Jednym z najczęściej zadawanych dziś pytań z związku z COVID-19 jest to, czy wcześniejsza infekcja chroni przed kolejną. Według pracującego nad szczepionką profesora z Uniwersytetu Wirginii obecność przeciwciał w organizmie wcale nie daje gwarancji, że dana osoba jest już niepodatna na koronawirusa SARS-CoV-2.

William Petri jest profesorem wydziału medycznego Uniwersytetu Wirginii. Jego obszar badawczy to immunologia i patogeneza molekularna zakażeń jelitowych. Obecnie pracuje nad szczepionką na COVID-19 w Infectious Disease Research Institute na Uniwersytecie Waszyngtonu w Seattle. Poniższy tekst jest przedrukiem opracowania przygotowanego przez Williama Petriego dla portalu The Conversation.

"Osiągnęliśmy pierwszy kamień milowy". Naukowcy z Poznania opracowali testy immunologiczne

Odpowiedzi na najczęstsze pytania dotyczące testów i odporności na koronawirusa

Jestem lekarzem-naukowcem, mam doktorat z mikrobiologii i ukończone studia medyczne. Moją specjalizacją kliniczną jest medycyna wewnętrzna, w szczególności zajmuję się chorobami zakaźnymi. Pracuję nad przygotowaniem szczepionki na COVID-19, jednocześnie opiekując się hospitalizowanymi pacjentami. Oto moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące testów i tego, co mogą one powiedzieć o odporności.

Jakie są rodzaje testów na COVID-19?

Test PCR (PCR - łańcuchowa reakcja polimerazy - red.) wykonywany po pobraniu wymazu z nosa, który wszyscy widzieliśmy w wiadomościach, i który wykonano u 26,7 mln Amerykanów (dane na 19 czerwca - red.), pokazuje, czy jesteś obecnie zakażony nowym koronawirusem wywołującym COVID-19. Ten test wykrywa kod genetyczny wirusa SARS-CoV-2 w twoim organizmie. Jeśli masz pozytywny wynik testu PCR, masz nie tylko infekcję, ale potencjalnie zakażasz innych i powinieneś pozostać w izolacji do wyzdrowienia.

Dla odmiany test na obecność przeciwciał określa, czy miałeś COVID-19 w przeszłości. Mierzy on odpowiedź immunologiczną twojego organizmu na infekcję, która to odpowiedź pojawia się w ciągu kilku dni lub tygodni po rozpoczęciu infekcji. Przeciwciała mogą się pojawić po ustąpieniu infekcji, a nawet wtedy, gdy nadal jesteś zakażony.

Czy układ odpornościowy może wyleczyć COVID-19?

Odpowiedź na to pytanie to głośne: tak.

We wszystkich przypadkach, z wyjątkiem niewielkiej ich części - może jednego na 100, układ odpornościowy naturalnie eliminuje SARS-CoV-2 z organizmu. To bardzo dobry prognostyk dla rozwoju szczepionki, ponieważ przygotowanie skutecznego preparatu powinno być znacznie łatwiejsze niż w przypadku wirusa HIV lub zapalenia wątroby typu C, kiedy to układ odpornościowy często (w przypadku zapalenia wątroby typu C) lub prawie zawsze (w przypadku HIV) zawodzi. SARS-CoV-2 różni się od tych dwóch wirusów tym, że posiada tzw. mechanizm korekty - gen, który zapobiega powstawaniu mutacji podczas replikacji wirusa.

Testy na obecność przeciwciał COVID-19 coraz popularniejsze

Czy przeciwciała zapobiegają nowej infekcji koronawirusowej?

Odpowiedź brzmi: być może.

Wiemy, że przeciwciała mogą zneutralizować koronawirusa. To znaczy, że mogą zapobiec przedostaniu się wirusa do ludzkiej komórki i wywołaniu infekcji. Ale nie każde przeciwciało jest w równym stopniu zdolne powstrzymać wirusa przed spowodowaniem infekcji.

Najlepszymi przeciwciałami są te, które unieszkodliwiają domenę wiążącą receptor (receptor-binding domain, RBD) białka kolczastego nowego koronawirusa, które to białko łączy się z receptorem ACE2 komórki gospodarza. RBD znajduje się na szczycie białka kolczastego i jest częścią tego białka, które łączy się z ACE2. Przeciwciała przeciwko RBD blokują pierwszy etap infekcji wirusowej, czyli moment, w którym koronawirus przyczepia się do błony komórkowej.

W poszukiwaniu szczepionki

Jeśli mój test na przeciwciała jest pozytywny, czy jestem odporny?

Kolejne: być może.

Interpretację pozytywnego testu na obecność przeciwciał zaciemnia fakt, że nie wiemy jeszcze, czy przeciwciała przeciwko RBD sprawiają, że ludzie stają się odporni. Nie wiemy również, ile tych przeciwciał potrzeba do zapewnienia ochrony.

