Zgony w maju w Polsce. Eksperci: wahnięcia zbyt małe, aby mówić o nich jako o skutkach epidemii


Według danych Ministerstwa Cyfryzacji w maju tego roku w Polsce zanotowano o ponad 300 zgonów więcej niż rok wcześniej. Eksperci oceniają jednak, że ta różnica jest zbyt mała, aby móc wyciągać z niej szersze wnioski. – Jeśli będą duże zmiany, to w drugiej połowie roku – ocenia jeden z nich.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W maju 2020 według oficjalnych ministerialnych danych, na COVID-19 zmarło w Polsce 420 osób. Było to niecałe 200 zgonów mniej niż w kwietniu tego roku.

Jak pisaliśmy już na Konkret24, mimo trwającej epidemii w kwietniu 2020 w Polsce łącznie umarło jednak o ponad 3 tysiące osób mniej niż w kwietniu 2019.

"Epidemia jest, była i będzie"
"Epidemia jest, była i będzie"tvn24

Epidemiolodzy tłumaczyli wtedy, że jeśli chodzi o zagrożenie życia, wirus jest tylko jednym z czynników i niekoniecznie tym najgroźniejszym. Na mniejszą liczbę zgonów mogły wpłynąć m.in. niższa zachorowalność na grypę, łagodniejsza zima i ograniczenia w przemieszczaniu się (a co za tym idzie, spadek liczby wypadków).

Dane przesłane nam przez Ministerstwo Cyfryzacji za maj 2020 pokazują, że w zeszłym miesiącu tendencja się odwróciła, choć wskaźnik nie odbiegł znacząco od średniej z poprzednich lat (był jednakże w bieżącym roku najwyższy w porównaniu z majem lat 2015-2019).

W porównaniu do maja 2019 w Polsce zmarło o ponad 300 osób więcej. Eksperci oceniają, że różnica jest na tyle mała, że bez poznania szczegółowych danych na ten moment nie można wyciągać szerszych wniosków.

Statystyki zgonów styczeń-maj w latach 2015-2020Konkret24 | Ministerstwo Cyfryzacji

Trzeci miesiąc epidemii

Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce potwierdzono 4 marca, a pierwszy zgon pacjenta z COVID-19 osiem dni później. Maj był więc trzecim miesiącem epidemii w naszym kraju. Charakteryzował się głównie wysoką liczbą zakażeń w województwie śląskim i pojedynczymi gwałtownymi wzrostami liczby chorych w innych ogniskach, takich jak fabryka mebli w Wielkopolsce.

Pod koniec miesiąca, 27 maja, minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił, że "ogromna większość Polski już ma tendencję spadkową w przebiegu epidemii", a jedynymi województwami, które jeszcze jej nie osiągnęły, są śląskie, wielkopolskie i łódzkie. "Większość zachorowań dotyczy bardzo dużych ognisk, o których państwo słyszeliście, o ogniskach w kopalniach, o ogniskach w fabryce mebli" – wyjaśniał minister, niejako podsumowując przebieg epidemii w maju.

Łącznie na Śląsku w maju odnotowano 6 tys. nowych przypadków zakażeń, z których większość pochodziła z ognisk w kopalniach. Minister zdrowia zaznaczał jednak, że górnicy w większości przechodzą zakażenie bezobjawowo. Tym samym wysoka liczba zachorowań nie przełożyła się w tej grupie na gwałtowny wzrost zgonów wywołanych COVID-19. "To jest ewenement w skali tej epidemii", przyznał na antenie radia RMF FM Łukasz Szumowski.

W maju zmarło 420 pacjentów z koronawirusem, podczas gdy w kwietniu było ich 615. Jak przełożyło się to na łączną liczbę zgonów w zeszłym miesiącu?

Niewielka różnica

Przesłane nam dane Ministerstwa Cyfryzacji pokazują, że w maju 2020 w Polsce zmarły 33 562 osoby. To więcej niż rok wcześniej w tym samym miesiącu - różnica wynosi 333 zgony.

W rozmowie z Konkret24 wicedyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego prof. Bogdan Wojtyniak przyznał, że różnice tego rzędu "są na tyle nieduże, że można nawet rozważać wpływ czynników losowych". Zastrzegł również, że "zbyt wiele czynników mogło różnić tegoroczny maj od poprzedniego maja, aby można było na tym etapie wyciągać wnioski z takich danych" i zapewnił, że te kwestie będą badane w NIZP-PZH.

Maj ubogi w zjawiska zdrowotne

Słowa prof. Wojtyniaka potwierdza pracownik Centrum Monitorowania i Analiz Stanu Zdrowia Ludności NIZP-PZH Rafał Halik. - Właściwie te majowe dane nic nowego nam nie wniosły - komentuje specjalista zdrowia publicznego. - Trzeba brać poprawkę na to, że demograficznie się starzejemy i taka różnica może być tego efektem. Choć tutaj nawet wpływ mogła mieć liczba dni roboczych w miesiącu. Na przykład fakt, że inaczej aktualizowano bazę PESEL z powodu majówki - ocenia.

Halik zaznacza jednocześnie, że maj nie jest miesiącem charakterystycznym pod kątem zjawisk zdrowotnych. - Takim newralgicznym momentem jest chociażby lato, gdzie następuje zwyżka umieralności związana z falami upałów. Może to powodować na przykład powikłania sercowo-naczyniowe, a do tego dochodzą jeszcze udary – mówi ekspert. - Wtedy zobaczymy, jak system zdrowotny poradzi sobie z tą okolicznością - dodaje.

