Ustawa budżetowa w Trybunale Konstytucyjnym w trybie następczym. Czym on jest i co oznacza

Źródło:
Konkret 24
Prezydent zdecydował w sprawie ustawy budżetowej
Prezydent zdecydował w sprawie ustawy budżetowej TVN24
wideo 2/6
Prezydent zdecydował w sprawie ustawy budżetowej tvn24

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową, ale zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Według premiera jest to "bez znaczenia". Czy rzeczywiście? Czym jest tryb następczy i jakie są możliwe scenariusze, wyjaśniają eksperci.

Prace nad ustawą budżetową na 2024 rok parlament zakończył 24 stycznia. Tego samego dnia marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że przekazał tę ustawę do prezydenta. Andrzej Duda w środę, 31 stycznia, oświadczył, że podpisał ustawę budżetową na 2024 rok, ale jednocześnie zdecydował o skierowaniu jej i dwóch innych ustaw podpisanych tego dnia w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego.

W komunikacie Kancelaria Prezydenta RP wyjaśnia, że stało się tak "z uwagi na wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia ww. ustaw tj. brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika". To politycy PiS prawomocnie skazani 20 grudnia 2023 roku, a ułaskawieni 23 stycznia 2024 roku przez prezydenta. W wyniku prawomocnego skazania utracili poselskie mandaty, lecz prezydent się z tym nie zgadza. W komunikacie kancelarii o podpisaniu przez Andrzeja Dudę trzech ustaw i skierowaniu ich do TK poinformowano: "Analogiczne działania będą podejmowane przez Prezydenta RP każdorazowo w przypadku uniemożliwienia Posłom wykonywania ich mandatu, pochodzącego z wyborów powszechnych".

Ustawy, w sprawie których zdecydował 31 stycznia Andrzej Duda to:

  • Ustawa budżetowa na rok 2024 z dnia 18 stycznia 2024 r.
  • Ustawa z dnia 16 stycznia 2024 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024 r.
  • Ustawa z dnia 16 stycznia 2024 r. o zmianie ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Do decyzji prezydenta odniósł się premier Donald Tusk. "Budżet podpisany i o to chodziło. Reszta bez znaczenia. Pieniądze trafią do ludzi, nic tego nie zatrzyma" – napisał w serwisie X. Minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z tvn24.pl powiedział: "Najważniejsze jest to, że budżet jest podpisany".

Ruch prezydenta na gorąco komentowali politycy. Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz kpiła w poście na platformie X, że "Trybunał Przyłębskiej niedługo będzie orzekał czy mamy lato czy zimę". "Budżet jest podpisany. Będą podwyżki dla nauczycieli, podwójna waloryzacja rent i emerytur, program Aktywna Mama i wiele dobrych zmian. Dublerzy tego nie zablokują" - napisała (pisownia postów oryginalna). Senator Krzysztof Kwiatkowski przypomniał wydarzenia z 2016 roku, gdy "posłowie PiS zabarykadowali się w Sali Kolumnowej i przegłosowali budżet w 236 osób" i "uniemożliwiono wtedy głosowanie ponad 200 posłom opozycji". "Wtedy nie skierował Pan budżetu do TK, teraz upomina się Pan o brak możliwości udziału 2 posłów. Kpina" - podsumował.

Mimo informacji Kancelarii Prezydenta o "wątpliwościach związanych z prawidłowością procedury uchwalenia ustaw" Andrzej Duda w wygłoszonym następnego dnia (1 lutego) oświadczeniu stwierdził, że "rząd będzie mógł realizować te zobowiązania, które podjął, te zobowiązania, które wpisał do ustawy budżetowej". "Cieszę się, że taka możliwość będzie" - podkreślił.

Jaka jest więc przyszłość ustawy budżetowej oraz dwóch innych, które trafiły do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym? Czy rzeczywiście, jak napisał premier Tusk, "reszta [jest] bez znaczenia"? Możliwe scenariusze przedstawiają eksperci, których Konkret24 poprosił o konsultację.

Tryb następczy: wniosek rozpatruje pięciu sędziów, nie ma wyznaczonego terminu

Procedurę uchwalania ustawy budżetowej - także w przypadku przesłania jej do TK - opisuje Konstytucja RP. Zgodnie z jej zapisami, gdy marszałek Sejmu przedstawia uchwaloną ustawę do podpisu prezydentowi, ten może: podpisać ustawę; zawetować ją; nie zdecydować się na podpisanie i skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego (kontrola prewencyjna na podstawie 122 ust. 3 konstytucji); podpisać ustawę i skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego (kontrola następcza na podstawie art. 191 ust. 1 konstytucji).

Przy czym o ile w trybie prewencyjnym ustawą zajmuje się pełny skład TK (co najmniej 11 z 15 sędziów), to wniosek w trybie kontroli następczej trybunał rozpatruje tylko w składzie pięcioobowym.

