FAŁSZ

Pentagon przyznał się do laboratoriów w Ukrainie? O czym jest dokument Departamentu Obrony

"Pentagon przyznaje się do 46 biolabów w Ukrainie". Co tak naprawdę jest w dokumencie Departamentu Obrony?Shutterstock

Amerykański Departament Obrony miał rzekomo przyznać, że prowadził w Ukrainie 46 laboratoriów pracujących nad bronią biologiczną. Zdaniem internautów rozpowszechniających ten przekaz uzasadnia to rosyjską agresję na Ukrainę. Wyjaśniamy, o czym napisano w rządowym dokumencie.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Zagraniczni i polscy internauci triumfują, powołując się na pismo amerykańskiego Departamentu Obrony, w którym - według ich interpretacji - Stany Zjednoczone przyznają, że mają w Ukrainie swoje laboratoria. Dla internautów jest oczywiste, że Amerykanie od dawna pracowali tam nad bronią biologiczną, więc tym samym rosyjska agresja na Ukrainę była uzasadniona.

Czy jednak opublikowany przez Pentagon dokument zawiera to, co widzą w nim internauci?

"Kolejna teoria spiskowa okazała się prawdą"

"Pilne! Pentagon w końcu pryznaje, że jest 46 ufundowanych przez amerykańskie wojsko biolabów na Ukrainie" - to najpopularniejszy anglojęzyczny wpis na ten temat (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Podzieliło się nim dalej ponad 2 tys. innych użytkowników Twittera.

To tylko jeden z wpisów na ten temat. Komentujący skupiali się na liczbie 46 działających rzekomo w Ukrainie laboratoriów pracujących nad bronią biologiczną. "Pentagon przyznaje się, że na Ukrainie jest 46 biolabów jako częśc projektu pozbycia się broni masowej zagłady. 46 biolabów. 46"; "Widzę, że teraz pentagon przyznaje się do prowadzenia 46 biolabów na Ukrainie z niebezpiecznymi patogenami. I to nie jest rosyjska propoganda"; "Kolejna teoria spiskowa została właśnie potwierdzona przez informację Pentagonu"; "Pentagon przyznaje się do 46 biolabów na Ukrainie. To był prawdziwy powód ataku Putina na Ukrainę" - te tweety miały tysiące polubień i reakcji.

Jackson Hinkle, jeden z popularnych, amerykańskich youtuberów, apeluje nawet o odblokowanie konta w serwisie Twitch (przeznaczonym głównie dla graczy) "z uwagi na to, że zarówno Pentagon jak i obecna wicesekretarz stanu Victoria Nuland przyznają, że USA prowadzą biolaby na Ukrainie". Wcześniej informował o rosyjskich dokumentach mających udowadniać, że Amerykanie pracowali na Ukrainie nad bronią biologiczną. Został zablokowany za rozpowszechnianie dezinformacji.

fałsz

Internauci są przekonani, że mieli rację w sprawie laboratoriów broni biologicznej w UkrainieTwitter

Doniesienia zza oceanu trafiły też do polskich mediów społecznościowych, gdzie także są ochoczo komentowane. "Po wielokrotnym zaprzeczaniu istnieniu ukraińskich biolabów, Pentagon w końcu przyznaje się do prowadzenia 46 z nich"; "W dzisiejszych czasach trzeba być na serio kreatywnym żeby wymyślać nowe 'teorie spiskowe', które nie okazują się w krótkim czasie prawdą"; "A wyzywali mnie od ruski onuc"; "Kolejna teoria spiskowa okazała się prawdą" - to wpisy na polskim Twitterze.

Stara narracja rosyjskiej propagandy

Opisywaliśmy już w Konkret24, że przekaz o amerykańskich, tajnych laboratoriach na Ukrainie wytwarzających broń biologiczną jest narracją rosyjską i to jedną z najbardziej popularnych.

Informowały o niej już wielokrotnie zagraniczne portale fact-checkingowe. Przykładowo serwis PolitiFact zauważył w artykule z 25 lutego, że przekaz o tajnych laboratoriach krążył w rosyjskich państwowych mediach na tygodnie przed lutową inwazją. Powoływał się na opinię amerykańskiego ośrodka analitycznego Atlantic Council na temat rozpowszechnianych na Ukrainie podobnych przekazów rosyjskiej propagandy. Według nich, w tych laboratoriach przeprowadza się eksperymenty na ukraińskich obywatelach. O podobnych fałszywych przekazach wielokrotnie informował unijny zespół East StratCom Task Force, który zajmuje się identyfikacją dezinformacji.