Tym bardziej, że służba zdrowia jest teraz przeorientowana na COVID-19. To - jak wskazuje ekspert - może powodować obniżoną czujność onkologiczną, zaniedbania terapii chorób przewlekłych i tym samym negatywnie wpływa na ogólną sytuację zdrowotną ludności, szczególnie u osób wymagających stałej opieki w starszej grupie wiekowej.

- Z tym, że jeśli to da o sobie znać, to odpowiednie dane pojawią się w drugiej połowie tego roku – dodaje Halik.

Sytuacja w województwach

Poza danymi zbiorczymi Ministerstwo Cyfryzacji przekazało także majowe statystyki zgonów z podziałem na poszczególne województwa. Tutaj również nie odnotowano znaczących zmian względem tego samego miesiąca poprzedniego roku.

Zgony w maju w województwach (2018-2020)

Najwyższy wzrost wystąpił w województwie wielkopolskim, gdzie różnica wyniosła 152 osoby więcej niż rok wcześniej. Rokroczny najwyższy spadek zanotowano natomiast w województwie mazowieckim - zgonów było tam mniej o 85. W niektórych województwach - m.in. lubelskim, małopolskim czy śląskim - w maju 2020 statystyka zgonów jest gorsza niż w tym samym miesiącu w 2018 i 2019 roku.

Jak przekonywali eksperci, z którymi rozmawiał Konkret24, takie wahnięcia są jednak zbyt małe, aby móc mówić o nich jako o skutkach większych zjawisk takich jak epidemia.

Za granicą maj lepszy niż kwiecień

Statystyki dotyczące łącznej liczby zgonów stają się o tyle ważniejsze w czasie epidemii, że mogą pokazać szerszy obraz sytuacji w danym kraju. Dzieje się tak, ponieważ zawierają się w nich także te zgony, które potencjalnie nie zostały zakwalifikowane jako wywołane chorobą, a mimo tego przyczyniła się ona do śmierci danej osoby w inny sposób.

Wykresy pokazujące odstępstwa tegorocznych liczb zgonów od przeciętnych wartości notowanych w ostatnich latach pokazują także, jak dużym obciążeniem dla systemów zdrowia najbardziej dotkniętych krajów okazał się koronawirus.

W naszym artykule dotyczącym liczby zgonów w pierwszych miesiącach tego roku przedstawiliśmy m.in. wykres z Hiszpanii, gdzie notowane w marcu i kwietniu wartości znacznie przekroczyły nawet najbardziej pesymistyczne scenariusze sporządzane na podstawie danych z ostatnich lat.

Obecnie sytuacja została tam już opanowana. Jak podaje hiszpański Instytut Zdrowia, "okres nadmiernej śmiertelności" związanej z epidemią, trwał tam od 13 marca do 22 maja. Również na wykresie przedstawionym przez instytut widać, że szczyt zgonów w tym kraju definitywnie już minął, a notowane w ostatnich tygodniach wartości mieszczą się w prognozowanym przez ekspertów zakresie.

Liczba zgonów w Hiszpanii. Czarna linia - 2020 rok. Niebieskie pole - obszar między najwyższymi i najniższymi estymacjami; niebieska linia - średnia estymacjiInstituto de Salud Carlos III

Sytuacja ustabilizowała się także w Anglii i Walii, dla których tygodniowe dane dostarcza brytyjski Office for National Statistics. Tam również w okolicach 13. tygodnia roku (przełom marca i kwietnia) zaczęto notować zauważalną nadwyżkę zgonów, która swój szczyt osiągnęła w połowie kwietnia. Według najnowszych dostępnych danych w ostatnim tygodniu maja nadal umierało tam więcej osób niż rok wcześniej, ale tendencja była już wyraźnie spadkowa.

Liczba zgonów w Anglii i Walii z uwzględnieniem maja 2020Office for National Statistics | Konkret24

Epidemia trwa

Według danych Ministerstwa Zdrowia z 13 czerwca, w Polsce potwierdzono zakażenie koronawirusem u 29 017 osób, spośród których 1 237 zmarło. Najwięcej zakażonych jest na Śląsku, gdzie ogniskami są kopalnie. Łącznie do tej pory w województwie śląskim zdiagnozowano 10 682 zakażenia SARS-CoV-2. Tylko w sobotę 13 czerwca było to 209 nowych potwierdzonych przypadków. Tego dnia w całej Polsce było ich w sumie 440.

12.06.2020 | Epidemia COVID-19 wciąż trwa w Polsce. To zła wiadomość dla tych, którzy chcą wyjechać za granicę
12.06.2020 | Epidemia COVID-19 wciąż trwa w Polsce. To zła wiadomość dla tych, którzy chcą wyjechać za granicęMarzanna Zielińska | Fakty TVN

- Nie jesteśmy w stanie na ten moment przewidzieć, jak będzie przebiegać epidemia. Zwłaszcza, że pojawiają się miejscowe, nowe zachorowania i to w takich ilościach, że należy się obawiać, czy to nie rozprzestrzeni się na inne regiony Polski. Zwłaszcza, że zbliża się okres wypoczynku, zbliżają się wakacje - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 prezes Naczelnej Izby Lekarskiej profesor Andrzej Matyja. Dodał, że "lepiej być przygotowanym na drugą falę".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Andrzej Grygiel / PAP

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24