Warto zwrócić uwagę, że wniosek prezydenta o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją - bez względu na to, czy złożony przed, czy po podpisaniu ustawy - może dotyczyć wybranych przepisów danej ustawy, a nie całej. W przypadku decyzji prezydenta z 31 stycznia tak się nie stało.

Adwokatka dr Monika Haczkowska z Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego w opinii dla Konkret24 zauważa, że w przypadku kontroli prewencyjnej Trybunał Konstytucyjny ma dwa miesiące na wydanie orzeczenia, ale przy kontroli następczej nie jest związany tym terminem. Ekspertka przypomina, że przed wydaniem orzeczenia TK istnieje domniemanie konstytucyjności ustawy. Wyjaśnia, że TK z reguły bada, czy nie została naruszona procedura i czy zachodzi zgodność materialna z konstytucją. Podkreśla, że w przypadku ostatniego wniosku prezydenta nie wiemy jednak, o zbadanie jakiej kwestii zawnioskował Andrzej Duda.

Doktor Mateusz Radajewski z Katedry Prawa Uniwersytetu SWPS w analizie dla Konkret24 pisze: "Jeżeli Prezydent zakwestionował wyłącznie proceduralne aspekty uchwalenia ustawy budżetowej, to TK może jedynie stwierdzić, że cała ustawa budżetowa jest zgodna albo niezgodna z Konstytucją". I dalej: "Jeśli więc TK przychyliłby się do wątpliwości Prezydenta, oznaczałoby to stwierdzenie niekonstytucyjności całości ustawy budżetowej".

Niekonstytucyjność ustawy budżetowej: co wtedy? Projekt rządowy, ustawa o prowizorium budżetowym

Jak jednak pisze dr Radajewski: "jeszcze nigdy w historii nie doszło do stwierdzenia niekonstytucyjności całości ustawy budżetowej, zwłaszcza po jej podpisaniu, a zatem już w czasie jej obowiązywania". Co wtedy? "Takie rozstrzygnięcie w normalnych warunkach implikowałoby konieczność przygotowania nowego projektu ustawy, a następnie uchwalenia go przez parlament" - odpowiada.

Doktor Monika Haczkowska przypomina: - Do tej pory, jeżeli trybunał stwierdził niekonstytucyjność ustawy ze względu na niezachowanie procedury, to nie ze względu na niepełną obsadę Sejmu. A były takie sytuacje: w przypadku śmierci lub otrzymania nominacji danej osoby na inny urząd. Takich sytuacji mieliśmy naprawdę wiele. Trybunał orzekał o niezgodności pod względem proceduralnym na przykład, gdy okazało się, że Senat wniósł poprawki, jednak wykroczył poza zakres swoich kompetencji albo nie można było wnieść pewnych poprawek w trzecim czytaniu. To były tego typu sprawy i nie było ich dużo.

Lecz i ona przyznaje, że może się zdarzyć, iż TK orzeknie, że ustawa jest w całości niezgodna z konstytucją ze względu na uchybienia proceduralne. Może także stwierdzić częściową niezgodność ustawy z konstytucją - wtedy, kiedy odnosiłby się do przesłanek materialnych, a nie proceduralnych.

Pytana o scenariusz po tym, gdy Trybunał Konstytucyjny stwierdza niekonstytucyjność całej ustawy budżetowej, odpowiada: - Rząd przygotowuje nową ustawę, ale nie ustawę budżetową, tylko ustawę o prowizorium na kilka miesięcy albo na pół roku. Procedura jest dokładnie taka sama: odbywają się trzy czytania w Sejmie, przesłanie do akceptacji senatorów, a później do prezydenta. Terminy są takie same, tu nic innego nie może się wydarzyć. Jeśli Trybunał Konstytucyjny wydaje orzeczenie o niekonstytucyjności ustawy, w tym przypadku budżetowej, wówczas ustawa przestaje obowiązywać zostaje 'wyrzucona' z systemu prawnego.

Ekspertka wskazuje na odpowiedni przepis Konstytucji RP:

(...) 3. W wyjątkowych przypadkach dochody i wydatki państwa w okresie krótszym niż rok może określać ustawa o prowizorium budżetowym. Przepisy dotyczące projektu ustawy budżetowej stosuje się odpowiednio do projektu ustawy o prowizorium budżetowym. 4. Jeżeli ustawa budżetowa albo ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy.

Konstytucjonalista doktor Kamil Stępniak spodziewa się wydania przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia o konstytucyjności lub niekonstytucyjności całej ustawy. Prezydent zaskarżył bowiem tryb procedowania ustaw, w tym ustawy budżetowej, bo stoi na stanowisku, że w uchwalaniu budżetu nie uczestniczyły osoby, które są posłami. - Takie orzeczenie byłoby jednak z punktu widzenia konstytucyjnego aberracją - uważa dr Stępniak. - Konstytucja przewiduje kworum, by uchwalać dane ustawy. Sporna kwestia dwóch osób nie może na to wpłynąć - argumentuje.