Dodatkowym utrudnieniem jest to, że nie wszystkie testy na obecność przeciwciał COVID-19 mierzą przeciwciała przeciwko RBD. Niektóre testy mierzą przeciwciała przeciwko częściom wirusa, które nie są potrzebne do wejścia do komórki. Te przeciwciała, które nie działają przeciwko RBD, rozpoznają wirusa, ale nie powstrzymają go przed zakażeniem ludzkich komórek i wywołaniem infekcji wirusowej.

Zatem tylko przeciwciała, które blokują białko kolczaste przed połączeniem z receptorem ACE2, gwarantują odporność. I tylko testy na obecność przeciwciał, które mierzą ich ilość, są w stanie przewidzieć odporność.

Lepiej poznamy zdolność przeciwciał przeciwko RBD do ochrony przed infekcją tego lata, kiedy rozpoczną się duże badania nad szczepionką, ich trzecia faza. Wynika to z faktu, że szczepionki te są przeznaczone do wytwarzania przeciwciał przeciwko RBD.

Czy powinienem zrobić test na przeciwciała?

Jeśli jesteś ciekawy, czy miałeś COVID-19 w przeszłości, to tak, to ma sens. Miej jednak świadomość, że niektóre z dotychczas wykonanych testów wykazały wiele wyników fałszywie dodatnich.

O wynikach testów fałszywie dodatnich czytaj w Konkret24.

Jeśli masz przeciwciała, nie zakładaj, że jesteś niepodatny na nowego koronawirusa; możesz być tak samo podatny jak ktoś, kto nie ma przeciwciał.

Nawet jeśli masz przeciwciała, noszenie maski w zamkniętych przestrzeniach i utrzymywanie dystansu społecznego jest nadal kluczowe dla nas wszystkich zmagających się z ciągłym zagrożeniem pandemią.


Artykuł Williama Petri, pracownika naukowego Uniwersytetu Wirginii, został opublikowany w portalu The Conversation". Tłumaczenie zamieszczamy na podstawie licencji Creative Commons.

Autor:  William Petri (tłum. Krzysztof Jabłonowski)
Źródło:  The Conversation; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe

Ojciec prezydenta o "zaraźliwym zjawisku homoseksualizmu". Sprawdzamy, co na to nauka

Czy homoseksualizm może być zaraźliwy? Czy tylko nikły procent homoseksualistów jest nimi z powodów genetycznych, a reszta z powodów hormonalnych lub kulturowych? Tak sugeruje prof. Jan Duda, ojciec prezydenta, w wywiadzie dla "Newsweeka". Swoje tezy podpiera raportem naukowym z magazynu "Science". Na prośbę Konkret24 eksperci sprawdzili, czy prof. Duda prawidłowo interpretuje ustalenia naukowców.

Mamy "zimne ocieplenie"? Zimny sierpień pokazał, że klimat a pogoda to co innego

"Będziemy walczyć z globalnym oziębieniem" - kpił jeden z uczestników internetowej dyskusji, w której przekonywano, że tegoroczny zimny sierpień pokazał, iż tezy o globalnym ociepleniu są przesadzone. Tymczasem wszystkie najnowsze dane ekspertów potwierdzają, że zmagamy się z negatywnymi skutkami ocieplenia klimatu.

Korwin-Mikke: "na Antarktydzie przyrasta lodu". Teza nie do obrony

Na Antarktydzie przybywa lodu - twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Jego zdaniem masę lodu na tym kontynencie odnawia para wodna przenosząca się z innych rejonów globu. Według posła podnoszenie się poziomu wód nie jest więc poważnym problemem. Poproszony przez Konkret24 o opinię badacz lodowców tłumaczy, czemu ta teza jest nie do obrony i dlaczego na Antarktydzie lodu ubywa.

"Z tym magnesem, co się przyczepia po szczepieniu, to ściema"? Tak. Akcja #magnetchallenge jest manipulacją

"Co jest w tych szczepionkach i jaki ma cel, że to się magnesuje?" - pytają internauci, rozsyłając w sieci filmy, na których widać, jak magnes przylega do miejsca szczepienia przeciwko COVID-19. Akcja #magnetchallenge prowadzona w sieci podsyca strach przed szczepieniami. Prawda jest taka, że w szczepionkach przeciw COVID-19 nie ma żadnych metali, a sztuczkę z magnesem może zrobić każdy.

Plastik, kreda, klej w jedzeniu? "Testy" żywności wprowadzające w błąd

Podpalanie topionego sera, podgrzewanie tabletek z witaminami, skrapianie lodów cytryną i inne tego typu "testy" pokazane w popularnym wideo mają udowadniać, które produkty są naturalne, a które przetworzone. Lecz jedyne, co ten film udowadnia, to fakt, że mieszając trochę prawdy z nieprawdą, łatwo wprowadzić w błąd.

Maska i dym. To nie jest dowód, że maseczki nie chronią przed COVID-19

Kłęby dymu wydobywające się spod maseczki na twarzy - pokazujący to film na YouTube i nagrania udostępniane w mediach społecznościowych mają udowadniać, że maski nie chronią przed rozprzestrzenianiem się wirusa. Eksperci tłumaczą, dlaczego te filmy wprowadzają w błąd.