dystans społeczny, jeśli mamy taką możliwość. Szczepmy się przed kolejnym sezonem jesienno-zimowym przeciwko SARS-CoV-2, ale także i przeciwko grypie, z której darmowych szczepień, moim zdaniem bardzo niesłusznie, wycofał się niedawno polski rząd - stwierdza. I dodaje: - To właśnie te dwa wirusy będą powodowały poważne zakażenia w sezonie jesienno-zimowym. Będą dawały podobne, aczkolwiek różne objawy oraz powodowały sporo nieprzyjemnych komplikacji i powikłań, których mimo wszystko lepiej uniknąć.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Wojtek Jargiło/PAP

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24