Uważa, że w przypadku orzeczenia trybunału o niekonstytucyjności ustawy budżetowej dojdzie do bezprecedensowej sytuacji. - W doktrynie przyjmuje się, że na okres krótszy niż rok powinna być to raczej ustawa o prowizorium - przyznaje dr Stępniak. Lecz według niego mimo ewentualnej konieczności uchwalenia nowych przepisów rząd nie będzie miał związanych rąk. - Będziemy mieli sytuację przejściową i rząd w międzyczasie będzie pracował na projekcie budżetu - wyjaśnia.

Natomiast dr Radajewski tłumaczy, że w przypadku, gdy TK orzeknie o niezgodności całości ustawy z konstytucją, nie może narzucić rządowi terminu ewentualnego przygotowania nowego projektu ustawy i uchwalenia go przez parlament. "Skoro jednak uchwalenie ustawy budżetowej jest obowiązkiem, należałoby przyjąć, że skuteczne stwierdzenie niekonstytucyjności budżetu oznaczałoby konieczność niezwłocznego rozpoczęcia prac nad nową ustawą. Warto zwrócić uwagę, że jeżeli jedyną podstawą stwierdzenia takiej niekonstytucyjności byłyby wady proceduralne na etapie sejmowym, rząd mógłby zgłosić od razu ten sam projekt budżetu co poprzednio" - wyjaśnia. "Jeżeli TK uznałby skutecznie, że budżet został uchwalony w niekonstytucyjnym trybie, należałoby przyjąć, że ta ustawa nigdy nie obowiązywała" - pisze dr Radajewski. - "W orzecznictwie TK już wiele lat temu sformułowana została bowiem teza, że naruszenie procedury uchwalania ustaw skutkuje tym, że do uchwalenia ustawy tak naprawdę nie doszło. Do czasu ponownego uchwalenia ustawy budżetowej należałoby więc stosować zasadę z art. 219 ust. 4 Konstytucji i prowadzić gospodarkę finansową na podstawie rządowego projektu budżetu".

Problem obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego

"Obecnie sytuację komplikować mogą wątpliwości co do statusu orzeczenia TK w tej sprawie, które może być nieuznawane przez część organów państwa. Jeśli Prezydent podtrzyma praktykę odsyłania do TK każdej ustawy, Trybunał będzie stwierdzał ich niekonstytucyjność, a organy państwa będą kwestionować wyroki w tych sprawach, może dojść do chaosu prawnego na jeszcze większą skalę niż dotychczas" - przestrzega jednak w analizie dla nas dr Radajewski.

Również dr Stępniak zwraca uwagę, że wiele może zależeć od składu, w jakim trybunał będzie orzekał. - Jeżeli będą dublerzy, to będzie tak jak gdyby pan albo ja założylibyśmy togę sędziego i orzekali o budżecie - ocenia w rozmowie z Konkret24. - W związku z powyższym możliwy jest scenariusz, że rząd takiego rozstrzygnięcia nie uzna - dodaje.

Jednak dr Haczkowska uważa: "Mimo wielu wątpliwości co do tożsamości konstytucyjnej obecnego Trybunału, rząd nie może ignorować faktu, że takie orzeczenie zostało przez Trybunał wydane". Jej zdaniem Rada Ministrów może działać na podstawie projektu ustawy budżetowej ze względu na konieczność zachowania ciągłości. "To jest szczególna sytuacja. Zazwyczaj mówimy, że ustawa obowiązuje, ma moc aktu powszechnie obowiązującego dopiero wtedy, gdy przejdzie cały proces legislacyjny. Ustawa budżetowa to jedyny przypadek, w którym twórcy konstytucji wprowadzili takie zabezpieczenie" - podkreśla.

Jak często prezydenci korzystali z trybu następczego

Andrzej Duda nie po raz pierwszy złożył w trybie następczym wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją. Według danych na stronie prezydent.pl postąpił tak dotychczas 12 razy. Również poprzedni prezydenci korzystali z tej ścieżki prawnej. Jak wynika z informacji na archiwalnych stronach prezydenta, podczas jednej kadencji prezydent Bronisław Komorowski co najmniej 15 razy kierował ustawy do TK, w tym siedem razy sięgał po tryb kontroli następczej. Z kolei prezydent Lech Kaczyński składał 19 razy wnioski do TK, w tym tylko trzy dotyczyły już podpisanych ustaw.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Czym jest tryb następczy i jak go stosowali ostatni prezydenci?

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret 24

Pozostałe wiadomości

Jedni żołnierze wbiegają na zbocze, a inni stojący u góry rzucają w nich kamieniami. Potem wszyscy walczą wręcz, okładając się metalowymi pałkami. Opublikowane w sieci nagranie z takiej bitwy wzbudza zainteresowanie i pytania internautów. Nie wszyscy wierzą, że to starcie wojsk dwóch atomowych mocarstw - czyli "czwarta wojna światowa". Wyjaśniamy.

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24