Co znajduje się w dokumencie Pentagonu?

Internauci powołują się na dokument opublikowany 9 czerwca 2022 roku na stronach amerykańskiego Pentagonu. Jego tytuł można przetłumaczyć: "Broszura informacyjna na temat wspólnych wysiłków podejmowanych z Ukrainą, Rosją i innymi krajami byłego Związku Radzieckiego w celu zmniejszenia zagrożenia bronią masowego rażenia".

Dokument na początku opisuje historię i osiągnięcia "współpracy USA ze społecznością międzynarodową w celu zmniejszenia zagrożeń jądrowych, chemicznych i biologicznych na Ukrainie, w Rosji i innych krajach byłego Związku Radzieckiego". Tłumaczy, że ten program po inwazji Rosji na Ukrainę jest przez Rosję przy wsparciu Chin podważany poprzez dezinformację, a ponadto podważane jest zaufanie do podmiotów, które go realizują. Dokument opisuje sukcesy prowadzonego programu. Wymienia między innymi broń, która została zniszczona.

Pentagon w dokumencie docenia pracę Ukrainy na rzecz redukcji broni masowego rażenia. Podkreśla, że nie rozwija żadnych programów broni masowego rażenia, co potwierdzała między innymi 11 i 18 marca 2022 roku Wysoka Przedstawiciel Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Rozbrojenia. Izumi Nakamitsu, stwierdziła, że ONZ nie wie o żadnych programach broni biologicznej na Ukrainie. Zostało to powtórzone 13 maja 2022 roku przez jej zastępcę. "Obecnie współpraca na Ukrainie polega na pokojowych wysiłkach na rzecz poprawy bezpieczeństwa jądrowego i radiologicznego, nadzoru nad chorobami, bezpieczeństwa chemicznego i gotowości do reagowania na epidemie i pandemie, takie jak COVID-19" - czytamy w dokumencie Pentagonu.

Rzeczywiście, wymieniona jest w nim liczba 46, ale to łączna liczba ukraińskich laboratoriów, placówek zdrowia i diagnostycznych, które są w dokumencie określone jako "pokojowe" (ang. peaceful), czyli nie rozwijają żadnego z rodzajów broni masowego rażenia. Pentagon tłumaczy, że "zapewnia wsparcie" (ang. providing support) dla nich. Ta współpraca ma przynieść poprawę bezpieczeństwa biologicznego Ukrainy, ochronę i nadzór nad chorobami ludzi, jak i zwierząt.

Pentagon ocenia, że ta współpraca - prowadzona często z organizacjami międzynarodowymi takimi jak Światowa Organizacja Zdrowia i Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt - "zaowocowała bezpieczniejszym i skuteczniejszym nadzorem nad wykrywaniem chorób". Na dodatek "ukraińscy naukowcy działali zgodnie z najlepszymi międzynarodowymi praktykami i normami (...) szeroko rozpowszechniając wyniki swoich badań i zdrowia publicznego".

W dokumencie podkreślono, że to Ukraina jest właścicielem i operatorem laboratoriów zdrowia publicznego i powiązanej infrastruktury i "Stany Zjednoczone są dumne ze współpracy i pomocy we wspieraniu tej infrastruktury". Pentagon informuje, że te obiekty działają tak samo, jak inne tego typu miejsca na całym świecie. Przekazywanie im przez Stany Zjednoczone sprzętu i prowadzenie szkoleń podlega ścisłej kontroli, przepisom krajowym, a także regulacjom międzynarodowym, co zapewnia transparentność.

"Tajne laboratoria"

Informacje zawarte w dokumencie Pentagonu są zgodne z wyjaśnieniami składanymi dotąd przez przedstawicieli amerykańskich władz. W lutym 2022 roku w rozmowie z portalem PolitiFact Andy Weber, członek Rady Dyrektorów Stowarzyszenia Kontroli Zbrojeń w USA i były asystent sekretarza obrony ds. programów obrony nuklearnej, chemicznej i biologicznej, zaprzeczył istnieniu amerykańskich wojskowych laboratoriów w Ukrainie.

Wyjaśniał, że amerykański Departament Obrony rzeczywiście współpracuje z ukraińskim ministerstwem zdrowia w ramach tzw. Programu Współpracy w Redukcji Zagrożeń. Program jest jawny i działa od 1991 roku. Jego celem było zmniejszenie zagrożenia związanego z istniejącą bronią masowego rażenia. Współpraca z Ukrainą trwa od 2005 roku i ma na celu wsparcie techniczne ukraińskich laboratoriów wykorzystywanych przez służbę zdrowia.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+